Mikołajki w Hogwarcie!

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 62

paulawwra

Draco❤

Odpowiedz
KarinaQuizXD

KarinaQuizXD

Pan Harry Mikołaj Potter♥
kocham

Odpowiedz
2

SaraMalfoy99

Draco Mikołaj Malfoy
Będą jeszcze quizy w tym stylu , np.święta w Hogwarcie czy coś ?

Odpowiedz
1
Hannah_1234

Hannah_1234

•  AUTOR

@SaraMalfoy99 Myślę, że tak :)

Odpowiedz
1
XEwe

XEwe

Mikołajkowy wypad do Hogsmeade, to strzał w dziesiątkę, zwłaszcza w czasie trwających nudnych lekcji. Szykowałaś się właśnie do wyjścia, kiedy w progu drzwi stanął Draco z rękoma w kieszeni.
– Wybierasz się gdzieś? – Spytał z łobuzerskim uśmiechem na ustach.
– Dobrze wiesz dokąd się wybieram. – Posłałaś mu zalotne spojrzenie, nakładając krwistą szminkę na usta.
Ślizgon podszedł do Ciebie od tyłu i położył dłonie na Twoich biodrach, co chwilę składając delikatny pocałunek na Twojej szyi.
– Nie wolałabyś zostać tutaj ze mną i porobić znacznie ciekawsze rzeczy niż rzucać się śnieżkami, jak małe dzieci?
Spojrzałaś na niego złowrogo, bo miałaś nadzieję, że Draco także ma zamiar ulotnić się dzisiaj do Hogsmeade razem z Tobą i pozostałymi.
– Myślałam, że pójdziemy razem. – Bardziej stwierdziłaś niż spytałaś.
– Mam lepsze rzeczy do roboty niż ganianie, jak Hipogryfy na mrozie.
Zagotowało się w Tobie ze złości, bo zwykle Draco nie widział nic złego w dobrej zabawie na śniegu. Od jakiegoś już czasu zmienił się, a Ty nie wiedziałaś, co jest tego powodem.
– Skoro nie chcesz iść ze mną, to mam coś dla ciebie. – Wyjęłaś z kieszeni starannie owinięte pudełeczko.
– Co to jest? – Zdziwił się, potrząsając prezentem.
– Szczęśliwych Mikołajek! – Powiedziałaś smutno, omijając chłopaka.
Draco nie pozwolił Ci jednak odejść i szybko złapał za Twój nadgarstek. Popełnił jednak wielki błąd, ponieważ jego śnieżnobiały rękaw osunął się z przedramienia, ujawniając coś strasznego.
– Co to do cholery jest?!
Szarpnęłaś za jego rękę, podziwiając teraz w pełnej okazałości, wijący się Mroczny Znak sługi Voldemorta. W Twoich oczach natychmiast pojawiły się łzy, bo chociaż już coś podejrzewałaś od jakiegoś czasu, to miałaś nadzieję, że jednak się mylisz.
– Wysłuchaj mnie [Twoje imię]! – Na twarzy Draco pojawiła się panika i bezradność, ale nie oglądałaś tego dłużej, bo natychmiast uciekłaś z pokoju.
Zarzuciłaś na twarz fałszywy uśmiech, kiedy razem z przyjaciółmi wybrałaś się do Hogsmeade na Kremowe Piwo. Cały czas byłaś nieobecna, co chwilę powstrzymując się od głośnego wybuchu płaczu.
– Gdzie Draco? – Spytał czarnoskóry przyjaciel blondyna Blaise Zabbini.
Wzruszyłaś tylko ramionami, wypijając kolejny kufel przesłodzonego napoju. Każde najmniejsze wspomnienie o Malfoy’u wywoływało u Ciebie odruch wymiotny, pomimo tego, że kochałaś go z całego serca.
– Chyba będę już wracać, bo nie czuję się najlepiej. – Zwróciłaś się do przyjaciół, nakładając ciepły płaszczyk na ramiona.
Pozostali nie byli zachwyceni takim obrotem spraw, bo zwykle wspólne wyjście oznaczało świetną zabawę, a nie dzisiejszą stypę.
Maszerowałaś po przykrytej białą warstwą puchu wiosce z opuszczoną głową. Mróz dzisiejszego dnia był okropny, ale przynajmniej hamował łzy, które chciały wydostać się za wszelką cenę.
– [Twoje imię], zaczekaj!
Usłyszałaś za sobą dobrze znajomy głos blondyna, ale dzięki temu jeszcze szybciej przyspieszyłaś kroku. Niestety chłopak był szybszy i po chwili znalazł się przed Tobą.
– Zaczekaj, proszę! – Malfoy musiał biec za Tobą przez pół wioski, co zdradzał jego szybki oddech.
– Daj mi spokój! – Próbowałaś go ominąć, ale Ślizgon najwyraźniej nie miał zamiaru odpuszczać.
– Chciałem ci coś tylko pokazać. – Położył dłonie na Twoich ramionach, próbując chociaż na chwilę Cię uspokoić od narastającego gniewu.
– Widziałam już wszystko! – Odpowiedziałaś groźnym tonem, co spowodowało, że blondyn odsunął się o parę kroków.
– Proszę, weź to! – Wcisnął Ci w dłoń małą fiolkę, przyozdobioną czerwoną kokardą.
