Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1504

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+1) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

Przepraszam, że tak wybiórczo czytam Wasze wpisy, nadrobię to wszystko z wielką chęc... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

GAJZ MAM NIUSA

TRE BĘDZIE DZIADKIEM!!!!!

Płyta z kołysankami coraz bliżej XD

Odpowiedz
14
.mokke

.mokke

@80Ramone O BOŻE GRATULUJEMY
XDDDDDDDDDD

Odpowiedz
1
Avinashi_

Avinashi_

@80Ramone OMGGGT

Odpowiedz
1
szatanskipomiot

szatanskipomiot

omajgad czyżbym spotkał punka

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Jesse_Pinkman w pewnym sensie
Punk nie umarł

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Nowa fociaaa bubusia
Albo jestem ślepa albo zaś blondi😏

Iii dobrze wystalkowałam, bo jakiś fan spotkał go dziś czy tam wczoraj w Londynie

CZY ON NIE JEST PIĘKNY?
Nie chodzi mi nawet o żadne hot, przystojny itp. On jest po prostu śliczny <3

Odpowiedz
14
0mega15

0mega15

omg piękny<33

Odpowiedz
1

t...n

@80Ramone no seksi chłopak normalnie

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (5)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Hey ho!

Tak, znowu się przebudziłam XD
Kolejny wpis prowadzący do nikąd, ale lubię takie pisać w ramach romantyzowania życia (dalej mi nie przeszło)

Wczoraj miałam tragiczny dzień – dwie znienawidzone lekcje, nie było włoskiego (najlepszy przedmiot z najlepszym nauczycielem). Zaraz po obiedzie zakuwałam historię, by po 15 minutach jechać do lekarza (na szczęście nic się nie pogarsza). Skończyłam uczyć się (historii, hita i infy) po 23. Potem miałam załamkę nerwową lvl hard. Kanał pt "Billie ratuj" na moim discordzie potwierdzi… Prawie się wczoraj nie modliłam i wczorajszy różaniec (ograniczyłam się tylko do tego) skończyłam dziś o 2 w nocy. W sumie gdyby nie 21 Guns to chyba dalej byłabym w tej panice, znów ta piosenka uratowała mi życie…

A dziś… Infę napisałam ładnie. Potem zamiast wf miałam angielski i oglądaliśmy fragmenty Kevina bez dźwięku XD Brakło nam sal, więc byliśmy w auli. I tu jest jazda – przed aulą stoi pianino, więc ramen musiała pograć właśnie 21 Guns, chyba pierwszy raz przed klasą. No i moja kumpela emos rozpoznała już gdy byłam mniej więcej na "and you feel yourself suffocating?". Taka dumna z siebie byłam… Potem jeszcze grałam im Chryzantemy złociste, a potem przyszedł typ z równoległej nawalać Bohemiana, polecam👍

Okej, wbijamy do auli. A tam co? Perkusja! Skąd? Nie mam zielonego pojęcia, ale razem z naszym Ukraińcem (też rockowiec) od razu podbiliśmy i stwierdziłam, że jak kiedyś będzie mnie stać to kupuję :D cudeńko po prostu

Dalej hit, miałam nadrabiać kartkówkę (nawet pytania znam), a ten że po świętach… Okej…
Historia, kolejny comfort przedmiot. Wbijamy, a tam cieknie z sufitu, pod nim stoi wiadro. Miał być sprawdzian, ale pani zapomniała. Stety niestety jeden typ nie umie dochować tajemnic i w końcu pisaliśmy (i dobrze, mamy z głowy, a nigdy się tyle na sprawdzian nie uczyłam). Pani pozwoliła wybrać grupę, więc ofc wybrałam b. Podobno a była tak zjarana, że szok, ale ja jestem z siebie zadowolona XD
W międzyczasie maturalne ćwiczyły poloneza, zawsze to jakaś rozrywka

Potem chciałam kupić kawę (co dziwne, bo raczej nie pijam) i walczyłam z automatem tak długo, że z wrzuconymi przeze mnie 3zł wyrzucił dodatkowe 2zł. To się nazywa zarobić! Ostatecznie tak się wkurzyłam, że znajoma ogarnęła to kartą, a ja jej tylko zwróciłam hajs…

Na włoskim o dziwo nothing special. Angielski to w sumie całą lekcję darliśmy się Last Christmas i tego typu cuda (fałszowaliśmy jak nie wiem, ale grupa historyczna jest cudowna i nawet mi nie było głupio)

No i zostało edb, gdzie godzinę uczyłam beszti z ławki (też dobra morda – Rammstein, Queen i te sprawy) rozpoznawać ludzi z GD, szczerzyłyśmy się do gości z Rammstein, oglądałyśmy zdjęcia sklepów z winylami i liczyłyśmy, ile płyt znamy… A potem się okazało, że religia odwołana, także carpe diem, wracałam jak jeszcze nie było całkiem ciemno

Załapałam matmę. Tak, byłam na jednej lekcji z potęg i pierwiastków i o dziwo coś zaczęło świtać. Jutro mam z tego kartkówkę, więc trzymajcie kciuki, żebym chociaż minusa z plusem nie pomyliła…

Chciałam tylko napisać, że jestem wdzięczna za ten dzień. Że mimo wszystko mam jeszcze siłę pisać wigilijny rozdział fanfika (tak, dalej tego nie napisałam XD), że pojawia się pomysł na obrazek świąteczny, że chyba historia poszła git… Że mam wenę na pisanie czegokolwiek, że mam blisko tak cudownych ludzi. Że mam Billiego, bo wczoraj (czy raczej dziś) znowu mnie uratował. Że mimo fatalnego samopoczucia mogłam pocałować w czoło ich zdjęcia na poduszce i zasnąć tuląc się do niej i w końcu czując się bezpiecznie…

Jestem zdania, że jakkolwiek źle by nie było, dopóki ich mam to muszę dać radę. Kiedyś umiałam angielski dzięki nim. Teraz nie jestem aż tak dobra, ale zawsze mam w głowie Billiego, który prosi o dalszą naukę, bym go rozumiała <3

A teraz dobrej nocki życzę i nie dajcie się, już prawie święta!

