
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Tré's the real diva <3
Uwielbiam tego człowieka. Uwielbiam wszystkie kolory, jakie miał na głowie. Uwielbiam to, jak w randomowych momentach zdarza mu się ubrać sukienkę, spódnicę, biustonosz, perukę.. Albo jak kiedyś na Halloween był babcią czerwonego kapturka (kapturkiem, tylko czarnym, była jego żonka, a dzieciak wilkiem :3). No i ten epicki strój wróżki z 2011! Akurat wczoraj przypomniało mi się o tym, że z 2 miechy później sama byłam taką wróżką na jakimś balu..
Przez długi czas nie potrafiłam załapać z nim konkretnej więzi. Z Billiem to weszło z automatu – byłam zagubioną piątoklasistką, gdy odkryłam GD i odnalazłam siebie w jego tekstach. Miałam wrażenie, że zostałam kompletnie sama, a jego głos był dla mnie jak przytulas. Znaczy był, wciąż jest, ale wtedy to się zaczęło. A jak przeczytacie coś mojego, co zaczyna się od "kochany Billcio…" to możecie być pewni, że odnajdziecie totalny chaos, ale szczery do bólu.
Później zżyłam się z Mike'iem. W Buszującym w zbożu była taka scena, gdy Holden bodajże przebiegał przez ulicę i dostał ataku paniki. Powtarzał wtedy "Allie (jego zmarły młodszy brat), nie daj mi umrzeć…". Zamieńcie Alliego na Mike'a i macie mnie z grudnia 2022 (chyba..) do maja 2023. Matka Mike'a urodziła go jako szesnastolatka uzależniona od heroiny, Mike był wpadką i chyba nigdy nie poznał biologicznego ojca. Ta garść informacji pozwoliła mi uwierzyć, że on żyje za nas oboje i ja też muszę przeżyć. No i przeżyłam.
Gdzie więc Tré? W całej reszcie ;) on się nie boi być szaleńcem i mi też dodaje to otuchy. Może nie mam tak zjaranych pomysłów jak on, ale no kurde jestem świrem xd
Miesiąc temu patrzyłam mu prosto w oczy, dzień później złapałam pałeczkę, którą traktuję jak największą świętość. Na codzień nie jest tak przepięknie. Dziś pół dnia siedziałam i zastanawiałam się, czy gdybym była chłopem to X chciałaby ze mną być i czy byłybyśmy teraz razem. Kiedyś naprawdę byłam w niej szaleńczo zakochana. Przez to mam okropną dysforię płciową. Uczę się robić fity inspirowane Tréjem i to mi bardzo pomaga <3
Za pół roku mam studniówkę. Nie rwę się, żeby iść, ale myślę nad tym. Nie ma opcji, że pójdę w sukience. Muszę skombinować garniak lub coś neutralnego. Mama mówi, że nie ma opcji, tata chce pomóc w wyborze garniaka, no cyrk na kółkach xd najgorsze, że rozumiem moją mamę. Jest szansa, że będę jedną z dwóch dziewczyn w spodniach (co do tej drugiej miałam podejrzenia, że jest trans chłopakiem, ale nwm czy osoba trans może być takim homofobem xd) w każdym razie wygląda jak chłopak i jej się nie będą czepiali. Gorzej ze mną. Trochę się serio cykam, ale nie ma opcji, że pójdę w sukience i będę się czuła jak pie*rzony wieloryb w kaftanie.
Kilka dziwnych problemów rozwiązałam już zastanawiając się, co zrobiłby lub powiedziałby właśnie Tré. Jego szaleństwo jest dla mnie mega komfortowe, zwłaszcza teraz.
Ostatnio wyoutowałam się przyjaciółce, w końcu. Powiedziała, że nie do końca mnie rozumie, ale akceptuje i ogl pytała, czy czegoś nie potrzebuję itp. Naprawdę miłe z jej strony. Normalnie może nawet bym się nie outowała, ale na zakończeniu roku znowu byłam w spodniach (zawsze jestem, ale w tym roku odwalał się cyrk wyjścia na środek, bo miałam pasek jakimś cudem). Chcę więc ją jakoś przygotować mentalnie, że studniówka też taka będzie. Kiedyś miałyśmy podobne podejście, ale od roku jest z niej mega girly girl i naprawdę czasem boję się, że mnie skrytykuje za to, że taka nie jestem. Chciałam więc, żeby chociaż znała powód..