Przez chwilę patrzyłaś, to na fiolkę, to na Malfoy’a, próbując zrozumieć, czego chce chłopak.
– Prezent. – Odpowiedział na Twoje nieme pytanie.
Prychnęłaś głośno i ominęłaś go, ale tym razem najwyraźniej pozwolił Ci odejść. Przez całą drogę powrotną wpatrywałaś się w mały przedmiot, który gościł w Twojej dłoni. Może rzeczywiście mogłaś wysłuchać Draco, ale w tej chwili byłaś zbyt zraniona.
Usiadłaś na swoim łóżku, rozmyślając o wszystkim i o niczym, ale coś cały czas nie dawało Ci spokoju, a mianowicie prezent od Draco. Wyciągnęłaś z kieszeni płaszcza fiolkę i po cichu udałaś się do gabinetu dyrektora, gdzie miałaś nadzieję znaleźć Myślodsiewnię. Przy odrobinie pomocy i za zgodą Dumbledore’a, ogromna misa pojawiła się przed Tobą, oświetlając cały gabinet. Wlałaś całą zawartość fiolki i po chwili włożyłaś tam twarz, przenosząc się do upiornego Malfoy Manor.
Kroczyłaś po ciemnym dworze, mijając wszystkie sługi Voldemorta, a także samego Draco, stojącego po środku salonu z przerażeniem na twarzy. Jego matka cały czas głaskała go po ramieniu, a ojciec z szyderczym i dumnym uśmiechem na ustach kroczył po pokoju.
– Nie chcę tego, mamo.
Usłyszałaś ten mrożący krew w żyłach smutek z ust Draco. Teraz już nie panowałaś nad łzami, które spływały po policzkach coraz szybciej.
– Będziesz dumą naszego rodu! – Zapewnił go ojciec, który sam nie wyglądał na pewnego.
– To wszystko twoja wina! – Wyrwał się młody Malfoy. – Gdyby nie twoje chore poglądy, dzisiaj żylibyśmy jak normalna rodzina!
Próbowałaś złapać Draco za rękę, ale było to tylko bolesne wspomnienie, zupełnie nieuchwytne.
Po chwili pojawił się sam oprawca Voldemort, który zaprosił Draco bliżej siebie. Wychwyciłaś ten nieopanowany strach i gorycz porażki, kiedy na przedramieniu Draco pojawił się Mroczny Znak. Zrozumiałaś, że nie był to jego wybór, a kara ze względu na ojca, który w przeszłości nie wykonał, jakiegoś zadania.
Powróciłaś do normalności z trudem łapiąc oddech przez słone łzy. Nie wiedziałaś, gdzie jest teraz Draco, ale za wszelką cenę chciałaś go znaleźć i przeprosić. Biegałaś po całym Hogwarcie z nadzieją, że za rogiem go znajdziesz, ale rozpłynął się w powietrzu. Wpadałaś już w panikę, kiedy dobrze Ci znany platynowy odcień włosów, pojawił się za rogiem.
– Draco! – Krzyknęłaś, biegnąc za nim coraz szybciej.
Blondyn zniknął za drzwiami, prowadzącymi na wieżę Astronomiczną. Natychmiast wbiegłaś za nim, z trudem pokonując każdy stopień.
W końcu go znalazłaś, opierającego się tyłem o barierę zabezpieczającą. Ostrożnie do niego podeszłaś, kładąc dłoń na jego ramieniu. Początkowo był zaskoczony Twoją wizytą, ale po chwili na jego twarzy pojawiła się ulga.
– Tak mi przykro Draco… – Wyszeptałaś, przepraszająco.
Ślizgon uśmiechnął się smutno, obejmując Cię ramieniem.
– Chciałem, żebyś wiedziała, ale nie miałem pojęcia, jak ci o tym powiedzieć… – Ucałował Cię w czubek głowy.
– To już bez znaczenia. – Wzruszyłaś ramionami. – Co się stało, to się nieodstanie, ale obiecaj mi jedno Draco.
– Co tylko chcesz. – Zapewnił.
– Obiecaj mi, że teraz bez względu na konsekwencje, będziesz mi mówił o wszystkim. – Spojrzałaś w jego oczy.
– Obiecuję. – Powiedział szczerze, a po chwili złączył wasze usta w czułym pocałunku.
– A teraz, chodź. – Wyciągnął do Ciebie dłoń, którą po chwili ujęłaś.
– Dokąd? – Spytałaś.
– Do Hogsmeade. – Puścił do Ciebie oczko, a po chwili na głowach waszej dwójki osadzał się biały puch.

Odpowiedz
1
XEwe

XEwe

Świetny i inspirujący quiz!

Odpowiedz
2
XEwe

XEwe

Draco!

Odpowiedz
2
CornelleMalfoy

CornelleMalfoy

Draco!
Cudowne opowiadanie!

Odpowiedz
2
Mar-Vell

Mar-Vell

Syriusz Mikołaj Black

Odpowiedz
1
Lilcia.Milcia.Flint

Lilcia.Milcia.Flint

Draco Mikołaj Malfoy. Kochany Malfoy 💖

Odpowiedz
1
Kinga_Magdalena

Kinga_Magdalena

Mój Kochany Syriusz Mikołaj Black ❤💕
Super quiz 😄

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej