Kochałam cię, Jarzębinowy Wąsie! Wierzyłam, że to może się nam udać! Że będziemy mieli własne kociaki, że umrzemy wspólnie jako starsi, że… – głos się jej załamał.

Tylko 1
A może moje przeznaczenie to mieszkanie z klanie…—pomyślał.—Może… może stodoła nie jest dla mnie?
Błękitny Cień zatopiła swoje ostre kły w szyi kocura. Ten zaczął kaszleć. Z ugryzienia strumieniami zaczęła lecieć krew. Rudy kocur łapał coraz słabsze wdechy, aż w końcu znieruchomiał.
stworzone na podstawie „Wojownicy”. Moje opo.




















Ivyy.