Można więc powiedzieć, że Tré nosi sukienki, żebym ja już nie musiała. Ostatnio nawet mam ochotę zostać perkusistą, ale to takie marzenie na później.. chyba, że z matury z matmy wyciągnę na 70%, w co nie wierzę, ale cuda się dzieją. Wtedy przemyślę to wcześniej XD
Takie tam nocne przemyślenia. Thanks Tré for being Tré
Macie arta przedpremierowo
Styczniowka
@80Ramone byłam czerwonym kapturkiem w zerówce (i wróżką – bo mama się na spider-mana nie zgodziła….) – fun fact: autentycznie dostałam czerwony kapturek od babci.. (A co do jego żonki – to mnie kusi, aby kiedyś zrobić coś ala cosplay czerwonego kapturka, ale w takiej zbuntowanej wersji 😅 – więc podobne klimaty xddd (+ gdzieś mam zapisany pomysł na własną wersję historii kapturka – ta bajka chyba nigdy mnie nie opuści xddd – przylgnęła do mnie jak grzyb))
A arcik mega <33
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka jak to się nie zgodziła :((
Yooo nieźle!!
Oo, idealnie
Ja właśnie chyba teraz lubię to bardziej niż za dzieciaka xD
Dziękii
80Ramone
AUTOR•Powiesiłam focie z Wiednia (2 górne rzedy, reszta to z Berlina) :D
musicly.
@80Ramone ale to super wygląda!
80Ramone
• AUTOR@musicly. Dziękii
80Ramone
AUTOR•Jednak byłam u tej przyjaciółki co miałam do niej iść xD fajnie było. Wiecie, ja praktycznie nie oglądam filmów ani seriali, jak obejrzę 6 filmów w ciągu roku to to święto. Dziś obejrzałyśmy 4 odcinki Demon Slayer, potem Bohemiana, a potem jeszcze Pokemony i czuję się, jakbym wykorzystała dwuletni limit XD
I jeszcze zrobiłam zdjęcie mojego wakacyjnego tbr i zastanawiam się, co miałam w głowie, gdy tyle tego wymyśliłam… aczkolwiek cieszy mnie, że tylko 2 książki tutaj nie są pożyczone/z drugiej ręki (Freddie i Zaleca się kota). A i tak nie ma tu 6 książek, które jeszcze muszę skończyć, no i moich wszystkich pdf… co ja robię z życiem..
0mega15
same fajne lektury widze :33
80Ramone
• AUTOR@antychryst.supergwiazda jeszcze Zbrodnia i kara mnie czeka, ale to na audiobooku
80Ramone
AUTOR•Sorki, chyba muszę ventnąć
Znowu coś się ze mną odwala.. Czuję się trochę, jakbym została sama. Jeden ziomuś mieszka na drugim końcu Polski i nie mam pojęcia, kiedy się zobaczymy. Z inną ostatni raz widziałam się w zakończenie roku i co prawda umawiałyśmy się na jutro, ale mam wrażenie, że o mnie zapomina odkąd wróciła do niej jej dawna psiapsi. Inna miała dać znać jak wróci z obozu, ale nic nie pisze. Lubię własne towarzystwo, ale trochę mi samotnie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio komuś się tak serio zwierzałam, nawet psycholog nie potrafię. Potrafiłam, gdy X jeszcze jakkolwiek mi odpisywała. Odkąd jej nie ma, zamknęłam się w sobie. Sporo rzeczy się we mnie odrodziło i aż tak nie potrzebuję ludzi, ale też nie umiem za bardzo rozmawiać o własnych uczuciach. Może dlatego, że zraniła mnie w sposób, który dobrze wiedziała, że będę przeżywać najmocniej. I tak oto ja, która zawsze staram się zrozumieć drugą osobę, nie potrafię jej wybaczyć. Gardzę osobą, dla której jeszcze rok temu zrobiłabym absolutnie wszystko. Chciałam wyprowadzić się z nią na studia do Krakowa, bo chociaż miasto to zawsze mnie przytłacza, to chciałam pomóc jej uciec od toksycznej rodziny. A potem znalazła sobie chłopaka i nie raczyła nawet mi odpisywać. Wywaliłam ją z prawie wszystkich social mediów. W sumie to została tylko tam, gdzie boję się, że będzie o mnie jakieś g*wna pisać, chociaż jestem pewna, że i tak już mnie obsmarowała swojemu chłopakowi. Ile razy czytam nasze 2 ostatnie konwersacje (bo nawet nie raczyła się spotkać lub zadzwonić, żeby to zakończyć), tyle razy bardziej widzę w niej hipokrytkę. Wciąż pamiętam ten jeden wieczór w październiku czy listopadzie. Próbowałam się uczyć na trudny sprawdzian z historii, który był następnego dnia. Ona w końcu raczyła mi odpisać, po chyba 2 dniach totalnego ghostowania. Pisała, że codziennie spotyka się z chłopakiem. Moja zazdrość się wylała i skończyłam płacząc do 2 w nocy, gdy ona odłożyła telefon kilka godzin wcześniej. Potem musiałam wszystkich okłamywać, że oczy czerwone są od płaczu przez historię. Myślałam, że jak powiem o niej coś złego to to będzie moja wina. 1 stycznia o północy tradycyjnie życzyłam jej szczęśliwego nowego roku. Odpisała mi kilkanaście godzin później, że nie jestem dla niej najważniejsza i nigdy nie będę
Dalej boli jak ch0lera, ale już się jakkolwiek pozbierałam. Poszłam do psychologa, słucham GD jeszcze więcej, poprawiam relację z Bogiem, z rodzicami i staram się angażować w te szkolne. One przynajmniej upadną naturalnie, zaraz po zdaniu matur. Bo szczerze to nie przewiduję, żeby więcej niż 1 czy 2 osoby zostały. Nie wierzę tylko, że te "najlepsze lata mojego życia" przeżyłam z osobą, która zraniła mnie w taki sposób. Tak jakby kolekcjonowała rzeczy, które najbardziej mnie bolą, a potem strzelała we mnie nimi podczas tych kilku rozmów, gdy próbowała się tłumaczyć
Przynajmniej już wiem, dlaczego nigdy nie czułam się wystarczająca. Dalej nie czuję, ale już nawet nie chcę
80Ramone
• AUTOR@musicly. Dzięki
Tez nie ogarniam, zmieniły jej się priorytety
80Ramone
• AUTOR@_saga_ hm na początku w sumie też się czułam trochę jakby umarła. Ale to przez pierwsze tygodnie
Na szczęście dała mi do zrozumienia, że mam już nie mieć nadziei. W sumie to sama stwierdziła, że dorastamy i starczy.. no cóż, powoli ale zrozumiałam
Jest to jakiś pomysł, na pewno spróbuję, dzięki!
Współczuję :(( u mnie trochę lepiej, może nie jest to niewiadomo co, ale liceum o wiele lepsze niż podstawówka, więc chociaż tyle dobrze
O, czyli jest jeszcze dla mnie nadzieja😅
Dzięki, też tulę <3
80Ramone
AUTOR•Mój mózg wciąż próbuje zarejestrować, że stałam dosłownie kilka metrów od Tréja. Rysowanie to mój język miłości, więc próbuję nabazgrać tę scenę w ibis paincie. Jest tylko jeden problem – nie mamy zdjęcia, a ja wtedy byłam w tak dziwnym stanie, że naprawdę niewiele z tego pamiętam. Tzn. pamiętam, jak wspaniale się wtedy czułam, ale też jak bardzo nie ogarniałam xd a jak chodzi o niego to pamiętam, że był pod parasolem, że włosy mu tak fajnie stały (normalnie, ale fajnie), no i że jego uśmiech i oczy są o wiele piękniejsze niż na zdjęciach
Także ten. Resztę będę jakoś czarnymi i szarymi kombinować. Teraz się starałam, więc zrobię z tego messy bazgroła
Styczniowka
@80Ramone uff, no to mi ulżyło – czyli nie tylko ja jestem chaotycznym artystą 😫🫶🏻
Proszzz 🫰🏻
Ja wiem, ja wiem – on chyba z rok już tak czeka…. I może jeszcze poczekać, bo ciągnie mnie żeby narysować serialowego Pabla i teraz dzięki tobie myślę nad tym artem Limóna i tej mojej OCki 🤦🏻♀️😂 (po drodze też był tam jeszcze Bob Taylor i jakieś arty do piosenek R+ i jakieś inne arty z R+ i inne arty z innymi rzeczami – Aleee Pablo kusi, jak żaden inny, demon ku-źwa jakiś 🤣)
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka niee, na spokojnie
Tak to jest jak się ma za dużo pomysłów