Napisz ze mną opowiadanie!

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 61

TosiaQ_yt

TosiaQ_yt

Dobrze. Najpierw przeczytaj moją część opowiadania.
Jej srebrzysto – różowe włosy zatańczyły z wiatrem, kiedy do mnie podbiegła. Jej łagodna twarz ściągnięta była niepokojem, jakimś silnym zmartwieniem.
– Mam do ciebie wielką prośbę… – zaczęła, unikając mojego wzroku.
O nie, tylko nie to. Już wiedziałem, o co mnie poprosi.
Westchnęła. Podniosła wzrok i spojrzała mi w oczy.
– Czy mógłbyś mnie znowu zabić?
Nie odpowiedziałem.
– Proszę… – jęknęła. Złapała mnie za ramiona. – Jesteś moim jedynym przyjacielem. Tylko na ciebie mogę liczyć.
Odwróciłem wzrok, zagryzając wargę.
– Wiesz, że nienawidzę tego robić. – jęknąłem.
– No wiem. Ale nie mam wyjścia. Narobiłam sobie kłopotów… Znasz mnie… – szepnęła.
Tak, oczywiście, że znam – pomyślałem. Jesteś moją bratnią duszą. Najwspanialszą przyjaciółką. Towarzyszką w walce. Dziewczyną, w której skrycie się zakochałem. Dziewczyną, która mnie wyszkoliła, nauczyła walczyć, strzelać, przechytrzać tych, którzy nas ścigają, zrozumieć niesamowite zjawiska, z którymi obcowaliśmy. Wszystkim. „Nie chcę znowu cię zabijać.”
– Sytuacja jest fatalna. Jeśli mi nie pomożesz, niedługo mnie znajdą. – powiedziała poważnie. – Proszę…
Pokręciłem głową zrezygnowany. Wiedziałem, że już mnie ma.
– No dobra – westchnąłem.
Pisnęła z radości, rzuciła mi się na ramiona i przytuliła.
Dosłownie po sekundzie odsunęła się i zaczęła przeszukiwać swoją torbę. Wyciągnęła lśniący, różowy pistolet i srebrne pudełeczko. Podważyła wieczko paznokciem, po czym wyjęła ze środka jeden, iskrzący się w promieniach słońca, diamentowy pocisk.
Szybkim, wprawnym ruchem umieściła srebrną kulę w pistolecie, następnie mi go podała.
Wziąłem do ręki broń, moja skóra zetknęła się z zimnym, różowym metalem.
– Spotkamy się w Parku Zachodnim. Postaram się tam dotrzeć jak najszybciej. Czekaj tam na mnie. Dobra, jestem gotowa. – powiedziała, stając jakieś dwa metry przede mną. Przymknęła oczy, na jej twarz wstąpił delikatny uśmiech.
Czekała.
Z wahaniem podniosłem pistolet i wycelowałem w jej serce.
– A co z ciałem? – zapytałem.
– Oh, zakop gdzieś, wywal do rzeki, czy coś. Już nas nie obchodzi. – wzruszyła ramionami. – Nawet, jeśli ONI je znajdą, nic im to nie da.
Pokręciłem ze śmiechem głową, pełen podziwu dla jej dystansu do tego wszystkiego.
– No, dobra, szybko. – pośpieszyła mnie. -Dawaj. Nie bój się. Przecież wiesz, że nie poczuję bólu.
Pokiwałem głową, ale nadal nie nacisnąłem spustu. Nawet po tylu razach, trudno było mi się przemóc.
– Słuchaj…
Super (:

Odpowiedz
1
malepandy7_

malepandy7_

Dobrze. Najpierw przeczytaj moją część opowiadania.
Jej srebrzysto – różowe włosy zatańczyły z wiatrem, kiedy do mnie podbiegła. Jej łagodna twarz ściągnięta była niepokojem, jakimś silnym zmartwieniem.
– Mam do ciebie wielką prośbę… – zaczęła, unikając mojego wzroku.
O nie, tylko nie to. Już wiedziałem, o co mnie poprosi.
Westchnęła. Podniosła wzrok i spojrzała mi w oczy.
– Czy mógłbyś mnie znowu zabić?
Nie odpowiedziałem.
– Proszę… – jęknęła. Złapała mnie za ramiona. – Jesteś moim jedynym przyjacielem. Tylko na ciebie mogę liczyć.
Odwróciłem wzrok, zagryzając wargę.
– Wiesz, że nienawidzę tego robić. – jęknąłem.
– No wiem. Ale nie mam wyjścia. Narobiłam sobie kłopotów… Znasz mnie… – szepnęła.
Tak, oczywiście, że znam – pomyślałem. Jesteś moją bratnią duszą. Najwspanialszą przyjaciółką. Towarzyszką w walce. Dziewczyną, w której skrycie się zakochałem. Dziewczyną, która mnie wyszkoliła, nauczyła walczyć, strzelać, przechytrzać tych, którzy nas ścigają, zrozumieć niesamowite zjawiska, z którymi obcowaliśmy. Wszystkim. „Nie chcę znowu cię zabijać.”
– Sytuacja jest fatalna. Jeśli mi nie pomożesz, niedługo mnie znajdą. – powiedziała poważnie. – Proszę…
Pokręciłem głową zrezygnowany. Wiedziałem, że już mnie ma.
– No dobra – westchnąłem.
Pisnęła z radości, rzuciła mi się na ramiona i przytuliła.
Dosłownie po sekundzie odsunęła się i zaczęła przeszukiwać swoją torbę. Wyciągnęła lśniący, różowy pistolet i srebrne pudełeczko. Podważyła wieczko paznokciem, po czym wyjęła ze środka jeden, iskrzący się w promieniach słońca, diamentowy pocisk.
Szybkim, wprawnym ruchem umieściła srebrną kulę w pistolecie, następnie mi go podała.
Wziąłem do ręki broń, moja skóra zetknęła się z zimnym, różowym metalem.
– Spotkamy się w Parku Zachodnim. Postaram się tam dotrzeć jak najszybciej. Czekaj tam na mnie. Dobra, jestem gotowa. – powiedziała, stając jakieś dwa metry przede mną. Przymknęła oczy, na jej twarz wstąpił delikatny uśmiech.
Czekała.
Z wahaniem podniosłem pistolet i wycelowałem w jej serce.
– A co z ciałem? – zapytałem.
– Oh, zakop gdzieś, wywal do rzeki, czy coś. Już nas nie obchodzi. – wzruszyła ramionami. – Nawet, jeśli ONI je znajdą, nic im to nie da.
Pokręciłem ze śmiechem głową, pełen podziwu dla jej dystansu do tego wszystkiego.
– No, dobra, szybko. – pośpieszyła mnie. -Dawaj. Nie bój się. Przecież wiesz, że nie poczuję bólu.
Pokiwałem głową, ale nadal nie nacisnąłem spustu. Nawet po tylu razach, trudno było mi się przemóc.
– Słuchaj…
***
No właśnie. Co będzie dalej? Jak potoczą się losy bohaterów? To zależy właśnie od Ciebie! Wymyśl/napisz dalszą część opowiadania! Ja zaczęłam, teraz Twoja kolej. Dodaj coś od siebie. Stwórzmy razem najwspanialsze opowiadanie! Hmm, pięćdziesiąt linijek, a może trzy słowa? Wszystko zależy od Ciebie. Zachęcam do podzielenia się wynikiem w komentarzu. Bardzo chętnie przeczytam Twoją interpretację.

Odpowiedz
.Lucky.Lady.

.Lucky.Lady.