Odpowiedz
15

t...n

@80Ramone typie z równoległej marry me

Odpowiedz
1
tix

tix

Uwielbiam wchodzić na twoje wpisy w pewnej części dnia i się trochę po utożsamiać

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (4)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Hey ho!

Tak, wiem, drugi wpis tego samego dnia. Nie lubię spamić, ale czasem trzeba

Życie jest szalone. Od poniedziałku byłam chora. Zaczęło się od gardła, co przeszło w gorączkę i katar. Dziewczyny z klasy codziennie pytały jak się czuję, co naprawdę robiło mi dzień, bo naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatnio ktoś mnie o to spytał… Myślałam sobie, że spoko, ogarnę wszystko. I jako tako ogarnęłam. Co prawda mam jeszcze tą waloną historię (3 tematy + powtórzyć całość) na wtorek, ale to się wyklepie XD
Przez ten tydzień błagałam wręcz, bym wyzdrowiała do niedzieli. Na szczęście od wczoraj jest dobrze, więc dziś poszłam na koncert :D

Kilka miesięcy temu rodzice kupowali bilety na Grzegorza Turnaua i spytali, czy też bym nie poszła. Lubię koncerty, Turnau zbudował moje muzyczne dzieciństwo (bardziej niż Lady Pank :0), no i po prostu wiedziałam, że za lat parę będę tak samo pytać własne dzieci (o ile będę miała), czy idą ze mną na Green Day.

Koncert bardzo fajny. Trochę usypiający, w końcu to nie żaden rock czy punk, ale i tak mi się podobało. Nie mam ani jednego zdjęcia (oprócz siebie przed salą koncertową) i ani jednego filmiku. Trochę przez zakaz, ale tbh sama nie chciałam. Uczę się zachowywać najważniejsze w sercu.

Gdy zaczął grać Bracką, całe dzieciństwo powróciło. Tak samo na Bedford School. Szkoda, że nie było innych hitów typu Cichosza, ale trudno, i tak było mega.

Co prawda myśli, że szkoda że to nie GD się nie pozbyłam, ale trudno. Oni zajmują specjalne miejsce w moim sercu i na zawsze tak będzie. Czuję to

Potem Grzesio zagrał utwór, którego wcześniej nie znałam
https://youtu.be/eY2E41rACnk
Od razu miałam w głowie Billiego. Nie wiem czemu. Tak, jest moim aniołem, tak, kocham go nad życie, tak, coraz bardziej przyciąga mnie fizycznie. A mimo to nie powiedziałabym, że piosenka ta opisuje naszą relację. Ba, znajdę masę, które opisują ją o wiele lepiej. A jednak czułam go

Właśnie, Billcio… Jakob ma fotograficzne konto na ig (digitalpogo), gdzie dodaje naprawdę fajne fotki, no i dziś dodał starego.

Tak dawno nie widziałam Billiego, że nie poznałam. To znaczy, mój mózg nie pojął, że to on, ale serce od razu biło mocniej. W sumie na podstawie serca ogarnęłam, że to Billie. Czyżby skarbuś wrócił do blondu? A może to siwe kłaki? Szczerze? Tak czy siak, dla mnie zawsze będzie piękny. Gdy ludzie pytają mnie o ulubione dzieło sztuki, pokazuję jego zdjęcie. On jest dla mnie definicją perfekcji.

Prawdopodobnie jest w Londynie. Joey razem z żoną tam mieszkają i Billie kupił mieszkanie w okolicy, czasem wbija. Na podstawie fotek dodanych przez Jakoba (budynku, który już kiedyś widziałam, ułożenia aut [nie znam się, ale wygląda to na ruch lewostronny, czyli pasuje], rejestracji z UE oraz samego zdjęcia [Bill kiedyś dodawał filmik stamtąd i zrobiłam kilka screenów :D]) stwierdziłam, że to może być właśnie ten Londyn.

Tak cudownie widzieć, że żyje własnym życiem… Nawet w tak niepozornych sytuacjach niesamowicie mnie inspiruje do działania czy po prostu do bycia dziwakiem. Bo jak nie masz, to musisz to zaakceptować…

Dobra, chyba napisałam co chciałam… Radzicie pisać wigilijny rozdział do fanfika czy iść spać? A może leżeć i gapić się w ściany? Ach tak, trzecia opcja najlepsza!

Dobrej nocki, kochani <3

Odpowiedz
16
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Cupoftea165 ouu, faktycznie mogłam ostrzec XD

Odpowiedz
1
Styczniowka

Styczniowka

@80Ramone #brakczasupeople – chyba nawet dobra nazwa na zespół czy coś xddd
Nieee.. ale to raczej po prostu problemy z błędnikiem, bo pare innych objawów by na to wskazywało jak np. moje słynne problemy z równowagą ;p
Uuu, no to zazdroszczę, bo u mnie to następuje nadzwyczaj szybko! 😂 #niepolecam

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (6)