Któremu z braci Weasley zawrócisz w głowie?

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 239

potterhead_14

potterhead_14

Bill
ok

Odpowiedz
tecebris

tecebris

Charlie
To ciekawa bo w quizie ,,Któremu z braci Weasley złamiesz serce też mi wyszedł😂

Odpowiedz
1
tecebris

tecebris

@Irrelevante hmmm…
Ciekawe co…

Odpowiedz

DEVIL.UwU

@Quarter.Luna wszystko

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Huncwotka.00

Huncwotka.00

Percy
– Gdzie mnie zabierasz? – zapytałaś, łagodnie uśmiechając się do chłopaka, który siedział za kierownicą starego forda jego taty.
– Jak ci powiem nie będzie niespodzianki – odpowiedział gładko, nie spuszczając wzroku z ulicy, a jego twarz pozostawała w skupieniu.
– Nie lubię niespodzianek – burknęłaś, wydymając wargi, jak mała dziewczynka, a Percy się zaśmiał.
– Wiem, dlatego nic ci nie powiem – odparł, a Ty prychnęłaś urażona.
– Jesteś bardzo niemiłym czarodziejem, wiesz Weasley?
– Oczywiście, że wiem, ale sama się w to wpakowałaś.
– Robisz wszystko bym żałowała tej decyzji?
– Skądże znowu? To nie dobrze, że zabieram cię do wesołego miasteczka?
– Wesołego miasteczka? – Uśmiechnęłaś się szeroko, a cała złość natychmiast z Ciebie wyparowała jakby nigdy jej nie było. – Żartujesz sobie, prawda?
– Gdzieś bym śmiał – odparł całkowicie poważnie.
– Trzeba mi było powiedzieć wcześniej to bym się lepiej ubrała – mruknęłaś.
– Inaczej nie byłoby niespodzianki. – Uśmiechnął się figlarnie.
– Teraz też jej nie ma. – Zauważyłaś, śmiejąc się cicho.
Chłopak pokiwał głową zgadzając się z Tobą.
Kolejne minuty spędziliście w ciszy, ale nie przeszkadzało wam to. Dopiero, gdy dotarliście na miejsce, a chłopak otworzył Ci drzwi samochodu byś mogła wysiąść odezwałaś się.
– Mówiłeś, że idziemy do wesołego miasteczka.
Założyłaś ręce na piersiach wpatrując się w cudowny krajobraz morza i plaży.
– Kłamałem. – Wzruszył ramionami. – A teraz chodź, bo nie zdążymy na niespodziankę.
Pociągnął Cię za rękę, a Ty pozwoliłaś by Cię prowadził przez piaszczyste wydmy.
– Nie bardzo mi z tego powodu przykro.
– A powinno.
– Niby czemu? – zapytałaś, unosząc do góry brew.
– Dlatego.
Chłopak zatrzymał się, a Ty wraz z nim. Chwycił Twoją twarz w dłonie i odwrócił lekko Twoją głowę na prawo. Spojrzałaś na piasek, gdzie widniało najcudowniejsze wyznanie miłości jakie kiedykolwiek słyszałaś.
– Percy ja… nie wiem co powiedzieć.
– Tu nie potrzeba słów. Po prostu cię kocham, [Twoje Imię].

Co takiego odpowiesz na wyznanie chłopaka? Będziesz chciała spędzić z nim resztę czasu jako para, czy raczej nie? Daj swoją odpowiedź na to wyznanie w komentarzu!

Odpowiedz
2
Motylek.pl

Motylek.pl

Percy

Odpowiedz
1
Udrako

Udrako

– Jak tylko dorwę tego przeklętego Weasley’a to własna matka go nie pozna – warknęłaś, idąc pustym korytarzem w kierunku Wielkiej Sali. Nie dość, że miałaś szlaban u McGonagall przez tego kretyna, to jeszcze byłaś spóźniona na kolację.
– Wiesz, że mówisz dokładnie jak ona? – usłyszałaś jego głos tuż przy swoim uchu.
Zamachnęłaś się nieświadomie i uderzyłaś go w tył głowy. W innym przypadku zapewne byś go przeprosiła za nieświadomy atak agresji, jednak nie dzisiaj.
– Ty… – syknęłaś w jego stronę. – Jak śmiesz pokazywać mi się na oczy?
– Złość piękności szkodzi, moja droga. – Uśmiechnął się szeroko w Twoim kierunku.
– Widać, że wiesz to z własnego doświadczenia.
– Auć. Ranisz me serce.
– Jeszcze żebyś jakieś miał. Czy ty widzisz jak przez ciebie wyglądam?
– Eee… Zniewalająco?
– Nie kretynie. Wyglądam mandragora.
– Niezwykle urodziwa mandragora.
– Ty już lepiej nic nie mów. Gdybym tylko wiedziała, jakich składników użyliście by to zrobić, to już dawno bym się odczarowała.
– Może jak ładnie poprosisz to ci powiem.
– Chyba resztki rozumu cię opuściły, bo ja nie zamierzam ciebie o nic prosić, Weasley.
– A więc niech będzie. Bo oczywiście odtrutką wcale nie jest eliksir, który ostatnio robiłaś ze mną na lekcji.
– Nawet nie myśl, że dam się nabrać. Chyba nawet ty nie jesteś na tyle głupi, żeby od tak podać odpowiednią odtrutkę swojej ofierze.
– Uznam to za komplement.
– Czemu ja jeszcze z tobą rozmawiam? – pokręciłam z niedowierzaniem głową.
– Bo ciągnie cię do mnie jak Rona do kurczaka?
Wyszczerzył się w Twoją stronę, a Ty rzuciłaś mu ostrzegające spojrzenie.
– Jeżeli do poniedziałku to wszystko nie zniknie będziesz martwy.
– W takim razie do zobaczenia w zaświatach. Jestem pewny, że wyglądasz fantastycznie w białej sukience.
– Ostrzegam cię, Weasley…
– Do zobaczenia, moja miła. Wyślę ci pocztówkę z piekła.
Odszedł w tylko sobie znanym kierunku. Nie rozwodziłaś się nad tym długo. Twój żołądek natychmiast dał o sobie znać, więc pospieszyłaś do Wielkiej Sali, gdzie zostałaś swoją przyjaciółkę, siedzącą przy stole.
– Jeszcze cię nie odczarowali? – zapytała na wstępie.
– Jak widać – mruknęłaś siadając obok niej.
– Bo pytałaś się ich o odtrutkę, prawda?
– Może tak może nie.
– [Twoje Imię]… – założyła ręce na piersiach.
– No dobra nie pytałam! Nie mam zamiaru prosić tych idiotów o cokolwiek.
– I wolisz wyglądać jak wiekowa staruszka? Wolne żarty.
– Ty mi tu o żartach nic nie mów. Nie będę ich pytać, bo sama znajdę odtrutkę.
– Próbowałyśmy, pamiętasz? – prychnęła. – Użyli czegoś więcej niż zaklęcia postarzającego.
– Wiem, ale dam radę. Nie pozwolę mu wygrać.
– [Twoje Imię]…
– Nie dam mu tej satysfakcji.
– [Twoje Imię]!
– Niech wie, że nie tylko on zna się na eliksirach i zaklęciach.
– [Twoje Imię] spójrz!
Wystawiła Ci łyżkę przed twarz. Ujrzałaś w nich swoje normalne odbicie. Już nie wyglądałaś jak zgniła mandragora.
– Wyglądam normalnie. Jak?
– Ty mi powiedz. Myślałam, że to twoje dzieło.
– Ja nie… Weasley.
– Raju czy wszystko musi kręcić się wokół niego?
Dziewczyna przekręciła oczami, ale Ty już nie zwracałaś na nią uwagi i czym prędzej wyłapałaś wzrokiem Freda i jego brata, po czym do nich podeszłaś.
– Czemu to zrobiłeś? – zapytałaś od razu. – Powiedziałam ci, że sobie poradzę.
– Wiesz jak to jest, gdy ktoś cię tak irytuje, że aż zaczynasz to lubić? No więc prawdopodobnie jesteśmy takim przypadkiem. Jesteś tak cholernie irytująca, że to chyba miłość.
Otworzyłaś szeroko oczy wpatrując się w poważną twarz Freda. Nie wierzyłaś, że ten chłopak właśnie wyznał Ci miłość!
Powoli zrobiłam dwa kroki w tył i wybiegłam z Wielkiej Sali prosto do wierzy Gryffindoru*. Kontem oka zobaczyłam jeszcze jak George poklepuje brata po plecach.
Następnego dnia
Budząc się zobaczyłam na szafce nocnej bombonierkę w kształcie serca. Moja przyjaciółka się już obudziła i powiedziała:
-Fred kazał Ci to przekazać.
-Aha..-powiedziałam niepewnie. A co jeśli to kolejny żart, albo jest tam eliksir miłosny. Powąchałam czekoladki. Pachniały jak czekolada. Tylko właśnie uwielbiam zapach czekolady.
-Proszę-wyciągnęłam pudełko z czekoladkami do przyjaciółki
-Nie, jest dla Ciebie
-Wiem. Spróbuj-potrząsnęłam pudełkiem, znając jej słabość do słodyczy. Wzięła jedną i łapczywie zjadła
-I jak?-zapytałam
-Ale pycha-odpowiedziała z pełnymi ustami. Już wyciągnęła rękę po więcej, ale zabrałam jej pudełko z przed nosa.
-Jak mówiłaś… to moje-i zjadłam resztę sama.
Po lekcjach
Spotkałam Freda po lekcjach (A właściwie widziałam go na każdej lekcji, bo chodzimy do tej samej klasy). Był sam. Podbiegłam do Niego i uwiesiłam mu się na szyję szepcąc mu do ucha:
-Ja też Cię kocham

Odpowiedz
2
Zolii_Weasley

Zolii_Weasley

Fred. Skąd jak ja go kocham ale czasem mnie irytuje jednak ja też jestem jak bardzo irytująca. Piękne opowiadanie 💖 100000% prawdy w opowiadaniu jak by pisane specjalnie o mnie

Odpowiedz
1
Belatriks_Lestrange

Belatriks_Lestrange

Charlie… 🐉

Odpowiedz
JanePotter-Weasley

JanePotter-Weasley

Ej, bo w sensie teraz zaczęłam się bać lekarzy a nie odrzucenia i wychodzi mi cały czas Georgie🤗🤗🤗🤗

Odpowiedz
1
ShihTzuLoverkaxD

ShihTzuLoverkaxD

Z początku był Charlie ale teraz wyszedł mi Fred :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Odpowiedz

w...d

Ron XD zgodziła bym się biedna Hermiona

Odpowiedz
2

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej