Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1538

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+2) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

Wgl usłyszałam dziś na wykładzie taką jedną rzecz, o której teraz myślę. We włoskim ... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Hey ho!

Prawdopodobnie dłuższy wpis, ostrzegam

❤za dokładnie tydzień wychodzi Saviors. Szczerze? Tak jak przez te 2 lata się dłużyło, tak ostatnie 2 miechy minęły mega szybko. Pamiętam to jak dziś, jak wyszło The American Dream Is Killing Me i wszystko się zaczęło… Oj, to zdecydowanie cudowna era Green Daya♡
Pozwolę więc sobie napisać coś o singlach, bo czemu nie? Wy też się możecie podzielić wrażeniami, chętnie poczytam (inne rzeczy od Was też z chęcią obczaję)

•The American Dream Is Killing Me — od razu weszła mocno. Uwielbiam fragment "People on the street unemployed and obsolete, did you ever learn to read the ransom note?", jak i również hasło "kiss me, I'm dead inside". Uwielbiam rytm tej piosenki. Po specyficznym Father of all, słabym Here comes the shock (ktoś oprócz mnie tego w ogóle słucha? Lol, ja czasem tak), bardzo przyjemnej Pollyannie i przyzwoitym Holy Toledo, American Dream jest naprawdę czymś niesamowitym. W erze FOAMF, myślałam sobie, że chciałabym przeżyć RevRad erę. A teraz czuję się tak, jakbym ją przeżywała. Moje jaranie się American Dream można porównać do pierwszego przesłuchania Bang Bang — szał. Potem singiel nieco mi się przejadł (w miesiąc wrzuciłam go na 2 miejsce rocznej, wyżej tylko męczone dniami i nocami Basket Case). A dziś idąc do szkoły i słuchając tego, znowu się zakochałam♡

•Look Ma, No Brains — przyćmiona informacją o trasie, najdłużej mi wchodziła, ale teraz absolutnie uwielbiam. Daje to taki fajny vibe, jak gdyby nowy Insomniac (funfact: niedługo przed wyjściem nowego albumu The Network w 2020, Billie napisał na ig, że nigdy nie zrobi drugiej części jakiejś płyty, ale jakby miał zrobić to właśnie Insomniaca :D). Pierwsza piosenka słuchana w tym roku, dosłownie te "don't panic, don't panic" równo o północy było cudowne <3 na pewno będę ją cudownie wspominać

•Dilemma
Istne arcydzieło. Kocham szczerość Billiego. Billie ma dar pisania tekstów bardzo szczerze i osobiście, a zarazem tak, że pół świata usłyszy i pomyśli "o, to o mnie". Imponuje mi tym, bardzo. Od razu podbiła moje serce. Dużo jej słucham i dalej nie zbrzydła. Ona po prostu pokazuje mi, że może być dobrze.

•One Eyed Bastard — słuchanie tego tydzień temu, oficjalnie po raz pierwszy, nieoficjalnie znając od maja cały tekst na pamięć, było naprawdę ciekawe xD ma coś w sobie, słyszę elementy lepszej Doski (oczywiście nie uniżając Dos, świetny album). I muzycznie i tekstowo daje podobny vibe. Taka fajna, luźna, a jednak można fajnie interpretować. Również ostatnio mocno męczona. Naprawdę się cieszę, że nie skończyła jedynie jako odpadek z Father of all♡

Jestem mocno nakręcona na ten album, a zarazem nic nie oczekuję <3

🧡szybkie info
Chyba tu nie zareklamowałam, a powinnam. Razem z @Cupoftea165 prowadzimy konto @SoldiersFromLongLostWar
Piszemy tam o nowościach, aktualnie greendayowych, ale inne być może też kiedyś będą. Byłoby nam bardzo miło, gdybyście wbili <3

