
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Byłam dziś na spacerze z przyjaciółką, potem wbiłyśmy też do mnie. Idąc na moją "wieś" ktoś się ze mną przywitał. Przyjaciółka od razu pyta, kto to. Wiecie kto? Moja Whatsername (nie x, ta wcześniejsza) z jej obecnym chłopem. Z tym, z którym była w 7 klasie, potem było wielkie zerwanie, a ostatnio do siebie wrócili. Słyszałam już plotę o tym, ale nawet nie wierzyłam xd
Mina przyjaciółki, jak już jej wyjaśniłam – bezcenna
80Ramone
• AUTOR@Klondie hm nie wiem w sumie, w tym wszystkim to było nawet miłe
Klondie
@80Ramone no w sumie jakby tak nie patrzeć
80Ramone
AUTOR•Ostatnio mega dziwnie się czułam, niby nie jakoś mega źle, ale bez szału. Boję się, że zostanę sama. Że zostawią mnie ostatnie 2 przyjaciółki irl, że na studiach z nikim nie uda mi się skolegować. Boli mnie też moja rodzina. Z rodzicami jest super, z jednymi dziadkami też, ale ogólnie to jestem wkurzona na resztę, bo już chyba nikt nikogo nie lubi i tylko mnie to obchodzi. W sumie to już odliczam dni, aż znowu zobaczę się z psychologiem, bo to wszystko jest na tyle dziwne, ze to jej chcę o tym mówić
Przynajmniej udało mi się skończyć Zbrodnię i karę po chyba 6 wcześniejszych dnfach, trochę ćwiczę i wróciłam do czytania Biblii
Ale piszę tu teraz o 2 w nocy, bo mam swoje prywatne "umarł Gustaw, narodził się Konrad". Mama poprosiła mnie o bransoletkę, więc zrobiłam też nową dla siebie, z napisem no return 86 (bo "there's no return from 86" by się nie zmieściło). Rok temu usłyszałam to na żywo, ale dopiero teraz ją rozumiem i doceniam. GD też mieli swoje Gilman, przyjaciół i stabilną sytuację, którą musieli zostawić tak o. Ich też to bolało. Jestem ciężkim przypadkiem i muszę sobie każdą sytuację przekładać na GD, żeby zrozumieć. Odpaliłam 86, robiłam bransoletkę i zrobiło mi się jakoś łatwiej z tym wszystkim. Że może zaczęcie od nowa nie będzie aż takie złe i że może nie będę aż tak tęsknić za tymi ludźmi…
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka to i tak ładnie, ja jestem na drugiej księdze dopiero xD no i tam wcześniej poczytałam Ewangelie i jakieś inne rzeczy, ale tak teraz to na początku jestem. Chciałam se kupić ale wszędzie były drogie, na szczęście antykwariat poratował😅
U mnie omawialiśmy trochę, ale w sumie to głównie przypowieści, które ciągle się wałkuje. I chyba też trochę o Apokalipsie mieliśmy? Nie pamiętam już nawet, w każdym razie bez szału
Ja mam straszne problemy ze skupieniem się w kościele, nawet jak słucham to zwykle nawet nie pamiętam, o czym było, także stwierdziłam że muszę sama się za to zabrać, bo w sumie to wiele rzeczy mnie ciekawi
I tak też dobrze, sama też często zmieniam różne zasady, zwłaszcza jeśli Bóg o nich nie mówił
Styczniowka
@80Ramone a dziękuję, dziękuję – też myślę, że jak na dziecko z podstawówki, to całkiem dobrze podeszłam do tego postanowienia i wsm to cieszę się, że już wtedy potrafiłam słuchać siebie i zwracać uwagę na to co mi nie służy. Jeszcze psalmy mam, ale tam to chyba wgl nie zaglądałam – Biblia mnie stanowczo do tego zniechęciła 🙈 Tu się nie wypowiem, bo nigdy nie sprawdzałam, nie miałam po prostu po co, skoro dostałam akurar w prezencie 😅 Gdzieś, kiedyś czytałam, że ponoć w Ameryce, jest to najczęściej kradziona książka – więc skoro jest taka droga, jak mówisz – to serio się nie dziwię xd I wgl to fajnie, że masz takie miejsce u siebie – ja albo nie mam, albo nie słyszałam o nim – bo jakby u mnie był taki antykwariat, to z pewnością byłabym stałą bywalczynią 😂
Ja sobie nic takiego niestety z moich lekcji religii nie przypominam :/
Ja za to, jak mi coś nie pasowało, było takie nierealne dla mnie – to zaczynałam rozkminy w głowie – taki cichy, dziecięcy bunt – i już nie słuchałam tego co tam ksiądz gadał, a próbowałam rozkiminić to w swojej głowie – niczego nie brałam za pewnik, często musiałam po czasie do tego dojść i zrozumieć, a czasami moje zdanie nie ulegało zmianie. Dlatego nie lubię przypowieści o synu marnotrawnym – dlaczego on niby ma mieć lepiej, niż ten który żył według zasad od zawsze – nie, stanowcze nie, nie podoba mi się to, takie podejście itd. Mała ja się nie zgadzała, obecna ja nadal to podtrzymuje. Bo albo wszyscy jesteśmy traktowani jednakowo, albo dzielimy się na lepszych i gorszych – a idąc tym tokiem myślenia to lepsi są gorsi, a gorsi lepsi..
Ja dostosowuje to do siebie, swoich wartości i przekonań – to co mi odpowiada przyjmuję, to co mi nie odpowiada odrzucam – nie opowiada mi ślepe podążanie za zasadami, skoro godzą w moje osobiste przekonania. Dlatego kościół i bycie częścią wspólnoty nie są dla mnie, to męczy, nie jest wsm w 100% przewidywalne – dla mnie wiara i relacja z Bogiem to coś bardziej osobistego, intymnego, prywatnego – sam Jezus rozmawiał z ojcem sam na sam – więc dlaczego ja nie mogę rozmawiać z Bogiem tylko tak, skoro ON jest wszędzie, to ON powinien mnie rozliczyć ze wszystkich grzechów jakich jestem świadoma, jak i nie – a nie człowiek, który jest taki sam jak my, nie jest nikim NAD nami, a na równi (w przypadku mojej mamy, była taka sytuacja (nie wiem czy już byłam na świecie, czy nie, ale tak, czy siak – opowiadała mi o tym) że proboszcz z naszej parafii, u którego się spowiadała, z jej spowiedzi zrobił potem kazanie… Porażka. Dlatego cieszę się, że ja ostatni raz byłam u spowiedzi w podstawówce – myślę, że mogła to być 4 lub 5 klasa – i nie zamierzam tego zmieniać, bo moje ewentualne grzechy to sprawa pomiędzy mną i Bogiem, a nie jakimś pośrednikiem. Jedną taką nawet zapamiętałam dobrze, bo po niej czułam takie ciepło w klatce piersiowej – gdzieś, kiedyś czytałam, że to tzw. dotyk Boga, czy coś takiego. Teraz za to czuję to samo uczucie po modlitwie – która może i nie jest częsta, a naprawdę chciałabym, aby było to częstsze – ale ja wiem, że on wie i rozumie, zresztą zawsze go przepraszam, że tak rzadko się odzywam, ale jest to przynajmniej szczere – zresztą ja relację z nim traktuję, jakbyśmy byli starymi przyjaciółmi – może nie rozmawiamy codziennie, ale codziennie o sobie pamiętamy i nikt nie ma pretensji o rzadkość spotkań, czy w tym wypadku rozmów. Do tego modlę się tak jak mi wygodnie – na leżąco, bo przykro mi bardzo, ale mam taką przypadłość, która zaczęła się wraz z dojrzewaniem – wrażliwe kolana, na których bardzo łatwo pojawiają się siniaki, czasami nawet nie wiem skąd, orientuję się po czasie, że wgl jakiś siniak mi wykwitł na skórze… 🙄 A skoro odeszło się od biczowania, to czemu ja mam nadwyrężać kolana? A gdyby cokolwiek z tego co robię byłoby złe, to dostałabym jakiś znak i nie czułabym jego bliskości w formie tego ciepła…)
Wybacz, za taką ścianę tekstu – ale jak już się pojawia bliski mi temat, to się odpalam jak zimne ognie 🤣
80Ramone
AUTOR•Siea, szybki ranking matur (pod względem klimatu, nie jak mi poszły, chociaż trochę się to pewnie pokrywa)
1. Angol rozszerzony – kupili mnie słuchanką o fajnych zespołach oraz tekstem o wordle <3
2. Polski rozszerzony — MISTRZ I MAŁGORZATA, HELL YEAH, WYMANIFESTOWAŁAM SE GROTESKĘ
3. Angielski ustny – actually było milej niż się spodziewałam i miałam łatwiejszy arkusz niż przyjaciółka
4. Angielski podstawowy – było git
5. Polski podstawowy – git ale wydaje mi się troszkę trudniejsze niż z poprzednich lat
6. Polski ustny – Tango fajnie, ale ten wiersz to mnie zabił xd
7. Włoski rozszerzony – panie, co to za g*wno… ja tam ledwo cokolwiek zrozumiałam xd pls nie idźcie na 2 matury tego samego dnia bo padniecie
8. Matma podstawowa – zdane.
Wgl na polskim w tej grotesce jako kontekst wrąbałam Bohemian Rhapsody i rozpisałam się, o co może chodzić w mamaa just killed a man XDDDD
Layvere
@80Ramone https://sedecordlegame.org/?seed=20260521
Odkryłam to u Grafa
Najlepsza gra jaka istnieje
Avinashi_
Auuu bohemian rhapsody jako kontekst mega sigma
80Ramone
AUTOR•Istnieję sobie po tej polsko-włoskiej godzilli, ostatnich maturach, ledwo żyję, ale w końcu wakacje, tata po mnie przyjechał. Jedziemy, leci radio i nagle mówią "a teraz wszyscy mamy wakacje. Green Day – Holiday"
Potrzebowałam tego.
80Ramone
• AUTOR@auroraborealis koniecznie :D
Ja tego zawsze słuchałam po zakończeniu, w tym roku nie było vibe'u bo matury, więc radio zadbało o mnie gdy tylko wyszłam z ostatniej xD
auroraborealis
@80Ramone no widzisz jaki przypadek XD
ja wsiadlam do auta, odpalilam holiday i jakas minute pozniej rzeczywiscie zaczelo padac, wiec wnioskuje ze ta piosenka po prostu sie spawnuje w odpowiednim momencie XDD
80Ramone
AUTOR•Zgadnijcie, kto jutro od 9 do 17:30 siedzi na maturach z dosłownie 20 minutami przerwy, a dziś 2 godziny przymarzał pod stadionem, bo Metallica grała i koniecznie chciał być do końca
Czuję się jak w telenoweli i nawet nwm, co mam o tym myśleć XD
BUT I HEARD ONE LIVE I CAN DIE PEACEFULLY
80Ramone
• AUTOR@_L.A.Woman_ w sensie z głosem spoko, nie lubię go jako człowieka i troszkę mi to psuje też muzykę, mimo że Duffa i Slasha już bardzo lubię
_L.A.Woman_
@80Ramone aha, no chyba że tak