
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Mike dodał dziś na insta mega dziwne zdjęcia, na których widać szwy na twarzy oraz opatrunek. Duża rana, niewiele brakło żeby sięgała do oka. No i wiecie, nie znam człowieka, który by miał tyle dziwnych wypadków, co Mike. Na poczatku wgl skojarzyło mi się z teledyskiem z The American Dream Is Killing Me i myślałam, że coś nagrywają nie wiem czemu, chyba serio tęsknię za tym wszystkim… potem próbowałam obrócić to w żart. Oczywiście od razu zaczęły się pytania, co się stało, no i masa teorii. Do tej pory nie wiemy nic. Od kilku godzin skaczę między instagramem, facebookiem, discordem i redditem. Co prawda uwierzyć będę w stanie tylko w info od niego/Britt/kogoś z Green Day, ewentualnie jednego z kilku naprawdę wiarygodnych fanpejów. Martwię się, w sumie to od paru godzin czułam się mega dziwnie, teraz w końcu udaje mi się płakać, ale czuję się, jakby jakiś głaz siedział mi na sercu i nie chciał zleźć. Mam szczerą nadzieję, że to po prostu kolejny efekt wygłupów lub drobny wypadek na jego ranczo, np przy zwierzakach? (Weźmy pod uwagę, że ma konia, świnie, kury, koty, psy i chyba też jakaś krowa była. No i jaszczura kiedyś mieli, ale o nim już dawno nie słyszałam). Boję się, że to coś gorszego, z czym nie dam rady psychicznie
Miałam ogromny kryzys z modlitwą, ale jak go zobaczyłam, to od razu poleciałam po różaniec. Zabawne, to od niego zaczęły się moje codzienne różańce… aktualnie dalej sobie płaczę, błagam Boga o to, żeby było z nim okej. Wciąż ciężko mi się oddycha, trzęsę się, a serce mi zaraz wyskoczy, ale już i tak jest lepiej. Trzymam kostkę od niego, nigdy tyle jej nie całowałam, chyba mam jakąś nadzieję, że prześlę mu nią wszystko, czego potrzebuje… obok jeszcze leży zaczęty urodzinowy obrazek dla niego, ale nawet nie umiem teraz go kończyć
Chciałabym się do kogoś przytulić..
80Ramone
• AUTOR@ericius mam nadzieję
To racja, im gorsza sytuacja, tym łatwiej mi się modlić..
_L.A.Woman_
@80Ramone 🫂🫂🫂
Będzie dobrze ❤️
80Ramone
AUTOR•Witam kochanych maturzystów i inne osoby zainteresowane
Czy kogoś tutaj też wybitnie przeraża ustny angielski? W takim sensie, że wiecie, że zdacie, a jednak jest straszna blokada? Bo ja mam tak z 1 zadaniem, tym gdzie jest rozmowa z egzaminatorem i trzeba coś zaplanować. To jest coś, co nawet po polsku byłoby dla mnie problemem, jako dla osoby, dla której zawsze jest wszystko jedno, dopóki nie musi się sprzeciwić. Nie pomaga hasło, że mam mówić z sensem, a nie szczerze, po prostu nie potrafię wejść w te rolę. Niby na próbnych zawsze jakoś to przechodziło, ale nigdy nie wyszłam z tego zadowolona z 1 zadania. Słownictwo też mam słabe, na pisemnych czasem zaszaleję, ale ustne to tryb przetrwania i po prostu chcę się dogadać za wszelką cenę. W sumie to ciągle mówię sama do siebie po angielsku i kot patrzy na mnie jak na idiotę XD
Miał ktoś tak może? Bo szczerze mówiąc, boję się, że mi się czas skończy, zanim wymyślę, co ja mam tam w ogóle powiedzieć XD
Styczniowka
@80Ramone no to cię wspiera, a jak wspiera to rozumie, czyli jest dobrze 🫰🏻
80Ramone
• AUTOR@ericius no dosłownie! Ja umiem lać wodę tylko pisząc, niestety
Do polskiego podchodzę tak, że pomijając te późniejsze pytania to jest monolog, także najwyżej się wygłupię i do widzenia XD gorsze są właśnie te rozmowy
Ejj, idealnie! Chociaż mi akurat marzy się coś z Wesela, Tanga lub Lalki😅
O to to, umiem rozmawiać po angielsku, dopóki robię to z własnej woli, ewentualnie zmusza sytuacja aka jestem za granicą..
Wybory plakatów lubię, to chyba moje ulubione z tych zadań, ale ten dialog… no będzie zabawnie
Jakoś na pewno, powodzenia <3
80Ramone
AUTOR•Potrzebowałam powodu, by uwierzyć w ludzkość i dziś go dostałam. Robiłam wiele rzeczy, a jednak nie potrafiłam przestać myśleć właśnie o tym i bierze mnie jakiś wzrusz, gdy widzę tę kwotę (gdyby tak jeszcze politycy ruszyli d*py i takie akcje nie były potrzebne….)
Layvere
@80Ramone jakby politycy się tym zajęli to by nam dług państwa urósł o kolejne kilkadziesiąt mld. A już szczególnie obecna ferajna, ci to kompletnie nic nie potrafią zrobić porządnie XD
80Ramone
• AUTOR@Layvere i tak to się żyje w tym kraju
80Ramone
AUTOR•Ej wgl to ja ogarniałam te obrazki dla nauczycieli, w sumie to jednego wieczoru zrobiłam 3, kolejnego 5 i byłam no dość zmęczona. Tymczasem dziś wychowawczyni powiedziała, że ma coś dla nas. Każdemu zrobiła spersonalizowaną zakładkę do książki, pomalowaną plakatówkami. Mi się trafiła taka z zielonymi serduszkami oraz nutkami. Moja przyjaciółka też miała serduszka, w innych kolorach, ale jak tak spojrzałam, co dostali ludzie obok, to nie widziałam więcej serduszek, potem nam powiedziała, że nasze robiła razem. I wiecie, ja jak czegoś nie tworzę, to szaleję, ciężko mi wprost wyrazić wdzięczność lub miłość, zwykle to jakieś dobre uczynki lub właśnie poprzez rysowanie. No i ja wiem, że te zakładki to musiało być więcej, niż te "kilka wieczorów"
W podstawówce mnie tak straszyli liceum, no żeby się nie zsrrali xD jeszcze matematyczka każdemu dała breloczek ze słonikiem na szczęście, a z italianistą to się żegnałam z 6 razy w tym tygodniu… nie wiem, czemu nie napisałam tego wcześniej, ale jego klasa zrobiła taką bardzo muzyczną akademię, ludzie mieli maski z twarzami nauczycieli, mega na luzie to było. W pewnym momencie na scenie jest pięciu chłopa, każdy z maską któregoś z nauczycieli, w tym tego italianisty. I nagle on wyrzuca tę maskę i już nikt nie ma wątpliwości, że to on. Wywija tam z nimi, no main character moment miał (a wczoraj dowiedziałam się, że chciał iść do szkoły aktorskiej i brał udział w przesłuchaniach do szansy na sukces xD). I ten moment, gdy zrzuca maskę, skojarzył mi się z tymi filmikami, gdy Billie grał St. Jimmy'ego na Broadwayu
On mi się bardzo kojarzy z Billiem. Zawsze wyrozumiały, nigdy nie ochrzanił mnie za żaden błąd, mimo że byłam mega odklejonym uczniem. Śmiał się ze mnie tylko wtedy, gdy ja sama się śmiałam. Mimo że cisnął, pytał i robił dowalone testy, to nigdy nie czułam tej presji, że jak zrobię coś źle, to świat się skończył. W pierwszej klasie niepewnie zgłosiłam się z gitarą na szkolne mam talent i potem co roku na mam talent i dni otwarte pytał mnie, czy będę, zawsze chciał mnie widzieć z gitarą, chociaż nigdy nie byłam najlepsza, często nie byłam nawet dobra. No i miał cudowne poczucie humoru, jakby mu ego wywaliło poza skalę, ale zawsze było widać, że żartuje. Na swój sposób widzę w tym Billiego. Jak obserwuję jego relację z Mike'iem, Tréjem czy nawet fanami, widzę takie ciepło, brak oceniania, wieczne wsparcie. Obaj na swój sposób pokazali mi, że najważniejsze, żebym próbowała i wyciągała wnioski ze swoich błędów
80Ramone
• AUTOR@Klondie chcą pokazać, jacy to oni nie są łaskawi i że będzie gorzej, w sumie nawet na zakończeniu podstawówki dyrka odwaliła nam taką przemowę XD
Moonchaser
@80Ramone ale w sumie to im coś nie wychodzi w tym byciu łaskawym xD
80Ramone
AUTOR•O dziwo nie rozkleiłam się na zakończeniu, chociaż po tym, jak świetny występ zorganizował italianista ze swoją klasą, to już wiem, że będę tęsknić <3 na razie nie jestem załamana i jeszcze to do mnie nie dociera, ale jestem wdzięczna, że uczyli mnie tak super ludzie i że siedziałam w ławce z fajnymi mordkami <3
Jedynie mi się łezka zakręciła, gdy świadectwo odbierała dziewczyna, z którą kumpluję się od przedszkola, wzięła mnie duma starszej koleżanki (różnica nieco ponad tygodnia XD)