Patryk

Escada

Patryk

Escada

imię: Ola

o mnie: przeczytaj

201

O mnie

#stopbullying
#papużka

nadzieję, że zostaniesz na dłużej... ;}
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś na mój temat, to zapraszam b. serdecznie do czytania nominek, których trochę tu jest oraz do przeczytania Q&A.
A teraz kilka informacji... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Escada

Escada

Jak Wam mijają święta? Mi dość nudnawo, chociaż po prezentach u dziadka, przemknęłam... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Wpisy autora: Wróć do wszystkich wpisów
Escada

Escada

AUTOR•  

W dzień spotkania u Emili napisał do mnie przyjaciel m.in. z lat szkolnych, z którym dawno się nie widziałam. Popisaliśmy trochę, wieczorem, wróciwszy od dziadka udało nam się trochę pogadać przez telefon i stwierdziliśmy, że dobrze byłoby się spotkać. Plan początkowy zakładał wtorek, ale skończyło się na czwartku (i dobrze, bo pogoda była znacznie lepsza). Fajnie było, przeszliśmy się najpierw trochę, opowiadając świeższe i mniej świeże newsy dotyczące kilku ostatnich lat/roku, a potem poszliśmy do mojego ulubionego bistro. Nastawiłam się na sernik pistacjowy, którego dawno nie jadłam, ale nie było go, więc oboje wzięliśmy nowość w postaci lasagne z oliwą szczypiorkową… Jako 'rasowa' makaroniara, rozważałam jeszcze kilka innych rzeczy, ale lasagne była przepyszna, a oliwa szczypiorkowa to już w ogóle obłęd… 🧡🧡🧡
Potem poszliśmy do Żabki po mrożone truskawki w czekoladzie i do mnie, żeby jeszcze pogadać i skonsumować powyższe. :) ogrzaliśmy się też przy herbacie (przynajmniej ja, chociaż było mi zimno tylko w ręce).
Ogólnie było fajnie i trzeba będzie to jeszcze powtórzyć.

W piątek byłam z mamą w kinie, było super (najpierw pojechałyśmy na obiad dla Mac'a, a dopiero potem do galerii. Po filmie odwiedziłyśmy jeszcze nowootwartą cukiernię bezcukrową, Bardzo fajny dzień 🩵

Miałyśmy z Emilą plany na niedzielę, ale w sobotę dostałam info, że trzeba odwołać z przyczyn, o których wspomniała, o których tu pisać nie będę.
Z jednej strony szkoda, bo miałyśmy jechać na wystawę psów ras myśliwskich i miałam nadzieję spotkać jakichś przedstawicieli jednej z ras, a z drugiej – na 16 byliśmy zaproszeni na obchody urodzin mojego kuzyna Maćka, więc i tak ok. 15 musiałabym wracać.
Same urodziny były całkiem fajne, dopiero po 20:14 zaczęliśmy się zbierać do wyjścia. Wieczorem gadałam z M., opowiadając mu o moim pomyśle, który zrodził się po naszej rozmowie poprzedniego dnia.

Wczoraj popołudniu byłyśmy w galerii oddać kilka rzeczy i też odwiedziłyśmy tę nową kawiarnię – każda z nas wzięła co innego. Z M. rozmawialiśmy wieczorem i skończyliśmy jakoś przed północą, więc pewnie znowu się nie wyspał

Na razie to tyle, a u Was?

Odpowiedz
3
Saphira_Draco

Saphira_Draco

@Escada Jeśli o mnie chodzi to nie za wiele. Trochę chora jestem i próbuje jakoś żyć XD.
No ale cóż. Z tej okazji mam chociaż odrobinę czasu żeby pograć, więc może i nie jest tak źle.

