
Rozpocznij test
Czas na odpowiedź:
10 sekund
Podczas odgadywania możesz użyć koła, ale pamiętaj, że pomniejszy to Twój wynik końcowy.
Brakuje odpowiedzi. Zaznacz, aby zobaczyć wynik. Przewiń
Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
26 Super!
Pochwal się wynikiem - bez logowania!
163 osoby już skomentowały!
😄🤯😅😂😆🫣 Zaproś znajomych Rozwiążą i porównacie wyniki!
🎉
Zaproś znajomych do quizu!
Rozwiążą quiz i zobaczycie, jak Wam poszło!
Porównacie swoje wyniki
Zobaczycie zaznaczone odpowiedzi
Prywatne wynikiWidoczne tylko dla zaproszonych
Twój podpis
🎉
Zaproszenie gotowe!
Wyślij teraz link znajomym i sprawdźcie swoje wyniki.
Wyniki sprawdzisz wchodząc przez Wasz link. W quizie zobaczysz nowy przycisk Tabela wyników.
Załóż konto, aby nie zgubić linku i mieć wszystkie wspólne quizy w jednym miejscu.
Udostępnij swój wynik
Wybierz tło, dodaj reakcję i pokaż się!
A Ty? Sprawdź na samequizy.pl
Dodaj swoją reakcję (opcjonalnie)
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie













































Choreomania
Może być każda choroba?
Choreomania
@Eisou
A na zdj musi byc tważ widoczna?
Choreomania
@Eisou
Już nic bo jednak mam zdj
Choreomania
Drugi ludek
formularz
Imię: Nikanor
Nazwisko:Yuldashev
*Ksywki/zdrobnienia/przezwiska: ogólnie to nie ma przezwisk od swojego imienia ponieważ poprosił wszystkich aby mówili mu po imieniu które jest angielskie bo tak będzie łatwiej a tak jakoś wyszło że uznał że Taylor pasuje i tak zostało, chociaż parę osób które wiedzą jak ma na imię naprawdę mówią na niego Nika
Wiek: 18 lat i urodził się 8 grudnia o 8.08
Tożsamość płciowa: chłopak
Orientacja: homo ma pewnie nawet crusha na kogoś z hospicjum ale nic nie mówi o tym
Wygląd: ma czarne mocno kręcące się włosy włosy które czasami zdarza mu się spinać gumką do włosów gdy go wkurza że mu spadają na oczy które są w odcieniu gorzkiej czekolady i często je mruży ale za to ma długie rzęsy oraz dość ciękie brwii, ma także typowo rzymski nos oraz wąskie usta, ma także śniadą karnację, jest też bardzo wysoką osobą bo ma trochę ponad dwa metry wzrostu ale w sumie to niezbyt to zwykle widać po porusza się na wózku zwykle, ma także dość duże dłonie i jest dość mocno tyką, chciałbym też zaznaczyć że nigdy nie uśmiecha się tak by było widać zęby bo ma ukruszony ząb (wstydzi się tego) i krzywy zgryz ale na to akurat na wywalone,
*Ubiór: zwykle ubiera się się w oversizowe koszulki które są w odcieniach szarości (i które mają czasem nadruk ale zwykle nie) na których pisze jakieś cytaty markerem lub jakieś swoje przemyślenia (po angielsku by inni zrozumieli), dodatkowo nosi zwykle czarne dżinsy lub spodnie typu cargo, a na nogach ma jasno szare trampki które jednak są już po przejściach i nie widać koloru a na dodatek to mają jeszcze kompletnie porozwalone sznurówki, nosi też dość krótkie skarpetki bo w innych mu niewygodnie i są one zwykle białe, jednak jego znakiem rozpoznawczym jest czarna kurtka materiałowa którą nosi zamiast bluz bo uznaje je za niewygodne i ich nie lubi, ma także na lewej dłoni zegarek który nie działa bo upadł raz i się popsuł
Charakter: jest on osobą która jest bardzo cicha i to do stopnia gdy niektórzy go nie zauważają bo tak bardzo jest cicho ale w sumie nie przeszkadza mu to bo nie lubi gdy poświęca mu się dużo atencji i często się wtedy wstydzi, jednak nie znaczy to że ma problemy z gadaniem z ludźmi bo potrafi się odezwać i jest asertywny oraz potrafi myśleć o sobie, często jest też dość poważny i to mocno a także często używa ,sarkazmu nie znaczy to jednak że jest kłótliwy bo unika konfliktów jak tylko się da, jest też bardzo dobrym słuchaczem.i zawsze stara się zrozumieć drugą osobę, jest też bardzo spostrzegawczy i łatwo zauważa stany innych osób, jest też mimo wszystko introwertykiem i to mocno a zbyt długie kontakty z innymi go strasznie męczą i wtedy zdarza mu się być opryskliwy by odstraszyć drugą osobę, jest też punktualny bo uznaje że przez to szanuje czyjś czas, ogólnie to pokazuje ludziom że ich lubi przez takie po prostu zwraca na kogoś uwagi i dbanie i kogoś a nie gesty czy słowa, czasem się zagapi i bo się zamyślił na jakiś temat,
Umiejętności:(nie pisze bo po co)
Choroba: SM jednak trzeba przyznać że choroba u niego postępuje bardzo wolno i według lekarzy rokowania są dobre patrząc na to jak był młody gdy zaczął chorować (ogólnie to chcę zaznaczyć że porusza się na wózku ale nie przez to że jest sparaliżowany a przez fakt że ma problemy z utrzymywaniem równowagi, czasem też chodzi o lasce ale rzadko)
Co lubi, czego nie lubi: jego ulubione zwierzęta to koty, z kolorów najbardziej lubi fioletowy chociaż tak szczerze to tego kompletnie nie widać, z rzeczy do robienia to bardzo lubi gotować, ogrodnictwo (i ma chwile obecną ma milion roślinek w pokoju szczególnie że czasem gdy widzi roślinke która ledwo zipie to ją przygarnia), lubi też oglądać horrory choć większość go nie przestrasza, ostatnio zaczął też grać na ukulele ale umie tylko parę piosenek, z jedzenia najbardziej lubi gofry z masłem orzechowym a pod to cukier puder (ogólnie Nika jest fanem masła orzechowego) albo z kurczakiem i syropem klonowym i do tego frytki i sałatki różne, nie lubi chodzić w bluzach itp. (Swetry też są według niego niefajne), lubi słuchać różnej muzyki ale najbardziej rapu oraz popu (jego ulubionymi wykonawcami są Eminem i Lady Gaga), bardzo lubi liczbę 8 i uznaje ją za swoją szczęśliwą, nie lubi muzyki klasycznej
Słabe i mocne strony: ma problemy z zapamiętywaniem ciągów liczb, szybko łapie języki (choć angielskiego nie rozumie), jest spostrzegawczy, dobrze idzie mu pocieszanie, ma dobry słuch, dobrze gotuje i dobrze radzi sobie z roślinkami, kompletnie nie umie chodzić cicho, ma bardzo niski próg bólu , ma problemy czasem z czytaniem nowych słów po angielsku bo nie rozumie zasad wymowy, czasem próbuje robić zbyt dużo na raz przez co nic nie wychodzi, często psuje przypadkiem rzeczy,
Cytat: „I disappear sometimes, that’s my thing”
Rodzina: Ogólnie to jego rodzice dowiedzieli się o chorobie to praktycznie zwariowali i to nie w przenośni i zaczęli go traktować jakby był umierający i a odkąd zaczął mieszkać w hospicjum to widywali się coraz żadziej i obecnie tylko dzwonią do siebie a do tego Nike boli fakt że jego rodzice mają teraz także drugie dziecko (z którym się nie zna za bardzo bo zbyt duża różnica lat) ponieważ odbiera to tak że jego rodzice chcieli mieć kolejne dziecko by zastąpić jego.
A tak ogólnie to jego matka ma na imię Zhanna i jest ona dentystką i ma 49 lat jego ojciec ma na imię Terenti ma 48 lat oraz pracuje jako magazynier. Ma takrze młodszą siostre Aelite i ma ona 6 lat.
*Ciekawostki:
—Mówi biegle po kazachsku i rosyjsku a po angielsku cóż nie jest najgorzej choć robi błędy nadal
—Jest katolikiem ale nie praktykuje wiary ale uznaje się za wierzącego mimo wszystko
—Ma synestezje (rozumiesz co to?) i często się tym kieruje gdy coś robi
—Ma alergie na cytrusy
—gdy się denerwóje to trzęsą mu się ręce
*Lęki/fobie: ma silną aerophobie przez co jego polecenie do anglii było męczarnią bo non stąd się bał, oraz ma bardzo uciążliwą brontofobię z którą sobie nie radzi więc w sumie jak jest burza to jest masakra i ma atak paniki
*Historia:
Na początku jego życie przebiegało nawet normalnie a przynajmniej do czasu aż miał 5 lat i zaczął mieć problemy z czuciem, równowagą oraz ze wzrokiem a po jakimś czasie stwierdzono stwardnienie rozsiane. Od tamtego czasu najpierw był w domu a potem zaczął przebywać w hospicjum w rodzinnym Kirgistanie(gdy miał 10 lat) ale przez warunki cztery lata temu jego rodzice uznali że lepiej będzie mu się żyło za granicą (gdy miał 14 lat) i tak trafił do Disease.
Eisou
• AUTOR@Clou.de.girofle twoje postacie są cudne tak ja je ubóstwiam i Sid nie jest wyjątkiem wiec spokojnie ^^
Noo cóż myśląc realistycznie raczej nie, ale powodzenia w pisaniu i oby przynajmniej połowa się zapisała
Choreomania
@Eisou
Uff
Oby
Wonyoung
Imię: Chłopak ma na imię Shion, ponieważ jego mama jest azjatką. Jego rodzice uznali, żeby nazwać go jakimś azjatyckim imieniem i zdecydowali się na Shion
Nazwisko: Evans
*Ksywki/zdrobnienia/przezwiska: Shing Shang Shong – to jest jedno z wielkich przezwisk które go napotykają przez jego imię. Shi – pierwszy raz gdy się przedstawiał wszyscy zamiast usłyszeć ,,Shion" usłyszeli ,,Shi" i dlatego dużo osób go tak nazywa, ale Shionowi to nie przeszkadza
Wiek: 16 (podczas opowiadania skończy 17 lat)
Tożsamość płciowa: mężczyzna
Orientacja: bisexual
Wygląd: Shion bardziej otrzymał urodę od swojej mamy niż od swojego taty (zaraz wyśle zdjęcie)
*Ubiór: Shion bardzo lubi ubierać przeróżne swetry oversize z kołnierzykiem. Do tego szorty w kolorach beżowych bądź białych. Do tego najczęściej ubiera czarne tenisówki i białe długie skarpetki. Oczywiście czasami ubierze coś innego typu jakaś biała bluza i jeansy, ale te swetry i szorty pozostaną w jego sercu
Charakter: Shion jest miłym, empatycznym oraz lojalnym chłopakiem, jednak jak każdy o tym wie nikt nie jest idealny. Shion często bywa chamski dla nowo poznanych osób, lekkomyślny i nieśmiały. Trzeba dodać, że jest jedynie pomocny dla bardzo bliskich osób więc trudno u niego o pomoc, choć jest empatyczny. Po prostu często współczuje innym i dla tego dużo osób uważa go za empatycznego chłopaka.
Umiejętności: Shi jest bardzo świetnym piosenkarzem i tancerzem, jednak przez jego chorobę, nie może realizować swoich marzeń, ale Shion nie jest tylko w tym dobry. Jest świetny w gotowaniu i niektórzy śmieją się, że mógłby zastąpić kucharzy w hospicjum.
Choroba: kardiomiopiata
Co lubi, czego nie lubi: Shion jest jak mówiłam w zainteresowaniach bardzo lubi śpiewać i tańczyć oraz gotować, jednak nie lubi poznawać nowych ludzi oraz nienawidzi osób które znęcają sie nad innymi w fizycznie jak i psychicznie.
Słabe i mocne strony: Shion jest świetny w gotowaniu jak już mówiłam, ale też jest dobry z plastyki, bardzo ładnie rysuje oraz maluje jednak nie lubi tego tak bardzo. Za to jest zły w jeżdżeniu na rowerze oraz w tworzeniu nowych przyjaźni.
Cytat: ,,Lepiej być nielubianym za to, kim jesteś, niż być kochanym za to, kim nie jesteś"
Rodzina: Tata – Jake Evans (47 lat) pracuje w dużej firmie jako wiceprezes. Mama – Shiori Evans (45 lat) pracuje jako pielęgniarka w szpitalu. Siostra – Nancy Evans ma 18 lat i studiuje w jednej z najlepszych szkół w Ameryce, z czego rodzice są bardzo zadowoleni
*Ciekawostki: Shion jako jeden z jedynych w tym hospicjum ma korzenie azjatyckie. Zawsze chciał wziąć udział w castingu do jednej z wytwórni w Korei jednak jego choroba mu na to nie pozwalała. Zawsze chciał mieć psa jednak rodzice nigdy mu na to nie pozowolili.
*Lęki/fobie: Agorafobia, fobia dźwiękowa
*Historia: Urodził się w Georgii. Jego mama oraz tatą nigdy nie podejrzewali, że jego syn będzie miał nieuleczalna chorobę. Niestety tak się właśnie stało. Shion miał objawy kardiomiopatii. Rodzice z tego powodu zaczęli go zapisywać do różnych hospicjum. Shion nigdy nie lubił zmieniać hospicjum bo by musiał znowu tam wszystkich poznawać. W końcu trafił do Disease, gdzie wydaje się, że jest szczęśliwy.
Eisou
• AUTOR@Wonyoung Nic nie szkodzi, możesz sobie cały czas do zamknięcia zapisów dopisywać pod formularzem tylko nie przy wszystkich mnie oznaczaj, bo na pewno później zobaczę :>
Wonyoung
@Eisou okej!
athde
formularz
Imię: Zachariah
Nazwisko: Lochengrin
*Ksywki/zdrobnienia/przezwiska: Zach, Zachuś, Owadziarz
Całkiem lubi, jak ktoś woła do niego ksywkami. Nie, że uważa swoje imię za jakieś beznadziejne, chociaż sporo osób byłoby niezadowolonych. Dla niego jest w porządku. Chociaż kiedy ktoś zwraca się do niego Zachariah Lechengrin, to brzmi to przerażająco oficjalnie. Nie lubi formalności. W każdym razie, co dość oczywiste, to jego imię zdrabnia się Zach. Czyta się jak Zak, więc często niektórzy mylą pisownie. Ogółem jego imię jest bardzo często przekręcane. Zachary, Zachariusz, Zack, Zachariasz. Irytuje go to i zawsze poprawia osoby, które zwracają się do niego niewłaściwie. To hipokryzja z jego strony, bo sam zawsze źle woła ludzi po imionach i nazwskach. Jednak niektóre z nich, czasem nawet te najtrudniejsze potrafi zapamiętać bezproblemowo. A tak naprzykład Felicję, zmienia w Filomenę.
Natomiast Zachuś, to zdrobnienie, którego używa jego starszy brat. Osobiście tego nie lubi. To pewnie dlatego, że pada to z ust tylko jednej osoby, jaką jest Noe. Jego rodziców najwyraźniej wzięło na imiona z Biblii. Owadziarz jest dość rzadko urzywane, tylko przez grupkę znajomych, ale nadal dość powszechne. Powstało z uwagi na jego specyficzne hobby. Od trzeciej klasy podstawówki, Zach wciągnął się w życie tzw. robaków. Najbardziej wtady interesowały go żuki i pająki. Potem przeszedł też na ćmy, a póżniej jeszcze na motyle. Ma sporo okazów stawonowów w ramkach. Pajęczaków więcej żywych niż martwych, ale jednak.
Wiek: 17 lat – urodziny obchodzi 3 stycznia
Tożsamość płciowa: Cis mężczyzna
Orientacja: Demi-panseksualny, panromantyczny
Wygląd: [Wygląda jak Jackson Passagalia, zdjęcia jakieś wyślę na priv]
*Ubiór: Niby nie zwraca uwagi na ciuchy, ale jednocześnie stara się iść za modą. Nie byłby w stanie ubrać czegoś, co mu się nie podoba. To dość skomplikowane. W każdym razie nie lubi nosić się na spokojnie. W jego stroju musi się coś dziać. A jako że uwielbia gdy jest mu ciepło, to zwykle pada na swetry. Ma kilka bluz, ale nie lubi ich aż tak. Woli te pierwsze. W dodatku zawsze mają jakieś nietypowe wzory. Jeden ma w ciemnym odcieniu fioletu, z sporym jaskrawym różowym pająkiem na plecach, który jest cały w ciemniejszych różowych sieciach. Jeszcze inny jest w kolorowe paski, kody kreskowe i rzędy kodu do programowania. Od tego można dostać oczopląsu. Ma też kilka dość zwykłych. Zwyczajny niebieski sweter, na którym postanowił namalować chmury. Ale że on nie umie malować realistycznie, to musiał prosić przyjaciół. Skończyło się na tym, że miał błękitne niebo, chmury i dziwne białe plamy na rękawach. Ale i tak jest z nich zadowolony. Do tego zazwyczaj jakieś jednolite spodnie, czasem cargo, czasem czarne jeansy, a kiedy indziej spodnie od garnituru. Zależy jaki sweter akurat ubiera. Jedyne co można w tej kwestii powiedzieć pewnego, to to, że wszystkie z nich będą brudne na nogawkach. I, że skarpetki będą nie do pary.
Charakter: Charakter, to ma on dość specyficzny, żeby tak to ująć. Na ogół nie jest najgłośniejszą osobą, ale nie jest też najcichszy. Ma swoją grupkę przyjaciół, która nie jest największa, ale się nie ogranicza. Ma żartobliwe podejście do życia, pełne pasji i energii. Tym odrobinę przypomina dziecko. Lubi się uśmiechać, być miły dla innych i zawsze przyjmuje, że każdy ma ukryte w sobie dobro. Niektórzy po prostu urywają je bardzo, bardzo głęboko, aż w końcu z braku światła zaczęło umierać, jak motyl, albo kwiat. Bywa bardzo energiczny. Tylko biega z miejsca na miejsca po dworze i łapie insekty, albo notuje coś w dzienniku. Nie przejmuje się rzeczywistością, bo wie, że jest ona aż przesadnie wyssana z kolorów. Został mu około rok życia, albo i mniej, więc nie chce aktualnie się niczym trapić. Tylko by marzył i robił to co kocha. Jest zwyczajnie dziecinny i jakoś mu to nie przeszkadza.
Przez taki stosunek do świata, może wydawać się łatwowierny i niedoświadczony. Tak naprawdę, jest dokładnym przeciwieństwem. Po dłuższym przyjrzeniu się, można zauważyć, że nie jest wcale taki głupi, na jakiego się kreuje. To typ osoby, która potrafi szybko analizować. Lubi sobie tworzyć szkice osób w głowie, zbudowane z informacji. Jakby tworzył galerię sztuki, pełną ludzkich twarzy. Na ogół intrygują go ludzie. Najbardziej ci tajemniczy, którzy nie mówią za dużo o sobie. Są dla niego zagadkami, które bardzo chciałby odkryć. Często wpatruje się w osoby, które zamiast z kimś rozmawiać, podpierają ściany. Nic, tylko wbija w nich zwój wzrok. Skanuje. Ma w zwyczaju dosiadać się do osób, które go ciekawią. Na przykład całkowicie bez powodu zaczyna iść obok swojej "ofiary" i się jej przygląda. Lubi to robić. Może być to dość dziwne, ale nie za dużo sobie z tego robi. Po prostu zazwyczaj bardzo, ale to bardzo chce poznać to, czego nie mówi o sobie ktoś inny. Mółby być dobrym detektywem, ale nie bardzo go to ciekawi. Mimo wszystko gdzieś w jego podświadomości siedzi ta naturalna ciekawość, podsycona jego błyskotliwością. Nie przeszedłby obojętnie wobec czegoś, albo kogoś, a kim aktualnie zawiesił oko.
