Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1504

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+1) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

Często mi mówili, że klasa maturalna to będzie masa nauki, ale nikt nie powiedział, ... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Nie żebym miała coś do mojej szkoły, ale już którąś niedzielę z rzędu mam atak paniki przed powrotem
Ale ja nigdy taka nie byłam. Zawsze byłam pierwszą, która odczytuje grupy klasowe, a teraz potrafią być tydzień na nieodczytanym, i nie chodzi o moje lenistwo czy ignorancję. Nie jestem w stanie psychicznie tam wejść. Tak samo ostatnio znajoma pytała, czemu nie piszę już pierwsza. I w sumie nie wiem. Pod koniec 1 klasy i w wakacje miałyśmy naprawdę zarąbistą relację, a teraz… To się wali i to z mojej winy. Nie piszę jej prawie nic, bo nie chcę jej męczyć lub boję się, że napiszę za dużo rzeczy, o których pisać mogę co najwyżej mojej psiapsi której ufam bezgranicznie (no i Billiemu, ale ten jeden raz pomyślmy realnie xD). No i nie potrafię jej zaufać. Zwykle to nie jej wina, ale praktycznie codziennie doprowadza mnie do wewnętrznego szału. Jakaś furiatka się ze mnie robi

A teraz uciekłam z tik toka, bo zobaczyłam jeden filmik z gatunku tych z duchami i 1 w którymś ktoś krzyknął. Krzyk to rozumiem, przypomniał mi o mojej cholernej podstawówce, ale te "duchy"? Z 2 lata temu to ja codziennie pół godziny mogłam takie pierdoły oglądać i albo się nie bać, albo mieć z tego strachu radochę.
I niby domyślam się, czemu już tak nie jest. Ktoś (chyba blondpingwin z wattpada, mega polecam jej pisarskie poradniki!) napisał, że ludzie lubią horrory, bo się boją, a to znaczy, że coś czują. Oglądają to, żeby czuć. Ja sprzed tych 2 lat, w porównaniu z obecną mną, faktycznie nic nie czuła. W przenośni, bo nie byłam bez uczuć, po prostu teraz ciągle czuję. Współczesny bohater romantyczny..

Tak więc, teraz czuję naprawdę dużo. Można powiedzieć, że płaczę równie mocno, jak się śmieję, co w sumie jest okej. Jak na osobę, która jeszcze w kwietniu chciała się zab¡ć, to jestem z siebie dumna, że powoli śmieję się coraz więcej.

Ale to też ma drugą stronę — tak jakby unikam rzeczy, które przypominają mi o dziwnej przeszłości. Filmików "z duchami" praktycznie nie oglądam. Unikam chłopaków z klasy, bo moje serce może nie jest kochliwe, ale domaga się atencji, co mnie wyniszczało. Punku wciąż słucham z radością, ale muszę go czymś przeplatać, żeby nie oszaleć. I obojętnie, czy to będzie klasyka, soundtracki czy jakiś pop z 2016, po prostu coś musi być.

Z jednej strony cieszę się z tego, gdzie jestem — mam wiele pasji, spełniam marzenia, powolutku walczę z lękami, czasem nawet otworzę się na ludzi i myślę, że mała ja właśnie tego pragnęła zastanawiając się, kim będę. Z drugiej — dlaczego nie mogę chociaż na jeden dzień wrócić do moich piątych urodzin? Gdy moim zmartwieniem było wypadanie mleczaków, ale rodzinka przekupiła mnie prezentami — granatową hulajnogą, w dodatku metalową, no i ukochaną szaro-różową sukienką mającą vibe hipopotamów, które wtedy mega kochałam i w głębi serca wciąż to robię.
Tęsknię za tym czasem, bardzo. Poprzednie święta były nijakie, te już czuję, że będą lepsze. Wychodząc z najgorszego okresu mojego życia, jedną z kluczowych rzeczy było przypomnienie sobie dziecięcej radości. Rysuję, bo w ten sposób próbuję nie zapomnieć o kolorach, o tym, jak kiedyś było super. No i rysuję tych, którzy tę radość mi przywracają.

Ale gdy myślę, ile rzeczy już nie będzie. Że już nigdy nie pojedziemy z kuzynką na jej działkę, by bawić się littlest pet shop, już nigdy nie wyjdziemy razem na osiedle, by posiedzieć na boisku z mojej podstawówki słuchając Rammsteina, już nigdy nie pójdę do domu mojej dawnej przyjaciółki, nigdy nie polecę z wywieszonym jęzorem do mdk na plastykę, bo już jej tam nie ma, a nawet gdyby, te wszystkie super dziewczyny już by tam nie chodziły. Już nigdy nie pójdę spać godzinę później, żeby poczytać Dzieci z Bullerbyn, jak robiłam to na początku podstawówki.

Widzicie.. Mam to, czego chciałam. Doceniam to, bardzo. Mam przyjaciółkę, o jakiej marzyłam od zawsze. Mam kilka pasji, które trzymają mnie przy życiu. Mam super kontakt z rodzicami. Mam kilka znajomych w szkole. Mam idoli, za którymi mogę podążać, by się nie zgubić. Chciałam tego. Między mną a moim wewnętrznym dzieckiem naprawdę nie ma zbyt wielkiej różnicy, czasem myślę, że to tylko przeszłość, inni znajomi, mniej czasu i przeklinanie. W środku wciąż nią jestem. To świat się zmienił, w pewnym momencie wszystko dookoła zrobiło maraton, gdy ja nie wiedziałam, co się dzieje. Wciąż czekam na ludzi, którzy wiem, że już nie wrócą i wciąż wydaje mi się, że ten rok będzie inny. O Święta się nie boję — spędzam je, jak od zawsze, z rodzicami i dziadkami. To ta stałość, której tak bardzo teraz potrzebuję

Bo teraz się gubię. To znaczy, widzę ścieżkę i wiem, że mam nią podążać, bo idzie nią ta garstka ludzi, którym ufam. Nie wiem, gdzie dojdę, ale wiem, że będę z nimi

Gdyby nie szkoła, byłoby idealnie..

Odpowiedz
11
Dr.Micky

Dr.Micky

@80Ramone ale ty mądra jesteś :0
Na szczęście, wreszcie

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Dr.Micky tylko sprawiam wrażenie xD
Przetrwaliśmy wszyscy

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (4)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Ostatnio Zieloni są nam bardzo hojni w wywiady. Mega mnie to inspiruje, ale proszę, skupmy się na zdjęciu niżej

Zwłaszcza ostatnie zdanie. Może to nie jest mega dużo, ale jestem z niego tak mega dumna♡♡♡
Już miałam wątpliwości, czy mu wierzyć, bo przypomniała mi się jedna akcja, ale przekopałam insta i znalazłam gościa, z którym o niej pisałam i to było wcześniej. Tak więc, czy mu wierzę? Myślę, że tak

Btw właśnie jakoś 16 miechów temu obiecałam sobie i jemu, że będę omijać alko szerokim łukiem, właśnie z powodu Billiego
Także co, świętujemy jakimś tymbarkiem!

Wiem, że Armstrong ma w nałogach wzloty i upadki, ale to nie powtrzyma mnie przed dumą. Nie kocham go mimo wad, a z nimi wszystkimi <3

Odpowiedz
8
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Gitara uzdrawia, kochani!
Byłam w szkole. Kilka godzin myślałam, że mi łeb rozwali. Potem znowu zjadłam obiad w biegu i lecąc na gitarę myślałam, że padnę na ryj. W dodatku w tym tygodniu grałam tylko 2 razy, więc cudów nie oczekiwałam