💛 https://www.rollingstone.com/music/music-features/green-day-mike-dirnt-saviors-elon-musk-1234944692/?fbclid=PAAaYeZE-qGxIK0n4PN17b7GIF_UYs8J84CfZoAXqdp2NZcRM7Y54uQFGBqlA
Nowy wywiad z Mike'iem, bardzo wartościowy moim zdaniem. Billie to człowiek, którego słowa czytam i mogę się domyślić, co zaraz powie. Mike zaś to dla mnie istna zagadka. Zawsze mnie zaskoczy, zainspiruje. Otworzył mi oczy na naprawdę wiele rzeczy. Jego spojrzenie na świat może nie jest dla mnie w pełni zrozumiałe, ale darzę je ogromną miłością

💚odchodząc od Green Daya — zapisałam się dziś w szkole na jakiś koncert charytatywny w kwietniu, gramy dla piesków :3
Znaczy gramy, no po prostu w pobliskim domu kultury można pośpiewać, pograć, potańczyć.. i mimo, że już wiele razy miałam dość organizacji w mojej szkole i samo granie doprowadzało mnie do szaleństwa, tak bardzo poczułam, że chcę to robić… już się jaram
No i w końcu udaje mi się robić coś dla własnej satysfakcji, a nie żeby inni widzieli

💙z innych szkolnych cudów to się pochwalę, że nie mam już zagrożenia z chemii i matmy (z matmy tyle dodatkowych punktów wrąbała, że mam 4 XDDD), a z polaka i angola brakuje mi 1 pkt do 6
Z polaka całą podstawówkę miałam 6 i cieszę się, że dalej w tym jestem, ale angol… kilka razy miałam wystarczającą średnią, ale babka wiecznie miała do mnie problemy. Raz zgodziłam się na jej szalony pomysł pisania testu z całego roku (to było tuż przed egzaminami więc i tak to umiałam), a ta że jednak nie. Ale odpowiedziałam jej tak pewnie, że poczułam zwycięstwo. Teraz też czuję. Oceny nie są ważne, a chciałabym, żeby widziała, że jednak coś umiem

A jeszcze propo polskiego! Dziś gadałam z polonistką i dwoma kumpelami o lekturach. Pani powiedziała, że to cudowne jak po latach czyta jakąś książkę któryś raz i nagle zaczyna jej się podobać. Powiedziałam jej, że miałam tak z Dziadami. W podstawówce część 2 absolutnie nie siadła, a teraz machnęłam wszystkie na raz i bardzo się spodobało. Jej uśmiech połączony z lekkim zaskoczeniem był naprawdę cudowny <3
Teraz planuję korzystać ze szkolnej biblioteki, a jak bodajże po feriach będzie zamknięta na miesiąc to robię re-read Pana Tadeusza (no, spróbuję xD)

💜ludzie. Chcę tu jeszcze napisać o ludziach. Dziś tak bez większego powodu wzięło mnie na rozkminę: może i czasem wkurza mnie, gdy ktoś spami, albo gdy siedzę z kimś do późna, bo gorszy czas w życiu, albo bo słucham czyichś głosówek zamiast ukochanej muzyki… ale dziś doszło do mnie, że te wszystkie rzeczy są cudowne. Że pewnego dnia mogę już nie dostać ani jednej wiadomości, nie mieć z kim siedzieć i nie słyszeć żadnego głosu. Czy to więc nie piękne, że mamy tych wszystkich mniej lub bardziej ulubionych ludzi, którzy po prostu są?

Albo obserwowanie ludzi… u jednej dziś na wf obserwowałam dołeczki w policzkach, gdy się śmiała jak grałyśmy w ping ponga. Innej patrzę się w oczy. Z jeszcze inną rozumiemy się bez słów (ostatnio na historii było o unii polsko-litewskiej i zaczęłyśmy do siebie mówić per Polska i per Litwa xD). Jest też moja przyjaciółka, najpiękniejsza dziewczyna pod słońcem, z najpiękniejszym uśmiechem, najgłębszymi oczami, najcudowniejszą sztuką. Z historiami takimi, że żaden film, nawet żadna książka tego nie obejmie. Może i jestem artystą, ale to ona jest sztuką.
Są też chłopaki z Green Daya. Każdy siwy włos, każda zmarszczka, każdy fałsz w głosie… sprawiają, że kocham ich jeszcze mocniej. Są moi. Nie dlatego, że chcę ich tylko dla siebie. Dlatego, że podbili moje serce, po prostu tym, jacy są, pomimo każdej wady.

💗Green Day. Ostatnio czytałam jakiś wywiad z Billiem, nowy. Ale teraz chyba nie znajdę, za dużo tych wywiadów xD
Mówił jednak, że podczas europejskiej Hella Mega, walczył z alkoholem, że miał problemy psychiczne… Szczerze? Złamało mnie to. Pamiętam, jaka byłam szczęśliwa. Nie wiem, jak teraz, jednak na tamten czas, na pewno był to najlepszy miesiąc mojego życia. Widziałam ich prawie codziennie. Wiedziałam, że są blisko. Zasypiałam z nowymi filmikami. Fakt, był taki filmik, po którym płakałam bardzo długo, wciąż płaczę, gdy o nim myślę, gdzie tak bardzo bałam się o Billiego… to mi dało do myślenia, że coś jest nie tak, ale nie myślałam, że tak bardzo. 2 miechy później zaczęłam się o niego modlić. Jestem z tych, którzy wierzą w przeznaczenie, nie przypadki. Oni są w moim życiu po coś. Czasem myślę, że cudownie by było, gdybym ja też była po coś w ich życiu, nawet jeśli o tym nie wiedzą. Billie mówiący, że jest u niego lepiej, podczas gdy sama przeżywam odrodzenie, jest dla mnie niesamowity. Wciąż pamiętam, jak obiecywałam mu, że w jakiekolwiek bagno nie wdepnie, nie ma opcji, że przestanie mi na nim zależeć, że przestanę się za niego modlić i przestanę go kochać. I wydaje mi się, że przetrwaliśmy jakąś próbę, nie potrafię jej jednak dokładniej opisać

🖤to wszystko brzmi wręcz nierealnie. GD dziś oznajmili, że wyprzedał się Berlin. Ten Berlin, w którym będę. W którym za dokładnie 150 dni będę ryczeć non stop, to już pewne. Tu też niczego nie oczekuję, chociaż Billie mówiący, że planują jakieś deep cuts na trasę, bardzo mnie zaciekawił (manifestuję Coming Clean i coś z Kerplunka!). Moi znajomi potrafią mi dość regularnie o tym przypominać, a ja wciąż myślę, że to tylko sen. Jeśli to sen to nie chcę się budzić, a jeśli nie, to życie potrafi być piękne

🤍happy bday Jason Freese, moja klawiszowa inspiracjo <3

No i już Was dłużej nie zatrzymuję, idę coś narysować, bo pomysł mam od paru dni i trzeba go w końcu zrealizować

Trzymajcie się tam, kocham Was♡

Rage & Love

Odpowiedz
14
Styczniowka

Styczniowka

@80Ramone bo mi ucieka, przecieka przez palce i nie wiem co się dzieje.. 😭😭
😏😏 – ja też 😂😂
👌
Dziś grałam na padzie! Mega pozytywność na mnie przez to spłynęła, nie wiem… To jest jakaś magia po prostu 😍✨ Tyle, że znów mnie coś pobiera, więc po raz kolejny wszystko pójdzie w odstawkę, jak w grudniu lub po incydencie z szufladą… ;(( (ale coś tam dotarło! Jest progres!)

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Styczniowka ojj mi też :(
Omgg udało się!
Życie muzyka lub sportowca to seria kontuzji, you can't change my mind XD

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (17)
Styczniowka

Styczniowka

Oto serduszko walentynkowe "❤". Wyślij to do 20 osób które lubisz (mi też jeżeli mnie lubisz). Jeśli 5 wróci, to znaczy że 14 lutego czeka Cię niespodzianka. DAJESZ!!!