Nie mówi za dużo, bo jego przypadłość mu nie pozwala, ale nadal stara się jakoś komunikować z innymi, mimo trudności. Ma bardzo zmienny temperament, co można łatwo odczuć właśnie w rozmowie z nim. W jednej chwili potrafi być oazą spokoju, a zaraz może z nadmiernym entuzjazem opowiadać o nowym gatunku motyla, którego ostatnio oprawił. Warto także uważać na słowa, bo Zachariah ma problemy z agresją, co w połączeniu z jego zmiennością, potrafi być na prawdę uciążliwe. Na całe szczęście nie jest najsilniejszy i nie łatwo mu skrzywdzić drugą osobę, jednak gdy poważnie się wścieknie, jest zdolny do wielu rzeczy. Kiedyś prawie złamał kość swojemu koledze. Nie był świadom, tego co robił, ale po tym zdarzeniu ich relacja zerwała się na dobre. Teraz stara się nad sobą panować, by tylko uniknąć podobnej sytuacji. Jest dla siebie bardzo surowy, mimo, że dla innych bywa aż nadto wyrozumiały. W dodatku jest całkowitym przeciwieństwem zachowywania zimnej krwi. Gdyby był w sytuacji niebezpiecznej sytuacji, to nawet by nie myślał o rozmowie z wrogiem, od razu by strzelał. Tak jak już było wspomnianie – nie lubi formalności. Mimo, że jego zdolności dyplomatyczne są na bardzo wysokim poziomie, to zamiast wygłaszać nudne mowy, wolałby chodzić z siatką po lasach.
Hobby/zainteresowania: Entomologia, arachnologia, detektywistka, kryminalistyka i kryminologia
Umiejętności: Bardzo szybko analizuje, jest błyskotliwy, potrafi bez słów pokrzepić innych, całkiem nieźle gotuje
Choroba: Choroba Creutzfeldta-Jakoba
Niezwykle rzadka, nieuleczalna choroba, w dodatku śmiertelna. Zach zaraził się nią poprzez przeszczep rogówki oka. Na początku wszystko było świetnie, miał pozbyć się keratopatii pęcherzowej i znowu normalnie widzieć, ale trafiła mu się zakarzona rogówka i zachorował na CJD. Odkryto to jedynaście miesięcy po operacji. Dość późno, jednak fakt, nie od razu wykazywał objawy choroby. Zaczęło się od zmian osobowości. Dość typowe. Potem zaczeły się nagłe osłabienia organizmu, drgawki, zaburzenia snu. Zabrano go do szpitala, gdzie po djagnozie został wysłany do Hospicjum. Właściwie to nie czuje się tam aż tak tragicznie. Na razie jego choroba postępuje powoli, ale pomijając wcześniej wymienione objawy, zaczyna się pogarszać. Miewa problemy z rozumieniem, nawet najprostszych poleceń. Mowa sprawia mu coraz większą trudność, więc w swoich wypowiedziach często powtarza kilka razy jedno słowo, jakby się zaciął, albo długo zajmuje mu wymówienie danego wyrazu. Ale daje radę. Na wszelki wypadek uczy się języka migowego, tak gdyby stracił też zdolność pisania, którą aktualnie się posługuje coraz częściej. Jego litery są koślawe i ciężko je odczytać. Co prawda zawsze miał okropny charakter pisma, ale nigdy nie było tak ekstremalnie. Myśli dużo, dużo szybciej, niż jest w stanie to wyrazić.
Na razie ogromnie cieszy się, że nie ma zaburzeń czuciowych i ruchowych, bo wtedy byłby całkowicie uziemiony, chociaż ostatnio z początku nie poczuł, gdy oparzył się wrzątkiem. To było przerażające. Podobno część chorych cierpi też na świąd skóry, ale Zachariaha to nie dotknęło. Nie stracił także wzroku, co jest dość dziwne. Lekarze mówią, że to niecodzienny przypadek. Widzi gorzej jedyne na oko, w którym miał przeszczep, ale drugie jest całkowicie sprawne. Pomimo tego, że ominęło go wiele objawów, to nie uniknął zaburzeń żywieniowych, napadów agresji i dezorientacji. Dwa ostatnie bywają kłopotliwe przy rozmowach z ludźmi. Albo całkowicie nie wie, co się dookoła dzieje, albo jest w stanie rzucić się na kogoś i gołymi rękami zacząć go dusić, żeby zaraz tylko się opamiętać. Tak silny atak zdarzył się tylko kilka razy, ale mimo wszystko nadal krążą plotki, że jest kryminalistą i tylko ukrywa się pod przykrywką choroby. Dość głupie, więc nie zawraca sobie tym głowy. Większość i tak wie, że to blef.
Co lubi, czego nie lubi:
lubi:
– Zagadki. Większość z nich jest dla niego dość łatwa, ale to nie zmienia faktu, że często lubi nad nimi posiedzieć. Szczególnie pasjonują go szyfry. Zakodowane wiadomości. Jakby coś, co nie miało dotrzeć do jego uszu starało się przed nim schować.
– Owady. Łatwo można się domyślić. W końcu praktycznie chodzi za ważkami, konikami polnymi i żukami. Specyficzne hobby. Jednak on wyjątkowo je polubił.
– Ludzi. Każda osoba jest jakby osobną łamigówką do rozwiązania. Nigdy nie wiesz co ktoś zrobi, albo co mu siedzi w głowie. Zachariah chciałby wiedzieć. Chyba tak jak każdy. Chociaż on podchodzi do poznawania ludzi z wyjątkową wnikliwością.
– Teatr. Tu właściwie nie ma co szukać przyczyn. Po prostu ta forma sztuki go zachwyca. Z każdym spektaklem przejście do nowego świata, jakby całkowicie odczepionego od rzeczywistości.
nie lubi:
– Sztuczności. Odgrywanie jakiejś roli, jest dla niego absurdalne. Osoby, które nie są prawdziwe, nie są dla niego czymś normalnym. Gdbyby miał na to wpływ, to by to wytępił. Ale nie ma. Więc zwyczajnie unika takich ludzi jak ognia.
– Koni. I konie prawdopodobnie również nie lubią jego. To od momentu kiedy w wieku siedmiu lat, spadł z kucyka i złamał nogę. Kiedy już ktoś dopyta, mówi, że kucyk go zrzucił, chociaż to odrobinę mija się z prawdą.
– Jajek na twardo. Właściwie to żółtko jeszcze ścierpi. Na rękę jest mu to, że ma na prawdę, ale to na prawdę słabą alergię na białko. Zwyczajnie wyolbżymia problem i ma z głowy jedzenie tego. Za to mleko jest w stanie pochłaniać litrami, bez żadnych skutków ubocznych.
– Kłamstw. Wyczuwa, kiedy ktoś mówi mu nagiętą prawdę. Nienawidzi, kiedy ktoś mu rzuca tym prosto w twarz.
Słabe i mocne strony:
mocne strony:
– Gotowanie. Na pewno nie jest Master Chefem, ale coś tam potrafi. Jego popisowym daniem był kurczak w sosie curry. Nic specjalnego, ale gwarantuję, że lepszego kurczaka nie zjesz w swoim życiu.
– Czynności manualne. Szyje, projektuje, rysuje. Jedyne co mu chyba nie idzie, to malowanie. Mówi, że to przez pędzle. Nie przydaje mu się to za bardzo. Chyba, że ma w planach przerobić jakiś sweter. Wtedy jest zadowolony, że to potrafi.
– Zdolności aktorskie. Jako dzieciak nawet grał w kilku filmach. Nie zamierzał tego wybierać jako swojej przyszłej kariery, ale nie zmienia to faktu, że ma do tego dryg.
słabe strony:
– Panowanie nad sobą.
– Składne wypowiadanie się.
– Wyrażanie swoich własnych myśli.
Cytat: "To, co zwykła gąsienica nazywa końcem świata, pan nazywa motylem" "Gdybym mógł zamienić się w dowolnego pajęczaka lub owada, chciałbym być motylem i wypełniać życie innych kolorami, pięknem i szczęściem" "Oczy innych były książkami, które należało przeczytać, a jego własne doświadczenie słownikiem umożliwiającym lekturę." "Zbrodnia jest pospolita. Logika jest rzadka." (Znowu nie mogłem się zdecydować- Za dużo pięknych słów, wypowiedzianych przez ludzi.)
Rodzina:
Victoria Lochengrin – matka – Ostatnio nie ma się za dobrze. Popadła w długi. Pomimo tego próbuje się jakoś pozbierać. Nie jest złą matką, nie jest też spełnieniem marzeń, ale jest.
Theodor Lochengrin – ojciec – Jego ojciec zostawił ich i matkę kiedy Zach miał cztery lata. Praktycznie go nie pamięta. Wie tylko, że był dobrą osobą. Nie pamięta czemu odszedł. Gdy był młodszy, często o to pytał, ale w końcu przestał. Uznał, że nie ma co tego rozgrzebywać.
Noe Lochengrin – brat – Po prostu lepsza, przystojniejsza, bardziej wysportowana wersja Zacha. Jego cudny starzy brat. Gdyby chciał, to mógłby co tydzień przychodzić do domu z nową dziewczyną. Nienawidzą się, ale jednocześnie się kochają.
Michael Kirke – wuj chrzestny – Nie są spokrewnieni. Był bardzo bliskim przyjacielem ojca. Jest detektywem. To od niego Zach podłapał zainteresowanie kryminalistyką. Lubi u niego przesiadywać, kiedy ma dość matki i brata. Czyli innymi słowy – bywa tam często. Michael praktycznie go wychował.
*Ciekawostki:
– Gdyby miał odrobinę więcej wiary w siebie, w łatwością byłby w stanie iść na studia do najlepszych uczelni. No ale nie lubi formalności. Egzaminy przedwcześnie? Bzdura. Wolił latać za owadami po ogrodach botanicznych.
– Zawsze marzył, o tym, żeby w przyszłości mieć córkę. Niestety tego nie dożyje.
– Miał kilka planów na przyszłość. Skończyć trzy kierunki studiów – kryminalistykę, detektywistykę i zoologię. Wszystko sobie rozplanował. Był okropnie przybity, kiedy dowiedział się, że nie uda mu się tego zrealizować.
– Lubi pozostawiać ludzi w niepewności.
– Ma dość dziwny gust muzyczny, bo słucha wszystkiego na raz. Uwielbia Taylor Swift, Britney Spears i większość piosenek z 2000 lat. Dołóżmy do tego kawałki z musicali, punk i posenki z bajek Disnaya [które mimowolnie nuci pod prysznicem, czego bardzo się wstydzi].
– Lubi jeść lukrecję i cukierki anyżowe. Trochę to dziwne, bo te drugie smakują jak asfalt. Ale nie zmienia faktu, że najbardziej kocha gorzką czekoladę.
*Lęki/fobie:
– Cierpi na Tafefobię, czyli lęk przed pogrzebaniem żywcem. Wiąże się to z tym, że kiedyś, kiedy był na cmentarzu badał pewnego pająka, który nagle uciekł w bliżej nie określonym kierunku, a mały Zachariah biegnąc za nim, wpadł do jednego z grobów, uderzając się w głowę. Zemdlał. Obudził się po pięciu godzinach, już w nocy. Nie był w stanie wstać. Na szczęście znalazła go policja. Wyszło na to, że skręcił kolano. Od tego momentu potwornie bał się, że gdyby go nie znaleźli, to by tam został i przygnieciono by go trumną, a potem zasypanoby go i by zginął.
– Boi się koni. Przynajmniej im nie ufa.
– Okropnie obawia się, że kiedyś straci pamięć i będzie musiał resetować całe swoje życie.
*Historia:
Eisou
• AUTOR@athde misiek, prawie padłam na zawał przy szukaniu foto do kolaża, bo było tam mega dużo zdjęć pająków XDD
athde
@Eisou Faktycznie, lekko koślawe hobby mu wybrałem hshshs
Przepraszaam
Choreomania
W końcu i ogólnie to jakby co to pytaj
formularz
Imię: Avery Elmer Jools (ogólnie to lubi tylko drugie z nich bo jakoś zawsze mu pasowało i się czuje zwiazany z nim)
Nazwisko: Aaij (holenderskie bo teoretycznie jego rodzina stamtąd jest ale w sumie to mieszkają w Anglii od paru pokoleń i nie czują się Holendrami a nazwisko tylko przeszkadza w urzędach i wiecznie wszyscy piszą je Aij co jest problematyczne i z tego powodu sam zainteresowany chce je zmienić przy najbliższej okazji czy coś)
*Ksywki/zdrobnienia/przezwiska: ogólnie to można mówić w każdy sposób chociaż nie reaguje na "AJ" bo nie widzi w tym sensu bo przecież między tym coś jest, a od jakiegoś czasu także zaczęło go to boleć przez fakt że tak niektórzy wołali na jego ojca, lubi za to gdy ktoś zdrabnia jego 1 do "Ivy" (raz ktoś myślał że jego imię się od "i" zaczyna i tak wyszło a on to przyjął bo cute) (nawet nie wiesz jak długo myślałam by dać takie zdrobnienie u typa) i czasem nawet gdy się przedstawia nieformalnie (a przedtem mówi wszystkie 3 imiona i to jak mu się podobają czy nie) to mówi że można tak na niego mówić, do tego przez to że woli swoje 2 imię to zdrabnia się to do Ellie (częstsze i tak często mówił mu ojciec więc boli go to trochę) lub "Mer Mer" (to jest ksywka używana tylko przez jego "wuja")
Wiek: 17 lat (ma urodziny 15 sierpnia )
Tożsamość płciowa: cis chłopak a zaimki on/jego ale na inne też zareaguje bo uznaje to za tylko słowa (ale u innych zawsze mówi tak jak sobie życzą)
Orientacja: hetero i demiseksualny a także szaroromantyczny (nie lubię polskiej nazwy tej orientacji ale cóż) ale przed nikim nie wyszedł z szafy i w sumie żyje sobie w zaprzeczeniu od czasu gdy przyjaciel któremu ufał po tym jak zrobił coming out powiedział mu że po prostu jest zagubiony i wymyśla
Wygląd: ma jasne brązowe włosy które są tak średnio krótkie i które kiedyś bardzo często farbował i miał na nich wszystkie kolory jakie się da (obecnie pofarbował na swój naturalny kolor i się tego trzyma), jasnozielone oczy z długimi rzęsami co widac jeszcze mocniej przez to że lubi zakładać sztuczne też, ma długi nos który jest lekko garbaty i w miare duże usta, do tego nie jest jakiś drobny i dośc mocno zbudowany ogólnie, ma też toporne rysy twarzy, chciała bym takrze powiedzieć że bardzo lubi nosić makijaż z lat 60 bo ni mam gdzie inndziej tego dać,
*Ubiór: ogólnie to lubi nosic stonowane kolory a najbardziej zielenie oraz takie troche staroświeckie bo poprostu mu to się najbardziej podoba ale zwykle doda coś od siebie szczególnie że lubi biżuterie i ma jej "milion" i bardzo ją lubi, jako buty nosi zwykle jakies mokasyny czy coś
Charakter: ogólnie jest zwykle osobą chłodną która nie umie niezbyt umie siebie postawić w sytuacji innych a za to wszystko co się da tłumaczy na logike i przeintelokualizowuje do 3 potęgi bo jest to jego niezbyt zdrowy sposób na radzenie sobie przez co ma problemy z wychodzeniem ze swojej skorupy ale próbuje się powoli przełamywać szczególnie że w sumie jest bardzo ekstrawertyczny i potrzebuje kontaktów z ludźmi i atencji a nawet bardzo ale nie daje tego po sobie poznać, jest też osobą która nie pozwala sobie w kasze dmuchać i ma dość mocną potrzebę niezależności i wręcz nienawidzi polegać na innych, do tego jest jeszcze lekko sarkastyczny ale przy tym stara się nikomu nie szkodzić ani nic bo nie lubi sprawić innym prztkrosci co jednak przez jego bycie niezbyt empatycznym nie wychodzi, często zdarza mu się gubić różne rzeczy lub ich nie zauważać (Serio potrafi mieć coś przed nosem i nie zauważyć), jest też lekko wybuchowy, do wszystkiego podchodzi bardzo dokładnie mimo że zajmuje to dłużej bo zawsze wszystko ma być zrobione raz a dobrze,
Hobby/zainteresowania: bardzo interesuje się rysowaniem i jest z tego dość dobry i najczęściej są to realistyczne martwe natury do których coś jeszcze dodał by nie było nudno (używa zwykle ołówków, długopisów (czarnych) , do tego wszelkie szyfry i tego typu rzeczy, lubi też czytać kryminały (i oglądac też) szczególnie takie nie krwawe,
Umiejętności:—
Choroba: ogólnie to jest w hospicjum ze względu na rany ostre które teoretycznie niby się łatwo leczy ale u Ivy'ego poszło coś mocno nie tak i skończyło się na zakażeniu, dodatkowo dość niedawno zaczął tracić przytomność w sposób w jaki zdarza się to osobom z epilepsją przez co obecnie podejrzewa się u niego trwałe uszkodzenia mózgu ale wszyscy się boją tego ruszać oczywiście i cokolwiek robić więc jak już to po prostu
Co lubi, czego nie lubi:
Lubi: jego ulubioną rośliną jest bluszcz pospolity (co ciekawe na wszystkich swoich pracach podpisuje się "Hedera" co jest nazwą bluszczu w łacinie ), kawę z syropem waniliowym i mlekiem owsianym (pije takie bo lubi oraz nie może zwykłego bo ma nietolerancje laktozy), cukierki karmelowe o smaku aloesowym i mógł by to jeść non stop po prostu, uwielbia lody o smaku lawendy lub wrzosu (z tego drugiego uwielbia robić herbatę jeszcze), wszelkie perełki itp. Bo są ładne, nadziewane kwiaty cukinii mimo że samego warzywa nie lubi, pizze z sosem blanco zamiast pomidorowym, marynarki które wyglądają jak z lat 40 XX wieku i ma nawet taką jedną,
Nie lubi: dżinsu (po prostu uznaje że rzeczy z niego mają dziwną fakturę i mu się podoba to jak widać z czego to), butów na wysokiej podeszwie (bo są niewygodne według niego), wszystkich rzeczy bez laktozy bo jakoś dziwnie smakują mu (i przez to nie je nabiału wcale i jak już to jakieś wegańskie zamienniki jak może bo uznaje że to chociaż nie jest dziwne), słuchania muzyki przez słuchawki bo uznaje że wtedy nie czuć tej muzyki (więc to typ co słucha ma głośniku tak głośno jak się da i wszystkich tym wkurza), owsianki (konsystencja mu nie pasuje), ziemniaków bo są mdłe, audiobooków bo zawsze myśli o czymś innym co się dzieje tu i teraz, niebieskich długopisów bo to nieprofesjonalne według niego (a najśmieszniejsze jest to że on sam pisze gdy tylko może ciemnozielonym)
Słabe i mocne strony: ma fotograficzną pamięć, szybko łączy fakty, zawsze wszystko przemyśli dwa razy, umie alfabet morse'a, ma dobry refleks, trudno mu mu być empatycznym i pocieszać ludzi szczególnie gdy jest pod wpływem silnych emocji, nie umie pływać, ma bardzo dobrą pamięć i dobrze sobie radzi z różnymi kodami,
Cytat: "I don't think I could stand to be
Where you don't see me" (z piosenki "Francis forever" Mitski i myślę że ogólnie to jest to jego ulubiona piosenkarka a fav piosenka to "Nobody" lub "The only heartbreaker" ale "Francis forever" jest tą którą słucha gdy się źle czuje by podnieść się na duchu)
Rodzina:
Ojciec: Anson Aaji 43 lata był on profesorem filologii klasycznej na jednej z angielskich uczelni i miał z synem zawsze dobrą relację i w sumie to przez niego troche zaczął lubić antyk, mity itp. (Choć największym fanem nie jest ale przypomina mu to o ojcu) do tego Avery po prostu czuł się przez niego zrozumiany i że nie jest sam
Matka: Gloria Jerold 45 lat pracuje zdalnie jako informatyczka a jej relacje z synem jest zagmatwana ponieważ ma problemy z dogadywaniem się z nim i często zdarza im się kłócić a od czasu wypadku jest jeszcze gorzej bo osoba która ich godziła i pomagała
Dalsza rodzina: brat jego ojca (bo wujem Ivy by go nigdy nie nazwał) Carlisle Aaji 18 lat mają dobrą relację odkąd ten wyprowadził się od rodziców bo z domu jego starszego brata było bliżej do szkoły do której zaczął chodzić a nie chciał dojeżdżać ani być w akademiku, ogólnie mimo tego że na początku było trudno im do siebie się przyzwyczaić to obecnie są ze sobą bardzo blisko
*Ciekawostki: chce mieć bardzo dużo tatuaży i wszystkie ze znaczeniem i by razem pasowały i już nawet zaczął je projektować sam dla siebie
*Lęki/fobie: ma on aero fobie czyli najprościej mówiąc boi się np. Wiatru, przeciągów lub opadania w samolotach jednak daje już z tym sobie radę jakoś i kiedyś było gorzej, boi się też jeździć samochodem odkąd miał wypadek
*Historia:
Eisou
• AUTOR@Clou.de.girofle A i jeszcze zdjęcie potrzebuje, bo zaraz zabieram się za kolaże :33
Choreomania
@Eisou
Danke za przypomnienie
Choreomania
formularz
Imię: Sidonia Johnnie (1 imię bo jej matce się zawsze podobało choć nie wie skąd wytrzasnął gruzińskie imię patrząc na to że jest całkowicie angielką a drugie ma przez to że tak miała na imię babka jej ojca której dziewczyna nie zna bo zmarła przed jej narodzinami ale ojciec non stop o niej opowiada więc i tak się czuje jakoś przywiązana)
Nazwisko: Davies
*Ksywki/zdrobnienia/przezwiska: Szczerze ma ona dość zły stosunek do ksywek bo żadnej nie lubi ale często mówi się o niej "Siddie" chociaż jest jeden wyjątek a mianowicie gdy ktoś do niej mówi "SJ" co jednak się nie zdarza bo nigdy nie mówiła nikomu jak ma na drugie bo cytując "jest zbyt męskie jak na mnie" i w sumie to lubi tylko powód dlaczego tak ma na imię , czasem jej siostra woła na nią "Donnie" ale sama zainteresowana uznaje to za coś tylko między nimi
Wiek: rocznikowo 18 ale praktycznie 17 (urodziła się 17 listopada więc znak zodiaku to skorpion )
Tożsamość płciowa: cis dziewczyna
Orientacja: pan choć nigdy nie była w żadnym związku
Wygląd: ma długie jasne blond włosy które jednak się troszkę kręcą co zdarza jej się podkręcać nosząc czasem roller (czyli wtedy gdy ktoś jej pomoże bo ona nie umie tego założyć bo ni ogarnia), jeśli chodzi o rysy twarzy to ma dość długi nos obsypany lekko piegami i małe usta na których ma bliznę po tym jak dentysta przejechał jej jakimś narzędziem dentystycznym po nich ale pod pomadką tego nie widać, jej oczy są duże i w kolorze nie do końca zielonym ani niebieskim taki miks trochę co bardzo lubi szczególnie że często słyszy komplementy o oczach, nie ma jednak jakiś długich rzęs ani przesadnie ładnych brzwi po prostu są, jeśli chodzi o jej figure to jest dość wysoka jak na dziewczynę i ma wąskie biodra i ramiona,
*Ubiór: ubiera się zwykle bez żadnego konkretnego stylu ani nic bo w sumie to kupuje wszystko co jej się spodoba bez patrzenia na nic i czy to pasuje więc jej szafa to istny chaos który jej nie przeszkadza, na co dzień nosi wszelkiego rodzaju t-shirty do tego zwykle jakąś sukienkę (nie lubi spodnii jakoś) lub spodnice i coś z tego jest, ewentualnie jak już ma założyć spodnie sama z siebie na nie że musi to stawia na te od garnituru bo są według niej najwygodniejsze i dobrze w nich wygląda, jako ubranie wierzchnie częste są u niej apaszki oraz kardigany których ma mnóstwo i w każdym możliwym stylu, do tego na rękach nosi bransoletki które dostała od siostry, na szyi za to zawsze gości czarny choker bo tak, czasami zakłada też okulary przeciw słoneczne w serduszka
Charakter: jest ona bardzo towarzyską osobą której łatwo wychodzi zjednywanie sobie innych oraz nakłanianie ich do swoich pomysłów oraz gdy czegoś chce i wierzy w sprawę to potrafi wręcz z uporem maniaka o nią walczyć jednak nie czyni to z niej niemiłej osoby bo Sidonia ma wręcz przekonanie że musi wręcz pomóc całemu wszechświatowi nawet jeśli to niemożliwe (a tak jest) ale chce spróbować, nie znaczy to jednak że jest niepoprawną optymistką wręcz przeciwnie jest pesymistycznie nastawiona i przez pomaganie innym przekonuje samą siebie że świat jest lepszym miejscem (i innych) mimo że to trochę egoistyczne, dodatkowo Sidonia jest wręcz mistrzynią prokrastynacji i często odkłada wszystko na ostatnią chwile, nie jest też zbytnio uczciwa ponieważ gdy sobie coś odpowiednio wytłumaczy potrafi zrobić serio złe rzeczy choć jakąś moralność ma mimo wszystko, często także nie umie postawić w sytuacji innych osób, oraz jest kompletnie niecierpliwa
Hobby/zainteresowania: uwielbia matematykę szczególnie jej zastosowania itp. a najbardziej takie które się przydają bo uważa to za fajne że tak abstrakcyjna rzecz wpływa na świat wokoło jej drugim zainteresowaniem jest za to makijaż i moda szczególnie jeśli chodzi o kombinowanie z "typowymi" makijażami i dodawanie im przysłowiowych "trzech groszy"
Umiejętności: prawie zawsze robi dobre wrażenie, łatwo idzie jej gadanie z ludźmi, parzy pyszną kawę (mimo że jej nie lubi ale według innych jest super), umie wystylizować rzeczy które do siebie nie pasują tak by pasowały (co się przydaje w sumie głównie jej bo kupuje tak różne ubrania że to cud że to nie jest bajzel), łatwo zczają rzeczy gdy coś ją interesuje, jest dobra w programowaniu, nigdy nie wygaduje sekretów, dobrze idzie jej podsłuchiwanie,
Choroba: AIL
Co lubi, czego nie lubi: z rzeczy których nie lubi trzeba na pewno wymienić siatkówkę która dla niej jest bez sensu i to kompletnie, nie lubi też soków rozcieńczonych w wodzie ani kawy i najchętniej pije herbate z mlekiem po prostu, dodatkowo nienawidzi związywać włosów bo nie po to robi z nimi wszystko co się da by nie było ich widać jak tylko się da, nie lubi też szczurów tak po prostu, jej ulubiony kolor to różowy i to raki co daje po oczach jak się tylko da, ulubione danie to Crêpes suzette, kiedyś bardzo lubiła pływać ale obecnie nawet jakby mogła to by tego nie robiła, lubi także czytać romansidła ya choć ogólnie nie czyta za dużo
Słabe i mocne strony: nie ma kompletnie koordynacji ręka—oko, potrafi się zgubić wszędzie, nie umie żadnego języka poza angielskim, nie idą jej prace manualne, łatwo się zniechęca, nie jest uważna, ma strasznie nieczytelne pismo, nie umie tłumaczyć rzeczy tak by zrozumiano,
Cytat: "Może i matematyka nie daje wskazówek jak kochać ani jak pozbyć się nienawiści ale daje nadzieje że każdy problem da się rozwiązać" (nie wpadłam na to sama a znalazłam i przetłumaczyłam i chyba pasuje)
Rodzina: Jej rodzice mają na imię Cletis (ojciec) oraz Reilly Wallis (matka) (tak używa obu imion) z którymi nie ma obecnie jednak za dobrej relacji ponieważ nie mają kiedy się do niej zadzwonić ani nic a tym bardziej jechać do hospicjum bo jest ono oddalone i to bardzo od ich domu. Jeśli chodzi o jej siostrę bliźniaczkę Katiuscie (imie które z kolei podobało się ojcu) to jest wprost przeciwnie ponieważ jest ona dla niej największym wsparciem (jak i vice versa) i starają się utrzymywać kontakt jak się tylko da. A i jej matka pracuje jako mediewistka a ojciec jest tłumaczem bułgarskiego.
*Ciekawostki:
—Miała kiedyś węża jako zwierzątko domowe z siostrą bliźniaczką ale odkąd choruje musiała go oddać ale mimo wszystko nadal kocha te zwierzęta (i nawet ma pluszaka węża któremu dała na imię "Eucomis" (co znaczy po łacinie lilia grzywiasta ale według niej to nieważne bo ma brzmieć cool po prostu) wie że to dziecinne ale w sumie to niezbyt ją to obchodzi)
—Jej comfort food to sajgonki oraz jajecznica z keczupem i je to gdy ma zły nastrój
—Chciałaby w przyszłości być popularyzatorką nauki
—Nie lubi bardzo dużej ilości warzyw a jak już to muszą być zrobione w konkretny sposób
—Uwielbia używać emotek
—Radzi sobie tylko z chemii, matematyki, fizyki oraz innych takich przedmiotów za to od np. Historii trzeba siè z dala
*Lęki/fobie: ma ona hydrofobie (lęk przed wodą w sensie taką dużą o ile czaje a przynajmniej u niej) której nabawiła się parę lat temu (ale o tym później) oraz kynofobię (lęk przed psami), boi się takrze wizyt u dentysty i to przeokropnie,
*Historia:
No to ogólnie to wszystko zaczęło się gdy dziewczyna będąc trzynastolatką pojechała ze swoimi rodzicami nad jezioro. Po jakimś czasie zauważyła topiącego się chłopca i postanowiła pomóc a mianowicie wyciągnąć go z wody. Jednak był to plan od razu skazany na porażkę ponieważ chłopiec był tak przestraszony i spanikowany że objął ją uniemożliwiając jej wypłynięcie a sytuacja ich obojga się pogorszyła. Na szczęście zjawił się ratownik i im pomógł ale Sidonia od tamtego momentu zaczęła chorować. Co prawda dość szybko dostała diagnozę ale i tak dość dużo czasu spędziła w szpitalu a jakiś czas temu przeniosła się do Disease.
