
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Rysowanie jednak samo się broni B)
Pls ja dostaję palpitacji serca przez te powiadomienia
A jeszcze słodziak wgl odczytał i teraz mogę do niego (jak i do Kevina i Pinhead Gunpowder) bezkarnie pisać xD oczywiście raczej nie będę tego robić, nie będę biednych ludzi zza oceanu niepokoić, ale miło
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka ej ja nie wiem, co się odwala, ale wczoraj robiłam podsumowanie (tak, nudzi mi się) i w tym roku zauważyli mnie 23 razy :00
Styczniowka
@80Ramone wowowo, gratulce 😮💙
80Ramone
AUTOR•Wszystkiego najwspanialszego dla naszego Słodziaka :3
Ten uśmiech leczy rany <3
0mega15
hbd!
Kotonoha
@80Ramone 🎉🎉🎉
80Ramone
AUTOR•5 miesięcy temu byłam na koncercie, a dokładnie rok temu kupiłam bilety, czas leci za szybko…
A teraz siedzę na podłodze cała zaryczana, w tle leci 21st Century Breakdown, przeżywam każde słowo każdej piosenki
Z tymi ludźmi życie jest piękne, przysięgam
Kiedyś dodam ten quiz ze wspomnieniami z trasy, ale aktualnie słabo u mnie z czasem… mam też wenę na wiersz, ale to się zobaczy
To aż nierealne, że już niedługo zobaczę ich znowu. Jakkolwiek źle by u mnie nie było, w tej kwestii zawsze będę szczęśliwa💚
Rage & Love
r...y
@80Ramone za kazdym razem jak odpalam 21st century breakdown, a pozniej know your enemy, czuje sie jakbym nadal byla ta naiwna 16latka z wielkimi marzeniami o dalszych latach liceum, o przyszlosci, o wszystkim. i czasami mam wrazenie ze bylaby zawiedziona, ze nie robi teraz tego, co chciala wtedy robic, ale mysle ze bylaby tez szczesliwa, ze juz nie jest tak glupiutka i ze znalazla dla siebie cos innego <3
niemniej jednak za kazdym razem mysle wtedy o ludziach, ktorych wtedy znalam, o rzeczach, ktore kochalam robic, o starych przyjaciolach, ktorzy dzisiaj nie przypominaja siebie, i 21st jest niejako moim osobistym hymnem tych wszystkich zmian. no i chyba w tym okresie zakladalam pierwsze konto na wattpadzie i chyba tez jakos wtedy natrafilam na ciebie, wiec niesamowity throwback
Pajacyk
@antychryst.supergwiazda Musiałem aż obliczyć i będzie tak na 186 dniu xDDDD
twojmalysatanista
chyba tego nie mówiłam, ale kocham twoje tło
80Ramone
• AUTOR@twojmalysatanista omg dzięki
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Chyba zaś rypnę vent, chociaż już nawet nie wiem, od czego zacząć. Czuję się dobrze i źle na raz. To znaczy, potrafi być dobrze, ale tyle złych rzeczy się na siebie nakłada, że mnie przytłaczają
Boję się dorosłości. To wszystko zbliża się i zbliża, a ja coraz bardziej panikuję. Nie wiem już, co robić. Czuję, że sobie nie poradzę, że tego nie ogarnę. Dziś w sumie to wprost powiedziała mi to znajoma z klasy i zabolało mnie to jeszcze bardziej. Mówiła mi już sporo rzeczy, które mnie bolały, ale teraz już nie daję rady. W końcu zaczęłam się tłumaczyć, że ostatnio źle się czuję i w ogóle, po czym usłyszałam, że mam się ogarnąć i że ma dość że nigdy nic nie wiem. Tylko że ja naprawdę nie wiem, co mi jest. Zrobiła mi cały wykład, że powinnam iść do pracy w święta. Kumpela nie jest wierząca, ja jestem. Poza tym, dla niej nauka jest odpoczynkiem, dla mnie nie, naprawdę jestem wyczerpana i czekam na święta jak nie wiem.
Nie rozumiem się już. Mam pełno roboty do szkoły, a nie umiem się za to zabrać. Przed każdą lekcją (oprócz polskiego i czasem włoskiego) panikuję, ostatnio wszystko czuję nawet fizycznie, w ciągu ostatnich kilku dni miałam prawie wszystkie możliwe objawy paniki. Chyba wrócę do psychologa, o ile będzie mogła, mimo że nie chciałam…
Relacje z ludźmi mi się walą. Nigdy nie miałam zbyt wielu przyjaciół (tylko w przedszkolu i 1 klasie liceum się czułam częścią stada), ale teraz nawet ta mała liczba wciąż się zmniejsza. Praktycznie nikomu już nie ufam, a jak chcę coś napisać to w sumie większości za bardzo to nie obchodzi.
