Czwarta klasa jest dla Draco szczególnie trudna. Turniej Trójmagiczny wydobywa z niego wszystko, czego nauczył się ukrywać. Pogardę. Zazdrość. Strach. Ale przy mnie te emocje pękają.
Kiedy wszyscy kpią z Harry’ego, Draco robi to głośniej niż inni — ale tylko publicznie. W ciszy, między nami, zaczyna zadawać pytania. O Turniej. O zagrożenie. O to, czy naprawdę wierzę, że Harry nie chciał tego wszystkiego. Bal bożonarodzeniowy jest momentem przełomowym. Draco wygląda inaczej niż zwykle — elegancko, ale trochę niepewnie. Gdy tańczymy, jego dłoń na mojej talii zdradza napięcie. — Nie pasuję do tego świata — mówi nagle. — A ja nie pasuję do wersji ciebie, którą pokazujesz innym — odpowiadam. To go uświadamia.
Zaczyna się od drobnych rzeczy: krótkich rozmów, spojrzeń, milczenia, które nie boli, tylko jest naturalne między nami. Draco przestaje żartować, gdy temat schodzi na Turniej. Widzę, że wie więcej, niż pokazuje i mówi.
Po trzecim zadaniu Turnieju jest jednym z nielicznych, którzy nie świętują. Spotykamy się w pustym korytarzu. Jest blady. Wstrząśnięty. Ja też przeżywam jego emocje, bo bardzo się o niego martwię i mi na nim zależy. — Coś się zmieniło — mówi. — Tak — odpowiadam drżącym głosem. — I ty też możesz się zmienić. Pierwszy pocałunek nie jest romantyczny. Jest desperacki. Jakbyśmy oboje bali się, że świat zaraz się zawali.
Czwarta klasa nie czyni z Draco bohatera. Ale czyni go kimś, kto zaczyna wybierać i postępować inaczej. A ja jestem częścią tej zmiany.
Mega fajny pomysł na opowiadanie interaktywne. Jedyne co to było to trochę krótkie, a odpowiedzi zbyt jasno wskazywały na wynik, żeby nie było, takie też są potrzebne ale moim zdaniem ciekawiej by było gdyby były też takie, które nie będą wskazywać na odpowiedź. Mimo to wszystko jest ładnie i bardzo fajnie zrobione i widzę potencjał na więcej, lepszych opowiadań takiego typu💕
Czwarty rok u boku Harry'ego. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się. Myślałam, że raczej skończę sama xd Fajne opo, chociaż trochę szkoda, że niektóre odpowiedzi od razu nakierowują na zakończenie. Mam wrażenie, że lepiej by było, gdyby dana odpowiedź nie wskazywała od razu na to, jakie zakończenie się dostanie
@Stella_Bella rozumiem i dziękuję za Twoją opinię. Na swoją obronę dodam, ze robiłam pierwszy raz opowiadanie interaktywne i uznałam, ze taki rodzaj odpowiedzi bedzie idealny 😁❤️
Czwarty rok jako singielka. Turniej Trójmagiczny zmienia Hogwart. I mnie. Widzę strach, ambicję, zazdrość, odwagę — wszystko w jednym roku. Widzę, jak Harry dźwiga ciężar, którego nikt nie powinien dźwigać. Widzę, jak Draco gubi się między tym, kim jest, a kim ma być.
Bal bożonarodzeniowy jest piękny, ale nie przełomowy. Tańczę. Śmieję się. A potem wychodzę wcześniej, bo czuję, że odpowiedzi, których szukam, nie są na parkiecie.
Po trzecim zadaniu Turnieju stoję nad Jeziorem i patrzę na zamek odbijający się w tafli wody. Świat się zmienił. Voldemort wrócił. Nic już nie będzie łatwe.
I właśnie dlatego wybieram siebie. Nie odrzucam uczuć. Nie zamykam się. Po prostu wiem, że najpierw muszę postawić na siebie i swoje bezpieczeństwo. Chcę bardziej się zrozumieć.
Czwarta klasa kończy się ciszą, nie świętowaniem. Ale w tej ciszy jest siła. I wiem, że to dopiero początek tej historii.
.Leoria.
Czwarty rok u boku Draco.
Czwarta klasa jest dla Draco szczególnie trudna. Turniej Trójmagiczny wydobywa z niego wszystko, czego nauczył się ukrywać.
Pogardę. Zazdrość. Strach. Ale przy mnie te emocje pękają.
Kiedy wszyscy kpią z Harry’ego, Draco robi to głośniej niż inni — ale tylko publicznie. W ciszy, między nami, zaczyna zadawać pytania. O Turniej. O zagrożenie. O to, czy naprawdę wierzę, że Harry nie chciał tego wszystkiego.
Bal bożonarodzeniowy jest momentem przełomowym. Draco wygląda inaczej niż zwykle — elegancko, ale trochę niepewnie. Gdy tańczymy, jego dłoń na mojej talii zdradza napięcie.
— Nie pasuję do tego świata — mówi nagle.
— A ja nie pasuję do wersji ciebie, którą pokazujesz innym — odpowiadam.
To go uświadamia.
Zaczyna się od drobnych rzeczy: krótkich rozmów, spojrzeń, milczenia, które nie boli, tylko jest naturalne między nami. Draco przestaje żartować, gdy temat schodzi na Turniej. Widzę, że wie więcej, niż pokazuje i mówi.
Po trzecim zadaniu Turnieju jest jednym z nielicznych, którzy nie świętują. Spotykamy się w pustym korytarzu. Jest blady. Wstrząśnięty. Ja też przeżywam jego emocje, bo bardzo się o niego martwię i mi na nim zależy.
— Coś się zmieniło — mówi.
— Tak — odpowiadam drżącym głosem. — I ty też możesz się zmienić.
Pierwszy pocałunek nie jest romantyczny. Jest desperacki. Jakbyśmy oboje bali się, że świat zaraz się zawali.
Czwarta klasa nie czyni z Draco bohatera.
Ale czyni go kimś, kto zaczyna wybierać i postępować inaczej.
A ja jestem częścią tej zmiany.
Mega fajny pomysł na opowiadanie interaktywne. Jedyne co to było to trochę krótkie, a odpowiedzi zbyt jasno wskazywały na wynik, żeby nie było, takie też są potrzebne ale moim zdaniem ciekawiej by było gdyby były też takie, które nie będą wskazywać na odpowiedź. Mimo to wszystko jest ładnie i bardzo fajnie zrobione i widzę potencjał na więcej, lepszych opowiadań takiego typu💕
Stella_Bella
Czwarty rok u boku Harry'ego.
Szczerze mówiąc nie spodziewałam się. Myślałam, że raczej skończę sama xd
Fajne opo, chociaż trochę szkoda, że niektóre odpowiedzi od razu nakierowują na zakończenie. Mam wrażenie, że lepiej by było, gdyby dana odpowiedź nie wskazywała od razu na to, jakie zakończenie się dostanie
I.N.N.A
• AUTOR@Stella_Bella rozumiem i dziękuję za Twoją opinię. Na swoją obronę dodam, ze robiłam pierwszy raz opowiadanie interaktywne i uznałam, ze taki rodzaj odpowiedzi bedzie idealny 😁❤️
mustakissa
Moje uznanie, świetny pomysł!
I.N.N.A
• AUTOR@mustakissa Dziękuję!❤️
mustakissa
@I.N.N.A Nie ma za co 🙂
Neytiri_te_Tskaha_Moatite
Czwarty rok jako singielka.
Turniej Trójmagiczny zmienia Hogwart. I mnie.
Widzę strach, ambicję, zazdrość, odwagę — wszystko w jednym roku. Widzę, jak Harry dźwiga ciężar, którego nikt nie powinien dźwigać. Widzę, jak Draco gubi się między tym, kim jest, a kim ma być.
Bal bożonarodzeniowy jest piękny, ale nie przełomowy. Tańczę. Śmieję się. A potem wychodzę wcześniej, bo czuję, że odpowiedzi, których szukam, nie są na parkiecie.
Po trzecim zadaniu Turnieju stoję nad Jeziorem i patrzę na zamek odbijający się w tafli wody. Świat się zmienił. Voldemort wrócił. Nic już nie będzie łatwe.
I właśnie dlatego wybieram siebie.
Nie odrzucam uczuć. Nie zamykam się.
Po prostu wiem, że najpierw muszę postawić na siebie i swoje bezpieczeństwo. Chcę bardziej się zrozumieć.
Czwarta klasa kończy się ciszą, nie świętowaniem. Ale w tej ciszy jest siła.
I wiem, że to dopiero początek tej historii.
cudowne opowiadanie!!! mega mi sie podobało <33
I.N.N.A
• AUTOR@Neytiri_te_Tskaha_Moatite cieszę się, że się podobało ❤️❤️