Eisou
• AUTOR@Clou.de.girofle to cudnie (人 •͈ᴗ•͈) powodzenia w pisaniu
Choreomania
@Eisou wieeem
Danke
astrobxbe
Oki, wsm już nie czekałam na twoją odpowiedź, tylko zrobiłam, hah. Jakby coś było nie tak, to ofc mogę zmienić.
Imię: Hope (ma też koreańskie imię, Hye-Jin, ale raczej go nie używa)
Nazwisko: Jang
*Ksywki/zdrobnienia/przezwiska: wszyscy mówią na nią po prostu Hope
Wiek: 14 lat, urodziny 20 września
Tożsamość płciowa: kobieta
Orientacja: biseksualna
Wygląd: wyślę zaraz na priv! Myślę, że na zdjęciu widać wszystko, ale może dodam, że nie jest wysoka (163 cm wzrostu) i ma raczej duże nogi. Nie jest gruba, ale jej sylwetka zawsze była jej kompleksem.
*Ubiór: w znacznej mierze zależy od jej nastroju, ale zawsze stara się, żeby jej outfit wyglądał estetycznie. Zazwyczaj nosi obszerne ubrania, w stylu czarne spodnie, ściągnięte nad kostką, czarny golf i kolorowy, za duży t-shirt. To jest jej taki chyba najczęstszy strój.
Charakter: trudno stwierdzić, czy jest intro- czy ekstrawertykiem, bo, gdy jest w towarzystwie osób, które zna i lubi, staje się "duszą towarzystwa", jest rozgadana i wesoła, uwielbia też przebywanie w zatłoczonych miejscach, gdzie jest pełno ludzi (najlepiej z różnych krajów i kultur), ale, gdy ma do czynienia z obcymi ludźmi, musi coś powiedzieć, albo się przywitać, to robi się niesamowicie nieśmiała. Trochę jej to przeszkadza, bo chciałaby umieć z łatwością nawiązywać kontakty. Jest bardzo wrażliwa i empatyczna. Łatwo jej też przychodzi pocieszanie, pomaganie innym, czy dawanie rad – prawie zawsze umie znaleźć właściwe do sytuacji słowa. Często zachowuje się trochę dziecinnie. Sporo osób to denerwuje, ale ona twierdzi, że "dopóki nie jest dorosła, chce z tego korzystać". Zazwyczaj jest pogodna, energiczna, otwarta i chętna do rozmowy, ale zdarzają jej się okresy, gdy przez tydzień lub dwa prawie w ogóle nie wychodzi z pokoju i potrafi płakać całe godziny, nawet bez konkretnego powodu.
Umiejętności: umie bardzo dobrze grać na skrzypcach (przez długi czas brała lekcje i nadal regularnie ćwiczy), dobrze rysuje, pisze wiersze i jest niezłą aktorką (o ile nie boi się reakcji "publiczności"). Umie też robić origami.
Choroba: mukowiscydoza układu oddechowego (nwm, czy sama będziesz sobie sprawdzać objawy, ale tak krótko, to objawia się napadami kaszlu, dusznościami, nawracającymi zapaleniami płuc/ oskrzeli. I ponad połowa chorych umiera przed ukończeniem 24 roku życia…)
Co lubi, czego nie lubi: będzie lista →
Lubi: chłodną pogodę, kawę, k-pop, ludzi z poczuciem humoru, muzykę, taniec, anime, styl aesthetic, robienie selfie, morze, książki
Nie lubi: matematyki, upałów, owadów, psów, chleba, perfekcjonistów, nudy.
Słabe i mocne strony: jej mocne strony to uśmiech, poczucie humoru, wrażliwość i pomaganie innym, a słabe to niedbałość, lenistwo, przejmowanie się tym, co inni myślą.
Cytat: "I really would like to help. But how can I put someone back together if I'm broken inside?"
Rodzina: Jej ojciec, Mingeun pracuje w muzeum, jako historyk i specjalista od dokumentów, a jej mama, Jin-sun, jest psychoterapeutką. Ma też dwójkę młodszego rodzeństwa, dziesięcioletniego brata Liama i dwunastoletnią siostrę Olivię.
*Ciekawostki: Hope kocha tańczyć. Taniec jest dla niej czymś w stylu oderwania od rzeczywistości, może podczas niego zapomnieć o tym, kim jest, jaka jest. Niestety, przez jej chorobę, ma ograniczoną możliwość realizowania tej pasji, ale mimo to często tańczy w swoim pokoju, chociażby bardzo powoli, tak, żeby nie dostać ataku duszności. I umie tańczyć chyba każdy rodzaj tańca, ale szczególnie lubi taniec współczesny i kpopowe choreografie.
Uwielbia śnić. Jeżeli nie jest zbyt zestresowana, to ma wspaniałe sny, które zawsze zapisuje i gdy ma gorszy dzień, to je sobie czyta.
Jej największym marzeniem jest znalezienie bratniej duszy.
*Lęki/fobie: bardzo boi się samotności i opuszczenia, a także śmierci i ogólnie tego, co się dzieje po śmierci. Oprócz tego ma klaustrofobię.
*Historia: Jej rodzice pochodzą z Korei Południowej, ale jeszcze przed jej urodzeniem przeprowadzili się do (kraj, w którym dzieje się akcja). Gdy miała rok, zdiagnozowano u niej mukowiscydozę, ale jej rodzice nie chcieli, aby mieszkała w hospicjum. Dopiero, gdy skończyła 10 lat, zamieszkała w Disease. Dwa lata później jej rodzice się rozwiedli i z ojcem praktycznie nie ma kontaktu, ale jest blisko ze swoją mamą, która odwiedza ją tak często, jak jej na to pozwala praca i obowiązki.
No więc to tyle, sorki, że takie długie! Polecę zapisy w jutrzejszym (właściwie to już dzisiejszym^^) wpisie🌸
astrobxbe
@Eisou i możesz też dodać k-pop, czytanie książek, anime i azjatycka kultura ogólnie ^^
Eisou
• AUTOR@astrobxbe w porządku ^^
shanley.
Ja mam pytanie, bo potrzebujesz jakiś bardzo tragicznych i poplątanych i taka moda na sukces Vibe backstory postaci? Bo mam pomysł na jedną ale bym wtedy poleciała totalnie grubo ( bo historia chłopa którego tworzę i tak jest dość smutna, znaczy no matka mu umarła ( bo miała tą samą chorobę co on i jakby genetyka ) i odcioł się od ojca i nwm czy dowalać mu jeszcze więcej czy nie i stworzyć 2 form wtedy pewnie kobiety, ale kto wie może dam kogoś non binary ( wiem że to trudno pisać, ale mogłybysmy sie umówic że jeśli by Ci to nie odpowiadało to używało by to zaimków odpowiedniej do biologicznej płci) ej to jest pomysł. Co o tym myślisz?
shanley.
@Eisou aaa i będę miała dla Ciebie parę zdjęć i sobie wybierz które Tobie najbardziej pasuje ( bo sprawdzałam czy wgl jakieś są tego co ja chce tak mniej więcej i to jest ale nie do końca wiec prześle propozycje to o co mi chodzi )
Eisou
• AUTOR@shanley. pewnie ^^
astrobxbe
Oki, zrobiłam jeszcze jedną postać:
Imię: Eddie
Nazwisko: Reeves
*Ksywki/zdrobnienia/przezwiska: Eddie, Ed, niektórzy mówią też ma niego "Reev", od nazwiska.
Wiek: 17 lat (urodziny 18 lutego)
Tożsamość płciowa: mężczyzna
Orientacja: biseuksualny
Wygląd: wysłałam ma priv, jest szczupły, ma koło 170 cm wzrostu, więc nie jest bardzo wysoki
*Ubiór: najczęściej nosi szerokie dżinsy i bluzy albo koszulki z długim rękawem, do tego zwykłe, czarne tenisówki. Ubiera się zazwyczaj w ubrania w ciepłych, stonowanych kolorach i bez nadruków. Czasem nosi czarny pierścionek na palcu.
Charakter: jest raczej spokojną osobą. Jest trochę leniwy i często nie ma na nic ochoty. Jest z natury radosny, sympatyczny i lubi towarzystwo innych ludzi, o ile zostawiają mu wolną przestrzeń. Lubi żartować, jest miły i łatwo mu przychodzi podtrzymywanie niezobowiązującej rozmowy. Ogólnie, jest osobą, której trudno nie lubić, chociaż czasem zdarza mu się mieć dosyć wszystkich – potrafi być wtedy bardzo niemiły i ignoruje każdą osobę.
Hobby/zainteresowania: gra na gitarze, muzyka ogólnie, czytanie książek (jest książkoholikiem^^), oglądanie filmów, astronomia, fotografia.
Umiejętności: umie grać na gitarze, robi świetne zdjęcia, zna nazwy chyba wszystkich gwiazdozbiorow i uwielbia je pokazywać innym na niebie
Choroba: rdzeniowy zanik mięśni SMA typu III
Objawy: Jest to choroba, która wolno postępuje. Na razie ma tylko trudności np. z wchodzeniem po schodach, czy z wstawaniem z ziemi, ale w dorosłości prawdopodobnie będzie musiał poruszać się na wózku. Najbardziej go martwi, że w końcu choroba tak postąpi, że nie będzie już mógł grać na gitarze.
Co lubi, czego nie lubi:
Lubi: oglądanie w nocy seriali na Netflix, sernik, patrzenie w gwiazdy, czytanie, słuchanie muzyki, miękkie ubrania, pozowanie do zdjęć
Nie lubi: bardzo głośnych dźwięków, ostrego jedzenia, zimna, bałaganu.
Słabe i mocne strony: słabe – jest trochę niezdecydowany, czasem bywa nudny, mocne – bujna wyobraźnia, zmysł estetyczny.
Cytat: "I would like to fly to the stars someday and hear them sing."
Rodzina: Eddie jest jedynakiem. Jego ojciec nazywa się Jerry, a matka Sheryl. Oboje pracują w redakcji gazety, Jerry jest grafikiem, a Sheryl dziennikarką. Ma z nimi dobre relacje, chociaż trochę go denerwuje, że przez jego chorobę traktują go zawsze ulgowo i że za każdym razem , gdy się spotykają, są trochę nienaturalnie mili i uśmiechnięci.
*Ciekawostki: jest marzycielem, ma pluszaka – królika (ale nikomu się do tego nie przyznal). Jest bardzo wyczulony na współczucie, czy żal. Nienawidzi, gdy ktoś go żałuje, albo jest dla niego przesadnie miły, bo jest chory. Uważa, że jest to bardzo niesprawiedliwe, żeby na każdym kroku przypominano mu o jego chorobie i woli, żeby traktowano go normalnie. Ma coś, jak talizman szczęścia – mały klucz, który znalazł kiedyś na ulicy. Zazwyczaj nosi go na łańcuszku na szyi, albo po prostu w kieszeni.
*Lęki/fobie: ma lek wysokości i boi się pająków.
*Historia: Chorobę zdiagnozowano u niego, jak miał trzy lata. Jego rodzice się wtedy załamali, bo marzyli o dziecku, z którym będą mogli się bawić, i które będzie "normalne". Jednak po pewnym czasie pogodzili się z sytuacją i do teraz starają się wspierać syna, tak, jak tylko mogą. Aha, i Eddie zamieszkał w hospicjum jak miał 14 lat.
Mam nadzieję, że wszystko jest ok! Jakby czegoś brakowało, to zawsze mg dopisać.
Eisou
• AUTOR@astrobxbe Jedno zastrzeżenie – nie jestem pewna co do imienia, więc może zróbmy tak, że nazywa się Edward albo Edmund, a Eddie to zdrobnienie, okej?
astrobxbe
@Eisou oki to może być Edward ^^
athde
formularz
Imię: Elianor Florence
Nazwisko: Carlisle
*Ksywki/zdrobnienia/przezwiska: Ellie, Wariatka, chociaż bardzo często ludzie też wołają na nią po nazwisku. Właściwie to właśnie najczęściej tak bywa. Tylko przyjaciołom pozwala mówić do siebie Elianor, a co dopiero Ellie. O a Wariatka ma swoją własną historię. Oczywiście pochodzi od jej zachowania. Od początku swojego przyjazdu do hospicjum Carlisle myślała, że tam oszaleje. Oczywiście, atmosfera była przyjemna i tak dalej i tak dalej, ale te wszystkie badania i bycie otoczonym przez ludzi którzy dosłownie czekają na śmierć było dla niej niepojęte. Ciągle podświadomie chciała uciekać z tego miejsca. Nienawidziła wszystkich terapii jakim była poddawana, więc zawsze musiały być jej robione pod narkozą. Kilka razy starała się wyjść razem z pościelą, przez szyby wentylacyjne, okna i nawet raz w stroju pielęgniarki, ale ciągle ją tu sprowadzają, mówiąc, że to dla jej dobra. Nazywa to miejsce "Psychiatrykiem dla umysłowo zdrowych", chociaż jak powiada zdarzają się wyjątki. Nadal robi awantury, ale po kilku rozmowach z psychologiem zaczyna jej przechodzić.
Wiek: 17 lat – urodziny obchodzi 2 marca
Tożsamość płciowa: Demigirl, jednak nadal używa zaimków żeńskich.
Orientacja: Aseksualna, omniromantyczna (z preferencją w stronę mężczyzn i kobiet)
Wygląd: [Rachel McAdams jako Christine Stanford z filmu Passion, wyślę zdjęcia na priv] Elianor to dość przeciętnego dziewczyna. Nie jest niska, ale nie przekracza 170 cm. Dawno się nie mierzyła. Kiedyś lubiła nosić buty na platformie, albo szpilki, aby wydawać się wyższa, ale jej przeszło. Ma stosunkowo szczupłą figurę. Długie, smukłe nogi i ręce, wąska talia, delikatne rysy. Z łatwością mogła by zostać modelką. Kocha pozować przed kamerą, ale jeszcze bardziej lubi śpiewać. Przy tym zostaje. Ale wracając – Carlisle ma blond włosy, delikatnie falowane, które sięgają jej za ramię. Nie widać jednak tego, bo delikatnie się lokują, dzięki czemu wydają się krótsze. Jej oczy są piwne, co dobrze wygląda z jej bladym odcieniem skóry. Ma dość klasyczną urodę, ale mimo wszystko łatwo ją rozpoznać po uśmiechu.
*Ubiór: Nie za bardzo przejmuje się wyglądem, dopóki ktoś nie zaprosi jej na randkę. Wtedy nerwy ma w strzępkach, ale jednocześnie cała promienieje. Potrefi się tak odstawić, że wygląda jak Afrodyta. Jednak zazwyczaj ma to gdzieś. Chodzi w piżamach, koszulach nocnych, sukienkach w koronki, spodniach i bluzach, po prostu we wszystkim! Uwielbia kolory, jej strój zawsze tryska życiem. Nigdy nie możesz przewidzieć, co z nim zrobi. Raz stwierdziła, że jej się nudzi, więc wzięła rajtuzy w stokrotki, i zrobiła z nich ocieplacze na ręce. Do tego czerwona spódnica do połowy uda, brązowy skórzany pasek ze srebrną klamrą, jakiś biały top i oczywiście dwie niedopasowane skarpety. Jedna różowa w niebieskie kwiatki do połowy łydki, druga podkolanówka w tęczowe paski. Subtelnie jeden srebrny naszyjnik, z którym się nie rozstaje. O dziwo wyglądała w tym zadziwiająco dobrze. Więc ubiera to, co tylko jej wyobraźnia wymyśli.
Charakter: Elianor jest jak karta. Ma awers i rewers, dwie strony, które całkowicie się od siebie różnią. Jedna jest tylko powłoką, a druga to jej prawdziwa, dużo cieplejsza natura. Zazwyczaj trzyma się tej drugiej strony charakteru. Na ogół jest bardzzo energiczną osobą. Cały czas ją nosi. To też trochę przez jej nowotwór, ale jednak. Wciąż coś robi. Mota i rozwiązuje sznurki, stuka o siebie butami, tańczy, chodzi. Po prostu nie jest w stanie bez tego wytrzymać. Często biega po hospisjum z kropkówką, co nie jest najbezpieczniejsze, bo praktycznie zawsze upada lub w kogoś wbiega. W takich i podobnych przypadkach bywa wredna. Ogółem często jest nienajmilsza dla innych. Nawet nie widać po niej, jak często mówi serio, a to dlatego, że zawsze mówi każdą obelgę takim tonem, że brzmi to jak flirt, albo sarkazm. Nigdy nikt nie jest o to zły, bo już się przyzwyczaili. Jest uważana za wszechobecną podrywaczkę. Często mówi i robi rzeczy, które są nie na miejscy. W dodatku ma krótki temperament. Szybko wybucha, kiedy na przykład coś idze nie po jej myśli. Jeśli zaczeniesz z nią kłótnie, a ona się zirytuje, to będziesz w piekle. Potrafi krzyczeć, płakać a za razem bombardować cię najbardziej logicznymi argumentami. Nigdy nie trzyma uczuć w sobie.
Mimo tego wszystkiego jest naprawdę przyjazną osobą. Bez większych problemów potrafi nawiązać z kimś rozmowę, chociaż często zaczyna się ona od bardzo dziwnych zdań. "Hej, wiesz może jak najłatwiej jest otruć pingwina?" chodzą jej po głowie różne dziwne rzeczy. Połowy z nich nie pamięta, przez swoją zapominalskość i przypadłość zdrowotną. Raczej nie zdrowotną. Ellie nigdy nie lubi traktować swoich dolegliwości na poważnie. Uważa, że wszyscy przejmują się za bardzo, a skoro i tak umrze, to chce skożystać z życia. Nie baczy na zasady, nie ma zamiaru teraz się przed niczym cofać, a przede wszystkim nie chce zginąć w klatce, którą jest dla niej Hospicjum.
Jest wyjątkowo podejrzliwa wobec tego miejsca. Czuje, że coś jest z nim nie tak. Zawsze kieruje się przeczuciem, bo uważa to za najbardziej słuszne. Czuje, że na mózgu nie może polegać, bo jest on łagodnie mówiąc – niesprawny. A co do serca, to nie jest w stanie go słuchać, bez zakochiwania się na każdym kroku. O tak, nasza panienka Carlise jest wolna. Oczywiście ma godność i nie jest zdesperowana, więc autentycznie potrafiłay powiedzieć komuś prosto w twarz, że nie jest zainteresowana, jednocześnie łamiąc im serce na kawałki. Mówi, że tak to już jest. Odrobinę bezduszna, ale nie potrafi inaczej. Ta dziewczyna jesto po prostu zawsze w stu procentach sobą. Nigdy nie próbuje ukrywać, jaka jest naprawdę. Czasem można to boleśnie odczuć, bo ma w nawyku bycie sakrastyczną na każdym kroku. Ale po prostu chce sięgać po wszystko, co zostanie jej dane. Zwyczajnie chce być szczęsliwa, tyle ile może. Dlatego uśmiech prawie nigdy nie schodzi jej z twarzy.
Hobby/zainteresowania: Śpiew, gra na perkusji, muzyka i kolekcjonowanie informacji
Umiejętności: Nieskończone pokłady energii, potrafi postawić na swoim, łatwo potrafi owinąć sobie kogoś dookoła palca.
Choroba:"Na szczęście, żeby nie było mi tak dobrze w życiu to oczywiście wszechświat obdarzył mnie całą masą chorób!" mówi czasem Ellie sama do siebie, kiedy jest już naprawdę wściekła. Po pierwsze i chyba najgorsze nowotwór OUN, czyli w jej przypadku guz mózgu. Niestety wykryty za późno, by móc go uleczyć. Nad tym chyba najbardziej ubolewa. Codziennie rano budzi się z bólem głowy, mdli ją, wymiotuje dwa razy (jak ma lepszy dzień to raz, albo i wcale), cierpi na zaburzenia widzenia, więc połowa teco co zwróci ląduje na podłodze, miewa drgawki, zmiany nastroju, słabsze wyniki w nauce. Życie idealne. Zaczyna także cierpieć na zaburzenia równowagi, więc tak raz na tydzień wywala się w kałuży wymiocin. Dochodzi do tego jeden z personalnych objawów, jakim jest nadmierne pobudzenie. Nie jesto to ADHD, choć w dzieciństwie była o to podejrzewana. Jako że neurony w jej mózgu zwróciły się przeciwnko niej, to cierpi też na epilepsję. Na szczęście nie dokucza jej to tak bardzo. Bierze tabletki i ma to z głowy. Gorzej już z hipotonią ortostatyczną. Za nią też odpowiadają neurony! Przy powróceniu do pozycji pionowej, następuje nagły spadek cieśnienia i ból głowy. Nie jest w stanie ustać na nogach, chwieje się. Jednak nie doszło jeszcze do omdlenia, a to zazwyczaj po nim zaczyna się leczyć chorobę.
Od momentu przyjazd do hospicjum (czyli od około czterech miesięcy), zaczynają być u niej widoczne łagodne zaburzenia poznawcze. Czasem nie wie, kto jak się nazywa, nie potrefi czegoś powtórzyć ani zapamiętać. Jednak nie jest to silne. Później (przez jakieś 5-7 lat) przekształca się to w otępienie mózgowe, ale Carlise niezbyt się tym martwi, bo twierdzi, że i tak pewnie tego niedożyje.
Co lubi, czego nie lubi:
Lubi;
– Muzykę. Głównie śpiewa. Pod prysznicem, na zewnątrz, w pokoju, w trakcie posiłku. Wszędzie. Jednak uczy się też grać na perkusji. Już całkiem nieźle jej idzie. Tylko, że robiłoby to za dużo hałasu w ośrodku.
– Kwiaty. Gdyby ktoś dał jej kwiaty, była by w siódmym niebie. Kiedy była w podstawówce, to prowadziła zielnik, ale jako, że teraz słabo widzi i miewa bóle głowy, to nie może kontynuować. Z resztą za dużo siedzenia w miejscu.
– Rozrywkę. Ona po prostu musi się czymś zająć. Kiedy chce oglądać filmy (co tak w nawiasie bardzo lubi), to musi ciągle robić coś z rękami. Choćby zaplatać komuś warkocze. Jest niezła w czynnościach manualnych.
– Droczenie się. To jedna z jej ulubionych czynności. Nie ma dnia, w którym nie sprzeczała się z kimś o byle głupotę, tylko by mieć z tego ubaw. I tak wie, że wygra, bo ma lepszą argumentację, o cokolwiek by nie chodziło.
– Kryminały. Czytała chyba każdą powieść Aghaty Christie, w której występował Herkules Poirot. Oczywiście z innymi także się zapoznała. Potrefi je cytować na potęgę. Choć ostatnio coraz mniej przez zaburzenia poznawcze.
– Kontakt fizyczny. Gdyby miała partnera, bądź partnerkę, to ciągle by go przytulała. Po prostu to uwielbia. Ale patrząc na jej obecny status związkowy, to musi jej wystaczyć tulenie się do podłogi.
– Fotografia. W galerii telefonu ma zawsze pełno zdjęć. Nawet miała kupić własny aparat, ale to pyła decyzja pomiędzy instrumentem a obiektywem. Oczywiście instrument. Jednak nadal kocha fotografię może wtedy wyrażać siebie.
– Słuchać. Po mimo jej głośnego temperamentu lbi kolekcjonować informacje o innych osobach. Gdy ktoś do niej mówi, zawsze zapamiętuje każde słowo. O dziwo jakoś tego nie zapomina. Chociaż powinna.
Nie lubi;
– Ciszy. Wydaje jej się przeklęcie nienaturalna. Zbyt pusta, zbyt wyodrębniona. Jakby została sama. Nienawidzi być osamotniona. Często przez to rozmawia z lustrem, ze ścianą, a często nawet z oknem.
– Samolubności. To cecha, która najbardziej irytuje ją w ludziach. No dobrze, czasem trzeba być egoistą, ale nie na potęgę! Więc Nicholas, usiądź na kanapie, a nie leżysz jakbyś był jakimś bogiem, nie będę siedzieć na podłodzę!
– Przegrywać. Idiotyczne, ale niesamowicie prawdziwe.
– Ulgowego traktowania. Oczywiście z powodu swoich chorób wszyscy z jej rodziny traktują ją jakby była porcelanową wazą. W ciągu czterech miesięcy zmieniło się wszystko. Przynajmniej jej kuzyn jest w stosunku do niej równie upierdliwy.
– Siedzenia bezczynnie. Kiedy coś się dzieje, ona jest chyba pierwszą, która musi, po prostu musi zareagować. Szkoda tylko, że jednocześnie ma masakrycznie słabe nerwy, więc wszytko w niej pęka pod wpływem stresu.
– Samotności. Nie przeżyłaby sama. Zawsze w jakiś sposób jest otoczona ludźmi. Gdyby była pozostawona tylko i wyłącznie własnym myślom, to pewnie myślałaby o śmierci. W końcu nie ma co na nią czekać, skoro sama przyjdzie. Dlatego czasami woli nie myśleć.
– Braku przestrzeni osobistej.
Słabe i mocne strony:
Słabe strony;
– Kochliwość
– Brak wyczucia
– Kondycja fizyczna
– Skupienie
Mocne strony;
– Flirt
– Argumentacja
– Słuch muzyczny
Cytat:"Jeszcze jeden dziwny zbieg okoliczności!" "O życiu można powiedzieć wszystko, oprócz tego, że jest logiczne" "Umysł ludzki to nad wyraz dziwaczny mechanizm" "Mnie nic nie dolega! Przeżywam swego rodzaju kryzys nerwowy… To wszystko." ~ Agatha Christie, Zerwane zaręczyny (Btw polecam książkę, powieści Agathy Christie są baardzo wciągajace hshs Aż nie wiedziałem co wybrać)
Rodzina:
Audrey Strange-Carlisle – matka – Oczywiście kochała córkę, ale w inny sposób niż ojciec. Zawsze odnosiła się do niej z rezerwą, jakby bała się, że zrobi coś źle. Kiedy odkryto u niej nowotwór, starała się okazać trochę więcej wsparcia niż zwykle, ale Elianor wydawało się to okropnie nienaturalne.
Dallas Carlisle – ojciec – Uwielbia swojego ojca. Jest, a może raczej był cudowny. Pracjue w redakcji gazety, pisze artykuły. Jego córeczka całe dzieciństo była jego oczkiem w głowie. Teraz przesadnie martwi się jej stanem zdrowotym, co Ellie uważa za nadwrażliwość. Ale taki już jest i nie można na to nic poradzić.
Nicholas Morne – kuzyn – On chyba jedyny nadal traktuje ją zwyczajnie. Dziewczyna uważa, że jest totalnym dupkiem, ale mimo wszystko go uwielbia. Nawet czasem ją odwiedza.
*Ciekawostki:
– Jej ulubine owoce to maliny.
– Ma (a raczej miała) rudego kota, Main Coona. Nazywał się Roddie i była do niego bardzo przywiązana. Czasem płacze, dlatego, że nie ma go obok. Ale nie mogła go zabrać ze sobą.
– Nienawidzi gry "Scrabble". Kiedy ktoś tylko pokaże jej pudełko, to ona wyciąga zapalniczkę.
– Jej rozmiar buta to 39.
– Ciągle pisze z Nicholasem. Ma go zapisanego w telefonie "gołąb księżniczkowaty".
– Ma w nawyku wymyślanie wszystkim ksywek.
*Lęki/fobie:
– Okropnie boi się, że zanim umrze, to jej nowotwór rozwinie się bardziej i nie będzie zdolna składać rzeczowych zdań. Mowa to podstawa jej życia. Nie dała by sobie rady, nie zaczynając krzyczeć, szeptać, a przede wszystkim śpiewać. Gdyby to się stało, byłaby zrozpaczona i nie wiedziałaby co dalej robić. Potrzebowała by wtedy wsparcia, inaczej by popadła w depresję. Nawet to sobie wyobrażała. Później śniło jej się z koszmarach. Najgorsze jest to, że jej strach jest tak realny, że czasem czuje, jakby byłaby w stanie go dotknąć
– Nie wie dlaczego, ale nie ufa jednej z pielęgniarek [tu do autorki; możesz wybrać jedną z nich]. Odmawia od niej jakiejkolwiek pomocy, unika jej jak ognia, nigdy nie je od niej jedzenia, bo ma wrażenie, że ta je zatruła.
– Okropnie martwi się, że jak umrze, to nikt nie będzie o niej pamiętał. Uważa w pewnym sensie, że to naprawdę głupie, ale nie może się tego pozbyć. To chodzi za nią jak cień; "Zostaniesz zapomniana, zostaniesz zapomniana"
*Historia:
(jak coś nie jasne to proszę pytać, bo opisy są chaotyczne)
athde
@Eisou przepraszaaam hshs
Po prostu naszła mnie wena na postać damską od… pół roku? Więc musiałem wykorzystać. Ale mogę ci zrobić jeszcze jakiegoś chłopaka hshshs
Eisou
• AUTOR@athde
jasne, jasne, trzeba korzystać ^^ wiesz co ja nie pogardzę XD