
-Żartujesz? Ty mnie kochasz?-popatrzyłam na niego chłodno. On tylko uśmiechnął się i chwycił delikatnie mój policzek. Popatrzył mi w oczy i złączył nasze usta. Najgorsze… że podobało mi się to.

Mnie nie oszukasz, kochanie.
Tęsknię, nawet, gdy nie ma cię chwilę.
Robisz w mojej głowie tylko bałagan. Nie jesteś tam potrzebny.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
Nikt go nie zna, nikt nie chce poznać, ale Bailey nie ma na imię „Każdy”.
-Żartujesz? Ty mnie kochasz?-popatrzyłam na niego chłodno. On tylko uśmiechnął się i chwycił delikatnie mój policzek. Popatrzył mi w oczy i złączył nasze usta. Najgorsze… że podobało mi się to.

Szybsza, lepsza, wygodniejsza