Prośba
Dobrze. Najpierw przeczytaj moją część opowiadania.
Jej srebrzysto – różowe włosy zatańczyły z wiatrem, kiedy do mnie podbiegła. Jej łagodna twarz ściągnięta była niepokojem, jakimś silnym zmartwieniem.
– Mam do ciebie wielką prośbę… – zaczęła, unikając mojego wzroku.
O nie, tylko nie to. Już wiedziałem, o co mnie poprosi.
Westchnęła. Podniosła wzrok i spojrzała mi w oczy.
– Czy mógłbyś mnie znowu zabić?
Nie odpowiedziałem.
– Proszę… – jęknęła. Złapała mnie za ramiona. – Jesteś moim jedynym przyjacielem. Tylko na ciebie mogę liczyć.
Odwróciłem wzrok, zagryzając wargę.
– Wiesz, że nienawidzę tego robić. – jęknąłem.
– No wiem. Ale nie mam wyjścia. Narobiłam sobie kłopotów… Znasz mnie… – szepnęła.
Tak, oczywiście, że znam – pomyślałem. Jesteś moją bratnią duszą. Najwspanialszą przyjaciółką. Towarzyszką w walce. Dziewczyną, w której skrycie się zakochałem. Dziewczyną, która mnie wyszkoliła, nauczyła walczyć, strzelać, przechytrzać tych, którzy nas ścigają, zrozumieć niesamowite zjawiska, z którymi obcowaliśmy. Wszystkim. „Nie chcę znowu cię zabijać.”
– Sytuacja jest fatalna. Jeśli mi nie pomożesz, niedługo mnie znajdą. – powiedziała poważnie. – Proszę…
Pokręciłem głową zrezygnowany. Wiedziałem, że już mnie ma.
– No dobra – westchnąłem.
Pisnęła z radości, rzuciła mi się na ramiona i przytuliła.
Dosłownie po sekundzie odsunęła się i zaczęła przeszukiwać swoją torbę. Wyciągnęła lśniący, różowy pistolet i srebrne pudełeczko. Podważyła wieczko paznokciem, po czym wyjęła ze środka jeden, iskrzący się w promieniach słońca, diamentowy pocisk.
Szybkim, wprawnym ruchem umieściła srebrną kulę w pistolecie, następnie mi go podała.
Wziąłem do ręki broń, moja skóra zetknęła się z zimnym, różowym metalem.
– Spotkamy się w Parku Zachodnim. Postaram się tam dotrzeć jak najszybciej. Czekaj tam na mnie. Dobra, jestem gotowa. – powiedziała, stając jakieś dwa metry przede mną. Przymknęła oczy, na jej twarz wstąpił delikatny uśmiech.
Czekała.
Z wahaniem podniosłem pistolet i wycelowałem w jej serce.
– A co z ciałem? – zapytałem.
– Oh, zakop gdzieś, wywal do rzeki, czy coś. Już nas nie obchodzi. – wzruszyła ramionami. – Nawet, jeśli ONI je znajdą, nic im to nie da.
Pokręciłem ze śmiechem głową, pełen podziwu dla jej dystansu do tego wszystkiego.
– No, dobra, szybko. – pośpieszyła mnie. -Dawaj. Nie bój się. Przecież wiesz, że nie poczuję bólu.
Pokiwałem głową, ale nadal nie nacisnąłem spustu. Nawet po tylu razach, trudno było mi się przemóc.
– Słuchaj…
***
No właśnie. Co będzie dalej? Jak potoczą się losy bohaterów? To zależy właśnie od Ciebie! Wymyśl/napisz dalszą część opowiadania! Ja zaczęłam, teraz Twoja kolej. Dodaj coś od siebie. Stwórzmy razem najwspanialsze opowiadanie! Hmm, pięćdziesiąt linijek, a może trzy słowa? Wszystko zależy od Ciebie. Zachęcam do podzielenia się wynikiem w komentarzu. Bardzo chętnie przeczytam Twoją interpretację.
Super quiz. Jesteś inspiracją dla innych xD

Odpowiedz
1
.Silver.

.Silver.