Dziś jeszcze usłyszałam, że z mojego rysowania nic nie będzie. Well, chciałabym utrzymywać się z rysowania, ale to bardziej marzenie niż plan. To też mnie zabolało. Wiem że nie rysuję jakoś super, ale rysowanie pozwala mi się jakkolwiek uspokoić w tym szaleństwie, a gdy to usłyszałam, poczułam się jakby nawet to nie było wystarczające
Nie jestem wystarczająca. Jestem po prostu dziecinna, nie potrafię nic ogarnąć, wiecznie coś mnie boli fizycznie lub psychicznie, jestem zbyt wrażliwa żeby przetrwać. Coraz mniej potrafię. Żałuję, że nie przeszłam na edukację domową, przynajmniej tam mogłabym się schować…
Dzięki, że mogłam to tu napisać, trochę mi lepiej, przynajmniej jakkolwiek poukładałam część tych myśli. Z dobrych rzeczy to słuchałam właśnie Revolution Radio i Still Breathing znowu uderzyło dokładnie tak, jak powinno…
Kiedyś będzie lepiej, tylko jeszcze nie wiem, kiedy
Rage & Love ♡♡♡
r...y
@80Ramone jestem stuprocentowo pewna, ze poradzisz sobie z praca, studiami czy czymkolwiek, co wybierzesz. skup sie na maturkach, na swoich pasjach i gdziekolwiek Cie zycie zaprowadzi, bedzie dobrze <3
nie mam jakiejs super fiksacji na punkcie wiary, i mean jestem bardzo wierzaca, ale jak ktos nie wierzy to ok. z tym, ze kiedy spotykam sie z ludzmi, ktorzy nie toleruja mojej wiary, czy wrecz sugeruja ze jest ze mna zle, od razu zapala mi sie czerwona lampka. gdyby naprawde byla dobra osoba, w zyciu nie nagadalaby ci tylu glupot na twoj temat bez powodu, a tym bardziej nie wnikalaby w Twoja wiare, nawet jesli zostalabys wyznawczynia latajacego potwora spaghetti :/
najwazniejsze, ze masz jakis zarys swoich marzen i jakies cele, bo dzieki temu nie stoisz w miejscu i wiesz, dokad zmierzasz. i jakby, jestem pewna ze z odpowiednia determinacja, odpowiednim mysleniem i z odpowiednimi dzialaniami jestes w stanie to ogarnac i zarabiac ze swojej pasji, pod warunkiem ze nigdy nie pozwolisz jakims randomom takim jak ta laska kwestionowac swoich zainteresowan czy swoich celow.
co do tego, ze ogarnialas z kims – nie ma w tym nic zlego, naprawde. zyjemy w takiej troche chorej sytuacji, ze jestesmy wszyscy od siebie zalezni na swiecie, bo jestesmy zwierzetami spolecznymi i bez kontaktu z innymi mozemy co najwyzej sie zesrâc. wymagaja od nas stuprocentowej samodzielnosci i niezaleznosci, podczas kiedy nawet zeby zalatwic sprawy osobiste, musisz isc i prosic o to pracownikow urzedu, bedac zalezna od ich dobrej albo zlej woli. imo paradoks. to, ze ktos ci pomagal, nie znaczy, ze nic nie osiagnelas. nikt nie osiagnal niczego sam. billie nie bylby wybitnym wokalista i gitarzysta, gdyby nie mike, tre, czy adrienne. mike nie gralby na basie, a tre na perkusji, gdyby nie oni wszyscy i ich wzajemne wsparcie, a takze wsparcie ich zon. to sie tyczy doslownie kazdego "wielkiego" czlowieka. kazdy ma swoich doradcow, sztab ludzi, rodzine, kazdy. pisarze, politycy, przywodcy, przedsiebiorcy, czy artysci. nie zapominaj o tym <3
80Ramone
• AUTOR@KotKsiazkowy no jasne, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi <3 muszę się nauczyć tej wyrozumiałości, bo coś mnie pracoholizm wziął..
Słowa chyba najbardziej bolą.. Cóż, koleżanka chce dobrze, ale coraz bardziej widzę, że ona mnie kompletnie nie zna i myśli, że jestem jak ona, mimo że ona się mocno zmieniła
Może znajdę, kilku mam, ale widzę ich rzadko
Może się uda, ale też trochę tracę nadzieję, gdy chcę coś zmienić i za setnym razem dalej nie jest tak jak chcę… Ale może faktycznie uda mi się coś ogarnąć
Mam nadzieję, boję się tego