Oszty, zwrot akcji. Teraz się będę zastanawiać czy w poprzednim rozdziale nie było jakiejś sprzeczności, ale sprawdzę to po przeczytaniu do końca… W każdym razie samo bycie Rybnickiego złolem przypomina mi animacje mojego taty które robił kiedy chodził do liceum, w których jego nauczyciele wyruszali na przygody, z wyjątkiem nauczyciela od przysposobienia obronnego (wtedysiejszego edb) który ich gonił i co jakiś czas zrzucał na nich bomby atomowe. Coś musi być podejrzanego w nauczycielach od edb.
@WeraHatake zastanawiam się czy niektóre opisane myśli dziewczyn nie sugerują, jakby nie wiedziały że to pułapka zastawiona przez prokuratora i że on im pomoże … ale musiałabym przeczytać drugi raz z tą wiedzą
@TW Pisałam ich odczucia z tamtych momentów, starając się zręcznie zatuszować przed czytelnikiem, że taką rozmowę odbyły, żeby było większe zaskoczenie xd Ale może to nie była aż tak dobra decyzja… W każdym razie zadzwoniły do prokuratora, kiedy podjęły decyzję o tym, aby jechać za Rybnickim (wtedy opisuję bardziej drogę, jaką jechali niż to, co robiły dziewczyny w aucie).
„-Ależ pani prokuratorze… ” Chyba zgubiłaś tu literkę i chyba jeszcze przemocą miało być chociaż idk. Oczywiście nie mówię tego złośliwie jakby co. Fajnie mi się to czyta
Asiabyk
Chętnie obejrzała bym to opowiadanie w postaci filmu. Fajnie by się coś takiego oglądało
WeraHatake
• AUTOR@Asiabyk Myślisz? W sumie jestem ciekawa, jak by wyszedł taki film :o
Asiabyk
Uff, jak dobrze że dziewczyny do niego zadzwoniły. Powodzenia dla pana prokuratora! Hah
WeraHatake
• AUTOR@Asiabyk Ano, bez tego byłoby krucho ;w; Dokładnie ;3
TW
Oszty, zwrot akcji. Teraz się będę zastanawiać czy w poprzednim rozdziale nie było jakiejś sprzeczności, ale sprawdzę to po przeczytaniu do końca…
W każdym razie samo bycie Rybnickiego złolem przypomina mi animacje mojego taty które robił kiedy chodził do liceum, w których jego nauczyciele wyruszali na przygody, z wyjątkiem nauczyciela od przysposobienia obronnego (wtedysiejszego edb) który ich gonił i co jakiś czas zrzucał na nich bomby atomowe. Coś musi być podejrzanego w nauczycielach od edb.
TW
@WeraHatake zastanawiam się czy niektóre opisane myśli dziewczyn nie sugerują, jakby nie wiedziały że to pułapka zastawiona przez prokuratora i że on im pomoże … ale musiałabym przeczytać drugi raz z tą wiedzą
WeraHatake
• AUTOR@TW Pisałam ich odczucia z tamtych momentów, starając się zręcznie zatuszować przed czytelnikiem, że taką rozmowę odbyły, żeby było większe zaskoczenie xd Ale może to nie była aż tak dobra decyzja… W każdym razie zadzwoniły do prokuratora, kiedy podjęły decyzję o tym, aby jechać za Rybnickim (wtedy opisuję bardziej drogę, jaką jechali niż to, co robiły dziewczyny w aucie).
_Karotka_
@WeraHatake „-Beacie zdecydowanie bardziej udawało się znosić napotkaną….”
Troche pod tym chyba
WeraHatake
• AUTOR@_Karotka_ OMG, dzięki! Okropny był ten błąd XDD
-Local.Weird.Kid-
Świetnie napisane. Bardzo przyjemnie mi się to czytało. ^^
WeraHatake
• AUTOR@Yudi_little_vocaloid Bardzo dziękuję, miło mi ♥
_Karotka_
„-Ależ pani prokuratorze… ”
Chyba zgubiłaś tu literkę i chyba jeszcze przemocą miało być chociaż idk. Oczywiście nie mówię tego złośliwie jakby co.
Fajnie mi się to czyta
WeraHatake
• AUTOR@_Karotka_ Dzięki wielkie za zwrócenie na to uwagi – już poprawiłam! ♥ A gdzie miało być "przemocą"? :o
Cieszy mnie to :D