
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Nie żebym miała coś do mojej szkoły, ale już którąś niedzielę z rzędu mam atak paniki przed powrotem
Ale ja nigdy taka nie byłam. Zawsze byłam pierwszą, która odczytuje grupy klasowe, a teraz potrafią być tydzień na nieodczytanym, i nie chodzi o moje lenistwo czy ignorancję. Nie jestem w stanie psychicznie tam wejść. Tak samo ostatnio znajoma pytała, czemu nie piszę już pierwsza. I w sumie nie wiem. Pod koniec 1 klasy i w wakacje miałyśmy naprawdę zarąbistą relację, a teraz… To się wali i to z mojej winy. Nie piszę jej prawie nic, bo nie chcę jej męczyć lub boję się, że napiszę za dużo rzeczy, o których pisać mogę co najwyżej mojej psiapsi której ufam bezgranicznie (no i Billiemu, ale ten jeden raz pomyślmy realnie xD). No i nie potrafię jej zaufać. Zwykle to nie jej wina, ale praktycznie codziennie doprowadza mnie do wewnętrznego szału. Jakaś furiatka się ze mnie robi
A teraz uciekłam z tik toka, bo zobaczyłam jeden filmik z gatunku tych z duchami i 1 w którymś ktoś krzyknął. Krzyk to rozumiem, przypomniał mi o mojej cholernej podstawówce, ale te "duchy"? Z 2 lata temu to ja codziennie pół godziny mogłam takie pierdoły oglądać i albo się nie bać, albo mieć z tego strachu radochę.
I niby domyślam się, czemu już tak nie jest. Ktoś (chyba blondpingwin z wattpada, mega polecam jej pisarskie poradniki!) napisał, że ludzie lubią horrory, bo się boją, a to znaczy, że coś czują. Oglądają to, żeby czuć. Ja sprzed tych 2 lat, w porównaniu z obecną mną, faktycznie nic nie czuła. W przenośni, bo nie byłam bez uczuć, po prostu teraz ciągle czuję. Współczesny bohater romantyczny..
Tak więc, teraz czuję naprawdę dużo. Można powiedzieć, że płaczę równie mocno, jak się śmieję, co w sumie jest okej. Jak na osobę, która jeszcze w kwietniu chciała się zab¡ć, to jestem z siebie dumna, że powoli śmieję się coraz więcej.
Ale to też ma drugą stronę — tak jakby unikam rzeczy, które przypominają mi o dziwnej przeszłości. Filmików "z duchami" praktycznie nie oglądam. Unikam chłopaków z klasy, bo moje serce może nie jest kochliwe, ale domaga się atencji, co mnie wyniszczało. Punku wciąż słucham z radością, ale muszę go czymś przeplatać, żeby nie oszaleć. I obojętnie, czy to będzie klasyka, soundtracki czy jakiś pop z 2016, po prostu coś musi być.
Z jednej strony cieszę się z tego, gdzie jestem — mam wiele pasji, spełniam marzenia, powolutku walczę z lękami, czasem nawet otworzę się na ludzi i myślę, że mała ja właśnie tego pragnęła zastanawiając się, kim będę. Z drugiej — dlaczego nie mogę chociaż na jeden dzień wrócić do moich piątych urodzin? Gdy moim zmartwieniem było wypadanie mleczaków, ale rodzinka przekupiła mnie prezentami — granatową hulajnogą, w dodatku metalową, no i ukochaną szaro-różową sukienką mającą vibe hipopotamów, które wtedy mega kochałam i w głębi serca wciąż to robię.
Tęsknię za tym czasem, bardzo. Poprzednie święta były nijakie, te już czuję, że będą lepsze. Wychodząc z najgorszego okresu mojego życia, jedną z kluczowych rzeczy było przypomnienie sobie dziecięcej radości. Rysuję, bo w ten sposób próbuję nie zapomnieć o kolorach, o tym, jak kiedyś było super. No i rysuję tych, którzy tę radość mi przywracają.
Ale gdy myślę, ile rzeczy już nie będzie. Że już nigdy nie pojedziemy z kuzynką na jej działkę, by bawić się littlest pet shop, już nigdy nie wyjdziemy razem na osiedle, by posiedzieć na boisku z mojej podstawówki słuchając Rammsteina, już nigdy nie pójdę do domu mojej dawnej przyjaciółki, nigdy nie polecę z wywieszonym jęzorem do mdk na plastykę, bo już jej tam nie ma, a nawet gdyby, te wszystkie super dziewczyny już by tam nie chodziły. Już nigdy nie pójdę spać godzinę później, żeby poczytać Dzieci z Bullerbyn, jak robiłam to na początku podstawówki.
Widzicie.. Mam to, czego chciałam. Doceniam to, bardzo. Mam przyjaciółkę, o jakiej marzyłam od zawsze. Mam kilka pasji, które trzymają mnie przy życiu. Mam super kontakt z rodzicami. Mam kilka znajomych w szkole. Mam idoli, za którymi mogę podążać, by się nie zgubić. Chciałam tego. Między mną a moim wewnętrznym dzieckiem naprawdę nie ma zbyt wielkiej różnicy, czasem myślę, że to tylko przeszłość, inni znajomi, mniej czasu i przeklinanie. W środku wciąż nią jestem. To świat się zmienił, w pewnym momencie wszystko dookoła zrobiło maraton, gdy ja nie wiedziałam, co się dzieje. Wciąż czekam na ludzi, którzy wiem, że już nie wrócą i wciąż wydaje mi się, że ten rok będzie inny. O Święta się nie boję — spędzam je, jak od zawsze, z rodzicami i dziadkami. To ta stałość, której tak bardzo teraz potrzebuję
Bo teraz się gubię. To znaczy, widzę ścieżkę i wiem, że mam nią podążać, bo idzie nią ta garstka ludzi, którym ufam. Nie wiem, gdzie dojdę, ale wiem, że będę z nimi
Gdyby nie szkoła, byłoby idealnie..
Dr.Micky
@80Ramone ale ty mądra jesteś :0
Na szczęście, wreszcie
80Ramone
• AUTOR@Dr.Micky tylko sprawiam wrażenie xD
Przetrwaliśmy wszyscy
80Ramone
AUTOR•Ostatnio Zieloni są nam bardzo hojni w wywiady. Mega mnie to inspiruje, ale proszę, skupmy się na zdjęciu niżej
Zwłaszcza ostatnie zdanie. Może to nie jest mega dużo, ale jestem z niego tak mega dumna♡♡♡
Już miałam wątpliwości, czy mu wierzyć, bo przypomniała mi się jedna akcja, ale przekopałam insta i znalazłam gościa, z którym o niej pisałam i to było wcześniej. Tak więc, czy mu wierzę? Myślę, że tak
Btw właśnie jakoś 16 miechów temu obiecałam sobie i jemu, że będę omijać alko szerokim łukiem, właśnie z powodu Billiego
Także co, świętujemy jakimś tymbarkiem!
Wiem, że Armstrong ma w nałogach wzloty i upadki, ale to nie powtrzyma mnie przed dumą. Nie kocham go mimo wad, a z nimi wszystkimi <3
80Ramone
AUTOR•Gitara uzdrawia, kochani!
Byłam w szkole. Kilka godzin myślałam, że mi łeb rozwali. Potem znowu zjadłam obiad w biegu i lecąc na gitarę myślałam, że padnę na ryj. W dodatku w tym tygodniu grałam tylko 2 razy, więc cudów nie oczekiwałam
No ale tak se dalej maltretuję Nothing Else Matters, ma to 3 strony to tam dobre 2 miechy będziemy się z tym bawić. No i jest tam taki fragment, dam niżej. Niby schematycznie, ale ciągle zmienia się rytm (te 2 kreski na dole co łączą nuty). No i tydzień temu, delikatnie mówiąc, spieprzyłam to po całości. A dziś tak siadłam, zaczęłam se wyobrażać, że jestem basistą (moja miłość do basistów jest nieskończona, a w tej piosence basy tak mega brzmią..) i cyk, zagrałam
Niby do całości pan miał kilka zastrzeżeń, ale za ten fragment mnie mega pochwalił
Nieironicznie, pierwszy raz od dawna jestem z siebie dumna
I ile nagle mam siły i weny, omggg
To ten fragment, może Wam to coś mówi xD
Dr.Micky
@80Ramone ja gram tylko na zestawie mojego pana od perkusji, a tak to ćwiczę 'na sucho' na czymkolwiek
Ogl polecam perkusję, idzie mi milion razy lepiej niż pianino
80Ramone
• AUTOR@Dr.Micky ja gram na perkusji powietrznej xD no i ciągle mi w szkole noga lata..
Kiedyś trzeba spróbować
80Ramone
AUTOR•Kocham pinteresta, bo ile razy bym nie odświeżała, zawsze w pierwszych zdjęciach będzie Billie <3
80Ramone
• AUTOR@Dr.Micky więcej Ozzy'ego to więcej radości <3
Dr.Micky
@80Ramone DOKLADNIE
chociaż ostatnio pinterest wciska mi ostro Bartka Kubickiego
80Ramone
AUTOR•Gilman schodzi na psy.
Generalnie na Gilmanie chcą wymienić/wstawić nowe drzwi. Nie mam siły się wgłębiać, ale szukają chętnych na wpłacenie 20k dolców. Co w zamian? Dostaniesz kawałek ściany
XDDDDDDDDD
Ale to tam jeszcze, wiecie co? Ludzie w komentarzach tagują Green Day, Rancid i NOFX, że może by wpłacili
Przepraszam, to jacyś właściciele, czy jak?
Billie i Tim Armstrong kilka lat temu nagrali piosenkę, z której zysk poszedł na Gilmana i moim skromnym zdaniem to zdecydowanie za dużo jak na to, jak Green Day zostali przez ludzi z Gilmana wystawieni i hejtowani
Bo co? Bo 3 zespoły z tego żałosnego klubu się wybiły? Więc czemu przez tyle lat tylu ludzi jedzie po GD bo mają kasę? Czemu Fat Mike z NOFX ich broni, skoro NOFX są trve a GD nie? Czemu GD i Rancid jadą razem w kolejną trasę??
Szanuję Gilmana, bo dał Zielonym szansę, którą wykorzystali. Nie szanuję zaś przez to, co tam się odwala
I żeby nie było — słuchanie starszych nagrań (i nie tylko) wspomnianych wyżej zespołów, czy też The Lookouts, Operation Ivy, Crimpshrine, Samiam, Mr T Experience, Screeching Weasel, a i nawet The Offspring, bo chyba też tam zaczynali — to jest dla mnie czysta przyjemność i wciąż będę ich słuchać
Po prostu ludzie znowu podnieśli mi ciśnienie
Tak jak to wredne babsko z chemii, które na dzień po powrocie z przerwy świątecznej zapowiedziało jakąś goownokartę pracy, podczas gdy ledwo mam 2 ze średniej. No a do Świąt to jeszcze mam 6 testów. Zabij mnie ktoś, proszę
Dobra, wygadalam się, przynajmniej w małej części, dziękuję <3
80Ramone
• AUTOR@antychryst.supergwiazda klub w Kalifornii, gdzie Green Day zaczynali działalność
Do czasu, aż się nie wybili na Dookie i zostali przez to zjechani nawet życzeniem śmierci :))
80Ramone
• AUTOR@Kotonoha dziękii
Dziś hit pisałam i chyba dobrze poszło