
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Co słychać?
U mnie cudownie i fatalnie na raz xD
Fatalnie? Mam aktualnie zapowiedziane 10 testów, prawdopodobnie zapyta mnie niedługo z hita, a także mam napisać po włosku opis przyjaciela (ofc będzie Armstrong). Gdy dziś zmordowana po całym dniu weszłam na 2 angielskie i pani zapowiedziała kolejną kartkówkę to myślałam, że się spłaczę… Ale w sumie zdaję, a to się liczy, no nie? Ale wieczorków z włoskim to będzie dużo…
Druga rzecz: jutro szkolny bal. 4 godziny, jeżeli dobrze policzyłam. Czuję, że to będzie katastrofa. Będzie tyle ludzi, że żałuję, kupiłam bilet. No i 2 kumpele nie idą, z czego na jednej bardzo mi zależało… Mam nadzieję, że jakoś się tam odnajdę, ale będzie ciężko
A z fajnych rzeczy? Odwołali mi 2 ostatnie lekcje, więc będę w szkole tylko 4 godziny :DDD co prawda 2 to hit i gegra, ale coś za coś
Ii jeszcze, dziś w końcu spytałam rodziców o gitarę. Mama nie ma nic przeciwko, jeżeli będę grała (chyba powinnam częściej grać na klasycznej, żeby jej udowodnić, chociaż dziś panu bardzo podobało się Earth Song w moim wykonaniu), a tata happy, że ma pretekst, żeby kupić se gitarę xD
Nie no, nie aż tak… Ale mam pożyczać ;-)
Nie wiem jeszcze nic, jestem zbyt podjarana, by zastanowić się, jaką chcę. Gdyby Billie miał insta to właśnie bym dzwoniła. Nie pisała, dzwoniła.
Generalnie zrobiłam to w formie listu (zostawiłam na stole jak wychodziłam do szkoły, polecam tę metodę), i jak byłam w autobusie to mama odpisała. Czy płakałam? Skąd, okulary mokre były TyLkO ze śniegodeszczu. Czy pisałam do kilku osób na raz? Samo się pisało…
Mój tata miał kiedyś elektryczną, ale zepsuła się. Teraz wala się gdzieś po strychu. Ale to znaczy, że mamy już sprzęt. Obiecał poszukać i jeżeli będzie jakkolwiek zdatna do użytku to będzie na próbę, chociaż cudów nie przewidujemy.
Dawno się tak nie jarałam!!!
Także ten, przepraszam, że ostatnio tyle wpisów, ale dobre czasy się kończą i powraca rzeczywistość :(( przynajmniej walentynki już se pani z historii zaklepała z testem ze średniowiecza, a walentynki z historią najlepsze XD i czemu nikt mi nie powiedział, że tematy o Słowianach są tak ciekawe?
No i mam problem. Niedługo urodziny Billcia, a ja wciąż nie wiem, co mu narysować. Tak, wiem, że od października nie ma ig. Ale dla miłości to żadna przeszkoda <33
Tymczasem żegnam się z Wami, wyśpijcie mi się!
t...n
@80Ramone No tak przecież zaśpiewałam ci pięknie
80Ramone
• AUTOR@to.the.moon może ogarnę XD
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Luty witamy urodzinami Dookie, więc przesyłam dużo miłości i Coming Clean https://youtu.be/HNaBMsz6AKM
Tutaj jakby ktoś też obchodził ważne święta XDD
Urodziny
Jade Hurt ⭐03.02.2004 (tbh zapomniałam kto to, ale to córka Jeffa Matiki – byłego gitarzysty GD)
Duff McKagan 🌟 05.02.1964
Axl Rose 🌟06.02.1962
Cliff Burton ⭐10.02.1962
Mirek Breguła ⭐10.02.1964
Czesław Niemen ⭐16.02.1939
Billie Joe Armstrong 🌟17.02.1972
Samuel Bayer ⭐17.02.1962
Yoko Ono ⭐18.02.1933
Tony Iommi ⭐19.02.1948
Kurt Cobain 🌟20.02.1967
George Harrison 🌟25.02.1943
Brian Jones ⭐28.02.1942
Joey Armstrong ⭐28 lutego 1995
Rocznice
Sid Vicious ➕02.02.1979
Wydania albumów GD
Dookie 01.02 1994
Father of all… 07.02.2020
Inne
Green Day Day 19.02 (dzień ustanowiony kilka lat temu przez panią burmistrz Oakland)
No i niżej kartka z mojego kalendarza <333
emoblackEmily
@80Ramone cóż za kalendarz… I wszystkiego naj dla Dookie! Muszę w końcu obczaić całe<3
80Ramone
• AUTOR@emoblackEmily cudowny album, chociaż wolę inne xD
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Kolejny random ramen wpisik hyhy
Bo nie miałam nic zadane, tylko przeczytać Pieśń o Rolandzie :D
Mam nadzieję, że o tym nie pisałam (a jeśli tak, to że nie aż tak często xD), ale po prostu muszę
https://youtu.be/Tm8LGxTLtQk
Zacznijmy od tego cuda. Widziałam dziś tik toka, jak Chester śpiewa to podczas swojego ostatniego koncertu, a potem jak ktoś z Linkin Park (przepraszam, nie ogarniam składu…) śpiewa to na pierwszym koncercie po jego śmierci. Smutne…
Jedna z dwóch najbliższych mi osób z klasy jest fanką. Mówi, że nie ma idola, ale jeżeli miałaby kogoś wybrać, to byłby to Chester. Dziewczyna ta ma plany, by zostać psychologiem. Nie pytałam nigdy o powód, ale zawsze, gdy to mówi, moje serce dosłownie rozpada się. Chester w 2017 pøwiešił się i widzę, ilu fanów wciąż to przeżywa. Znam może kilkanaście piosenek, ale i mnie to boli, bo widzę, że był naprawdę cudownym człowiekiem. Ona chyba chce zapobiec, by inni tak cudowni nie skończyli podobnie…
Dlaczego to piszę? Billiego też mogłoby nie być. Głównie w erze Dookie nie radził sobie zarówno z emocjami, przeżyciami, jak i sławą. Brzydził się pieniędzmi. "W ciagu kilku miesięcy z grupy niezałapującej się nawet do płacenia podatków, wszedłem do tej płacącej największe. To było szalone". Nie wiedział, kim jest i co robi. W ciągu roku czy dwóch, nie było dnia, żeby nie chciał odejść z GD. Nie radził sobie z życiem.
Wiecie, codziennie podchodzę do okna i dziękuję Adrienne, Mike'owi o Trejowi, bo to dzięki nim on żyje. To oni dali mu powód do życia, to dla nich się nie poddał.
Pamiętam moje początki z Green Day (czyli ogólnie z muzyką). Słuchałam wtedy 5 zespołów, z czego tylko 2 nie miały ani jednego martwego członka (jeżeli w Guns n Roses jednak ktoś coś to mnie poprawcie). To było szalone. Wtedy to był po prostu ciekawy funfact, że Green Day dalej grają i że wszyscy żyją. A teraz… Nie wyobrażam sobie, że matka Mike'a zdecydowałaby się na abørcję, Billie zrobiłby coś sobie, a Tre np miałby jakiś ciężki wypadek. Myślę o tym i wpadam w panikę.
Teraz nie wyobrażam sobie, że jego miałoby nie być. Nie byłoby mnie. Moje motywacje do trwania to koncery Green Day. A jeżeli któregoś miałoby nie być, to raczej GD nie będzie, prawda?
Gadam z tą laską i czuję ból. Czuję, że gdyby Billie coś takiego odwalił, to bym się nie pozbierała. Było już tyle okazji, żeby go zabrakło… A on jednak odnalazł jakikolwiek sens. W Adie? W zespole? W po prostu kolejnym przesłuchaniu The Replacements (są dla niego tym, czym dla mnie są Green Day, nawet teraz ich słucham i o nim myślę <3)
Billie jest dla mnie wyznacznikiem silnego człowieka. Nie on jeden, ale jednak. On miał tyle powodów, a jednak jest z nami. Ciągle walczy. Jakoś za miesiąc mamy rocznicę wyjścia z odwyku. Pamiętam, jak ostatnio widziałam posta, gdzie chyba w ten dzień Adie dodała jego zdjęcie i napisała "jestem z Ciebie dumna".
I to się łączy z początkiem wpisu aka problemami psychicznymi. W tym świecie brakuje właśnie "jestem z Ciebie dumnx", "kocham Cię", "wierzę w Ciebie", "jesteś wystarczającx" czy "dziękuję". Szczerze? Zanim poszłam do szkoły średniej, gdzie ludzie są na tyle mili, że nawet jak ktoś nie kichnie to i tak mówią na zdrowie (dosłownie xD), to miłe słowa słyszałam tylko od GD, przyjaciółki i rodziców. I potem psychologa. Epizod z psychologiem zakończony. Jakiś czas temu chciałam wrócić, ale chyba jednak tego nie zrobię. Pani przekazała mi wiele rzeczy, lecz ścieżkę sama muszę dostosować pod tę wędrówkę…
Tak, to ten rodzaj wpisu, który kompletnie nic nie wnosi, a jednak chcę, by tu był. Chcę, żebyśmy byli po prostu dumni z Billiego (jak i reszty zespołu), bo jest z czego. Jestem tą, która odnalazła spokój w jego oczach, powietrze w jego głosie, dom w jego charakterze i miłość w jego sercu
Branoc skarby, ja mam jutro na 9:40, dlatego piszę wpis xD
Styczniowka
@80Ramone jak tak dalej pójdzie to czytając jakiś twój post serio się w końcu rozpłacze niczym jak ostatnio pierwszy raz przy ataku niepokoju..