Odpowiedz
2
WeraHatake

WeraHatake

@Escada O, fajnie, że mogłaś spotkać się z dawnym przyjacielem ^_^
O ja, coś czuję, że cukiernia bezcukrowa byłaby totalnie dla mnie – zawsze narzekam, że w słodkościach jest za dużo cukru, tak szybko się zasładzam XDD

Odpowiedz
1
Escada

Escada

AUTOR•  

Hej, co u Was? Opowiadajcie! 🩵

W ramach 'aktualizacji' moich rozmów z M. powiem, że rozmawiamy prawie codziennie, a w czwartek mieliśmy 4 rozmowy, ale w praktyce przegadaliśmy może coś ok. 2 h. Byłam w ten dzień też u Madzi, zrobiłyśmy deser z budyniem, mleczną Milką i rodzynkami, wydrukowała mi kilka rzeczy, bo nie mam Worda i jestem kompletnym beztalenciem komputerowym, a tak przynajmniej był powód do spotkania. Fajnie było. Czekając na Bolta 14 min., zadzwoniłam do M. i było ciekawie.

Wczoraj wieczorem próbowałam nagrać fragment piosenki i teoretycznie coś mi z tego wyszło, ale nie do końca tak jak bym chciała.

Dzisiaj byłam u Emili :) było super – czyli jak zwykle. Miałam pewien plan na wczoraj, gdyby udało nam się spotkać, ale nie udało się, więc i planu nawet nie zaczęłam realizować (jednak prokrastynacja i aspołeczność czasami się przydają… XD)
Na spacer poszłyśmy z Migelem i Guciem, zakończyłyśmy go wizytą w kawiarni, ale sukces był połowiczny (chciałam wypić sezonową czekoladę, ale nie było, więc…wypiłam i zjadłam inny czekoladowy twór, też chyba sezonowy, całkiem fajny), a Emila wzięła zimową herbatę (moja krew 😂)

W dużym skrócie to tyle – piszcie, co u Was! 🩵

Odpowiedz
4
Escada

Escada

•  AUTOR

@Night_Raven brzmi dobrze :)

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

@Escada Fajnie, że Wam się tak dobrze gada :D No i spacery brzmią bardzo przyjemnie ♥

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Escada

Escada

AUTOR•  

Dzisiaj byłam u Emili i było bardzo fajnie. Migel leżał lub siedział na mnie przez większość czasu, przez co potem miałam sztywne nogi XD
A Gucio z kolei położył się dokładnie za mną, więc nie miałam się jak oprzeć, ale za to było mi bardzo miękko i ciepło w plecy 😂
zjadłyśmy pieczoną gruszkę, pogadałyśmy (jak zawsze za krótko 😅), a po 15 poszłyśmy na spacer z Migelem. Pod koniec Emila weszła do sklepu, a ja czekałam z młodym, wykorzystując ten czas m.in. na sprawdzenie i doskonalenie reakcji na imię (na początku bardzo średniej, potem nawet mini-przywołanie nam wyszło kilka razy – oczywiście wszystko na smyczy, bo byliśmy blisko parkingu+to nie mój pies).
Niestety przed wejściem do Emilowego mieszkania czekała nas 'niespodzianka' w postaci braku żywej duszy, która mogłaby nas do niego wpuścić, mimo wcześniejszych ustaleń. Więc wróciłyśmy na dwór, trochę jeszcze pogadałyśmy, a potem wróciłam do domu, a Emila z Migelem poszła do sąsiadki.

Reszta dnia dla mnie była mało ciekawa, za to zjadłam całkiem dobrego loda.

A co u Was?

Odpowiedz
4
Escada

Escada

AUTOR•  

Hej, kochani, co u Was?

Trochę mnie tutaj nie było i nawet nie wiem czy więcej się u mnie działo, czy nie. Z najświeższych aktualności, to nadal czekam na info z jednego miejsca i nie wiem kiedy wreszcie się doczekam :/ próbowałam też ostatnio załatwić kilka rzeczy w innym miejscu, ale cały czas jest zamknięte kiedy tam jestem, a i tak jest czynne tylko 2 dni w tygodniu po 4 godziny… Irytujące.