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Nauka histy, dzień 2

Godzina 21:07 — ramen płacze, bo doszło do niej, że nigdy nie da rady zaadoptować tych wszystkich kotków, które nie mają gdzie spać, że nigdy nie powyprowadza tych wszystkich psów, które tak bardzo na to czekają, że nigdy nie przytuli tych wszystkich ludzi, których nikt nigdy nie przytulił, że nigdy nie da rady modlić się za wszystkie intencje, za jakie by chciała i że nie da rady pomóc wszystkim

Ale z drugiej strony, widziałam dziś rolkę, gdzie kobieta ratuje przywiązanego do torów psiaka, tuż przed pociągiem. Momentalnie się rozpłakałam. W sumie to taka już jestem. Nie wyobrażam sobie, co, gdyby jej się nie udało..

Co u mnie? Ano właśnie tłumaczę mojej poduszce z Green Daya politykę ostatnich Jagiellonów xD
Jest lepiej. Zaczęłam trochę słuchać muzyki klasycznej (i innej instrumentalnej), wróciłam do porannej modlitwy, co już działa cuda. Byłam w szkolnej bibliotece i gdy tylko podbiłam z książką, pani się uśmiechnęła i kazała pozdrowić mamę. Jeszcze nie wie, jak się nazywam, ale kojarzy mnie przez mamę, bardzo urocze. Przypomniałam sobie klasową wycieczkę do Czech, gdy w szóstkę byłyśmy w jednym pokoju. Tańczyłyśmy Macarenę, Chocolate, jedna nawet próbowała Rasputin, co było bardzo urocze. Ona w ogóle jest urocza. To, jak się śmieje z rzeczy, których inni może nawet by nie uznali za śmieszne. Albo inna, z którą stworzyłyśmy dziś ship Tré × Terzo z Ghost. I gdy dziś powiedziała mi, że powiesiła nad biurkiem obrazek, który jej narysowałam — ją samą z jej gitarą i kimś właśnie z Ghost, ale znawcą nie jestem. Albo jeszcze inna, która zrobiła nas wszystkie w jakiejś grze i ja stałam się żabką.

Ustawiłam se w telefonie odliczanie do koncertu GD. Jeszcze 153 dni. Codziennie o północy oglądam, jak numerek przeskakuje o jeden niżej. Pamiętam, jak było 200, a nawet więcej. I jak nie wiedziałam. Jak zaczynałam rysować kreski na kartce, jak więzień. Niedługo dobijemy tam 1000 dni. Sama znam ich już prawie 2000. Pamiętam mój pierwszy miesiąc z nimi. Słuchanie Boulevard of broken dreams tuż po wieczerzy wigilijnej w 2018, wiedząc, że dzieje się coś wielkiego. Pierwsze słuchanie 21 Guns — mojej pierwszej ich piosenki, gdzie już wtedy poczułam, że to ci, na których moje serce czekało całe życie. A teraz jestem tu.

Wczoraj na przedsiębiorczości pani spytała, czego nauczyliśmy się w 2023. Większość mówiła o zarządzaniu czasem lub priorytetach. Jeden kolega powiedział, że nauczył się robić sernik. On też jest uroczy, jak ta laska od Rasputina. Ja powiedziałam, że nauczyłam się, jak żyć z moimi problemami. Nic więcej. Żadnych szczegółów. Wiem, piszę Wam dużo. Mojej psiapsi jeszcze więcej. Ale innym? Nie lubię mówić za dużo o sobie, zwłaszcza przy w sumie losowych ludziach. W szkole lubię być tajemnicza. Kocham to, jak moje znajome dopiero teraz dowiadują się jakichś dość podstawowych informacji o mnie. I że niektórych nie dowiedzą się nigdy

Dużo piszę tu o mojej emocjonalnej relacji z Billiem. Uwielbiam to. A jeszcze bardziej uwielbiam fakt, że to tylko malutka część tego wszystkiego. Że nie wiecie wszystkiego ani Wy, ani znajome ze szkoły, ani moja psiapsi, ani rodzina, ani Billie czy ktokolwiek z GD, ani ja sama. Wie to moje serce, jego serce i Bóg, nikt więcej. Jeśli kogoś kocham to na pewno chociaż raz powierzyłam tę osobę i naszą relację Bogu. No i muszę przyznać, że Billie może być rekordzistą. Jest moją komfortową osobą. Nie dlatego, że robi coś konkretnego. Dlatego, że pokochało go moje dziecięce serce, które razem z nim ewoluuje, a jednak ciągle jest sobą. Że obgadałam go z Bogiem na miliardy sposobów i już wiem co i jak. Że wręcz męczę Boga, że u niego ma być dobrze. U mnie nie musi, u niego tak. Rok temu o tej porze błagałam Boga, że u mnie może się zawalić, ale on ma być szczęśliwy. U mnie, no cóż. Wiecie jak było. Ale Billie ostatnio mówił, że u niego lepiej. A mnie uratował jego najlepszy przyjaciel. Tak jakby wszystko nam się połączyło

Dobra, spadam, teraz będziemy z grin dejami obgadywać Rzeczpospolitą Obojga Narodów😏

Dobrej nocki <3

Odpowiedz
11
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@depeche_mode_fan awwww, dziękuję!!

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Revidere dziękiii, staram się
Uda się na pewno, musisz popróbować różnych rzeczy

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (6)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Nie wierzę, że kiedyś nie wiedziałam, czy jestem bardziej humanem czy ścisłowcem. No cóż, aktualnie mam 2z chemii i 6 z polaka (mogę jeszcze spaść, bo do półrocza jeszcze 2 oceny, ale jest nadzieja)

Ogółem żyję. Kiedy ogarnę powiadomienia? Nie wiem, ale zrobię to. Słabo z czasem, aktualnie zakuwam rodzaje kaw na włoski xD Dirnt właśnie za oceanem ociera łezkę wzruszenia

No to ten, chyba spadam, bo potem muszę jeszcze ogarnąć 3 tematy na historię czy inną histerię, aktualnie męczona demokracja szlachecka i wolna elekcja aka coś czego absolutnie nienawidzę….

A chciałam dziś skończyć książkę i narysować krótki komiks, lol, no cóż..

Dobra, trzymajta się, odezwę się jak nie wyzionę ducha

O dobra to jeszcze Wam napiszę, że dziś prawie wyzionęłam. Mój autobus jedzie 8:23, co nie. Mam blisko na przystanek to tam 8:20 kulturalnie wychodzę z domu i widzę autobus na przystanku. Numerek? Nie rozróżniam numerków, jedynie "w stronę szkoły" i "nie w stronę szkoły". Ten był w stronę szkoły. No to klnę pod nosem, biegnę po lodzie w butach typu emu. Zdążyłam, co prawda wbijałam jak już drzwi pikały, ale kierowca łaskawy. Wpadłam tak, że cały autobus wiedział + gdyby nie uchwyt to bym już leżała. No i tak se jadę. Do szkoły mam 2 autobusy, które jadą praktycznie tą samą trasą, jedynie xxx jedzie prosto, a potem w prawo, a xx w prawo, a potem prosto. Zwykle jeżdżę xxx. No i autobusik randomowo skręca w prawo od razu. Ja zawał co się dzieje, wyciągam z uszu słuchawki, żeby lepiej widzieć… tia, sprawdzam numer. Co się okazało? Zapie*rzałam na spóźnione xx, prawie ducha wyzionęłam, prawie coś zrobiłam z nogą i jeszcze miałam zawał serca, no co prawda zaczynamy biolką a pani jest wyrozumiała, ale nienawidzę się spóźniać…

Także dzieci, śpijcie dłużej niż 4,5h. Sama śpię dłużej, ta noc była ciężka dla pewnej osoby i wolałam czuwać.

To tak z przygód ramenka. Teraz serio spadam, bo z włoskiego mam JESZCZE 4, a z histy JESZCZE 5 XD

Odpowiedz
11
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR
Odpowiedz
1
Dr.Micky

Dr.Micky

@80Ramone matko…

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (5)
Left_Behind

Left_Behind

Wyszła nowa piosenka, ciekawe co o niej napiszesz 🤘

Odpowiedz
2
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Left_Behind chyba dziś coś sklecę, ale mega mi się podoba

Odpowiedz