Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1504

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+1) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

Fajna ta nauka do matury – dziś udało mi się powycierać kurze na całym regale na ksi... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Tak z ciekawości
Czy Wy też tak macie, że np gdzieś idziecie, ale nie do innego pokoju tylko np po ulicy i randomowo przestajecie wiedzieć, co się dzieje?

Miałam dziś szybko wrócić do domu, a utknęłam na ponad 2h w centrum (Miałam odwiedzić tylko 2 empiki, action i flying tiger, opcjonalnie poszukać antykwariatu [znalazłam!])

Bo normalnie zgubiłam się we własnym mieście i miałam taki dziwny stan braku kontaktowania. W sensie, nie że miałabym zemdleć czy coś, po prostu mózg przestaje pracować i idę przed siebie nie wiedząc, co robię

I to nie jest jedna taka sytuacja, mam tak praktycznie codziennie. Nie licząc domu, osiedla i jednego safe space to wszędzie czuję się tak obco, że szok. Ale jest plus — kupiłam 2 szkicowniki, notes i 2 książki (jakiś losowo wybrany tomik poezji i Szatana z 7 klasy, bo jak to czytałam to byłam zakochana, a chyba miałam z biblioteki). No i niby się cieszę, ale… nie wiem, dziwnie mi

Nie ma dnia, żeby któraś znajoma w trakcie lekcji mnie nie szturchała lub nie machała mi przed nosem, bo już nawet one widzą, że znowu wpadam w ten dziwny stan

Jakbym zniknęła na jakiś czas to się nie martwcie. Nie twierdzę, że to zrobię, ale istnieje taka opcja. Jest bardziej dziwnie niż źle, bardziej boję się niż jestem załamana, ale będę walczyć

To ten, życzę miłego, ja lecę się pakować i wypadałoby w końcu zacząć Lalkę….

Odpowiedz
15
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@fajna._.osobka też się trzymaj <3

Odpowiedz
1
Earthquake

Earthquake

jestes w swojej raskolnikow era po prostu

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (9)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Dziś kolejny wielki dzień. Dziś obchodzimy 92 rocznicę urodzin kobiety niesamowitej. Ollie Louise Jackson, mama Billiego

Kobieta niesamowita. Matka szóstki dzieci, cudowna żona. Kobieta skromna, kochająca swoją nieidealną pracę. Zawdzięczamy jej nie tylko sprowadzenie na świat naszego Billiego, ale i wspieranie go na każdym kroku, bycie najlepszą matką również dla Mike'a, no i oczywiście pierwszą i największą fanką Green Day, jeszcze za czasów, gdy nawet Sweet Children im się nie śniło. Żadnymi słowami nie ujmę tego, ile Pani Ollie zrobiła dla świata, dziękuję♡

Odpowiedz
13
Styczniowka

Styczniowka

@80Ramone ja mam zbyt dużo marzeń, celów i planów, jakie chcę zrealizowaź, więc czas jest mi potrzebny…

Odpowiedz
1
Bramblex

Bramblex

@80Ramone najlepszego 🩷🥳🥳🥳
Spóźnione, ale tam…
Temu, kto wychował kogoś tak wspaniałego jak Billy można składać życzenia każdego dnia 🩷

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (4)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Właśnie stalkowałam sobie mojego tatę na spotifaju i odkryłam, że obserwuje Green Day♡
Słucha ich trochę głównie przeze mnie. Może i lubi, ale na pewno nie są w jakiejś jego topce. Także cieszy

W ogóle muszę się pochwalić, jaką cudowną koszulkę dostałam, uwielbiam ją XD
I jeszcze od kumpeli dostałam kartkę z Zielonymi :D

Odpowiedz
16
depeche_mode_fan

depeche_mode_fan

@80Ramone JAKA CUDOWNA😍😍
Ja mojej przyjaciółce zrobiłam na urodziny kartkę z DM, jakieś memy, komiks, życzenia itd XD jak chcesz mogę poszukać to ci wyślę na pv

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@depeche_mode_fan zgadzam się<3
Omggg, brzmi mega!
Oo, ja chętna xD

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (4)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

I w ten oto sposób płynnie przeszliśmy ze Sweet 16 do 17 and strung out on confusion XD

Przed chwilą uświadomiłam sobie, dlaczego sweet 16 mam pozostać zawsze. Mimo, że początek wiosny zeszłego roku nie był czymś idealnym, to jednak czas od października to coś, o czym bardzo trudno będzie mi zapomnieć, oczywiście w dobrym znaczeniu♡
Yes Billie, I'll always be Your sweet 16

A teraz lećcie do @Stjarna życzyć dużo dobrego <33

Odpowiedz
16
0mega15

0mega15

wszystkiego najnajnajlepszego skarbie!! <33

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR
Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (12)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Moje imperium rzymskie to Green Day, po prostu

Wiecie…. Ten czas, gdy Billie i Mike się poznali. Mieli po 10 lat, Mike tylko raz spotkał tatę Billiego. Potem żyli razem — Billie jako półsierota, Mike jako adoptowany dzieciak, który i w nowym domu nie był zbyt szczęśliwy. Mieli tylko siebie. Razem robili za klasowych klaunów, osobno walczyli o przeżycie. No i tak się zastanawiam… jak to między nimi wyglądało? Nie w szkole, jak byli sam na sam. Próbowali się nawzajem pocieszyć lub rozśmieszyć? Płakali sobie w ramię i zastanawiali się, ilu lat dożyją w tym stanie? Starali się o niczym nie myśleć?

Albo gdy Billie wrócił z odwyku, o czym Mike nie wiedział. Spotkali się przypadkowo w kawiarni i początkowo nie poznali. W końcu Mike go wyściskał i wręcz wybłagał, by Billie więcej mu tego nie robił. Chciałabym wiedzieć, jak wielką ulgę czuł Mike, co czuł Billie, kiedy dowiedział się Tre…

Albo jeszcze jedna sprawa z Mike'iem. Jak wspomniałam, Mike był adoptowany, gdy miał 6 tygodni. Ojca biologicznego chyba nie poznał, jednak matkę udało mu się znaleźć, gdy miał 40 lat. Szukał jej, mimo że tylko domyślać się mogę, jak bardzo cierpiał jako włóczęga. Kobieta zmarła jakiś miesiąc później, a Mike odwalił wzruszający tekst na insta, że jest wdzięczny, że ją poznał. Jak bardzo on musiał kochać? Pewnie wciąż kocha. Jaką on ma w sobie siłę, że jej wybaczył i zrobił co mógł, by chociaż przez chwilę ją znać..

Billie to też przykład cudownej miłości. To, że mimo zerwania potrafi mieć szacunek do dziewczyny. Adie nie miała szansy poznać Amandy, a jednak w kilku wywiadach dobrze o niej mówiła, bo właśnie to usłyszała od Billiego. Wiem że Adie to bardzo empatyczna osóbka, ale jeśli ma bronić Billiego to zrobi to bez wahania. A jednak była w stanie powiedzieć, że Amanda na pewno była cudowna, skoro wniosła coś dobrego w życie Billiego. Imponuje mi to, że nigdy nie słyszałam, żeby mówił o niej źle.

Tak samo rozmyślam nad dzieciństwem Treja. Dlaczego z Niemiec trafił akurat w góry w Kalifornii, gdzie najbliższym sąsiadem był mieszkający ponad kilometr dalej Larry Livermore. Jak to się stało, że rodzice Treja pozwolili mu chodzić do losowego faceta? Jak zaczęli grać w zespole? Skąd Larry poznał, że Tre idealnie nadaje się na perkusistę?

Jak to się stało, że Billie za dzieciaka chodził po szpitalach czy domach opieki, żeby śpiewać ludziom? Mówił, że śpiewa, bo widzi, że ludziom sprawia to przyjemność, a on lubi, gdy ludzie się cieszą. Jak to się stało, że w ogóle się nie zmienił?

Jak ta trójka się poznała? Jak ze sobą wytrzymują? Dlaczego Billie obejrzał z siostrą Rock'n'Roll High School i od dziesiątego roku życia kochał punk? Skąd ktoś wiedział, by ukraść Mike'owi elektryka i skąd Mike wiedział, żeby zostawić bas u Billiego? Czy Al Sobrante wiedział, że ma odejść, by zrobić miejsce dla Treja? Czy dziewięcioletni Billie pisząc w szkole wypracowanie o tym, co chce robić w przyszłości, naprawdę brał pod uwagę założenie zespołu? Opisał to tak dokładnie, a z perspektywy czasu tak trafnie, że ciężko byłoby mi uwierzyć, że już wtedy nie miał gotowego planu…

Jak to się stało, że ci trzej chłopcy wyrośli na facetów wrażliwych, empatycznych, którzy się nie poddają? Czy oni wiedzieli, że potrafią robić niesamowite rzeczy i że ratują życia, czy też dowiadują się tego na bieżąco?

Albo, cofnijmy się do początków. Skąd rodzice Billiego wiedzieli, że ich szóste dziecko będzie niezwykłe? Co nakłoniło matkę Mike'a, by nie decydowała się na aborcję (mimo, że urodziła w wieku 16 lat jako ćpunka, a Mike był tylko wpadką)? Skąd Tre znalazł w sobie tyle siły, by być sobą nawet w niesprzyjającym dla ekstrawertyka samotnym środowisku?

Dlaczego oni, pomimo tylu tragedii, od uzależnień, samotności, problemów rodzinnych, zerwań, aż po śmierć znajomych i własne samodestrukcyjne plany, niezapominając o problemach przez sławę, psychofanki i krytykę, nigdy się nie poddali? Czy oni wiedzieli, że będą wielcy?

Uwierzyć mogę naprawdę w wiele, nigdy jednak nie uwierzę, że historia tej trójki to tylko seria przypadków. Jestem z nich bardzo dumna i nazywanie ich moimi idolami to dla mnie zaszczyt <3

Odpowiedz
15
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Macierzanka taa, oni są cudem. Ktoś musiał to sobie dobrze obmyślić <3

Odpowiedz
2
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Styczniowka też lubię w to wierzyć, chociaż czasem ciężko

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (8)