
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•No to trasa oficjalnie skończona :(
Właśnie oglądałam z mamą jeden z ostatnich koncertów i prawie cały czas płakałam. Jeszcze na początku 2023 nikt mi nie obiecywał tej trasy, a ja i tak postanowiłam żyć dla niej. Bo kiedyś ich zobaczę i to będzie wspaniały czas. Ale nie myślałam, że aż tak wspaniały
Zagrali na 6 kontynentach, w tylu państwach, że nawet nie policzę (a Polski wciąż nie było..) i zrobili coś wspaniałego. Najpierw Dookie i American Idiot w całości, potem te wszystkie deepcuty, a temu wszystkiemu towarzyszyły hity z Saviors
Podczas tej trasy zobaczyłam moich miśków 2 razy (a Tréja to i 3!), poznałam masę cudownych ludzi, 2 razy spotkałam się z moim psiapsi, no i spełniłam takie moje niepisane marzenia, wręcz dla mnie niemożliwe: zobaczyłam Tréja w niebieskich włosach, Billiego w krawacie z Woodstocku 94, usłyszałam na żywo Homecoming, Letterbomb, Coming Clean, Having a Blast, Waiting i 86, zdobyłam kostkę, pałeczkę, no i byłam szczęśliwsza niż kiedykolwiek wcześniej
Jeszcze przez wiele dni będę w żałobie, że to już koniec, ale nic nie przebije mojej wdzięczności za to wszystko. Juz za nimi tęsknię (pssst, ptaszki ćwierkają coś o jakichś demówkach z Warninga, ale to może się za 2 dni czegoś dowiemy..)
Jeszcze długo będę Wam spamić tym wszystkim, za bardzo mnie to uszczęśliwiło
Tutaj Wiedeń, ale zdjęcie nie moje, ja wtedy widziałam tylko ten deszcz confetti xD
80Ramone
• AUTOR@Maly_Adorator_Shadiego no, z tej trasy w 91 jeszcze Billie robił wycieczkę do Niemiec, bo w całej Polsce nie było jakiegoś efektu do gitary..
To już dość dawno było, z lata, ale kto wie
Tez bym chciała wiedzieć
Moonchaser
@80Ramone Co? Jestem w Polsce… Yyy… To pylnę się do Niemiec
91… Shortcut Billie Era
80Ramone
AUTOR•Ahahaha jutro zaczynamy inktobera, szczęśliwy ramen wraca do gry :D
Jeszcze nie skończyłam, ale pierwszy dzień będzie w takim stylu. Pocieniuję jeszcze piórem, może coś zrobię szarymi markerami (ale niewiele), no i Mike ma koszulę w kratę, więc trzeba się tym zająć na pewno
Kocham jarać się moimi pasjami xD
80Ramone
• AUTOR@Maly_Adorator_Shadiego już 2 razy docenił, ale zawsze miło <3
Moonchaser
@80Ramone zmuszę go, bo będzie miał poobgryzane skórki bardziej niż Orion kiedy płaczę
80Ramone
AUTOR•Skończyła się trasa :((
Może moje nastoletnie życie nie ma wielkiego szału, ale Green Day nadrabia to całe szaleństwo <3
Teraz chłopcy idą na zasłużony odpoczynek (tylko niech mi tu szybko wracają!), a ja mogę wspominać te wszystkie cudowne chwile, przeglądać zdjęcia i wręcz setki moich rysunków z tej trasy, wciąż słuchać piosenek, na których straciłam głos, buszować w całym moim confetti, całować pałeczkę i kostkę wciąż nie potrafiąc tego wszystkiego pojąć, no i wciąż kochać mój ulubiony zespół
80Ramone
• AUTOR@Maly_Adorator_Shadiego mieli świetny czas, ale już widać, że są zmęczeni i chcieliby się przespać
Oj racja
Moonchaser
@80Ramone byle nie na zawsze
A oni są od tego, żeby ją dawać
80Ramone
AUTOR•Uwielbiam patrzeć, jak GD biorą na scenę kogoś, kogo znam. Dziś w nocy wzięli dziewczynę, która w Wiedniu pisała nam numerki w kolejce. A teraz ona jest tam na drugim końcu świata i się z nim ściska <3
dezerter
na rockowych koncertach też robią numerkowanie? 💀
80Ramone
• AUTOR@dezerter owszem.. chociaż potem i tak wszyscy je mają gdzieś, to działa tylko na godziny przed, kiedy np lecisz do toi toia (przynajmniej na obu GD tak było)
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Od paru dni ciągle wracają do mnie różne myśli, głównie z dzieciństwa. Nie mam pojęcia, skąd mi się to wzięło lub jak miałam to zrobić, ale za dzieciaka koniecznie chciałam kogoś uratować. Często miałam sny, w których ratowałam kogoś porwanego z ciężarówki, albo jechałam na ośle przez ciemny las szukając kogoś, albo też miałam bazę razem z chłopakami z podstawówki i działaliśmy jako jakaś agencja (nwm czemu z nimi, tylko z jednym kolegowałam się przez w sumie krótki okres). Nie wiem, gdzie i czego mi brakowało, ale wręcz marzyłam o tym, żeby znaleźć się w jakiejś dziwnej sytuacji i móc kogoś ratować
Potem, pod koniec podstawówki i na początku liceum dosłownie robiłam za darmowego terapeutę i doradcę związków (jako dumna osoba aroace, bo trener nigdy nie gra xD). Teraz widzę, że chyba chciałam tym zadowolić dawną siebie. Zaczęło się chyba od x, ona żaliła mi się zdecydowanie najwięcej, ale ja jej też sporo. W tym przypadku było to jeszcze normalne, przyjaźniłyśmy się. Ale potem nagle zaczęli pisać inni ludzie, cała masa. Niektórych ledwo kojarzyłam, ale skoro mi zaufali to nie miałam serca ich nie wysłuchiwać. W sumie często byłam jedyną osobą, która w ogóle się nimi interesowała. Teraz już mniej osób pisze, rzadziej. Mam nadzieję, że oni wszyscy znaleźli lepszą pomoc, bo ja owszem, będę kiedy potrafię i postaram się pomóc, ale jestem po prostu randomową osobą, która sama chodzi do psychologa, bo czasami sobie nie radzi. W sumie to kończyło się różnie – niektórzy mnie porzucali, gdy zrobiło się lepiej, ale największym hitem był mój dawny dobry kolega, który zwyzywał mnie i życzył śmierci, bo w Wiedniu miałam lepsze miejsce niż on. Naprawdę cieszę się, że mi się tym oberwało kilka miesięcy temu, a nie gdy faktycznie mogłoby mi to zaszkodzić… od tego czasu go ghostuję (Naprawdę próbowałam to z nim wyjaśnić, ale bezskutecznie)
Z jednej strony cieszyłam się, że ktoś jest w stanie mi zaufać i pisać o problemach, ale z drugiej, ch0lernie mnie to męczyło. W najbardziej hardcorowym momencie odpisywałam 5 osobom na raz, na różnych aplikacjach i w różnych językach, kalkulując, komu mogę odpisać pół minuty później, żeby przypadkiem nie wpadł na jakiś głupi pomysł
To wszystko dawało mi satysfakcję. Tak naprawdę serio lubiana byłam tylko w przedszkolu. W podstawówce byłam najpierw uważana za kujona, potem za dziwaka i w sumie to byłam zbyt nieśmiała, by wejść w życie towarzyskie. Po prostu zawsze odstawałam. W liceum uchodzę za najniższą sferę w tej klasie, ale przynajmniej z resztą mojej paczki. Wiem, jak to jest, kiedy ktoś nie ma się komu wygadać, więc staram się być nawet dla osób, których nie znam. No i cóż, jak ktoś mi potem podziękuje za pisanie, to dostaję tę odrobinę atencji, którą się karmię, chociaż na szczęście już tak za nią nie gnam
I nie zrozumcie mnie źle. Nie mam pretensji do nikogo, kto kiedykolwiek mi się z czegokolwiek zwierzał. Nawet do tamtego jednego typka, wiem że on też nie ma w życiu łatwo. Wciąż jestem zdania, że jeżeli ktokolwiek z Was czegokolwiek potrzebuje to śmiało piszcie. Tylko bądźcie wyrozumiali, ja też czasem potrzebuję do nikogo się nie odzywać😅
Ale co z tą młodszą mną? Z wielu powodów mogłaby być ze mnie dumna, ale myślę, że jest zawiedziona właśnie tym, że nigdy nie miałyśmy tej okazji do ratowania kogoś. Tak jak w tych snach, które mogłyby być epickimi scenami w bajkach…
Przez pewien czas nawet chciałam iść do mundurówki, żeby faktycznie móc się kiedyś zajmować ratowaniem. Tylko, że na żołnierza nigdy nie chciałam iść, na policjanta się nie nadaję.. w sumie najbliżej byłoby mi jeszcze do strażaka. Nie przemyślałam tylko tego, jak reaguję, kiedy się nie uda. Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby nie udało mi się uratować choćby chomika. Często potrafię zachować zimną krew, ale kiedy zobaczę choćby w necie, że jakieś zwierzątko zginęło, mam doła przez resztę dnia.. w tym momencie przychodzi mi do głowy Marek Edelman, który potrafił robić swoją robotę bez myślenia o niej. Tylko, że to nie ja, ja potrzebuję drugiego człowieka, nawet mimo bycia introwertykiem
Nawet nie wiem, czemu to piszę, ale chyba tego potrzebowałam. Zawsze jak oglądałam bajki i miałam wybrać ulubioną postać to instynktownie wybierałam tę, która miałaby największe szanse na ratowanie kogoś. Gdy pod koniec 2023 GD ogłosili, że tytuł nowego albumu to Saviors, coś we mnie odżyło. Tym bardziej, że to było dosłownie pół roku po tym, gdy sami mnie uratowali. Cóż, mam tylko nadzieję, że nigdy nie będę w sytuacji, gdy będę musiała spełniać to marzenie z dzieciństwa..
80Ramone
• AUTOR@sameoldvenus no, okropne uczucie :/
To ja właśnie takich przyciągam, chociaż ostatnio trochę mniej
Oo, to też jakiś pomysł. Chociaż nie wiem, ile bym tam wytrwała
Dzięki <3
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka to ja nawet lubię, jak to wraca, chociaż faktycznie dziwne uczucie
Aa to ja też zawsze będę bronić tego dzieciaka <3