Gwiazdka w Hogwarcie!

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 62

Kunegundaaa

Kunegundaaa

Malfoy uuuu

Odpowiedz
Netflix_Fan

Netflix_Fan

U Weasley’ów… Popłakałam się😢😭

Odpowiedz
hp_i_basniobor_fan

hp_i_basniobor_fan

U Weasley’ów… Popłakałam się, jak czytałam i tak, znowu wybrałam najlepszą historie (moim zdaniem) bo tak bardzo mi się podobają, że już wiele razy czytałam wszystkie te historie

Odpowiedz
3
GinnyPotterWeasley9

GinnyPotterWeasley9

Zabłąkany wędrowiec i James Potter

Odpowiedz
2
-Holly-Potter-

-Holly-Potter-

Dobra robie drugi raz…. u Weasleyów

Odpowiedz
1
-Holly-Potter-

-Holly-Potter-

O fu… z Tomem dobra dam mu miętówkę i po sprawie ale…. tfu!

Odpowiedz
1
BellaGranger

BellaGranger

Zostałaś oficjalnie zaproszona na wigilię do Weasley’ów, chociaż bałaś się przekroczyć próg tego domu. Po śmierci Freda zagościła w Tobie pustka, którą już nikt nigdy nie będzie w stanie wypełnić. Stałaś w polu, przyglądając się Norze, w której było Ci dane spędzić czas z Fredem – najlepszy czas w życiu. – Witaj, kochanie! – W progu od razu przywitała Cię Mooly, całując w oba policzki. Do Twoich nozdrzy dostał się ten charakterystyczny zapach, który przypominał Ci o człowieku, którego już być może nigdy nie zobaczysz. – Dobry wieczór [Twoje imię] – Powitał Cię Artur i jego niesamowite przygnębiające spojrzenie. Od przekroczenia progu tego domu w Twoim gardle wyrosła ogromna gula, której nie potrafiłaś przełknąć. Przyjemne ciepło biło z kominka, a zaczarowany zegar wskazywał właśnie na mężczyznę Twojego życia. – Miałem nadzieję, że przyjdziesz. – Wzdrygnęłaś się, słysząc tak łudząco podobny głos Freda. Odwróciłaś się w stronę Georga, a samotna łza powędrowała po Twoim policzku. Chłopak od razu objął Cię z całych sił, chociaż podobnie, jak Ty nie potrafił pohamować emocji. – Chodź kochana, pewnie umierasz z głodu. – Mooly wyrwała Cię z objęć Georga, prowadząc do dużego stołu z wigilijnymi potrawami. Pozostali członkowie rodziny powitali Cię z entuzjazmem, ale gdy musiałaś usiąść obok pustego miejsca, Twoje nerwy znowu dały upust łzom. Nikt nie miał Ci za złe, że postanowiłaś wyrzucić z siebie cały żal, podobnie, jak JEGO mama. – Jedzmy, kochani! – Zaproponowała, wycierając chusteczką mokre miejsce. George usiadł po Twojej drugiej stronie i złapał za Twoją dłoń, próbując jakoś wesprzeć Cię w tych trudnych chwilach. – Wznieśmy toast moi mili. – Artur Weasley wstał od stołu, odkorkowując szampana. – Ojciec, chyba nie wypada tak podczas wigilii… – Dodał cicho Ron, wyczuwając wagę sytuacji. – Chciałbym wznieść toast za mojego wspaniałego syna, którego nie ma już wśród nas. – Pociągnął nosem. – Freddie był najdzielniejszy z nas wszystkich, dlatego zapłacił tak wysoką cenę. Musiałaś opuścić głowę, ponieważ obraz znowu zaczął się rozmazywać, a gdy Ginny podbiegła do ojca i wyściskała go z całych sił, nie mogłaś dłużej wytrzymać. – Za Freddiego! – Każdy wzniósł toast, chociaż szampan drapał Twoje gardło. I tak nic nie zjadłaś, ale nie chciałaś narobić jeszcze większej przykrości Pani Weasley, dlatego dzióbnęłaś parę kęsów indyka. Po kolacji szybko pożegnałaś się z domownikami, ponieważ chciałaś już wracać, bo przebywanie w tym domu wzbudzało w Tobie zbyt wiele wspomnień. – Chcesz do niego pójść? – Spytał George, gdy już chciałaś się teleportować. – Miałam nadzieję, że o to spytasz. – Uśmiechnęłaś się smutno, podając mu rękę. Teleportowaliście się na cmentarz, gdzie spoczywał Fred. Nie odwiedzałaś za często tego miejsca, bo wciąż nie mogłaś uwierzyć, że Twój Freddie znajduje się pod ziemią. Uklękłaś i wyciągnęłaś różdżkę, a za jednym jej pociągnięciem na grobie pojawił się duży wianek białych lilii i świeca. – Chociaż tyle mogę dać ci w prezencie wigilijnym. – Powiedziałaś w duchu, z trudem łapiąc oddech. – On wciąż tu jest. – Dodał George, obejmując Cię ramieniem. – Wiem. – Uśmiechnęłaś się smutno. Zdjęcie na pomniku Freda także uśmiechało się w Twoją stronę, a wiatr tylko uświadamiał Ci o jego obecności. – Powinniśmy już wracać, jest silny mróz. – George okrył Cię swoim płaszczem. – Idź, ja tu jeszcze zostanę. – Musiałaś go dłużej przekonywać, aby zostawił Cię samą. W końcu przystał na Twoją prośbę i teleportował się z powrotem do Nory. Zostałaś sam na sam ze swoimi myślami, które biegły w stronę mężczyzny Twojego życia. – Wesołych Świąt Freddie. – Dodałaś cicho, rozpoczynając modlitwę. Podziel się wynikiem w komentarzu!
To jest takie smutne😢ale piękne❤

Odpowiedz
3
TheHope

TheHope

Tom pod jemiołą supcio

Odpowiedz
1
SaltKikimora

SaltKikimora

mówcie mi Padme Lupin. właśnie mi się Remus oświadczył.

Odpowiedz
3

paulawwra

Tom pod jemiołą

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej