
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Przypomniał mi się mój dzisiejszy sen, w którym była religia i ksiądz kazał nam opisać jakiegoś katolika i jego postawy katolickie, ale wybrać można było tylko z kategorii muzyk, monster high, zwierzęta i inne podobnie absurdalne
Wybrałam Joe Strummera
Obudziłam się z mocnym wtf na twarzy i specjalnie googlowałam. Tak, Joe był Żydem
To tylko sen, ale zbyt realistyczny jak na moje szkolne poczynania….
.variant
@80Ramone wiesz, mi sie niedawno śniło że w szkolnym kiblu jest magiczna brokatowa kraina z wypasionymi jacuzzi więc XDD
80Ramone
• AUTOR@.variant łooo, fajną masz szkołę XDDD
80Ramone
AUTOR•Ej dobra, wiecie co?
Słuchałam dziś 5 najważniejszych dla mnie piosenek w tym roku, a może i w całym życiu, i od razu mi lepiej
•Dilemma — moje szczęście, gdy słuchałam jej w szkole, gdy tylko wyszła, nauczenie się tekstu ze słuchu, nucenie jej w tak wielu momentach, mimo że nie ma nawet miesiąca, a także nieznana wcześniej siła do walki z problemami. Niekoniecznie takimi, jakie ma Billie. Możemy przechodzić przez kompletnie różne rzeczy, a czuć dokładnie to samo. On dał mi siłę
•Warning — pokochałam niedawno, za to z przytupem. Słowa "warning: live without warning" są jak popchnięcie mnie w stronę, w którą już się odwróciłam, a boję się zrobić pierwszego kroku. Dzięki nim naprawdę mniej się boję i rozumiem, że gdy nie mam nic do stracenia, naprawdę mogę ryzykować
•Macy's Day Parade — piosenka, która uratowała mnie w marcu i kwietniu. Nigdy szczególnie jej nie uwielbiałam, owszem, była spoko, ale nic więcej. Dopiero idąc do szkoły i słysząc w słuchawce o jakiejś "brand new hope"… naprawdę dostałam nowej nadziei, że jeszcze z tego wyjdę i będzie dobrze. I jest, może i problemy wciąż mam, ale czuję się tak lekka, a zarazem silna. Zupełnie jak Green Day. Bo to oni stali się moją nową nadzieją i drogą
•Still Breathing, aktualnie słuchane przeze mnie w ślicznej wersji na pianinie. Uratowała mnie w styczniu, ale nie tylko. Już w podstawówce była dla mnie miarą przeżytego dnia. Słuchanie o tych dość pospolitych dramatach i dokładanie swojej historii, by razem z Billiem nucić legendarne "I'm still alive" zamieniające się w pytanie "are You scared to death to live?", które wiele razy zmusiło mnie do refleksji nad wszystkim, by ostatecznie stwierdzić, że dopóki Zieloni są przy mnie to dam radę
•X-Kid — uratowała mnie w lutym, ale też styczniu, grudniu, marcu, maju, wrześniu, każdym innym miesiącu tego roku i innych lat. Ludzie mówią, że chcą zjeść piosenkę lub się z nią pie*rzyć. Ja zaś wryłam sobie X-Kid w mózgu, umieściłam w moim sercu, wczepiłam w oczy, uszy, ręce i nogi. X-Kid nie jest moją ulubioną piosenką. To po prostu ja. Odnajduję się w tym wariactwie jak w niczym innym. To mój dom. Te chórki Mike'a słyszane na wersji live (bo na studyjnej chyba Armstrong wszystko śpiewa), jego dziara o tej samej treści — to idealne przedstawienie tego, co w tym roku zrobił dla mnie Mike. Tego, że nie dałabym rady spłacić tego długu, który u niego mam, choćbym poświęciła na to resztę życia. A może właśnie tak ma być? Może ta spłata to właśnie życie i wdzięczność, taką jaką ma i Mike? Może to życie dla niego, wieczne rysowanie, zachwyt basem, ale też perką, gitarą, wokalami, pianinem, czy też ciszą między dźwiękami? Może to niepoddawanie się mimo, że już tyle razy chciało się to zrobić? Może to bycie tu, trwanie i pokazywanie innym, z jakiego bagna da się wyjść, by znów prawie codziennie płakać ze szczęścia chociaż przez chwilę?
Ilekroć słyszę X-Kid, czuję to samo, za każdym razem tak, jak za pierwszym. "Hey X-Kid, bombs away, here goes nothing, the shouting's over". Każdy zrozumie to inaczej. Dla mnie w tym momencie to opis tego, jak bardzo krzyczałam w środku, by wiedziała o tym garstka osób (znacznie podnosicie statystyki)
Ale tak naprawdę jestem wdzięczna każdej piosence Zielonych. Czy to 21 Guns, które zawsze uspokaja, Basket Case będące tańcem dla moich demonów, The American Dream Is Killing Me męczone do potęgi, Minority dodające mi siły do bycia sobą, Waiting masowo słuchane po zdobyciu biletów, 16 pomagające mi zrozumieć siebie, a raczej to, że to okej nie rozumieć, When I Come Around przywracające mi pokój serca, czy też Viva la Gloria — piosenka idealnie opisująca ten rok
Pozostało jeszcze kilka dni i pewnie machnę tu jeszcze jakieś podziękowanie, bo mimo wszystko, dziękować mam i komu i za co, jednak już teraz dziękuję Zielonym — bez Was nie byłoby mnie tu. Billie, bez Ciebie, który jesteś dla mnie jak poduszka do wiecznego tulenia i płakania, w którego oczy mogę patrzeć już zawsze, za bycie moją muzą i największą inspiracją. Mike — za tę głębię, którą mi przekazałeś, za siłę, duszę, wrażliwość i uczucia, których od zawsze potrzebowałam, a także za to, że dzięki Tobie miałam poczucie sensu. Tré — za wszystkie uśmiechy, bicie naszego perkusyjnego serca, indywidualność, odwagę, własne zdanie i wiarę we mnie, gdy sama nie wierzyłam
I'm an X-Kid and I'm still breathing without warning💚
Oj, gdyby te mordeczki wiedziały…
lancedowdlefan
@80Ramone może nie mój ulubiony zespół (chociaż bardzo lubię), ale aż się ciepło na sercu robi jak się to czyta. ile muzyka może człowiekowi w życiu zmienić sam to wiem z doświadczenia. cudowne
80Ramone
• AUTOR@lancedowdlefan awww
Oj, może bardzo dużo
80Ramone
AUTOR•Co jest ze mną nie tak
Byłam na spacerze z dziadkami; pisałam z kilkoma osobami (w tym z laską, która wysysa ze mnie dość sporo energii); przeczytałam ponad 100 stron książki (bo nie pisałam Wam, ale znalazłam na półce książki z Ever After High i stwierdziłam, że to ich czas xD), co jak na mój kryzys jest wyczynem; narysowałam obrazek, który co prawda mi się nie podoba, ale chyba mam pomysł, jak go uratować; dodałam rozdział i prawie skończyłam następny; grałam na gitarze chyba 1,5 godziny
A dalej czuję, jakbym nie zrobiła absolutnie nic i zmarnowała ten dzień. Naprawdę nie wiem, o co jeszcze mi chodzi, ale to już jest wkurzające, bo mogę cały dzień stawać na głowie, a i tak mieć się za leniwą kluchę :/
I nawet nwm skąd to może wynikać. W sensie fakt, za dzieciaka nigdy się nie nudziłam, zawsze wykorzystywaliśmy każdą chwilę na robienie czegoś, ale to było for fun, nie żaden nacisk, czas na odpoczynek też był. A do nauki byłam bardziej ciśnięta przez samą siebie i szkołę niż rodziców
Ale cóż, ja chyba po prostu wiecznie muszę coś robić xD
Najlepszego dla młodego Coola <3
80Ramone
• AUTOR@.variant powodzeniaa
.variant
@80Ramone <33
80Ramone
AUTOR•Dobra, wypadałoby zrobić update do wpisu niżej
No cóż, naraziłam się obu. Jednego szkoda, bo go lubiłam, drugi to ziomek śmiejący się z żartów o WMUWSE, więc niech spada
Ale inny człowiek mi odpisał. Nie mam z nim jakiejś super relacji, ale kilka razy pisaliśmy i wydaje się taki bardzo supportive. No i napisał, że mnie popiera i dziękuje, więc no, cieszę się
Obgadałam też to z psiapsi i z tą najbardziej tolerancyjną kumpelą z klasy. Obie mnie wspierają, ale też potrafią powiedzieć, gdy robię coś źle, no i obie zgodnie przyznały mi rację
Czegoś mnie to nauczyło, ale może wielkich szczegółów zdradzać nie będę. W każdym razie, ochłonęłam i wracam do rysowania. Takie sytuacje może nie są moimi ulubionymi, ale jednak od czasu do czasu musisz dostać kopa w tyłek, żeby przejrzeć na oczy
Aa, bo nie napisałam, jak to się z nimi skończyło! No więc z jednym pisałam dość krótko, z drugim była niezła konwersacja. Z wzajemnego szacunku była cała rozmowa o wojnach i prześladowaniach xD w każdym razie, jak napisali coś nie aż tak głupiego lub z magicznym hasłem "I think" to zwyczajnie napisałam, że szanuję opinię i liczę na to samo. Obaj nic nie odpisali XD
Ale mi lepiej omg
Dobra, to teraz patrzcie na te mordeczki <3
.mokke
@80Ramone 👏
80Ramone
AUTOR•Zrób mi ktoś coś pls
Z pewnego powodu poprosiłam na ig na relacji o to, żeby być dla siebie miłym i o szacunek dla wierzących w Boga, bo sory ale ostatnio to ja go nie widzę
I 2 typów się przypruło, zarzucają mi brak szacunku do innych religii czy nawet do prześladowanych
Gdzie ja to napisałam xD
I mi piszą, że chrześcijanie nie są prześladowani
I że ja z tego nie zginę/ nie będę wieziona, co najwyżej pojdzie na psychę
Jprdl
Znowu mam ochotę zniknąć z netu
Już i tak wiecznie piszę że znikam a goowno wychodzi
Ciekawe jaka będzie reakcja jak za kilka godzin wleci fanart Billiego z tęczową flagą
Oj polecą odobsy
80Ramone
• AUTOR@.mokke sami się zamknęli po czasie
.mokke
@80Ramone To dobrze