
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




musicly.
Zatkało mnie jak zobaczyłam to cudo. CZEMU JA WCZEŚNIEJ TEGO NIE WIDZIAŁAM
80Ramone
• AUTOR@musicly. NO ŚLICZNE JEST <3
80Ramone
AUTOR•GAJZ MAM NIUSA
TRE BĘDZIE DZIADKIEM!!!!!
Płyta z kołysankami coraz bliżej XD
.mokke
@80Ramone O BOŻE GRATULUJEMY
XDDDDDDDDDD
Avinashi_
@80Ramone OMGGGT
szatanskipomiot
omajgad czyżbym spotkał punka
80Ramone
• AUTOR@Jesse_Pinkman w pewnym sensie
Punk nie umarł
80Ramone
AUTOR•Nowa fociaaa bubusia
Albo jestem ślepa albo zaś blondi😏
Iii dobrze wystalkowałam, bo jakiś fan spotkał go dziś czy tam wczoraj w Londynie
CZY ON NIE JEST PIĘKNY?
Nie chodzi mi nawet o żadne hot, przystojny itp. On jest po prostu śliczny <3
0mega15
omg piękny<33
t...n
@80Ramone no seksi chłopak normalnie
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Tak, znowu się przebudziłam XD
Kolejny wpis prowadzący do nikąd, ale lubię takie pisać w ramach romantyzowania życia (dalej mi nie przeszło)
Wczoraj miałam tragiczny dzień – dwie znienawidzone lekcje, nie było włoskiego (najlepszy przedmiot z najlepszym nauczycielem). Zaraz po obiedzie zakuwałam historię, by po 15 minutach jechać do lekarza (na szczęście nic się nie pogarsza). Skończyłam uczyć się (historii, hita i infy) po 23. Potem miałam załamkę nerwową lvl hard. Kanał pt "Billie ratuj" na moim discordzie potwierdzi… Prawie się wczoraj nie modliłam i wczorajszy różaniec (ograniczyłam się tylko do tego) skończyłam dziś o 2 w nocy. W sumie gdyby nie 21 Guns to chyba dalej byłabym w tej panice, znów ta piosenka uratowała mi życie…
A dziś… Infę napisałam ładnie. Potem zamiast wf miałam angielski i oglądaliśmy fragmenty Kevina bez dźwięku XD Brakło nam sal, więc byliśmy w auli. I tu jest jazda – przed aulą stoi pianino, więc ramen musiała pograć właśnie 21 Guns, chyba pierwszy raz przed klasą. No i moja kumpela emos rozpoznała już gdy byłam mniej więcej na "and you feel yourself suffocating?". Taka dumna z siebie byłam… Potem jeszcze grałam im Chryzantemy złociste, a potem przyszedł typ z równoległej nawalać Bohemiana, polecam👍
Okej, wbijamy do auli. A tam co? Perkusja! Skąd? Nie mam zielonego pojęcia, ale razem z naszym Ukraińcem (też rockowiec) od razu podbiliśmy i stwierdziłam, że jak kiedyś będzie mnie stać to kupuję :D cudeńko po prostu
Dalej hit, miałam nadrabiać kartkówkę (nawet pytania znam), a ten że po świętach… Okej…
Historia, kolejny comfort przedmiot. Wbijamy, a tam cieknie z sufitu, pod nim stoi wiadro. Miał być sprawdzian, ale pani zapomniała. Stety niestety jeden typ nie umie dochować tajemnic i w końcu pisaliśmy (i dobrze, mamy z głowy, a nigdy się tyle na sprawdzian nie uczyłam). Pani pozwoliła wybrać grupę, więc ofc wybrałam b. Podobno a była tak zjarana, że szok, ale ja jestem z siebie zadowolona XD
W międzyczasie maturalne ćwiczyły poloneza, zawsze to jakaś rozrywka
Potem chciałam kupić kawę (co dziwne, bo raczej nie pijam) i walczyłam z automatem tak długo, że z wrzuconymi przeze mnie 3zł wyrzucił dodatkowe 2zł. To się nazywa zarobić! Ostatecznie tak się wkurzyłam, że znajoma ogarnęła to kartą, a ja jej tylko zwróciłam hajs…
Na włoskim o dziwo nothing special. Angielski to w sumie całą lekcję darliśmy się Last Christmas i tego typu cuda (fałszowaliśmy jak nie wiem, ale grupa historyczna jest cudowna i nawet mi nie było głupio)
No i zostało edb, gdzie godzinę uczyłam beszti z ławki (też dobra morda – Rammstein, Queen i te sprawy) rozpoznawać ludzi z GD, szczerzyłyśmy się do gości z Rammstein, oglądałyśmy zdjęcia sklepów z winylami i liczyłyśmy, ile płyt znamy… A potem się okazało, że religia odwołana, także carpe diem, wracałam jak jeszcze nie było całkiem ciemno
Załapałam matmę. Tak, byłam na jednej lekcji z potęg i pierwiastków i o dziwo coś zaczęło świtać. Jutro mam z tego kartkówkę, więc trzymajcie kciuki, żebym chociaż minusa z plusem nie pomyliła…
Chciałam tylko napisać, że jestem wdzięczna za ten dzień. Że mimo wszystko mam jeszcze siłę pisać wigilijny rozdział fanfika (tak, dalej tego nie napisałam XD), że pojawia się pomysł na obrazek świąteczny, że chyba historia poszła git… Że mam wenę na pisanie czegokolwiek, że mam blisko tak cudownych ludzi. Że mam Billiego, bo wczoraj (czy raczej dziś) znowu mnie uratował. Że mimo fatalnego samopoczucia mogłam pocałować w czoło ich zdjęcia na poduszce i zasnąć tuląc się do niej i w końcu czując się bezpiecznie…
Jestem zdania, że jakkolwiek źle by nie było, dopóki ich mam to muszę dać radę. Kiedyś umiałam angielski dzięki nim. Teraz nie jestem aż tak dobra, ale zawsze mam w głowie Billiego, który prosi o dalszą naukę, bym go rozumiała <3
A teraz dobrej nocki życzę i nie dajcie się, już prawie święta!
t...n
@80Ramone typie z równoległej marry me
tix
Uwielbiam wchodzić na twoje wpisy w pewnej części dnia i się trochę po utożsamiać