Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1504

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+1) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

32 lata temu mały zespół grający w klubie na Gilman wydał album za pomocą dużej wytw... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Ostatni wpis autora: Wyświetl wpisy autora
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

32 lata temu mały zespół grający w klubie na Gilman wydał album za pomocą dużej wytwórni. Album nagrany w tym samym studio, w którym wokalista, jako pięciolatek, nagrał swoją pierwszą piosenkę. Tym albumem było Dookie, dzięki któremu Green Day z małego zespołu stał się światowej sławy gwiazdą. Wielu mówi, że wtedy właśnie GD się sprzedali. Dostali zakaz na granie w Gilman, które latami było dla nich jak dom, którego nigdy do końca nie mieli. Chociaż było to bolesne, bo ciężko odłączyć się od domu, w dodatku w związku z sukcesem zaczęto ich tam nękać (na czele z napisem Billie Joe must die). Sława początkowo była dla nich trudna, bo GD to skromni ludzie. Ale ta zmiana była potrzebna. Dzięki Dookie udało im się utrzymywać z tego, co kochają najbardziej, z muzyki. Dzięki temu więcej ludzi poznało ich problemy, wahania, emocje, bóle i chwile szczęścia. Za czasów Gilman nie byli znani, ale te 32 lata temu wszystko wystrzeliło i trwa do teraz. Niektórzy słuchają GD od samego początku i możliwe, że są już emerytami. Ale są też tacy, którzy dopiero weszli w wiek nastoletni i po raz pierwszy słuchają Dookie odkrywając, że nie są sami z tym, co czują

Prawdę mówiąc, byłam jednym z tych dzieciaków. Pamiętam moje pierwsze odsłuchy Basket Case – w pierwszym miesiącu słuchania Zielonych, potem na feriach w miejscu, gdzie czułam się obca, usłyszałam Basket Case w radio i poczułam, że nie jestem sama; potem jeszcze pokazałam ich kuzynce, była to też pierwsza piosenka, którą puściłam na fulla w moim nowym pokoju. Z tym utworem zaczęłam też 2020, który chociaż na świecie był ciężki, to dla mnie był bardzo ważny i spora część mnie powstała właśnie wtedy
Ale Dookie to nie tylko Basket Case. Having a Blast było moim stałym szlagierem w 7 klasie, gdy bałam się babki z fizyki i chemii i słowa, że nikt nie wyjdzie z tego żywy, na swój sposób mnie uspokajały. When I Come Around towarzyszyło mi podczas podejmowania kilku najtrudniejszych decyzji w życiu – "you can't go forcing something if it's just not right". She kazało mi zawsze walczyć o siebie samą, Welcome to Paradise pomogło mi się odnaleźć w liceum, bo chociaż nie jest idealne, to jest moje i mimo wielu przygód, będę je dobrze wspominać. Coming Clean pomogło mi w zrozumieniu siebie i zaakceptowaniu, że cis i straight to ja nie jestem. Ale najważniejszym wspomnieniem z Dookie i tak na zawsze będzie koncert w Berlinie, na którym usłyszałam cały album w całości. To było naprawdę niesamowite wiedzieć, że chociaż słuchałam tego albumu tysiące razy, to tamtego razu grali go na żywo specjalnie dla mnie (i 23 tysięcy innych ludzi xD). Tyle lat podziwiałam okładkę albumu, by dmuchana wersja tego samolotu przeleciała tuż nad moją głową. Wtedy zrozumiałam, że ja chyba zawsze będę tym dziwakiem i że to dobrze, coś z życia trzeba mieć

Na końcu Dookie jest też All by Myself – ukryta ścieżka śpiewana przez Tréja. Tak samo było na koncercie – wszyscy zeszli ze sceny, a Tré ubrany w panterkowy szlafrok śpiewał to do podkładu nagranego przez orkiestrę. Niewielki człowieczek w szlafroku, niebieskich włosach i różowych spodniach śpiewający tak durnowatą piosenkę, naprawdę mi pomógł. Chyba właśnie wtedy zrozumiałam, że życie nie jest takie serio, jak mi się wydaje. Po koncercie zrobiłam sobie bransoletkę z napisem All by Tréself i przypomina mi ona, że cokolwiek się nie dzieje, nigdy nie zostanę jedynym wariatem..

Gdy po raz pierwszy usłyszałam niektóre piosenki z Dookie, byłam w 5 klasie podstawówki i naprawdę nie wiem, jak i kiedy znalazłam się w maturalnej, ale nigdy nie przestanę być wdzięczna za to, jak Green Day prowadzi mnie przez ten szalony czas

Cieszę się, że tych trzech chłopaków odważyło się wejść do studia, otworzyć przed sobą i nagrać album, który zmienił życie milionów💚

Odpowiedz
3
Klondie

Klondie

@80Ramone Brawo Green Day!!!