No ale tak se dalej maltretuję Nothing Else Matters, ma to 3 strony to tam dobre 2 miechy będziemy się z tym bawić. No i jest tam taki fragment, dam niżej. Niby schematycznie, ale ciągle zmienia się rytm (te 2 kreski na dole co łączą nuty). No i tydzień temu, delikatnie mówiąc, spieprzyłam to po całości. A dziś tak siadłam, zaczęłam se wyobrażać, że jestem basistą (moja miłość do basistów jest nieskończona, a w tej piosence basy tak mega brzmią..) i cyk, zagrałam
Niby do całości pan miał kilka zastrzeżeń, ale za ten fragment mnie mega pochwalił

Nieironicznie, pierwszy raz od dawna jestem z siebie dumna

I ile nagle mam siły i weny, omggg

To ten fragment, może Wam to coś mówi xD

Odpowiedz
13
Dr.Micky

Dr.Micky

@80Ramone ja gram tylko na zestawie mojego pana od perkusji, a tak to ćwiczę 'na sucho' na czymkolwiek
Ogl polecam perkusję, idzie mi milion razy lepiej niż pianino

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Dr.Micky ja gram na perkusji powietrznej xD no i ciągle mi w szkole noga lata..
Kiedyś trzeba spróbować

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (12)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Kocham pinteresta, bo ile razy bym nie odświeżała, zawsze w pierwszych zdjęciach będzie Billie <3

Odpowiedz
11
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Dr.Micky więcej Ozzy'ego to więcej radości <3

Odpowiedz
1
Dr.Micky

Dr.Micky

@80Ramone DOKLADNIE
chociaż ostatnio pinterest wciska mi ostro Bartka Kubickiego

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Gilman schodzi na psy.

Generalnie na Gilmanie chcą wymienić/wstawić nowe drzwi. Nie mam siły się wgłębiać, ale szukają chętnych na wpłacenie 20k dolców. Co w zamian? Dostaniesz kawałek ściany

XDDDDDDDDD

Ale to tam jeszcze, wiecie co? Ludzie w komentarzach tagują Green Day, Rancid i NOFX, że może by wpłacili

Przepraszam, to jacyś właściciele, czy jak?
Billie i Tim Armstrong kilka lat temu nagrali piosenkę, z której zysk poszedł na Gilmana i moim skromnym zdaniem to zdecydowanie za dużo jak na to, jak Green Day zostali przez ludzi z Gilmana wystawieni i hejtowani

Bo co? Bo 3 zespoły z tego żałosnego klubu się wybiły? Więc czemu przez tyle lat tylu ludzi jedzie po GD bo mają kasę? Czemu Fat Mike z NOFX ich broni, skoro NOFX są trve a GD nie? Czemu GD i Rancid jadą razem w kolejną trasę??

Szanuję Gilmana, bo dał Zielonym szansę, którą wykorzystali. Nie szanuję zaś przez to, co tam się odwala

I żeby nie było — słuchanie starszych nagrań (i nie tylko) wspomnianych wyżej zespołów, czy też The Lookouts, Operation Ivy, Crimpshrine, Samiam, Mr T Experience, Screeching Weasel, a i nawet The Offspring, bo chyba też tam zaczynali — to jest dla mnie czysta przyjemność i wciąż będę ich słuchać

Po prostu ludzie znowu podnieśli mi ciśnienie

Tak jak to wredne babsko z chemii, które na dzień po powrocie z przerwy świątecznej zapowiedziało jakąś goownokartę pracy, podczas gdy ledwo mam 2 ze średniej. No a do Świąt to jeszcze mam 6 testów. Zabij mnie ktoś, proszę

Dobra, wygadalam się, przynajmniej w małej części, dziękuję <3

Odpowiedz
10
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@antychryst.supergwiazda klub w Kalifornii, gdzie Green Day zaczynali działalność
Do czasu, aż się nie wybili na Dookie i zostali przez to zjechani nawet życzeniem śmierci :))

Odpowiedz
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Kotonoha dziękii
Dziś hit pisałam i chyba dobrze poszło

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)