
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Witam kochanych maturzystów i inne osoby zainteresowane
Czy kogoś tutaj też wybitnie przeraża ustny angielski? W takim sensie, że wiecie, że zdacie, a jednak jest straszna blokada? Bo ja mam tak z 1 zadaniem, tym gdzie jest rozmowa z egzaminatorem i trzeba coś zaplanować. To jest coś, co nawet po polsku byłoby dla mnie problemem, jako dla osoby, dla której zawsze jest wszystko jedno, dopóki nie musi się sprzeciwić. Nie pomaga hasło, że mam mówić z sensem, a nie szczerze, po prostu nie potrafię wejść w te rolę. Niby na próbnych zawsze jakoś to przechodziło, ale nigdy nie wyszłam z tego zadowolona z 1 zadania. Słownictwo też mam słabe, na pisemnych czasem zaszaleję, ale ustne to tryb przetrwania i po prostu chcę się dogadać za wszelką cenę. W sumie to ciągle mówię sama do siebie po angielsku i kot patrzy na mnie jak na idiotę XD
Miał ktoś tak może? Bo szczerze mówiąc, boję się, że mi się czas skończy, zanim wymyślę, co ja mam tam w ogóle powiedzieć XD
Styczniowka
@80Ramone no to cię wspiera, a jak wspiera to rozumie, czyli jest dobrze 🫰🏻
80Ramone
• AUTOR@ericius no dosłownie! Ja umiem lać wodę tylko pisząc, niestety
Do polskiego podchodzę tak, że pomijając te późniejsze pytania to jest monolog, także najwyżej się wygłupię i do widzenia XD gorsze są właśnie te rozmowy
Ejj, idealnie! Chociaż mi akurat marzy się coś z Wesela, Tanga lub Lalki😅
O to to, umiem rozmawiać po angielsku, dopóki robię to z własnej woli, ewentualnie zmusza sytuacja aka jestem za granicą..
Wybory plakatów lubię, to chyba moje ulubione z tych zadań, ale ten dialog… no będzie zabawnie
Jakoś na pewno, powodzenia <3
80Ramone
AUTOR•Potrzebowałam powodu, by uwierzyć w ludzkość i dziś go dostałam. Robiłam wiele rzeczy, a jednak nie potrafiłam przestać myśleć właśnie o tym i bierze mnie jakiś wzrusz, gdy widzę tę kwotę (gdyby tak jeszcze politycy ruszyli d*py i takie akcje nie były potrzebne….)
Layvere
@80Ramone jakby politycy się tym zajęli to by nam dług państwa urósł o kolejne kilkadziesiąt mld. A już szczególnie obecna ferajna, ci to kompletnie nic nie potrafią zrobić porządnie XD
80Ramone
• AUTOR@Layvere i tak to się żyje w tym kraju
80Ramone
AUTOR•Ej wgl to ja ogarniałam te obrazki dla nauczycieli, w sumie to jednego wieczoru zrobiłam 3, kolejnego 5 i byłam no dość zmęczona. Tymczasem dziś wychowawczyni powiedziała, że ma coś dla nas. Każdemu zrobiła spersonalizowaną zakładkę do książki, pomalowaną plakatówkami. Mi się trafiła taka z zielonymi serduszkami oraz nutkami. Moja przyjaciółka też miała serduszka, w innych kolorach, ale jak tak spojrzałam, co dostali ludzie obok, to nie widziałam więcej serduszek, potem nam powiedziała, że nasze robiła razem. I wiecie, ja jak czegoś nie tworzę, to szaleję, ciężko mi wprost wyrazić wdzięczność lub miłość, zwykle to jakieś dobre uczynki lub właśnie poprzez rysowanie. No i ja wiem, że te zakładki to musiało być więcej, niż te "kilka wieczorów"
W podstawówce mnie tak straszyli liceum, no żeby się nie zsrrali xD jeszcze matematyczka każdemu dała breloczek ze słonikiem na szczęście, a z italianistą to się żegnałam z 6 razy w tym tygodniu… nie wiem, czemu nie napisałam tego wcześniej, ale jego klasa zrobiła taką bardzo muzyczną akademię, ludzie mieli maski z twarzami nauczycieli, mega na luzie to było. W pewnym momencie na scenie jest pięciu chłopa, każdy z maską któregoś z nauczycieli, w tym tego italianisty. I nagle on wyrzuca tę maskę i już nikt nie ma wątpliwości, że to on. Wywija tam z nimi, no main character moment miał (a wczoraj dowiedziałam się, że chciał iść do szkoły aktorskiej i brał udział w przesłuchaniach do szansy na sukces xD). I ten moment, gdy zrzuca maskę, skojarzył mi się z tymi filmikami, gdy Billie grał St. Jimmy'ego na Broadwayu
On mi się bardzo kojarzy z Billiem. Zawsze wyrozumiały, nigdy nie ochrzanił mnie za żaden błąd, mimo że byłam mega odklejonym uczniem. Śmiał się ze mnie tylko wtedy, gdy ja sama się śmiałam. Mimo że cisnął, pytał i robił dowalone testy, to nigdy nie czułam tej presji, że jak zrobię coś źle, to świat się skończył. W pierwszej klasie niepewnie zgłosiłam się z gitarą na szkolne mam talent i potem co roku na mam talent i dni otwarte pytał mnie, czy będę, zawsze chciał mnie widzieć z gitarą, chociaż nigdy nie byłam najlepsza, często nie byłam nawet dobra. No i miał cudowne poczucie humoru, jakby mu ego wywaliło poza skalę, ale zawsze było widać, że żartuje. Na swój sposób widzę w tym Billiego. Jak obserwuję jego relację z Mike'iem, Tréjem czy nawet fanami, widzę takie ciepło, brak oceniania, wieczne wsparcie. Obaj na swój sposób pokazali mi, że najważniejsze, żebym próbowała i wyciągała wnioski ze swoich błędów
80Ramone
• AUTOR@Klondie chcą pokazać, jacy to oni nie są łaskawi i że będzie gorzej, w sumie nawet na zakończeniu podstawówki dyrka odwaliła nam taką przemowę XD
Moonchaser
@80Ramone ale w sumie to im coś nie wychodzi w tym byciu łaskawym xD
80Ramone
AUTOR•O dziwo nie rozkleiłam się na zakończeniu, chociaż po tym, jak świetny występ zorganizował italianista ze swoją klasą, to już wiem, że będę tęsknić <3 na razie nie jestem załamana i jeszcze to do mnie nie dociera, ale jestem wdzięczna, że uczyli mnie tak super ludzie i że siedziałam w ławce z fajnymi mordkami <3
Jedynie mi się łezka zakręciła, gdy świadectwo odbierała dziewczyna, z którą kumpluję się od przedszkola, wzięła mnie duma starszej koleżanki (różnica nieco ponad tygodnia XD)
80Ramone
AUTOR•Powiem Wam, że porozdawałam nauczycielom te obrazki i mam teraz wzrusz z ich reakcji
Najbardziej podobała mi się reakcja anglisty. Jego ulubionym zespołem jest Ghost, był na kilku koncertach, więc był rysowany Papa Perpetua. Najpierw widać było tę radość, potem powiedział, że powiesi sobie na lodówce, przytulił mnie (btw chyba wszyscy mnie tulili i mała ja nie wierzyłaby, że nie mam z tym problemu) i potem jeszcze dziękował mi co chwilę
Druga moja ulubiona reakcja to italianistka, która nie uczyła mnie długo, ale narysowałam jej Smerfy w czapeczkach w kolorach włoskich (to ona mi powiedziała, że smerfy po włosku to i puffi) i podpisałam się trzema imionami, bez nazwiska, tak jak zawsze na mnie mówiła. I boziu, też widziałam radość
A trzecia fav reakcja to bibliotekarka, bo narysowałam jej 2 głównych bohaterów Spacerującego z książkami, kiedyś dawno mi to poleciła. Od razu rozpoznała i pamiętała, że to czytałam
A teraz jeszcze polonistka do mnie napisała, że już wie, od kogo rok temu dostała na Walentynki Mickiewicza :3
Może z mojego rysowania nie będzie przyszłości, ale przynajmniej teraźniejszość jest ładna <3
80Ramone
• AUTOR@Klondie całe szczęście
Dosłownie, nie spodziewałam się
Nom, szkoda
Moonchaser
@80Ramone bardzo szkoda
A czasem najlepsze są rzeczy, których się najmniej spodziewamy