🙈
Cupoftea165
@80Ramone Prawie się poryczałam….
80Ramone
AUTOR•hej ho!
Chciałam dać znak życia wcześniej, ale już 1 dzień po feriach mnie dobił :)
Generalnie zacznijmy od faktu, że gdyby mama z buta nie wbiła mi do pokoju to chyba dalej smacznie bym spała. Dawno nie usnęłam tuż po budziku. W autobusie cudem było miejsce siedzące, ale duszno jak nie wiem. Jak dojadę to mam jeszcze z 10 minut z buta i nagle spanikowałam, nawet nie wiem czemu. Słuchałam GD, więc musiałam wymyślić coś jeszcze. Podusia z nimi została w domu, więc postanowiłam napisać se na nadgarstku "Be Silently Drawn" (serio mi to pomaga się ogarnąć). Tylko, że jedyny długopis, który mi pisał to był taki zaebisty w kształcie strzykawki, w dodatku z czerwonym płynem w środku. Tak, ramen stanęła na przystanku i strzykawką mazała se po łapie. Teraz żałuję, że nie patrzyłam na miny przechodniów XDDD (mam teraz w głowie mema, gdzie był Sid Vicious wstrzykujący se coś i podpis "punki szczepiły się, zanim to było modne"…)
Pierwszą lekcją był mój absolutny faworyt – filozofia. O tyle, o ile zawsze ni chvja rozumiem, tak teraz był odlot. Babka powiedziała coś typu "wg niektórych jest tylko jeden byt, bo gdyby były np. 2 to oddzielałby je niebyt, a skoro niebytu nie ma to jest tylko 1 byt". I tak nieźle już to uprościłam xD
Potem był włoski… Typ (mój ulubiony nauczyciel😭) dał nam 63 przymiotniki, z których już od jutra będzie pytał. Z takich, które znaliśmy lub są podobne do polskiego/angielskiego tłumaczenia znalazłam chyba 7. Na szczęście mam dodatkowe np z dni otwartych (ma których nawet nie byłam tak btw), więc se wykorzystam :DD
Potem wychowawcza, polski, matma (babka się rozchorowała i przyszła inna, równie chora, więc róbta co chceta) i religia. Czyli niby nic, a jestem tak ch0lernie zmęczona… Przed religią tak ledwo żyłam, że poszłam kupić se kawę, ale najbardziej pobudziło mnie to, jaka była niedobra. Ale czego się spodziewać po szajsie z automatu za 3zł?
Oprócz tego czułam się źle. Jak wyrzutek. Dosłownie wyrzutek w bandzie wyrzutków. Miałam nadzieję, że spotkanie z kumpelami pomoże, ale jeszcze bardziej wszystko pogorszyło. Co ciekawe, pomogło mi nawalanie Coming Clean w każdej możliwej chwili (może to inne problemy, ale wyczuwam te same emocje, a to o to chodzi w muzyce)
Co tam jeszcze? Hmmm, byłam w niedzielę na tym graniu i mama widziała tvn (ja jestem ślepa najwidoczniej), ale nie pokazali nas :// ale tata mówił, że w antyradiu włączyli trochę z naszego grania, a z tego się nawet bardziej cieszę! (Babkę z antyradia widziałam i mało brakowało, a udzielałabym wywiadu XDD)
Oprócz tego, mam jeszcze 2 powody do radości:
1. Mój obrazek (który uważałam i dalej uważam za totalny szajs) pobił mój rekord polubień <33 (konto z memami się nie liczy, ok?) I teraz mi tak miło, jeszcze jakiś random napisał, że chciałby mieć taki obrazek na gitarze, awwww
2. Mike. Był. Aktywny. Dodał coś niezwiązanego z muzyką lub Oakland Coffee. Szczerze? Tak dawno nie dodał byle czego, że się martwiliśmy. On i Britt mają tak skrajne poglądy (jestem po jego stronie, ale jej tok myślenia również rozumiem), że naprawdę bałam się, że to koniec. Ale dobrze spędzili razem czas, więc… Więc będzie dobrze. Musi. Wczoraj tak długo nawalałam Pollyannę, że już tym rzygam, ale pomaga
Tymczasem żegnam się z Wami, mam jutro 8 lekcji (oglądanie zachodu słońca na religii core), więc jak nie polegnę to będzie cud nad cudami. Dobrej nocki, wyśpijcie się i przesyłam siły do życia <333
t...n
@80Ramone dobranooooc bądź silna słoneczko 💚💚
dzikideacy
od kiedy w empiku do płyty Dos! (od GD) dają koszulke
MUSISZ MI TO WYJAŚNIĆ.
(w sensie widziałem na stronce, bo w Lublinie nie ma płyt)
dzikideacy
@80Ramone a właśnie, nawet pojedynczo można kupić koszulki GD
80Ramone
• AUTOR@Talerz-chan na empiku chyba nie szukałam jeszcze