Mikołajki w Hogwarcie!

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 69

___Milciaa___

___Milciaa___

Draco Mikołaj Malfoy❤

Odpowiedz
1
TheHope

TheHope

Syriusz Mikołaj Black!

Odpowiedz
.Nevermind.

.Nevermind.

Tom Mikołaj Riddle
Podczas kolacji w Wielkiej Sali, Dumbledore ogłosił, że jutrzejsze zajęcia zostają odwołane, a obok zamku pojawi się zaczarowane lodowisko. Radości uczniów nie było końca, a Ty odruchowo spojrzałaś w stronę stołu Ślizgonów, gdzie siedział Tom. Kiedy wasze spojrzenia się skrzyżowały, jego wzrok wcale nie wyrażał radości, tylko mówił Ci nieme „nawet o tym nie myśl”.
Wzruszyłaś obojętnie ramionami i razem z koleżankami obmyślałaś już plany na jutrzejszy mikołajkowy dzień.
Po kolacji czekałaś na Toma, który wychodząc z Wielkiej Sali nawet na Ciebie nie spojrzał, co wydało Ci się dziwne.
– Tom, zaczekaj! – Złapałaś za jego rękę, uśmiechając się szeroko. – Uciekasz przede mną?
– Najwyraźniej dajesz mi powody na ucieczkę. – Spojrzał głęboko w Twoje oczy, przeszywając Cię na wskroś.
– Żadnych powodów, tylko czyste intencje. – Podniosłaś ręce w geście poddania, co wywołało delikatny uśmiech na twarzy chłopaka.
– Nie pójdę na żadne głupie lodowisko i nawet mnie nie namawiaj! – Jego ton diametralnie się zmienił.
Zastanawiałaś się, jak on może tak szybko zmieniać swój nastrój, przecież parę sekund temu jeszcze się uśmiechał i wyglądał na szczęśliwego.
– Jak sobie życzysz. – Ukłoniłaś się nisko i odeszłaś, co najwyraźniej ubodło Toma.
Krzyczał jeszcze coś niezrozumiałego za Tobą, ale w tej chwili miałaś go głęboko, gdzieś.
Wróciłaś do dormitorium i zastałaś tam swoje współlokatorki, które przygotowywały swoje stroje na jutrzejszy dzień. Ty natomiast wzięłaś długą kąpiel i położyłaś się do łóżka, a następnie zasnęłaś.
Rankiem obudziłaś się, jako pierwsza, dlatego miałaś czas na swoje poranne czynności. Założyłaś strój śnieżynki, a przynajmniej coś w tym stylu.
Pogoda tego dnia była idealna – z nieba padał puszysty śnieg, a mróz nie był tak dokuczliwy, jak w ostatnich dniach.
– Nie przyszłaś do mnie w nocy. – Usłyszałaś cichy szept za swoim uchem.
– Masz rację. – Odwróciłaś się w stronę Toma, który postanowił zaszczycić Cię swoim towarzystwem.
– Dlaczego nie przyszłaś?
– A dlaczego ty przyszedłeś tutaj? – Skrzyżowałaś ręce na piersi, domagając się wyjaśnień.
Na pewno nie przyszedł tutaj tylko na chwilę, o czym świadczył jego dzisiejszy strój. Riddle nigdy nie nakładał rękawiczek ani czapki na głowę, co wydało Ci się nadzwyczaj dziwne.
– Chciałem ci coś dać. – Włożył Ci do ręki książkę.
– Co to ma być? – Prychnęłaś, gdy książka w środku miała puste kartki pergaminu.
– Prezent. – Wyjaśnił, odbierając od Ciebie dziennik. – Gdybyś czegoś ode mnie potrzebowała, po prostu napisz coś.
Dłużej na Ciebie nie patrząc odszedł w stronę zamku, zostawiając Cię w osłupieniu. Długo przyglądałaś się przedmiotowi w Twojej ręce, ale ostatecznie zdecydowałaś się na dobrą zabawę na lodowisku.
Dopiero późnym wieczorem wróciłaś do dormitorium, cała wymarznięta i zmęczona. Po drodze chciałaś wstąpić do Toma, ale jeszcze nie do końca byłaś pewna czy chcesz z nim wrócić do normalnej relacji. Był to dziwny, toksyczny związek, ale nie mogłaś nic poradzić na to, że go kochasz.
Później przypomniało Ci się o jego prezencie, dlatego szybko zasiadłaś do biurka i napisałaś „Brakuje mi ciebie”.
Twoje oczy stały się ogromne, gdy cały napis tak po prostu znikł, a odpowiedź pojawiła się natychmiast.
„Chcesz o tym porozmawiać?”
„Tak, proszę”.
„Czekam na ciebie w lochach”.
Po cichutku wymknęłaś się z dormitorium, starając się nie zostać nakrytą w nocy przez nauczycieli.
Zastałaś Toma w lochach, opierającego się o ścianę. Wyglądał pięknie w świetle odbijającego się księżyca.
– Jak to zrobiłeś? – Domagałaś się wyjaśnień w sprawie dziennika.
– To bardzo przykra sprawa, dlatego nie pytaj o szczegóły. – Zamarłaś, słysząc jego obojętny ton. – Proszę.
– Chciałeś rozmawiać.
– To ty chciałaś. – Uśmiechnął się tajemniczo.
Zagotowało się w Tobie ze złości i już chciałaś odejść, kiedy chłopak złapał Cię za rękę.
– Nie odchodź. Nie chcę być sam kolejnej nocy. – Jego oczy błyszczały szczerością.
– Masz kogoś na sumieniu? – Wypaliłaś bez zastanowienia, a Tom od razu puścił Twoją dłoń, tak jakbyś trafiła w samo sedno.
– Nie. – Odpowiedział poważnym tonem, a Ty udawałaś, że w to wierzysz. Chciałaś wierzyć.
Przez chwilę mierzyliście się spojrzeniami, ale teraz Twoja kolej na wręczanie prezentów.
– Zmieniacz czasu? – Zdziwił się.
– Tak, byś mógł zmienić każdą zbrodnię, jaką popełniłeś.
Popatrzyłaś jeszcze przez chwilę na niego, ostatecznie decydując się na odejście. Domyślałaś się, jak powstał jego dziennik i to chyba przeraziło Cię najbardziej mimo, że nadal go kochałaś.
Tegoroczne Mikołajki może nie były zbyt szczęśliwe, ale przynajmniej dowiedziałaś się prawdy.
Podziel się wynikiem w komentarzu!

Odpowiedz
1
Rebel001

Rebel001

Remus jak mi miło

Odpowiedz
1
GinnyPotterWeasley9

GinnyPotterWeasley9

Harry Mikołaj Potter

Odpowiedz
1
zoeyy

zoeyy

Draco Mikołaj Malfoy❤

Odpowiedz
Julia_Raven-Potter

Julia_Raven-Potter

– Szlaban Panno [Twoje nazwisko] – Ogłosił profesor Snape, kiedy nie zgodziłaś się z jego poglądami. Dzisiejszy dzień zaczął się po prostu katastrofalnie. Troll z poprzednich zajęć, a teraz w dodatku ten szlaban u Snape’a. – Co się dzisiaj z tobą dzieje? – Spytała zaniepokojona Hermiona. – To przez tę wycieczkę do Hogsmeade. – Stwierdziłaś smutno. – Wiecie, że Harry znowu nie ma pozwolenia od wujostwa? Było Ci naprawdę przykro z tego powodu, zwłaszcza, że coś naprawdę zaczęło się między wami dziać. – To kretyni. – Stwierdził Ron, obżerając się słodkościami podczas obiadu. Ty nie mogłaś przełknąć ani kęsa, kiedy pomyślałaś o Potterze i o tym, że może poczuć się dzisiaj samotny. – Musimy przecież coś zrobić! – Uniosłaś się z ławeczki. – Harry nie może zostać sam i to po raz kolejny! Zanim dodałaś kolejne słowo, przy waszym stole pojawił się Snape z tym swoim charakterystycznym wyrazem twarzy. – Zanim pragnie Pani wesprzeć Pana Pottera, zapraszam do mojego gabinetu. Niechętnie wstałaś od stołu, a Hermiona wyszeptała Ci ciche „powodzenia”. Ron wydawał się przerażony, podobnie było z Tobą. Kiedy znalazłaś się w gabinecie nauczyciela, usiadłaś na krześle, modląc się w duchu o lżejszą karę niż zawsze miał w zwyczaju. – No cóż, Panno [Twoje nazwisko]. Masz dzisiaj sporo szczęścia, ponieważ jestem w wyjątkowo dobrym nastroju. – Zapewnił Severus, a Ty musiałaś się powstrzymać przed wybuchem śmiechu. – Ile tym razem mam wyczyścić kociołków? – Spytałaś sarkastycznie, co najwyraźniej nie spodobało się nauczycielowi. – Kpij sobie dalej [Twoje nazwisko], a naprawdę wymierzę ci sprawiedliwość! – Zagroził Snape, obrzucając Cię paraliżującym spojrzeniem. – Przepraszam. – Odpowiedziałaś ze skruchą. – Pomóż naszemu gajowemu przy naprawie sań zaprzęgowych, które zniszczyły Hipogryfy. – Wyjaśnił nauczyciel. Otworzyłaś szeroko oczy ze zdumienia, bo liczyłaś na znacznie trudniejszą karę, a przebywanie w towarzystwie Hagrida zawsze było ogromną przyjemnością. Po opuszczeniu gabinetu, pomknęłaś do chatki Hagrida, ale po drodze spotkałaś Harry’ego i przez dłuższą chwilę zagadaliście się. – Nie wybierasz się do Hogsmeade? – Spytał Harry, bacznie Ci się przyglądając. – Muszę odrobić szlaban u Snape’a. – Odpowiedziałaś niechętnie. – Co tym razem nabroiłaś? – Zaśmiał się szczerze, a Ty po chwili mu zawtórowałaś i opowiedziałaś o całym zdarzeniu na lekcji. – Przynajmniej nie muszę czyścić tyle kociołków, co zwykle. – Zachichotałaś, pomijając fakt pomocy u Hagrida, bo wpadłaś na świetny pomysł. Pożegnałaś się z Potterem i po chwili pomagałaś już przy naprawie sań z Hagridem. – Napijesz się herbatki? – Zaproponował Twój wieloletni przyjaciel. – Dziękuję Hagrid, ale wolałabym to skończyć przed zapadającym zmierzchem. – Odpowiedziałaś, malując zarysowany lakier. – Chyba nie wybierasz się do Hogsmeade z pozostałymi, prawda? – Hagrid najwyraźniej przejął się tym, że nie będziesz chciała do końca odrobić szlabanu. – Spokojnie. – Uśmiechnęłaś się. – Chcę zrobić niespodziankę Harry’emu, kiedy już skończę swoją karę. – Cudownie! – Półolbrzym klasnął w dłonie. – Dobrze, że biedaczysko ma taką przyjaciółkę, jak ty. – Taa… – Uśmiechnęłaś się tajemniczo, nie zaprzestając swoich czynności. Minęło już parę godzin i zaczęło się ściemniać, co tylko dodawało klimatu. Pożyczyłaś od Hagrida parę pochodni i porozstawiałaś je po sporym obszarze Błoni, a śnieg znakomicie komponował się z odbijającym księżycem. Kiedy skończyłaś swój szlaban, było już całkowicie ciemno, dlatego Hagrid postanowił odprowadzić Cię do zamku. – Harry! – Zakryłaś mu oczy, kiedy w samotności jadł kolację. – O [Twoje imię], już skończyłaś? – Tak, ale będziesz musiał zjeść kolację później, no chodź! – Złapałaś go mocno za rękę. W końcu udało Ci się namówić bruneta i razem wyszliście na zewnątrz. – Nie możesz po prostu powiedzieć mi, gdzie idziemy? Umieram z zimna! – Ostrzegałam, żebyś się ubrał! – Pokazałaś mu język. Nareszcie dotarliście na miejsce, a widok tak, jak przypuszczałaś był spektakularny. – Wesołego Mikołaja, Harry! – Rzuciłaś mu się na szyję, kiedy ten stał, jak kołek. W blasku księżyca i paru pochodni czekał już na was kulig, który prowadził Hagrid. – Pracowałam nad tymi saniami wiele godzin, dlatego nie przyjmuję odmowy! – Ostrzegłaś, prowadząc Harry’ego. Hagrid musiał wam pomóc przy wsiadaniu, ponieważ sanie były ogromne, ale wasza dwójka zawsze dawała sobie radę. – Nie będę podglądał. – Zapewnił Hagrid, który nie ukrywał wzruszenia. Hardodziob pomknął w stronę Zakazanego Lasu, ale omijał jego głębię, aby zapewnić wam bezpieczeństwo. Atmosfera była dosyć napięta, chociaż nie mogłaś zaprzeczyć, że i romantyczna. – Nie mogę uwierzyć, że to dla mnie zrobiłaś! – Rozemocjonował się Harry, przysuwając bliżej Ciebie. – Nie mogłam pozwolić, byś znowu został sam. – Uśmiechnęłaś się szczerze, kładąc głowę na jego ramieniu. – Ja też mam coś dla ciebie. – Wyjaśnił. – Peleryna Niewidka? – Otworzyłaś szeroko oczy. – Nie udawaj niewiniątka. Dobrze wiem, że czasem ją podkradałaś. – Zaśmiał się głośno. – Wyłącznie w celach bezpieczeństwa! – Sprostowałaś, a na Twoich policzkach pojawiły się rumieńce. – A czy jest coś niebezpiecznego w chwili, gdy śpię? Przecież wiem, że cały czas podglądałaś mnie, gdy śpię. – Uniósł wysoko brew, a Ty chciałaś zapaść się pod ziemię. – Dobra poddaję się! Czasem ją podkradałam, lepiej? – Spytałaś z sarkazmem, co jeszcze bardziej go rozśmieszyło. – I rumienisz się, a to nowość! – Złapał Twoją twarz w dłonie, aby po chwili wpić się z miłością w Twoje usta. – Dziękuję [Twoje imię] za wszystko. Wiele podziękowań było jeszcze tego wieczora, ale najważniejsze było to, że w końcu zostaliście nie tylko przyjaciółmi. Podziel się wynikiem w komentarzu!

Odpowiedz
1

paulawwra

Draco❤

Odpowiedz
Slitherins

Slitherins

Pan Harry Mikołaj Potter♥
kocham

Odpowiedz
2

SaraMalfoy99

Draco Mikołaj Malfoy
Będą jeszcze quizy w tym stylu , np.święta w Hogwarcie czy coś ?

Odpowiedz
1
Hannah_1995

Hannah_1995

•  AUTOR

@SaraMalfoy99 Myślę, że tak :)

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej