Któremu Huncwotowi zawrócisz w głowie?

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
Sprawdź naszego nowego bota! Rozpocznij rozmowę

Komentarze sameQuizy: 22

Creepy_cake

Creepy_cake

Peter
Stałaś na wieży astronomicznej i obserwowałaś gwiazdy. Lubiłaś ten widok. Uspokajał Cię.
Podśpiewywałaś cicho pod nosem pierwszą piosenkę, która przyszła Ci do głowy tego wieczoru. Nawet nie pamiętałaś jak się ona nazywała, ale wpadła Ci w ucho.
Nagle usłyszałaś cichy szmer, a po chwili również dźwięk tłuczonego szkła. Natychmiast odwróciłaś się w stronę hałasu, przestając śpiewać, a zamiast tego przygotowałaś różdżkę w pogotowiu.
Westchnęłaś z ulgą, gdy Twoim oczom ukazał się Peter. Chłopak próbował pozbierać resztki szkła, które – jak się domyślałaś – przed chwilą rozbił.
Uśmiechnęłaś się pod nosem i kucnęłaś obok niego, pomagając mu pozbierać większe kawałki. Nie rozmawiałaś z nim za często i chyba w całym życiu zamieniłaś z nim tylko kilka zdań, ale nie przeszkadzało Ci to w udzieleniu mu pomocy. Wyglądał na spiętego.
– Wybacz – mruknął cicho. – Nie chciałem ci przeszkadzać. Myślałem, że nikogo tu nie ma.
– Spokojnie – uśmiechnęłaś się do niego, a ten odwrócił wzrok. – Czasami dobrze jest spędzić z kimś czas.
Westchnęłaś i się wyprostowałaś. Machnęłaś różdżką, a odłamki zniknęły.
– Jak chcesz możesz zostać – powiedziałaś do chłopaka, odwracając się z powrotem do barierki. Chłopak przez chwilę niepewnie stał na środku pomieszczenia, jednak po kilku sekundach ustał obok Ciebie i tak jak Ty zapatrzył się w horyzont na gwieździstym tle.
Sama nie wiesz, ile czasu minęło odkąd tak staliście. Nie potrzebowaliście słów, gdyż dziwnym zbiegiem okoliczności wydawało Ci się, jakbyście umieli porozumieć się bez nich.
– Wiele razy zastanawiałem się, kiedy będę mógł spędzić z tobą czas sam na sam – usłyszałaś miękki głos chłopaka. Zmarszczyłaś lekko nos w niezrozumieniu. – Musisz wiedzieć, [Twoje imię], że podobasz mi się. Wiem, że nie znamy się za dobrze, ale co byś odpowiedziała, gdybym zapytał się ciebie, czy zostaniesz moją dziewczyną?
-ZGADZAM SIĘ ♥

Odpowiedz
1
Irrelevante

Irrelevante

•  AUTOR

@Creepy_cake I żyjcie długo i szczęśliwie

Odpowiedz
Creepy_cake

Creepy_cake

@Irrelevante Chyba tylko ja bym się zgodziła , więc to bardzo prawdopodobne ♥

Odpowiedz
1
Pomyluna_Zonglerka

Pomyluna_Zonglerka

Remus, kontynuacja:
Uśmiechnęłam się i na nowo wpiłam w wargi chłopaka. Kiedy w końcu skończyliśmy, zapytał:
– Mam to rozumieć za zgodę?
– Tak, tak masz to rozumieć – szepnęłam szczęśliwa

Odpowiedz
2
...CytrynQa...

...CytrynQa...

Tak Syriusz będę z tobą chodzić😁😍 Kociam Kociam Cię😘

Odpowiedz
.miss.lupin

.miss.lupin

REMUS
Idąc z chłopakiem do wioski zawzięcie opowiadałaś o książce, którą ostatnio wypożyczyłaś. Oczywiście był to romans i to do tego Twojej ulubionej autorki, więc jak to było do przewidzenia rozgadałaś się na dobre.
– Główny bohater jest świetny – ciągnęłaś machając mu książką przed twarzą. – Tak bardzo zakochał się w swojej przyjaciółce, że nie potrafił jej tego powiedzieć przez kilka lat. To jest takie romantyczne.
Westchnęłaś rozmarzona. Od małego chciałaś znaleźć swoją miłość tak, jak było to opisane w książkach. Zwłaszcza, że Twoi rodzice nie za dobrze się ze sobą dogadywali. Chciałaś poznać kogoś, kto umiałby Cię słuchać i przy kim dobrze byś się czuła. To było Twoje największe marzenie.
– Jak myślisz, Remus, czy kiedyś uda mi się znaleźć miłość? – zapytałaś chłopaka bawiąc się palcami.
– Na pewno jest bliżej niż myślisz – uśmiechnął się do Ciebie ciepło, co odwzajemniłaś i przez dalszą drogę szliście w milczeniu. Lubiłaś Remusa i rozumieliście się bez słów. Cieszyłaś się, że masz go jako przyjaciela.
– Jesteśmy na miejscu – powiedział Remus, a Ty zaczęłaś się rozglądać. W chwili, gdy zobaczyłaś małą ławeczkę pod drzewem w oddali od razu popędziłaś w jej stronę. Za sobą usłyszałaś perlisty śmiech chłopaka, jednak nie przejęłaś się nim.
Ledwo dotarłaś do ławki, gdy gwałtownie się zatrzymałaś i rozszerzyłaś oczy w zachwycie. Przed Tobą rozciągał się najpiękniejszy widok jaki widziałaś do tej pory – zachód słońca.
– Podoba ci się? – usłyszałaś cichy szept Remusa.
– Jest… – próbowałaś znaleźć odpowiednie słowo, które mogłoby opisać to co teraz czujesz, ale nic nie przychodziło Ci do głowy. – Pięknie – zakończyłaś w końcu i wtuliłaś się w chłopaka. – Dziękuję – szepnęłaś.
Zostaliście w tym miejscu dopóki nie zaczęło się robić zimno. Przeklinałaś się w myślach za swój nieodpowiedni ubiór, przez który musieliście opuścić to miejsce.
– Zimno ci – zauważył Remus.
– To nic. Nie musisz… – mruknęłaś, ale chłopak już zdążył ściągnąć po swoją kurtkę i założyć Ci ją na ramiona. Do Twoich nozdrzy od razu dostał się charakterystyczny zapach chłopaka i momentalnie zrobiło Ci się ciepło.
– Dziękuję – uśmiechnęłaś się do Remusa promiennie.
– Nie ma za co – wzruszył ramionami i chwycił Cię za rękę, ciągnąc za sobą. – Chodź, bo się przeziębisz.
Spojrzałaś na wasze złączone dłonie i miałaś wrażenie jakby w Twoim sercu rozlał się strumień ciepła. Jeszcze nigdy się tak nie czułaś.
Nagle chłopak się zatrzymał. Spojrzałaś na niego zdziwiona.
– Remus, wszystko w porządku? – zapytałaś nie spuszczając chłopaka z oczu.
– Myślałem, że uda mi się ciebie ochronić, przed samym sobą, ale chyba nie jest mi to pisane – powiedział bardziej do siebie niż do Ciebie. – Przepraszam [Twoje imię], ale nie mogę dłużej ukrywać swoich uczuć.
– Remus…
Nie dane Ci było dokończyć zdania, gdyż ciepłe wargi chłopaka dotknęły Twoich ust.
– Kocham cię i chcę byś na zawsze o tym wiedziała. Jednak nie chcę działać przeciwko tobie i zamierzam uszanować twoją decyzję, nieważne jaka by ona nie była. [Twoje imię], czy zostaniesz moją dziewczyną?
Spojrzałaś w oczy chłopaka, a w nich dostrzegłaś mnóstwo nadziei i strachu.
Otworzyłaś usta i…
-O mój Boże, tak!

Odpowiedz
1
Ona

Ona

Remusik! Oczywiście,że tak! Super quiz! Happy New Year!❤❤❤🎉🎉🎉

Odpowiedz
2
Irrelevante

Irrelevante

•  AUTOR

@Ona Wzajemnie 💖

Odpowiedz
Hermiona.Malfoy

Hermiona.Malfoy

James

Siedziałaś właśnie przy swoim stole podczas piątkowej kolacji i rozmawiałaś z przyjaciółkami o najnowszych plotkach, gdy jedna z nich Cię szturchnęła i pokazała za Ciebie. Odwróciłaś się od zastawionego stołu w stronę tego co działo się za twoimi plecami. Zaśmiałaś się widząc Jamesa stojącego na stole.
– Proszę wszystkich o uwagę! Mam coś do ogłoszenia! – krzyknął brunet przyglądając się wokół sprawdzając czy wszyscy go słuchają. Kiedy wasze oczy się spotkały posłał ci łobuzerski uśmiech, który rozczulił twoje serce.
– Wciąż nie mogę uwierzyć że nic nie zauważył – sapnęła przyjaciółka oglądając scenę którą zaczął robić chłopak by zwrócić na siebie uwagę uczniów.
– Przestań – szepnęłaś totalnie przerażona słowami dziewczyny. Nie chciałaś żeby James się zorientował. To mogłoby zepsuć waszą przyjaźń a tego nie chciałaś. Lubiłaś chłopaka. I to bardzo. On jednak wolał niedostępną Lily Evans, za którą uganiał się ostatnimi czasy. Sama postanowiłaś pomóc chłopakowi w zdobyciu dziewczyny i jak na razie szło Ci to bardzo dobrze.
– No co? – zapytała niewinnie. – Wyglądalibyście uroczo jako para.
– Nawet jeśli, to nic to nie zmienia – westchnęłaś. – On kocha Lily.
– Jestem pewna że mógłby zmienić zdanie. – Mrugnęła do ciebie uśmiechając się.
– [Twoje imię] czy mogłabyś tu podejść? – zapytał James patrząc na Ciebie życzliwie. Spojrzałaś ze strachem na przyjaciółkę która lekko Cię popchnęła w stronę bruneta przez co zmuszona byłaś do wstania z miejsca.
Niepewnie szłaś przez Wielką Salę czując na sobie kilkadziesiąt par oczu. Posłałaś Jamesowi nieme pytanie ale ten tylko uśmiecham się do ciebie szerzej i ponownie zaczął mówić tym samym wybawiając cię od przeszywającego wzroku uczniów:
– Jak wspominałem wcześniej, chciałbym coś ogłosić – powiedział nie spuszczając z Ciebie oczu. – Albowiem nareszcie zdałem sobie sprawę ze swoich uczuć co do najlepszej dziewczyny jaką kiedykolwiek spotkałem.
– Co ty wyprawiasz, James? – zapytałaś go cicho, widząc jak Lily wygląda jakby miała zamiar wybuchnąć i tylko ostatnimi siłami się przed tym powstrzymuje.
– Zaufaj mi – szepnął do ciebie po czym na nowo zaczął przemawiać. – To jak marszczysz nos gdy czegoś nie rozumiesz albo jak śmiejesz się z moich głupich żartów sprawia że chciałbym cię pocałować za każdym razem gdy cię widzę. Mógłbym tak wymieniać w nieskończoność każdą z twoich zalet i zapewne trwało by to bardzo długo, jednak na to będzie jeszcze czas. Teraz pragnę jedynie twojej odpowiedzi na moje pytanie.
Wzrok Jamesa utkwiony w na tobie zupełnie zbijał Cię z tropu. Czyżby bał się spojrzeć na Lily?
Posłałaś mu pokrzepiający uśmiech licząc że pomoże mu on przełamać się.
– [Twoje imię] – powiedział w końcu a ciebie zamurowało. – Straciłem dla ciebie głowę i serce. Czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją dziewczyną.
-James choć na chwilę. -Brunet schodzi ze stołu i idzie w twoją stronę.
-Żartujesz.
-Nie. -Nie mogłaś wkrstuśuć słowa. Zaczeła już odchodzić. Nie pozwoliła mu złapałaś go za nadgarstek odwryciłaś i pocałowałaś.
-Tak.

Odpowiedz
3
Fikusia_nirusia

Fikusia_nirusia

Idąc z chłopakiem do wioski zawzięcie opowiadałaś o książce, którą ostatnio wypożyczyłaś. Oczywiście był to romans i to do tego twojej ulubionej autorki, więc jak to było do przewidzenia rozgadałaś się na dobre.
– Główny bohater jest świetny – ciągnęłaś machając mu książką przed twarzą. – Tak bardzo zakochał się w swojej przyjaciółce że nie potrafił jej tego powiedzieć przez kilka lat. To jest takie romantyczne.
Westchnęłaś rozmarzona. Od małego chciałaś znaleźć swoją miłość tak, jak było to opisane w książkach. Zwłaszcza, że twoi rodzice nie za dobrze się ze sobą dogadywali. Chciałaś poznać kogoś, kto umiałby cię słuchać i przy kim dobrze byś się czuła. To było twoje największe marzenie.
– Jak myślisz, Remus, czy kiedyś uda mi się znaleźć miłość? – zapytałaś chłopaka bawiąc się palcami.
– Na pewno jest bliżej niż myślisz – uśmiechnął się do ciebie ciepło, co odwzajemniłaś i przez dalszą drogę szliście w milczeniu. Lubiłaś Remusa i rozumieliście się bez słów. Cieszyłaś się, że masz go jako przyjaciela.
– Jesteśmy na miejscu – powiedział Remus, a ty zaczęłaś się rozglądać. W chwili, gdy zobaczyłaś małą ławeczkę pod drzewem w oddali od razu popędziłaś w jej stronę. Za sobą usłyszałaś perlisty śmiech chłopaka, jednak nie przejęłaś się nim.
Ledwo dotarłaś do ławki, gdy gwałtownie się zatrzymałaś i rozszerzyłaś oczy w zachwycie. Przed tobą rozciągał się najpiękniejszy widok jaki widziałaś do tej pory – zachód słońca.
– Podoba ci się? – usłyszałaś cichy szept Remusa.
– Jest… – próbowałaś znaleźć odpowiednie słowo, które mogłoby opisać to co teraz czujesz, ale nic nie przychodziło ci do głowy. – Pięknie – zakończyłaś w końcu i wtuliłaś się w chłopaka. – Dziękuję – szepnęłaś.
Zostaliście w tym miejscu dopóki nie zaczęło się robić zimno. Przeklinałaś się w myślach za swój nieodpowiedni ubiór, przez który musieliście opuścić to miejsce.
– Zimno ci – zauważył Remus.
– To nic. Nie musisz… – mruknęłaś, ale chłopak już zdążył ściągnąć swoją kurtkę i założyć ci ją na ramiona. Do twoich nozdrzy od razu dostał się charakterystyczny zapach chłopaka i momentalnie zrobiło ci się ciepło.
– Dziękuję – uśmiechnęłaś się do Remusa promiennie.
– Nie ma za co – wzruszył ramionami i chwycił cię za rękę, ciągnąc za sobą. – Chodź, bo się przeziębisz.
Spojrzałaś na wasze złączone dłonie i miałaś wrażenie jakby w twoim sercu rozlał się strumień ciepła. Jeszcze nigdy się tak nie czułaś.
Nagle chłopak się zatrzymał. Spojrzałaś na niego zdziwiona.
– Remus, wszystko w porządku? – zapytałaś nie spuszczając chłopaka z oczu.
– Myślałem, że uda mi się ciebie ochronić, przed samym sobą, ale chyba nie jest mi to pisane – powiedział bardziej do siebie niż do ciebie. – Przepraszam [Twoje imię] ale nie mogę dłużej ukrywać swoich uczuć.
– Remus…
Nie dane ci było dokończyć zdania, gdyż ciepłe wargi chłopaka dotknęły twoich ust.
– Kocham cię i chcę byś na zawsze o tym wiedziała. Jednak nie chcę działać przeciwko tobie i zamierzam uszanować twoją decyzję, nie ważne jaka by ona nie była. [Twoje imię] czy zostaniesz moją dziewczyną?
Spojrzałaś w oczy chłopaka, a w nich dostrzegłaś mnóstwo nadziei i strachu.
Otworzyłaś usta i…

Tak Remusie, ja ciebie też kocham. – I złaczylam nasze usta w namiętnym pocałunku 😍😍❤️❤️

Odpowiedz
2
Irrelevante

Irrelevante

•  AUTOR

@Fikusia_nirusia niech szczęście wam sprzyja <3

Odpowiedz
1
Fikusia_nirusia

Fikusia_nirusia

@Irrelevante dziękuje ❤️

Odpowiedz
BlackLily

BlackLily

Peter
Stałaś na wieży astronomicznej i obserwowałaś gwizdy. Lubiłaś ten widok. Uspokajał się.
Podśpiewywałaś cicho pod nosem pierwszą piosenkę, która przyszła ci do głowy tego wieczoru. Nawet nie pamiętałaś jak się ona nazywała, ale wpadła ci w ucho.
Nagle usłyszałaś cichy szmer, a po chwili również dźwięk tłuczonego szkła. Natychmiast odwróciłaś się w stronę hałasu, przestając śpiewać, a zamiast tego przygotowałaś różdżkę w pogotowiu.
Westchnęłaś z ulgą, gdy twoim oczom ukazał się Peter. Chłopak próbował pozbierać resztki szkła, które – jak się domyślałaś – przed chwilą rozbił.
Uśmiechnęłaś się pod nosem i kucnęłaś obok niego, pomagając mu pozbierać większe kawałki. Nie rozmawiałaś z nim za często i chyba w całym życiu zamieniłaś z nim tylko kilka zdań, ale nie przeszkadzało ci to w udzieleniu mu pomocy. Wyglądał na spiętego.
– Wybacz – mruknął cicho. – Nie chciałem ci przeszkadzać. Myślałem, że nikogo tu nie ma.
– Spokojnie – uśmiechnęłaś się do niego, a ten odwrócił wzrok. – Czasami dobrze jest spędzić z kimś czas.
Westchnęłaś i się wyprostowałaś. Machnęłaś różdżką, a odłamki zniknęły.
– Jak chcesz możesz zostać – powiedziałaś do chłopaka, odwracając się z powrotem do barierki. Chłopak przez chwilę niepewnie stał na środku pomieszczenia, jednak po kilku sekundach ustał obok ciebie i tak jak ty zapatrzył się w horyzont na gwieździstym tle.
Sama nie wiesz ile czasu minęło odkąd tak staliście. Nie potrzebowaliście słów, gdyż dziwnym zbiegiem okoliczności wydawało ci się, jakbyście umieli porozumieć się bez nich.
– Wiele razy zastanawiałem się, kiedy będę mógł spędzić z tobą czas sam na sam – usłyszałaś miękki głos chłopaka. Zmarszczyłaś lekko nos w niezrozumieniu. – Musisz wiedzieć, [Twoje imię], że podobasz mi się. Wiem, ze nie znamy się za dobrze, ale co byś odpowiedziała, gdybym zapytał się ciebie, czy zostaniesz moją dziewczyną?

-Przykro mi ale nie👍😂💔

Odpowiedz
4
Irrelevante

Irrelevante

•  AUTOR

@BlackLily Biedny Peter…

Odpowiedz
1
BlackLily

BlackLily

@Irrelevante 😈😈😈😈😈niech w nocy ma uszy i oczy otwarte, bo mooże skończyć w trumnie😈😈😈😈😈 biedny Peter dostanie zaaawału😂

Odpowiedz
2
Irrelevante

Irrelevante

•  AUTOR

@BlackLily myślę że lepiej będzie spalić ciało by nikt go nie znalazł

Odpowiedz
1
BlackLily

BlackLily

@Irrelevante dzięki za rade😈

Odpowiedz
2
Irrelevante

Irrelevante

•  AUTOR

@BlackLily polecam się na przyszłość 😉

Odpowiedz
SilverRose

SilverRose

Syriusz
Siedziałaś z przyjaciółmi pod jedynym z wielu drzew rosnących na błoniach. Właśnie zachwycałaś się ciepłymi promieniami słońca, którego ostatnio bardzo ci brakowało, przysłuch**ąc się jednym uchem rozmowie twoich towarzyszy.
Lekko uchyliłaś powieki, zaniepokojona nagłą cisz od strony przyjaciół. Podniosłaś się do pozycji siedzącej i rozejrzałaś, próbując zlokalizować to co spowodowało tą ciszę. Twój wzrok zatrzymał się na czwórce chłopaków idących w waszą stronę. Huncwoci byli ci obojętni, a to głównie dlatego, że póki co nie wywinęli żadnego kawału, ani tobie ani twoim przyjaciołom.
Z obojętnością z powrotem zamknęłaś oczy i oparłaś się plecami o drzewo. Twój spokój jednak nie trwał długo. Wielki cień padł na twoją twarz, zmuszając cię do ponownego otwarcia oczu.
Przed tobą stał nie kto inny, jak Syriusz Black – wielki przystojniak Hogwartu, który jak na twój gust był jedynie lekko ponad przeciętny – i szczerzył się do ciebie, jak głupi do sera.
– W czymś ci pomóc? – zapytałaś, nie bardzo rozumiejąc o co chodzi chłopakowi. Chłopak jednak nic nie odpowiedział i dalej patrzył na ciebie z góry. Nie podobało ci się to, więc czym prędzej wstałaś i już po chwili stałaś przed chłopakiem z założonymi rękami i patrzyłaś na niego ponaglająco.
– Nareszcie – mruknął do siebie, jednak na tyle głośno, że ty również to usłyszałaś.
Chłopak chwycił cię za rękę i pociągnął za sobą, zmuszając do ruszenia za nim w nieznane.
– Powiesz mi w końcu czego ode mnie chcesz? – zapytałaś po kilku minutach milczenia.
– Jaka jest twoja ulubiona pora roku? – zapytał. Zatrzymałaś się i patrzyłaś na niego jak na idiotę.
– Ciągnąłeś mnie przez taki kawał tylko po to by się mnie o to zapytać? – sapnęłaś z niedowierzaniem, jednak chłopak pokiwał energicznie głową. Westchnęłaś. – Zima.
– Dlaczego?
– Lubie, gdy jest zimno. – Wzruszyłaś ramionami i spojrzałaś w stronę jeziora.
Nagle przestałaś czuć grunt pod stopami i spostrzegłaś, że jesteś na rękach Syriusza.
– Co ty wyprawiasz?! – wrzasnęłaś na niego, jednak on cię zignorował.
Szybko zorientowałaś się w sytuacji, widząc jak jezioro zbliża się w twoją stronę w zawrotnym tempie. – Ty chyba nie…
Nie dane ci było dokończyć, gdyż zimna woda nagle wdarła ci się do nosa i ust. Właśnie zostałaś wrzucona do jeziora przez Syriusza Blacka!
Jak najszybciej umiałaś wynurzyłaś się ze zbiornika wody i wypłynęłaś na brzeg. Miał szczęście, że umiałaś pływać.
– Na Merlina [Twoje imię] tak mi przykro! – krzyknął czarnowłosy podbiegając do ciebie. Już chciał cię dotknąć, jednak widząc twoje wściekłe spojrzenie, które aktualnie strzelało piorunami, zrezygnował.
– Odbiło ci pacanie?! – krzyknęłaś na niego, wyżynając wodę z ubrań. Chłopak spuścił jedynie głowę i nic nie powiedział.
– Naprawdę jest mi przykro – mruknął, gdy zbierałaś się do odejścia. – Nie chciałem tego robić. Zestresowałem się. Chciałem byś mnie polubiła, ale zamiast tego raczej mnie znienawidziłaś. Ale czy to grzech, że cholernie mi się podobasz i chciałbym spędzić z tobą resztę życia mimo iż w ogóle cię nie znam?
– Czy ty właśnie próbujesz się mnie zapytać czy zostanę twoją dziewczyną?
– Tak – speszony odwrócił głowę.
– A myślisz, że warto chodzić z kimś takim jak ty? – zapytałaś uśmiechając się lekko, a Syriusz podniósł z nadzieją głowę.
-Oczywiście – odpowiedział pewnym siebie głosem i spojrzał na ciebie wyczekująco.
xxx
– No więc dam Ci szansę – powiedziałam zbyt pewnym siebie głosem. Lecz gdy nagle Syriusz chciał do mnie podejść to w pewnym momencie z chytrym wręcz uśmieszkiem się odsunęłam od niego
– Ale… – dodałam po chwilowym zastanowieniu w teatralnej nieco przez siebie pozycji
– Tak – spytał się nieco zasmucony, i wręcz z niegasnącą u Niego samego ciekawością
– Ale zanim się zgodzę musisz zrobić dla mnie to samo co mi przed paroma minutami nie omieszkałeś zrobić czyli wejść w tym w czym jesteś do tego właśnie jeziora, i wykrzyczeć mi to co przed chwilą chciałeś mnie zapytać! – odpowiedziałam naraz mu z uśmiechem, nieco przy tym także wykręcając włosy gdyż było w nich jeszcze trochę wody z jeziora
– Dobrze umowa stoi – powiedział z nietęgą miną, i zauważywszy naraz u mnie iż, zaczynam się już coraz to bardziej trząść z zimna ściągnął naraz z siebie kurtkę i mi ją przed wejściem do jeziora założył na ramiona
– Masz trzymaj Tobie bardziej się przyda niż mi – powiedział mi zanim wszedł do jeziora z uśmiechem, który o dziwo po chwili mu zszedł z twarzy
– Brrrrr zimna – powiedział nagle sam do siebie wchodząc do jeziora aż po same pachy, i po chwili wykrzyknął dosyć głośno
– Anielo czy zostaniesz moją dziewczyną ?
– Taaaaaak – wykrzyknęłam naraz nieco uradowana, i wyciągnęłam naraz ku niemu uszczęśliwiona swe ramiona
– KOCHAM CIĘ ANIELO! – dygocząc już nieco z zimna nagle wyszedł z lodowatego jeziora, i z wymalowaną wręcz radością na twarzy naraz do mnie podbiegł i skrył się w mych ramionach by po chwili oddać mi wręcz z wzajemnością namiętny pocałunek w usta.

Pst. Suuuuuper opowiadania przeczytałam wszystkie zakończenia. Masz talent! <333

Odpowiedz
4
Irrelevante

Irrelevante

•  AUTOR

@SilverRose ojeju bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Mam nadzieję że wyniki Ci się podobały 😁

Odpowiedz
1
Laura5675

Laura5675

James
Siedziałaś właśnie przy swoim stole podczas piątkowej kolacji i rozmawiałaś z przyjaciółkami o najnowszych plotkach, gdy jedna z nich Cię szturchnęła i pokazała za Ciebie. Odwróciłaś się od zastawionego stołu w stronę tego co działo się za twoimi plecami. Zaśmiałaś się widząc Jamesa stojącego na stole.
– Proszę wszystkich o uwagę! Mam coś do ogłoszenia! – krzyknął brunet przyglądając się wokół sprawdzając czy wszyscy go słuchają. Kiedy wasze oczy się spotkały posłał ci łobuzerski uśmiech, który rozczulił twoje serce.
– Wciąż nie mogę uwierzyć że nic nie zauważył – sapnęła przyjaciółka oglądając scenę którą zaczął robić chłopak by zwrócić na siebie uwagę uczniów.
– Przestań – szepnęłaś totalnie przerażona słowami dziewczyny. Nie chciałaś żeby James się zorientował. To mogłoby zepsuć waszą przyjaźń a tego nie chciałaś. Lubiłaś chłopaka. I to bardzo. On jednak wolał niedostępną Lily Evans, za którą uganiał się ostatnimi czasy. Sama postanowiłaś pomóc chłopakowi w zdobyciu dziewczyny i jak na razie szło Ci to bardzo dobrze.
– No co? – zapytała niewinnie. – Wyglądalibyście uroczo jako para.
– Nawet jeśli, to nic to nie zmienia – westchnęłaś. – On kocha Lily.
– Jestem pewna że mógłby zmienić zdanie. – Mrugnęła do ciebie uśmiechając się.
– [Twoje imię] czy mogłabyś tu podejść? – zapytał James patrząc na Ciebie życzliwie. Spojrzałaś ze strachem na przyjaciółkę która lekko Cię popchnęła w stronę bruneta przez co zmuszona byłaś do wstania z miejsca.
Niepewnie szłaś przez Wielką Salę czując na sobie kilkadziesiąt par oczu. Posłałaś Jamesowi nieme pytanie ale ten tylko uśmiecham się do ciebie szerzej i ponownie zaczął mówić tym samym wybawiając cię od przeszywającego wzroku uczniów:
– Jak wspominałem wcześniej, chciałbym coś ogłosić – powiedział nie spuszczając z Ciebie oczu. – Albowiem nareszcie zdałem sobie sprawę że swoich uczuć co do najlepszej dziewczyny jaką kiedykolwiek spotkałem.
– Co ty wyprawiasz, James? – zapytałaś go cicho, widząc jak Lily wygląda jakby miała zamiar wybuchnąć i tylko ostatnimi siłami się przed tym powstrzymuje.
– Zaufaj mi – szepnął do ciebie po czym na nowo zaczął przemawiać. – To jak marszczysz nos gdy czegoś nie rozumiesz albo jak śmiejesz się z moich głupich żartów sprawia że chciałbym cię pocałować za każdym razem gdy cię widzę. Mógłbym tak wymieniać w nieskończoność każdą z twoich zalet i zapewne trwało by to bardzo długo, jednak na to będzie jeszcze czas. Teraz pragnę jedynie twojej odpowiedzi na moje pytanie.
Wzrok Jamesa utkwiony w na tobie zupełnie zbijał Cię z tropu. Czyżby bał się spojrzeć na Lily?
Posłałaś mu pokrzepiający uśmiech licząc że pomoże mu on przełamać się.
– [Twoje imię] – powiedział w końcu a ciebie zamurowało. – Straciłem dla ciebie głowę i serce. Czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją dziewczyną?

Jaka będzie twoja odpowiedź? Napisz w komentarzu!

-James, ja…TAK!

Odpowiedz
2
home
Nowe
trending_up
Popularne
dashboard
Kategorie

Powiadomienia

Więcej