Odpowiedz
1
Wszystkie wpisy:
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Hey ho!
Postanowiłam się odezwać, ostatnio nie mam na nic czasu :< np teraz mnie wzięło na przepisywanie z telefonu skrótu całego średniowiecza (spokojnie, na polski, nie na historię XD)

Miałam dziś okropny dzień. Nałożyło się wszystko na raz, pierwszy raz od dawna miałam takie ataki paniki, że się trzęsłam (bonus, że przy ludziach. I kolejny, że nikt nie zauważył). Ostatnio dowiedziałam się masy dziwnych rzeczy o ludziach z mojej klasy i nie potrafię już patrzeć na nich tak samo… a i tak to nie to jest najgorsze. Ostatnio rozmawiałam ze znajomą z podstawówki i się dowiedziałam, że kolega z naszej klasy będzie miał dziecko. Chwilę poszperałam w internetach i się okazało, że to dziecko już nawet jest na świecie…. juz pomijając, że jesteśmy strasznie młodzi jak na takie rzeczy, to ten gościu jest dosłownie najgorszym rodzajem patologii, współczuję temu dziecku. W 5 klasie kazali mi z nim siedzieć na historii i naprawdę nienawidziłam wtedy tego przedmiotu, tylko przez tego gościa
Ale jest plus tamtych plotek o mojej obecnej klasie – dowiedziałam się takich rzeczy, że stwierdziłam, że moje dziwactwa nie są tak porąbane jak te ich, i trochę mi lepiej..

Wgl trochę się załamałam, bo ja tak dość żyję tym, co się aktualnie odwala w usa, po czym dziś moja historyczka (naprawdę mądry i ogarnięty człowiek) powiedziała, że nie wie czym jest ice i wgl o tym wszystkim nie słyszała, więc po krotce jej tłumaczyłam, jak moja bardzo daleka znajoma z insta wracając z Kalifornii do Minnesoty bała się tam wjechać i na szybko szukała jakiegoś hotelu jeszcze przed Minnesotą… przeraża mnie to ch0lernie

Za tydzień studniówka i w końcu zmienia mi się podejście. Jeszcze jakiś czas temu znowu żałowałam, że wgl tam idę, ale już się okazało, że mojej całej paczki i 2 osób towarzyszących klasa się pozbyła i dali nas do innej i actually podoba mi się to – tamci są nawet okej, a przynajmniej nie znamy ich dram xd zawsze to jakiś odpoczynek od tamtych. W związku z tym nawet ostatnio zagadała do nas jedna z tej paczki, z którą od 2 klasy mamy napięcie i tylko ona sama wie, o co jej chodzi -_-

Ale co, jaram się na poloneza, no i ostatnio tak sobie słuchałam Dookie, włączyło się She. "She's figured out, all her doubts were someone else's point of view..". Nawet nie wiecie, jak ja tego potrzebowałam. Jak Billie mówi, że będzie dobrze, to musi być <3

Co tam jeszcze, ummm, ostatnio odkryłam supi piosenkę, The Funeral of Hearts od HIM

Powoli zaczęłam odgruzowywać powiadomienia, kiedyś to wszystko nadrobię (dobra, połowę dziś zrobiłam, jest stabilnie)

Jeszcze Wam pokażę, jakiego super collaba zrobiłam z przyjaciółką, nawet nie wiecie, jak mnie on cieszy ♡ (moja jest trójca po prawej :3)

Odpowiedz
6
ericius

ericius

@80Ramone hej
still szalone przedsięwzięcie.
cóż, nieciekawie. o ile dzieciak nie ma ogarniętych porządnych dziadków to naprawdę ciężko będzie mieć.
ja totalnie nie śledze polityki i chyba słusznie, bo jak ostatnio byłam u babci i pół godziny leciał w tle kanał informacyjny to zrobiłam się koszmarnie roztrzęsiona. może to słabo, ale mam teraz pilniejsze rzeczy na głowie i wolę sobie nie dokładać.
oo matching, też mam za tydzień studniówkę. może to nie tak źle. grunt, że masz swoich ludzi, a może przy okazji poznasz kogoś fajnego z innej klasy. u mnie są stoliki po 10 osób, więc będę z moimi koleżankami ich osobamitoawrzyszącymi i dorzucili nam trzy queer autistic antisocial osoby z klasy, ale chyba to najlepsza opcja, bo z jednym z nich trochę gadam i oni są nieoceniający.

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@ericius trochę
Od tego kolegi matka taka średnia, ojca nawet nie kojarzę. Miejmy nadzieję, że rodzice mamy dziecka jakkolwiek ogarnięci…
Oj, przykro mi :( wiesz, Ty nie musisz wiedzieć wszystkiego. Warto się orientować, ale nie kosztem siebie. Narzekam na historyczkę, bo wiecznie mówi, że mamy się interesować tym, co się dzieje. No i ona uczy wosu, myślałam że wie chociaż czym jest ice….
Omggg siski
Zobaczymy, póki co się z tego mega cieszę – raz, że z moimi, a dwa, że bez tamtych xD
Nie sądzę, ale dam szansę ofc
Oo, też fajnie! U nas po więcej, chyba 20, ale jakoś to będzie

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (6)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Często mi mówili, że klasa maturalna to będzie masa nauki, ale nikt nie powiedział, jak samotna się będę czuła. Praktycznie nie mam czasu na spotkania z kimkolwiek, z masy znajomych wciąż pisze może garstka, w szkole jestem dość krótko, a jak jestem to patrzę na moje koleżanki i zdaję sobie sprawę, że przetrwa tylko 1 relacja, ewentualnie jeszcze z dwoma będę pisała raz na jakiś czas, jeśli będą chciały. Z kuzynkami ostatni raz widziałam się w wakacje i mam wrażenie, że tylko ja tęsknię. Moje ulubione osoby z insta wchodzą tam coraz rzadziej, a teraz to już wgl mam załamanie, bo moja ulubiona osoba zarchiwizowała konto bez słowa, na discordzie nie odpisuje i zaraz serio zacznę do niej wypisywać maile, bo akurat ostatnio potrzebowaliśmy swoich… martwię się jak ch0lera i mam naprawdę nadzieję, że jej nieodpisywanie to po prostu strefy czasowe i jej praca ://

Jedyny plus, że dziś widziałam filmik z poloneza, gdzie tańczyła moja Whatsername – legendy obserwujące mnie od lat pamiętają dziewczynę, która zostawiła mnie w połowie podstawówki i za którą latami płakałam – mam wrażenie, że w końcu zapomniałam o tym wszystkim i chociaż nie wróciłabym do niej, to naprawdę lubię się dowiadywać, że u niej okej

Odpowiedz
7
auroraborealis

auroraborealis

@80Ramone tbh u mnie prawie wszystkie relacje rozpadly sie po skonczeniu liceum niestety, nawet jakas laska probowala zrobic grupke z calym rocznikiem i organizowac spotkania, ale cotygodniowe chlanie szybko sie ludziom znudzilo, ja sie nawet nie wybralam, i koniec koncow grupa milczy od czerwca, a kontakt ze soba maja nieliczni. obecnie zbieram sie w ogole do interakcji z ludzmi, bo poza relacja z przyjaciolka i takimi drobnymi interakcjami z jakimis kochanymi ludzmi, nie mam ochoty angazowac sie w nic powazniejszego, biorac pod uwage ile razy odbilam sie od sciany w zeszlym roku XD

mam nadzieje, ze ta typiarka rzeczywiscie cierpi na brak czasu i nic poza tym.
no i swietnie, ze wreszcie udalo Ci sie zapomniec o whatsername, albo nie tyle zapomniec, co nie rozpaczac <3

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@auroraborealis z całą klasą bym nawet nie chciała, ale moja ekipa to 6 osób łącznie ze mną i miałam nadzieję, że chociaż z nimi się uda, chociaż to się rozpada od 2 klasy :(
Ojć, w sumie się nie dziwię. Też się trochę boję nowych relacji, ostatnio za dużo się dzieje na takie rzeczy
Nie brak czasu, po trochę ponad dniu odpisała mi na discordzie, że to zjazd psychiczny, ale specjalnie dla mnie pobrała discorda na telefon (bo tak to używa na kompie), a wczoraj też wróciła na insta, także chociaż tutaj jest lepiej
Tez się cieszę :D

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (5)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Fajna ta nauka do matury – dziś udało mi się powycierać kurze na całym regale na książki, przy okazji znaleźć kilka zagubionych, zrobić porządek na tej jednej półce "na wszystko", ogarnąć miejsce na markery, zrobić sobie trucht do dziadków i z powrotem, rozplątać 8 łańcuszków, które od lat nie widziały słońca, narysować znaczki kucyków z mlp w ibis paincie i przeczytać 50 stron takiej uwu ilustrowanej książki o Freddiem Mercurym, która na swój czas czekała z 4 lata

Mniej niż 100 dni do matury, kopnij mi ktoś w końcu, bo dziś jedyne, co udało mi się zrobić do szkoły, to powtórzyć słówka z włoskiego na jutro i obejrzeć kilka streszczeń Mistrza i Małgorzaty, ale to dlatego, że dalej mam po tym kaca i gdzieśtam mam nadzieję, że może jednak istnieje jakaś druga część….

Odpowiedz
5
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Klondie niby ta, ale powinnam też inne rzeczy porobić😅

Odpowiedz
1
Klondie

Klondie

@80Ramone ale małe sukcesy

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Cytując kogoś w komentarzach, poproszę ich o najgorsze zachowanie od lat (tylko oszczędźcie instrumenty pls)

Odpowiedz
7
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Klondie no i chwała Bogu

Odpowiedz
1
Klondie

Klondie

@80Ramone tak, danke ameno, abba Fatima, suma

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (7)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Mike dostał wczoraj/dziś (nie ogarniam stref czasowych) Lifetime Achievement Award i chociaż nie do końca ogarniam te wszystkie nagrody, to jestem bardzo dumna z pysia :3 tak dobrze było znowu ich razem zobaczyć, no zrobiło mi to dzień, zaraz lecę go rysować, aż otworzyłam nowy szkicownik, który czekał na specjalną okazję

A tak z innych rzeczy to ostatnio byłam u nowej psycholog. Generalnie bardzo fajna kobieta, taka otwarta. I wiecie co? Opowiedziałam jej o moich problemach z nauką. Że nie umiem się skupić, rozpraszać może mnie nawet kolor ściany, regularnie muszę robić moje bransoletki od nowa, bo wiecznie je mimowolnie rozciągam, no i tam masę innych rzeczy. Babka tak słucha, myśli myśli, już mnie miała wysyłać na diagnozę adhd, ale nagle sobie przypomniałam, że ona może nie wiedzieć o mojej chorobie i że od kilku lat jestem na lekach. No i faktycznie, nie wiedziała, jak tylko to usłyszała, to od razu odrzuciła to adhd, bo to chyba faktycznie się jakoś łączy z moim przypadkiem. Potem sama zaczęła mnie wypytywać. Pytała, czy ja zawsze nie mogę się skupić, a potem spytała też, czy mam takie zawieszenia. Nie kojarzę, żeby ktokolwiek kiedykolwiek mnie o to spytał, a to coś, co ostatnio mocno mnie męczy. Nie ważne, jak bardzo próbuję nie spać np na lekcji, oczy mi się same zamykają, albo ziewam tak często, że potem mam ochotę podejść do nauczyciela i przeprosić, chociaż nauczyciele też wiedzą o mojej sytuacji. Próbowałam już trzymać nogę lub obie w górze, żeby nie spać, potem gryzłam język, bawiłam się wszystkim, co mi wpada w ręce, rysuję po zeszytach, robię różne inne dziwne rzeczy, a i tak praktycznie śpię. Nie trwa to długo, ale czasem można do mnie mówić, a ja i tak nie kontaktuję. Jedyne co, to chyba nigdy mi się to nie zdarzyło na dworze. Spytała mnie o to i pierwszy raz czułam się zrozumiana. Potem zaczęła mi mówić, że próbowałam już całej masy rzeczy, że dobrze się znam i że dobrze sobie radzę, patrząc na to, ze mam to wszystko trochę utrudnione. I może nie dowiedziałam się niczego, czego bym wcześniej nie wydedukowała, ale ktoś zauważył to, że próbuję i tbh potrzebowałam tego bardziej niż mi się wydawało
A z tym adhd też mnie zaciekawiła, bo kiedyś o tym czytałam i utożsamiam się tylko z kilkoma rzeczami, takimi powiedzmy nie głównymi objawami, ale teraz się zastanawiam, czy i jak jedno z drugim się łączy..
Tak to napisałam, jakby ktoś z Was też tak czuł, no to nie jesteście sami <3

Odpowiedz
5
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@ericius też się cieszę, martwiłam się o to
Trochę takie rzeczy pomagają, ale jednak nie zawsze i nie do końca. No i nie zawsze mogę siedzieć w słuchawkach, ale przynajmniej w domu jestem do nich trochę przyssana
Znaczy, generalnie to mam padaczkę, tyle że takie objawy (przynajmniej w takiej skali) zaczęły się 2 lub nawet 3 lata po diagnozie i zaczęciu brania leków, także już sama nie wiem, na ile to się łączy. No i pewnie też telefon zrobił swoje..
Dzięki <33

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Klondie zdarza się

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (6)