Gdy Ona spotyka Go – chłopaka o wielu imionach, kilku tożsamościach i złotych oczach – życie staje się lepsze i łatwiejsze. Ale czy aby na pewno?

Poznali się tak dawno temu, jeszcze, gdy oboje byli dziećmi. Teraz są już dorośli, a On od dawna o Niej nie pamięta. Szkoda tylko, że Ona nie potrafi wyrzucić Go z pamięci.
Dla Niego była najważniejsza, ale Ona myślała tylko o tym, co chciała. Planowała. Marzyła. W świecie, gdzie słowa „kocham Cię” znaczą wiele, „kocham siebie” znaczy jeszcze więcej.
Jak głęboko trzeba spaść, żeby odnaleźć siebie? Kiedy myślisz, że jesteś na dnie, spodziewasz się pustki. Końca. Tymczasem czeka tam na Ciebie coś całkiem innego.














Aveleyne