List
Dobrze. Najpierw przeczytaj moją część opowiadania.
Pogładziłam szorstki papier listu, czując pod palcami słowa wyżłobione w kartce. To była jedyna rzecz, która trzymała mnie teraz przy życiu. Spojrzałam w górę, na brudno brązowe niebo. Nabrałam w płuca gorzkiego, szorstkiego powietrza i znów zanurzyłam się w atramentowe słowa listu.
Chyba tysięczny raz.
„Wyglądałaś, jakbyś umierała. Kto ci to zrobił?
Musisz wytrzymać. Jeszcze trochę.
W końcu uwolnisz się ze wszystkich smaków tego gnijącego świata.
Tutaj powietrze jest zimne, wolność przejrzysta, a szorstkość skały prawdziwa.
Nie mogę się doczekać, aż do mnie dołączysz. Aż zobaczysz te widoki. Te wysokości. Aż skoczysz po raz pierwszy. Aż razem się zagubimy.
Jeszcze trochę. Pamiętaj.”
***
No właśnie. Co będzie dalej? Jak potoczą się losy bohaterów? To zależy właśnie od Ciebie! Wymyśl/napisz dalszą część opowiadania! Ja zaczęłam, teraz Twoja kolej. Dodaj coś od siebie. Stwórzmy razem najwspanialsze opowiadanie! Hmm, pięćdziesiąt linijek, a może trzy słowa? Wszystko zależy od Ciebie. Zachęcam do podzielenia się wynikiem w komentarzu. Bardzo chętnie przeczytam Twoją interpretację.
Wooow

Odpowiedz
1
_Vivienne_

_Vivienne_

Kiedyś wylosowałam prośbę, a teraz wiatraki XD może użyje tego kawałka w Nowym opo, które zacznę, jak tylko wymyślę tytuł 💜

Odpowiedz
1
Inka2022

Inka2022

Wiatraki. Kontynuuje: Westchnęłam i położyłam się na tej idealnej zielonej trawie. W oczach miałam łzy. Leżałam tak i nie wiedziałam co robić, nie wiedziałam co myśleć, nie wiedziałam nawet gdzie jestem! Nagle usłyszałam jakiś dziwny dźwięk, wstałam odwróciłam się i zobaczyłam coś dziwnego. Biegło w moim stronę. Nie wiedziałam co to jest, ale wiedziałam że jest głodne i wściekłe. Nie miałam wyjścia . Weszłam szybko do wiatraka. Na szczęście był otwarty. Zamknęłam go na klucz, bo był. Usłyszałam po chwili chuk. To chyba było to zwierzę. Postanowiłam bliżej się przyjrzeć temu zwierzowi i chciałam wejść na górę wiatraka… Kiedy się odwróciłam, zobaczyłam piękne aksamitne czerwone meble. Kiedy zachwycałam się meblami, usłyszałam że ktoś krzyczy. Był to męski głos i krzyczał: ,, K***a”. No tak przecież drzwi były otwarte a przecież wiatraki nie są otwarte bez powodu. Ktoś tu jest. Weszłam powoli na górę zobaczyłam przystojnego zielonookiego o czarnych włosach mężczyznę. Miał mundur z napisem: ,, Narodowa Kontrola Wiatraków „. Podeszłam bliżej i zapytałam go gdzie jestem. Resztę wymyślę później

Odpowiedz
1
Katherine_Rule

Katherine_Rule

Prośba
Dobrze. Najpierw przeczytaj moją część opowiadania.
Jej srebrzysto – różowe włosy zatańczyły z wiatrem, kiedy do mnie podbiegła. Jej łagodna twarz ściągnięta była niepokojem, jakimś silnym zmartwieniem.
– Mam do ciebie wielką prośbę… – zaczęła, unikając mojego wzroku.
O nie, tylko nie to. Już wiedziałem, o co mnie poprosi.
Westchnęła. Podniosła wzrok i spojrzała mi w oczy.
– Czy mógłbyś mnie znowu zabić?
Nie odpowiedziałem.
– Proszę… – jęknęła. Złapała mnie za ramiona. – Jesteś moim jedynym przyjacielem. Tylko na ciebie mogę liczyć.
Odwróciłem wzrok, zagryzając wargę.
– Wiesz, że nienawidzę tego robić. – jęknąłem.
– No wiem. Ale nie mam wyjścia. Narobiłam sobie kłopotów… Znasz mnie… – szepnęła.
Tak, oczywiście, że znam – pomyślałem. Jesteś moją bratnią duszą. Najwspanialszą przyjaciółką. Towarzyszką w walce. Dziewczyną, w której skrycie się zakochałem. Dziewczyną, która mnie wyszkoliła, nauczyła walczyć, strzelać, przechytrzać tych, którzy nas ścigają, zrozumieć niesamowite zjawiska, z którymi obcowaliśmy. Wszystkim. „Nie chcę znowu cię zabijać.”
– Sytuacja jest fatalna. Jeśli mi nie pomożesz, niedługo mnie znajdą. – powiedziała poważnie. – Proszę…
Pokręciłem głową zrezygnowany. Wiedziałem, że już mnie ma.
– No dobra – westchnąłem.
Pisnęła z radości, rzuciła mi się na ramiona i przytuliła.
Dosłownie po sekundzie odsunęła się i zaczęła przeszukiwać swoją torbę. Wyciągnęła lśniący, różowy pistolet i srebrne pudełeczko. Podważyła wieczko paznokciem, po czym wyjęła ze środka jeden, iskrzący się w promieniach słońca, diamentowy pocisk.
Szybkim, wprawnym ruchem umieściła srebrną kulę w pistolecie, następnie mi go podała.
Wziąłem do ręki broń, moja skóra zetknęła się z zimnym, różowym metalem.
– Spotkamy się w Parku Zachodnim. Postaram się tam dotrzeć jak najszybciej. Czekaj tam na mnie. Dobra, jestem gotowa. – powiedziała, stając jakieś dwa metry przede mną. Przymknęła oczy, na jej twarz wstąpił delikatny uśmiech.
Czekała.
Z wahaniem podniosłem pistolet i wycelowałem w jej serce.
– A co z ciałem? – zapytałem.
– Oh, zakop gdzieś, wywal do rzeki, czy coś. Już nas nie obchodzi. – wzruszyła ramionami. – Nawet, jeśli ONI je znajdą, nic im to nie da.
Pokręciłem ze śmiechem głową, pełen podziwu dla jej dystansu do tego wszystkiego.
– No, dobra, szybko. – pośpieszyła mnie. -Dawaj. Nie bój się. Przecież wiesz, że nie poczuję bólu.
Pokiwałem głową, ale nadal nie nacisnąłem spustu. Nawet po tylu razach, trudno było mi się przemóc.
– Słuchaj…
***
No właśnie. Co będzie dalej? Jak potoczą się losy bohaterów? To zależy właśnie od Ciebie! Wymyśl/napisz dalszą część opowiadania! Ja zaczęłam, teraz Twoja kolej. Dodaj coś od siebie. Stwórzmy razem najwspanialsze opowiadanie! Hmm, pięćdziesiąt linijek, a może trzy słowa? Wszystko zależy od Ciebie. Zachęcam do podzielenia się wynikiem w komentarzu. Bardzo chętnie przeczytam Twoją interpretację.
-Nie chcę tego robić – przyznałem.
-Czemu? – zdziwiła się. Jej ręka dotknęła mojej.
-Wiesz, że zrobiłbym dla ciebie prawie wszystko – powiedziałem, przymykając powieki.
-Prawie? – powtórzyła. Spojrzałem na nasze splecione ręce.
-Prawie.

Odpowiedz
2
Brook

Brook

Zainspirowałaś mnie 😍😍😍

Odpowiedz
1
Przyrodniczka

Przyrodniczka

Prośba. :)
Mam fajny pomysł na dalsze wydarzenia, jednak wygodniej byłoby mi to napisać w krótkiej serii. Więc czy zgodziłabyś się, żebym użyła twojego fragmentu w mojej serii? :)

Odpowiedz
1
Sofa

Sofa

Odpowiedz
1
KasumiNeko

KasumiNeko

@Przyrodniczka Jejku, ty też uwielbiasz „Wojowników”? Chyba spotkałam bratnią duszę ;D Mam obsesję na punkcie tej książki <3

Odpowiedz
1
Libby

Libby

Dokończyłam ale nie napisze bo głupio mi pisać mimo ze wszyscy mówią ze mam talent to przy tobie wszystko brzmi słabo 😍😍😍

Odpowiedz
ewelka49

ewelka49

•  AUTOR

@Mint_Witch Co ty! :) Ja bym przeczytała.

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej