Któremu z braci Weasley złamiesz serce?

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 45

anglia

anglia

Bill
Zebranie Zakonu Feniksa właśnie dobiegło końca. Wstałaś z niewygodnego krzesła, na którym przesiedziałaś kilka ostatnich godzin i przeciągnęłaś się, podczas gdy wszyscy powoli opuszczali pomieszczenie.
W końcu w pokoju zostałaś tylko Ty, Nimfadora Tonks i Remus Lupin, którzy żywo o czymś dyskutowali, delikatnie mówiąc, by nie nazwać tego kłótnią. Jako że od zawsze byłaś ciekawska, podeszłaś do nich, by dowiedzieć się na czym polegał ich spór i może nawet pomóc.
Dopiero po chwili dotarło do Ciebie, że wcale nie powinnaś słyszeć ich wymiany zdań. Dotyczyło to związku, a raczej jego braku, który widocznie doskwierał nabuzowanej Tonks, która próbowała z całych sił przekonać przerażonego Lupina do zmiany zdania.
Nie chciałaś już się wtrącać, bo ta sprawa Ciebie nie dotyczyła. Sama miałaś swoje problemy miłosne, które starałaś się ogarnąć i nie potrzebowałaś kolejnych.
Gdy już zamierzałaś opuścić pomieszczenie, Tonks Cię w tym uprzedziła, przez co zostałaś sama z Lupinem, który westchnął głęboko.
– Remusie? – odezwałaś się, niemal nieświadoma własnych słów. Odwróciłaś się w jego stronę, a mężczyzna ponownie westchnął.
– Nie rozumiem, jak ktoś taki, może czuć coś do kogoś takiego jak ja – powiedział nagle.
Pokręciłaś bezradnie głową, podchodząc do niego i łapiąc go za dłoń.
– Miłości nie da się zrozumieć – powiedziałaś. – Ona po prostu jest i trzeba ją zaakceptować.
Wiedziałaś coś o tym, bo sama od jakiegoś czasu mierzyłaś się z uczuciem do pewnego rudowłosego chłopaka.
Mężczyzna spojrzał na Ciebie, uśmiechając się smutno. Wtem nagle ktoś otworzył drzwi, a ciężkie kroki rozległy się po pomieszczeniu, a wy natychmiast się odwróciliście.
– Przepraszam – wydukał skołowany Bill Weasley, patrząc w waszą stronę. – Zapomniałem papierów. Będę leciał.
– Przemyśl to, Remusie – zwróciłaś się w stronę Lupina, ale Twój wzrok pozostał na rudowłosym mężczyźnie, który właśnie wychodził z pokoju. Serce zabiło Ci szybciej, gdy Bill, będący już przy drzwiach z dłoniom na klamce, odwrócił się w Twoją stronę i z cierpkim uśmiechem na ustach powiedział:
– Nie wiedziałem, że wolisz starszych.
– Co? – sapnęłaś. Zaraz spostrzegłaś, że przez ten cały czas trzymałaś Lupina za rękę. Natychmiast zerwałaś uścisk. – Bill to nie tak…
Zaczęłaś, ale chłopaka już nie było. Szybko ruszyłaś za nim, pragnąc tylko jednego: by wysłuchał co masz do powiedzenia.

Jak zakończy się Twoja historia z Billem? Powiesz mu całą prawdę, czy pozwolisz mu żyć w kłamstwach? Wybór należy do Ciebie. Daj znać w komentarzu!

Odpowiedz

promyczekk

Jak trafić na Freda bo ja nie potrafię

Odpowiedz
Jaya-Walker-Smith

Jaya-Walker-Smith

ᗷIᒪᒪ

Odpowiedz
Oash_

Oash_

bill

Odpowiedz
Delphini-Lestrange-Riddle

Delphini-Lestrange-Riddle

Bill
Dobrze że nie Ron

Odpowiedz
Panienka_Woods

Panienka_Woods

Bill

Odpowiedz
Panienka_Woods

Panienka_Woods

Bill ty szczylu jeden ty zara na drugim oku bedziesz mieć bliznę po moich paznokciach. A uwierz mi nie obcinałam ich 4 miesiące

Odpowiedz
2
Irrelevante

Irrelevante

•  AUTOR

@Panienka_Woods O rany piękne 😂

Odpowiedz
Panienka_Woods

Panienka_Woods

Odpowiedz
Panienka_Woods

Panienka_Woods

Lol Bill ty draniu

Odpowiedz
Kkulka

Kkulka

Fred jej

Odpowiedz
1
Zugajka.Julki

Zugajka.Julki

George
Przedzierałaś się przez tłumy uczniów, które zalegały na korytarzach niczym żywy taran. Zupełnie nie zwracałaś na nikogo uwagi, jakby ludzie dookoła nie istnieli. Przez to otrzymałaś kilka nieprzychylnych spojrzeń i przekleństw rzucanych w Twoim kierunku, jednak nie przejmowałaś się tym. Uważnie przepatrywałaś tłum w poszukiwaniu chłopaka.
Znalazłaś go obok sali od zaklęć. Stał z kilkoma swoimi znajomymi, tuż obok grupki Gryfonów. Gdy tylko Cię zobaczył, odsunął się od nich i podszedł w Twoją stronę. Uśmiech natychmiast pojawił się na Twojej twarzy, a serce zabiło mocniej. Poczułaś się jeszcze lepiej, gdy wargi Rogera Daviesa dotknęły Twoich ust.
Po chwili zostałaś od niego odciągnięta, co skwitowałaś niezadowolonym jękiem. Spróbowałaś się wyrwać, jednak osoba, która Cię do tego zmuszała była naprawdę silna i Cię nie puściła dopóki nie zlazłaś się wiele korytarzy dalej. Gdy to zrobiła natychmiast chciałaś powrócić do Rogera, jednak owa osoba, która wcześniej Cię od niego odciągnęła zastąpiła Ci drogę. Jak przez mgłę rozpoznałaś w niej swoją najlepszą przyjaciółkę, której mina nie wróżyła niczego dobrego, ale nie interesowało Cię to. Teraz jedynie liczył się Roger.
– Co z tobą jest nie tak? – niemal wysyczała w Twoją stronę, nadal zagradzając Ci drogę. – Całować się z Daviesem na oczach George'a? Pogrzało cię do reszty?
– Nie wiem o co ci chodzi – odparłaś zdenerwowana, bo w końcu dziewczyna oddzielała Cię od Twojej prawdziwej miłości. – Roger jest cudowny, przystojny, zabawny, uroczy inte…
– Ty nawet nigdy z nim nie rozmawiałaś!
– No i? W końcu czas zacząć.
– Co z tobą, dziewczyno? Jeszcze wczoraj latałaś za Georgem.
– George to przeszłość. Teraz liczy się tylko Roger.
– Przecież ty go nawet nie lubisz – zauważyła, a dla Ciebie było to niebywale zabawne. No bo w końcu serce mówiło Ci, że go kochasz. A skoro tak było to na pewno musiałaś lubić tego chłopaka. – Cholera. Podał ci amortencję.
Spojrzałaś rozbawiona na swoją przyjaciółkę, ale ta już ponownie ciągnęła Cię za rękę w tylko sobie znanym kierunku. Na nieszczęście tym samym coraz bardziej oddalałyście się od Rogera, jednak dziewczyna za nic miała Twoje próby uwolnienia się od niej.
Nie wiedziałaś kiedy znalazłyście się w lochach, ani jakim cudem dziewczynie udało się namówić nauczyciela eliksirów, by Ci pomógł, bo profesor Snape był specyficznym człowiekiem, ale w końcu otrzymałaś odtrutkę.
Gdy parę minut później, w drodze do dormitorium spotkałyście George'a wraz z Fredem z goryczą przyjęłaś jego ignorancję, a nawet drwinę z Twojej osoby. Dziewczyna zdążyła już Ci opowiedzieć co zaszło tego dnia. Jednego byłaś pewna: musiałaś wszystko wyjaśnić George'owi.

Jak dalej postąpisz z Georgem? Dasz radę mu wszystko wyjaśnić? A co ważniejsze: czy chłopak Ci uwierzy? Teraz masz los we własnych rękach. Daj znać w komentarzu!

jak to czytałam to aż mi się dziwnie zrobiło lol

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej