Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1504

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+1) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

BILLIE Z SYNEM COVERUJĄCY BOWIEGO NIE BYLI NA MOIM BINGO 2026 ALE NAWET NIE WIECIE, ... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Ostatnio miałam sporo załamań, ale mama właśnie wróciła z osiedlowego z dwiema paczkami mojej ulubionej herbaty, której nie było tam kilka tygodni i już się bałam, że muszę się z nią pożegnać ♡

Odpowiedz
15
0mega15

0mega15

omg to moze wynagrodzic wszystko imo

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR
Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (5)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Za kilka dni dostaniemy teledysk do Corvette Summer, to oczywiste, że właśnie lecę rysować to komiczne zdjęcie dodane przez Armstronga

Ostatnio miałam kryzys z rysowaniem, po prostu nienawidzę efektów mojej pracy, jedynie sam proces kocham, ale na nowo uświadomiłam sobie, że przecież nie muszę tego lubić, ważne, żeby dalej rysować z pasją <3

Odpowiedz
11
Styczniowka

Styczniowka

@80Ramone a tam, kiedyś miał tak krótkie włosy, że prawie łysy był – więc co mu tam za różnica 😅😁

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Styczniowka a to do wybaczenia XD

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (5)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Najlepszego, Skarbie♡
Zdecydowanie mój ulubiony muzyk spoza Green Day

Odpowiedz
11
0mega15

0mega15

hbd!

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Koncert Green Daya odblokował mi masę uczuć, które nawet nie wiedziałam, że mam

A głównym jest ta słodko-gorzka tęsknota. I wiecie, jest dobrze. Bo tego się właśnie bałam — że zejdą ze sceny, a ja się załamię na amen aż do następnego koncertu

Ale nie. Zrobiłam bardzo niewyraźne zdjęcie, jak stali w trójkę razem (na szczęście ktoś inny wpadł na ten sam pomysł i mam tapetę w nieco lepszej jakości xD). Potem patrzyłam za nimi, aż nie zniknęli za kulisami. Potem zeszłam na płytę, w sumie to łudziłam się, że może gdzieś leży jakaś zabłąkana kostka czy pałeczka, ale nie. Patrzyłam, jak techniczni ogarniają scenę, wynoszą sprzęt. Ich już nie było, ale czułam w sercu pokój, spełnienie. Potem w ulewie 23k (podobno, na pewno ponad 20k) ludzi skierowało się do wyjścia. Koleje podmiejskie miały dobry dzień. Chyba pierwszy raz w życiu nie musiałam się niczego trzymać, żeby się nie wywalić — byłam wcisnięta w tatę i kilku randomów, a we mnie wciśnięta była mama z kolejnymi randomami. Nie znałam ich, ale wtedy byli moją rodziną. Nawet teraz, gdy znajdę kogoś na ig, kto ma np. w opisie, że był na tym koncercie, patrzę na tę osobę z jeszcze większą miłością..

Do pokoju wróciłam lekko przed północą, zmęczona, ale szczęśliwa jak nigdy wcześniej. Nic nigdy nie naprawiło mnie tak, jak ten koncert. Wracając jednak do głównego wątku..

Tęsknię. Ale nie na zabój. Tęsknię, bo byłam tak blisko, a teraz każde z nas wróciło do swojego życia — oni mają jeszcze zasłużoną przerwę w trasie, ja zaś codziennie rysuję ich i codziennie wkładam w to jeszcze więcej serca. Dziś rysowałam okładkę Shenanigans, dam niżej, bo jestem dość zadowolona. Nie jest to jednak tęsknota taka, żebym płakała po nocach (no, może czasem). Jest to to cudowne uczucie, że ich widziałam, napędza mnie, żebym jeszcze bardziej angażowała się w fanbazę i czekała na następny koncert. W Berlinie zwykle bywają, a mam już obczajony, to będzie łatwiej, a rodzicom też podobała się wycieczka, więc kto wie, jakie części świata jeszcze z Zieleńcami zwiedzimy..

Tęsknię za tym stanem — tam czułam się jak w domu. Ktoś miał znajomą koszulkę, czy to na ulicy, w hotelu, czy na dworcu, a dla mnie był już bratem, siostrą, ciotką lub wujem. Teraz też tak jest. Ostatnio na ig dostałam bardzo dużo miłości od tak naprawdę randomowych ludzi — tu piszę z Francuzką, która też jest agender i ten fakt bardzo mi pomaga, tu ktoś skomentuje mój obrazek i jest mi tak miło, że nawet sobie nie wyobrażacie, jak ktoś udostępni to już w ogóle zaciesz (może to źle zabrzmi, ale screenuję to wszystko i wrzucam na takiego discorda tylko dla mnie, po prostu wdzięczność♡), a wczoraj jeden gościu, z którym znamy się tylko z polubiania se obrazków, napisał mi, że moje obrazki inspirują kogoś na drugim końcu świata. Kilka minut ryczałam, gdyby ramen sprzed 5 lat się dowiedziała… gdyby ramen sprzed 10 lat, która zapisała się na plastykę, wiedziała…

Nigdy, w żadnej fanbazie, nie czułam tego, co tu. Mam nadzieję, że kilku uczuć nigdy nie zapomnę
•tej nagłej fali miłości, gdy po raz pierwszy usłyszałam 21 Guns w radiu, w aucie na parkingu podziemnym marketu (btw ostatnio tam byłam i zaś ryczałam)
•jak Billie po prawie roku wrócił na insta i czułam się jak żona żołnierza, który po wojnie cały i zdrowy wrócił do domu
•oglądanie transmisji z Berlina w 2022 i klimat, który zrobiła wyłącznie moja miłość do nich
•jak na matmie dostałam smsa od mamy, że udało się kupić bilety i miałam nagły atak radości
•jak wyszło Saviors i słuchając tego po raz pierwszy miałam wybitne ciary, zwłaszcza na Bobby Sox i Fancy Sauce
•jak dowiedziałam się, że Billie jest trzeźwy dokładnie od czasu, gdy zaczęłam się o to modlić (aka dobijać do Boga przez Jego Matkę i całą Gwardię♡)
•jak Mike udostępnił mój obrazek, ale też polubienia i komentarz
-specjalny podpunkt na to, jak w zeszłym roku dzień po jego urodzinach, gdy moje życie po kilku ciężkich miesiącach zaczynało znowu mieć sens, byłam z mamą na rowerach na lodach w maku i dostałam powiadomienie, że polubił mi post urodzinowy
•jak Billie udostępnił mój obrazek (komentarz znajomej "congrats!" to moje imperium rzymskie..)
•to epickie uczucie, gdy w berlińskim Hard Rock Cafe stanęłam przed basem Mike'a i momentalnie się poryczałam
•kolejkowanie 4h, aby sprintem zaklepać 1 rząd
•gdy wbili na scenę i dotarło do mnie, że naprawdę tam są
-specjalny podpunkt na wydzieranie się do Jesus of Suburbia XD

I to tylko malutka część tego wszystkiego, co z nimi przeżyłam

Tak więc, era Saviors cały czas trwa, a ja już wiem, jak bardzo będę za nią tęsknić. Tak, przeżyłam Father of All, obie części Hella Mega Tour, powrót The Network, coverowy album Billiego… Ale nic, absolutnie nic, nie było tak dobre, jak to, co dzieje się teraz

Zeszli ze sceny, ale nie na zawsze. Zaraz zaczynamy amerykańską trasę. Będą daleko, trzeba będzie przestawić się na oglądanie koncertów rano.. ale są. Być może Jason Freese wróci, chociaż Coley też jest cudowny (no i ma żonę Polkę). Zrobię wszystko, by zobaczyć ich znowu tak szybko, jak to możliwe. Chciałabym też ich spotkać, ale może to być ciężkie z moimi zasadami (nie chcę przesadnie stalkować, zaczepiać gdy będą zajęci, przeszkadzać, ja po prostu podejdę jak będą mieli wolną chwilę xD). Teraz jednak cały czas mogę ich rysować, uczyć się nowych piosenek (a odkąd douczyłam się kilku barowych i odnalazłam kapodaster to czuję się serio potężna XD), kupować merch jak powalona, bo przecież na Green Daya nigdy nie szkoda, no i przede wszystkim mogę ich kochać, każdego dnia troszeczkę mocniej♡

Widziałam ostatnio, po latach, cytat "nie płacz, bo się skończyło. Ciesz się, bo się wydarzyło" i to chyba właśnie ja po tym koncercie. Tęsknię, bo trochę tęsknić będę zawsze, jeśli tylko nie będę przy nich, ale jak tęsknię to znaczy, że kocham..

Odpowiedz
12
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR
Odpowiedz
1
Styczniowka

Styczniowka

@80Ramone rysiowi w zapasach pogrzebę – nawet nie zauważy
Gorzej z nastrojeniemxddd

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (7)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Miałam dziś okropny dzień, ale potem przyszli koledzy moich rodziców, dokładniej to zakonnik i fanatyk Maryi (nwm czy w zdrowym sensie, ale dość podobnie jak ja na punkcie GD) i mało z nimi gadałam, ale rany, ich historie to takie perełki XDD zrobili mi dzień

"No jak jeszcze pracowałem w energetyce na linii to czasem miałem nocki, telewizji w nocy nie było, więc tak wytrwać 2-6 to masakra, modliłem się, raz do mnie ktoś dzwoni to ja zamiast 'energetyka, słucham?' palnąłem 'Zdrowaś Maryjo, słucham?' i aż się rozłączyłem z zażenowania"

Kocham tego człowieka XDDD

Chyba będę rysować zdjęcie niżej, ale zobaczę, jak pojdzie szkic..

Odpowiedz
13
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Styczniowka ajjj, rozumiem :((

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@.mokke w końcu się udało

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (11)