Od wtorku wychodzę na dwór, bo przez jakiś tydzień byłam chora – nic poważnego, ale 4 dni gorączki (a i tak ogarnęłam to prawie bez leków, bo brałam tylko tabletki na gardło, witaminy, nawet nie wszystkie, kwasy omega-3)+napar z imbirem, sokiem z cytryny, goździkami i miodem… 🩵

Miałam w planie (jak tylko będzie taka możliwość) umawiać się do Podolina, ale na razie nie bardzo mam jak, chociaż na sobotę są jeszcze jakieś miejsca (tylko chciałam wtedy pojechać w końcu na Wrocław bez ogłowia, nie wiem co z tego wyjdzie). Jakiś czas temu też zapisałam się na kurs biznesowy, ale ostatecznie zrezygnowałam.

Dzisiaj byłam u osteopatki i nadal wszystko mnie boli XD mam nadzieję, że jutro będzie już lepiej.

W ogóle, zaczęłam się zastanawiać czy nie zapisać się jednak też na te zimowe obozy w Podolinie…
Ale na razie chcę sobie poszukać już typowo na zimę jakiejś sensownej stajni z halą, gdzie będzie można nie tylko jeździć.

Nie wiem czy wspominałam, ale dzień przed obudzeniem się z bolącym gardłem i gorączką (o 12:50 w niedzielę prawie tygodnie temu XD) spotkałam się w końcu z Emilą i było super, chociaż jak zwykle za krótko 😅

Na razie to tyle, piszcie co u Was! ❤️

Odpowiedz
3
Escada

Escada

•  AUTOR

@Saphira_Draco czyli klasycznie

Odpowiedz
1
Saphira_Draco

Saphira_Draco

@Escada Niestety tak

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Escada

Escada

AUTOR•  

W czwartek byłam z dziadkiem imoimi kuzynami w Książu, bo chciałam zobaczyć co jest w obu sklepach jeździeckich na jego terenie, tyle że oba te sklepy były nieczynne.

W piątek jechaliśmy na sobotni ślub Kaśki i Matiego. Dojechaliśmy chwilę po 21, a że pokoje mieliśmy tuż nad salą weselną, to mieliśmy zapewniony długotrwały 'koncert', bo trwała tam jakaś 30-tka. Zdzwoniliśmy się z M. i cała rozmowa trwała chyba ponad 3 godziny… Skończyliśmy po 1…
Ślub był o 16:30, a wesele było podobno do 4 (wyszliśmy chwilę przed 3, a i tak poszłyśmy z mamą spać ok. 3:30). Ogólnie było ok, ale strasznie głośno. :/
W niedzielę były poprawiny, ale nie byliśmy na całych, bo trzeba było wracać do domu. Dojechaliśmy 21:40 ok. W drodze do domu dostałam na OLX -Ie pytanie czy można dzisiaj odebrać smycz, którą wystawiłam. Przyjechała bardzo miła dziewczyna i tak oto wreszcie znowu coś drgnęło w tych moich sprzedażach. A jeszcze mam mnóstwo innych rzeczy.
Później gadałam z M. ponad godzinę.

W poniedziałek poszłyśmy z mamą i moją ex fizjo (+2 psów, z których oczywiście sznaucerek szedł ze mną) do Szczawna na masaż. Potem poszłyśmy do kawiarni, a następnie wróciłyśmy do domów, bardzo fajnie było.
Znowu rozmawialiśmy z M. ponad godzinę.

Wczoraj obudziłam się o 12:43 i dowiedziałam się, że Kaśka z Matim niedługo przyjadą, więc ubrałam się etc.
Zjedliśmy razem śniadanie po 13 😅 dostałam kilka filmików od Kaśki z prób do pierwszego tańca. Późnym popołudnuem pojechałam do Magdy, po drodze rozmawiając z M.
Zrobiłyśmy z Madzią deser z budyniem i dużą ilością różnych ciastek i pogadałyśmy sobie. Po powrocie rozmawialiśmy z M. też z jakiegoś 3 h. 😅

A dzisiaj na 14:45 miałam logopedkę, potem byłyśmy w galerii, miałyśmy iść do kina, ale nie poszłyśmy.

Odpowiedz
2