Któremu Huncwotowi złamiesz serce?

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 82

Writer_in_the_Shade

Writer_in_the_Shade

Remus❤

Odpowiedz

ZuziTuptus

James

Odpowiedz

ZuziTuptus

Wracałaś z wierzy astronomicznej późną nocą. Musiałaś przemyśleć parę spraw, a tam nikt nigdy Ci nie przeszkadzał.
Nagle potknęłaś się o stopień i runęłaś w kierunku podłogi. Już przygotowywałaś się w myślach na bliskie spotkanie z dolną częścią zamku, gdy silne ręce chwyciły Cię w talii. Chłopak powoli pociągnął Cię w górę, a podłoga coraz bardziej oddalała się od Twojej twarzy.
Gdy tylko stanęłaś na własne nogi od razu odwróciłaś się w stronę swojego wybawiciela. Zdziwiłaś się na widok zmartwionej twarzy Severusa Snape’a, którego nigdy nie posądziłabyś o jakiekolwiek uczucia poza gniewem, wrednością i oziębłością.
– Wszystko gra? – zapytał trzymając ręce na Twoich ramionach i oglądając Cię od góry do dołu. Zszokowana kiwnęłaś głową, na co ślizgon odetchnął z ulgą.
– Jak ty chodzisz? Powinnaś bardziej na sobie uważać. Gdybym akurat nie przechodził, już dawno leżałabyś na tej podłodze ze złamanym nosem.
– D-dziękuję – wyjąkałaś lekko speszona.
– Nie ma sprawy, ale na przyszłość lepiej uważaj.
Ponownie kiwnęłaś głową.
– Postaram się.
– Muszę iść. Chciałbym się wyspać przed jutrem.
– Wiesz co, Snape? – zatrzymałaś chłopaka, który już zbierał się do odejścia. – Tak naprawdę jesteś całkiem okej. – Uśmiechnęłaś się do chłopaka, a kąciki jego ust lekko drgnęły. – Jeszcze raz dziękuję za uratowanie mi życia.
– Życia to ci nie uratowałam. Co najwyżej kilka kości.
Zaśmiałaś się, gdy nagle ni stąd ni zowąd koło Ciebie pojawił się James. Natychmiast odsunęłaś się od Severusa i spojrzałaś na okularnika z przestrachem. On jedynie minął Cię mrucząc ciche: „powodzenia”, po czym odszedł.
Spojrzałaś zmartwiona za oddalającym się chłopakiem.
– Idź za nim. – usłyszałaś głos Severusa. – Potrzebuje cię.
Zdziwiłaś się słowami chłopaka, ponieważ, jak każdy w szkole, wiedziałaś, że pomiędzy nim, a Jamesem jest wielka nienawiść, jednak się go posłuchałaś i pobiegłaś za swoim najlepszym przyjacielem.

Odpowiedz
MrsJulka2_0

MrsJulka2_0

remus Lupin!!!
wilkołak

Odpowiedz
babciazosia

babciazosia

remus
mam nadzieje że mi zaufa spowrotem (cały czas mi wypada)😰

Odpowiedz
1
Irrelevante

Irrelevante

•  AUTOR

@babciazosia heh to chyba przeznaczenie

Odpowiedz
1
Wolfsoul666

Wolfsoul666

Chyba jestem skazana na Syriusza… 3 razy mi wyszedł.👌

Odpowiedz
1
Anna_Kitlinska

Anna_Kitlinska

Syriusz i na pewno się z nim nie pogodzę, bo po pierwsze jest dupkiem as po drugie, jak ze mną zrywa, to na własne ryzyko😜 Ja sobie wezmę Regulusa, a Syriusz niech patrzy i cierpi😈😈😈😈😈😈😈😈😈😈😈😈😈😈

Odpowiedz
3
Irrelevante

Irrelevante

•  AUTOR

@Anna_Kitlinska plan okrutny ale idealny 😈

Odpowiedz
1
Anna_Kitlinska

Anna_Kitlinska

@Irrelevante Dzięki😈

Odpowiedz
Nicole-Black

Nicole-Black

[Komentarz usunięty przez użytkownika]

Odpowiedz
Anna_Kitlinska

Anna_Kitlinska

@Nicole-Black brawa za kulturę języka Huncwoci też nie są idealni, nie mówię, że nie lubię ich jako bohaterów ale chyba wolę Regulusa i Snape’a niż np. Jamesa i Syriusza

Odpowiedz
babciazosia

babciazosia

kontyuacja
znalazłam go przed lochami przepraszałam milion razy a on płakał ale mi wybaczył lucjusz wbiegł a ja go trzask w jajka i już bezpłodny huehuehue😀

Odpowiedz
3
Julie_Victory

Julie_Victory

M-Mój Remuś?!

Kontynuacja:

Znajduję Remsua w pokoju wspólnym. Wyjaśniam mu wszystko i ide do lochów.
I BUM! Lucjusz leży martwy na podłodze hue hue😈😈😈😈😈😈😈😈

Odpowiedz
2
Azri

Azri

– Wiesz może gdzie jest Syriusz? – zapytałaś stojącego obok chłopaka. Od paręnastu minut szukałaś szatyna, ale nigdzie nie mogłaś go znaleźć. Mieliście pójść oglądać pokaż fajerwerków, ale jeżeli nie uda Ci się go znaleźć w ciągu najbliższych piętnastu minut to z planu nici.
– Chyba tam stoi – chłopak wskazał na przeciwległy kraniec sali. Spojrzałaś w tamtą stronę i rzeczywiście zobaczyłaś chłopaka w masce Syriusza.
Podziękowałaś chłopakowi i ruszyłaś w stronę szatyna. Chłopak, gdy tylko Cię zauważył uśmiechnął się szeroko w Twoją stronę.
– Witaj piękna – powiedział i przyciągnął Cię do sobie. – Wyglądasz oszałamiająco w tej sukni.
– Już mi to mówiłeś z pięć razy dzisiaj. – zaśmiałaś się – Chodźmy już, Syriusz.
– Dokąd?
– Nie mów, że zapomniałeś – oburzyłaś się. – Idziemy oglądać fajerwerki.
– No tak. Chodźmy.
Miałaś już odsunąć od siebie szatyna, gdy ten niespodziewanie wpił się w Twoje usta.
– Zostaw moją dziewczynę w spokoju! – usłyszałaś warknięcie i w tym samym czasie zostałaś odsunięta od chłopaka. Spoglądałaś z rozszerzonymi oczami to na Syriusza to na chłopaka łudząco do niego podobnego.
– Moja wina, że woli mnie od ciebie? – odparł chłopak, z którym przed chwilą rozmawiałaś.
– Idziemy – warknął Syriusz i złapał Cię za nadgarstek wprowadzając z pomieszczenia. Ledwo mogłaś dotrzymać kroku szatynowi, gdy ten z impetem przemierzał hogwarckie korytarze. Dopiero, gdy szliście na błonia, a mężczyzna parę razy odetchnął zatrzymaliśmy się.
– Syriusz… to ty? – zapytałaś.
– Co ci strzeliło do głowy, żeby całować się z moim bratem?! – wybuchnął nagle. Wzdrygnęłaś się.
– Ja… Ja myślałam, że to ty. Szukałam cię, i jakiś chłopak z imprezy mi pomógł. Naprawdę nie chciałam…
Syriusz prychnął.
– Jak mam ci teraz zaufać?! – wydawało się, że Twoje tłumaczenia w ogóle go nie obchodziły, a raczej jeszcze bardziej podburzały jego gniew. – Całowałaś się z nim bratem!
– Mówiłam już, że myślałam, że to ty! – również podniosłaś głos.
– Ja się tak nie zachowuje!
– Owszem zachowujesz. Gdy tylko mnie widzisz musisz uświadomić wszystkim, że jesteśmy razem.
– Jak widać chyba nie wszyscy to zrozumieli. Tak czy inaczej możesz już chodzić z kimkolwiek chcesz.
– Chyba ze mną nie zrywasz? – zaśmiałaś się bez szczypty radości.
– A i owszem. Skoro całujesz się z kim popadnie to raczej nasz związek nie ma przyszłości.
– Skoro tak to ja nie powinnam się w ogóle na niego zgadzać. Przecież najbliższe lata spędziłeś na obściskiwaniu się z dziewczynami ile tylko mogłeś. I to w większości na moich oczach.
– To nic nie zmienia. Wtedy nie byliśmy razem.
– Ale wtedy ja również ciebie kochałam tak jak i dziś. Jednak jak widzę, nie potrafisz tego dostrzec.
– Teraz to ja jestem ten winny? – zaśmiał się histerycznie.
– Mam nadzieję, że będziesz miał cudowną przyszłość, bo ja na pewno postaram się, żeby była jak najlepsza. Nawet, jeżeli bez ciebie nie będzie już idealna.
Po raz ostatni spojrzałaś w oczy chłopaka jednak i tym razem wyrażamy one tylko wściekłość. Prychnęłaś, gdy Syriusz nic nie odpowiedział i odwróciłaś się na pięcie odchodząc. Czułaś łzy pod powiekami i marzyłaś jedynie o ciepłym łóżku w swoim pokoju. Już więcej się nie odwróciłaś mimo ogromnej chęci. Może, gdybyś to zrobiła ujrzałabyś jak gniew w jego oczach zastępuje żal i smutek.

Jak potoczy się Twoja dalsza historia z Syriuszem? Czy uda Ci się pogodzić z chłopakiem mimo przeciwności losu i chorobliwej zazdrości? Dalszy ciąg musisz wymyślić samodzielnie! Podziel się nim w komentarzu!
Moja kontynuacja:
Minął tydzień od Twojej kłótni z Syriuszem. Przez ten czas unikałaś go jak ognia, ponieważ za każdym razem gdy patrzyłaś mu w oczy przypominałaś sobie, wszystkie chwile, które dane Ci było z nim spędzić. Na te wsponienia w twoich oczach szkiły się łzy, a przez twoje ciało przechodziły nieprzyjemne ciarki.
Właśnie kierowałaś się na lekcję transumatcji, w głowie wciąż wałkując wydarzenia sprzed tygodnia. Nagle poczułaś, że na kogoś wpadasz. Delikatnie zadarłaś głowę do góry i twoje spojrzenie skierowało się ze spojrzeniem Regulusa. Natchmiast pojawił się w Tobie gniew i nie panując nad sobą, pchnęłaś go na ścianę.
– Co tak agresywnie? – spytał uśmiechając się cynicznie. – Słyszałem, że mój durny brat z Tobą zerwał.
– To twoja wina, że tak się stało! – dźgnęłaś go oskarżycielsko palcem. – Gdyby nie ty nadal bylibyśmy razem.
– Jak to może być moja wina, skoro to ty mnie z nim pomyliłaś? – jego brew powędrowała do góry, a tobie zabrakło argumentów.
– Bo…bo, ty nie protestowałeś. – powiedziała już nieco ciszej. – A poza tym jesteście do siebie tak podobni, że bardzo łatwo was pomylić.
– Ale chyba, aż tak bardzo Ci na nim nie zależało skoro nawet nie wiesz do końca jak wygląda, co?
– Jesteś dupkiem Regulus. – po tych słowach, w twoich oczach zaszkliły się od dawna powstrzymywane łzy, a ty postanowiłaś, pozwolić im wyjść na światło dzienne.
– Ej nie płacz. – chłopak powiedział to, już o wiele łagodniejszym tonem, podchodząc do Ciebie i Cię przytulając.
Nawet nie protestowałaś, gdy położył swój podbródek na czubku twojej głowy, delikatnie gładząc Cię po plecach. Jedynie oparłaś się o jego tors, po raz pierwszy w życiu ciesząc się z tego, iż jesteś niska.
– Nie chciałem, żeby tak to zabrzmiało. – odezwał się po dłuższej chwili milczenia. – Przepraszam.
Regulus Black przeprasza? To dopiero nowość. Postanowiłaś tego jednak nie komentować, nadal pozostając w jego ramionach.
– Wiesz chociaż uważam, że mój brat na Ciebie nie zasługuje, mogę z nim pogadać i powiedzieć mu, że to moja wina. – dodał, gdy ty nadal milczałaś.
– Nie trzeba. – mruknęłaś. – Najwyraźniej nie byliśmy sobie pisani, skoro to wszystko tak się potoczyło.
– Moim zdaniem zasługujesz na kogoś lepszego. – odpowiedział, a ty delikatnie wysuwając się z jego objęć spojrzałaś na niego przenikliwie:
– Masz kogoś konkretnego na myśli?
– Hmm, w gruncie rzeczy to owszem, mam. – powiedział po chwili namyślenia.
– Mogę wiedzieć kto, to taki? – spytałaś, krzyżując ręce na ramionach.
– No nie mów, że się nie domyśliłaś. – rzekł niby urażony. – Oczywiście, że ja.
Nie mogłaś się powstrzymać. Wybuchnęłaś śmiechem, a gdy w końcu się uspokoiłaś chłopak przyjrzał Ci się badawczo.
– To jak, mam jakieś szanse?
– Jeśli się postarasz to może i tak. – wzruszyłaś ramionami, z delikatnym uśmiechem na ustach.
– Co powiesz na wspólne spotkanie? – podszedł o krok bliżej. – Na przykład w Wieży Astronomicznej dzisiaj wieczorem?
– To ranka? – spytałaś, przyglądając mu się.
– Dla mnie tak.
– Mogę przyjść. – uśmiechnęłaś się, po czym szybko pocałowałaś go w policzek i oddalając się dodałaś:
– Wcale nie jesteś taki zły jak o Tobie mówią Regulusie Blacku.

Odpowiedz
5
Anna_Kitlinska

Anna_Kitlinska

@Azri świetne opowiadanie😍chociaż chyba chodziło o randkę nie o „rankę”?😊😊😍

Odpowiedz
1
Azri

Azri

@Anna_Kitlinska Mój błąd 😊 Niestety nie mogę już edytować. A tak poza tym to dziękuję ♥

Odpowiedz
1
Anna_Kitlinska

Anna_Kitlinska

@Azri Wiem, niestety nie można edytować komentarzy. Smutne ale prawdziwe😰😊

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej