Halloween w Hogwarcie! – Rok Później.

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.
Sprawdź najnowsze posty na Instagramie! @samequizy

Komentarze sameQuizy: 40

-silent.killer-

-silent.killer-

Syriusz💚💚
Ona powiedziała:. lubisz mnie?”

| On powiedział „nie”.

| Myślisz ze jestem ładna? – zapytała

| Znowu powiedział „nie”.

| Zapytała więc jeszcze raz:

| „Jestem w Twoim sercu?”

| Powiedział ” nie”.

| Na koniec się zapytała: Jakbym odeszła, to
byś

| płakał za mną?” Powiedział, ze ” nie”

| Smutne – pomyślała i odeszła.

| Złapał ją za rękę i powiedział: Nie lubię Cię,

| Kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna

| tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu,

| Jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą

| Tylko umarłym z tęsknoty.”

| Dziś o północy twoja prawdziwa miłość
zauważy że

| Cię kocha.

| Coś ładnego jutro między 13-16 się zdarzy w
Twoim

| życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy
telefonie albo w szkole.

| Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek nie podzielisz
się

| tą piękną historią – to nie znajdziesz
szczęścia w

| 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat.

| Jutro rano ktoś Cię pokocha.

| Stanie się to równo o 12.00.

| Będzie to ktoś
znajomy.

| Wyzna Ci miłość o 16.00.

| Jeśli ci nie uda wysłać tego do 20
komentarzy zostaniesz na zawsze sam
zobaczmy, czy działa
Przepraszam za to ⬆ ale po prostu chce sprawdzić czy to działa. Ale pewnie nie xdd😂. Bardzo mi się podoba ten quiz❤

Odpowiedz
1

HermionaGranger1010

Remus Lupin

Kiedy wszystkie Twoje współlokatorki postanowiły, gdzieś wyjść, aby świętować Halloween, Ty zaprosiłaś Remusa do siebie. Kochaliście się namiętnie przez cały wieczór, nie mogąc nacieszyć się swoim towarzystwem. Niestety chwilę potem wróciły Twoje koleżanki i razem z Remusem musieliście się ewakuować w inne miejsce. – To co robimy? – Zapytał zawstydzony, łapiąc za Twoją dłoń. – Jak to co?! – Z dala usłyszeliście głos Syriusza i Jamesa, a zaraz za nimi tuptał Peter. – Idziemy sprawdzić, co na zewnątrz! Syriusz wyszczerzył się szeroko i po chwili cała trójka zniknęła za rogiem, przemieniając się w zwierzęta. – Jeśli chcesz, dołącz do nich. – Zaproponowałaś z uśmiechem. Zawsze byłaś bardzo wyrozumiała. – Dzisiaj pełnia. Niby wypiłem swój eliksir, ale to nie zawsze działa. – Odpowiedział ze skruchą. Zrobiło Ci się go żal, dlatego postanowiłaś, jakoś umilić mu wieczór jeszcze bardziej niż wcześniej. – Chodźmy na rum do Hagrida. – Zaproponowałaś z uśmiechem. – Wiesz, że to niebezpieczne. – Skwitował Remus. W każdej chwili pełnia może ukazać się na niebie, a wtedy nie jesteś bezpieczna w moim towarzystwie… – Nic mi nie grozi! – Odpowiedziałaś pewnie i pociągnęłaś Remusa na zewnątrz. Na dworze było pochmurno i nic nie wskazywało na to, aby księżyc pojawił się w całości. Widziałaś jednak, że Remus walczy ze swoją klątwą i poczułaś dziwne uczucie w sercu, żałując, że w ogóle namówiłaś go na wyjście z zamku. – Możemy wracać, Remusie. – Położyłaś dłoń na jego ramieniu, ale on szybko ją strącił. Niespodziewanie zrobiło się dosyć cicho i jasno… Księżyc postanowił pokrzyżować wasze plany. – Uciekaj [Twoje imię], już! Postanowiłaś nie protestować i szybko zaczęłaś biec z powrotem w kierunku zamku. Po chwili jednak poczułaś, że siedzisz na dużym, czarnym psie, który prowadził Cię prosto do celu. – Jesteś nieodpowiedzialna! – Od razu skarcił Cię Syriusz, a tuż za nim pojawił się James i Peter. – Chciałam po prostu spędzić z nim miło czas u Hagrida. – Pociągnęłaś nosem. – Wiedziałaś, jak to się może skończyć, a mimo to wywlokłaś go na zewnątrz! – Tym razem zganił Cię James, a Peter patrzył na Ciebie oskarżycielskim wzrokiem. Nie wytrzymałaś dłużej i uciekłaś do swojego dormitorium, gdzie Twoje przyjaciółki już smacznie spały. Ty jednak nie mogłaś zmrużyć oka, a łzy stróżykiem spływały po policzkach. Remus był wspaniałym człowiekiem, ale jego klątwa zaczęła nad wami ciążyć, jak jakieś fatum. Kiedy powoli zaczęłaś zasypiać, usłyszałaś nad głową warczenie. Otworzyłaś oczy, a na łóżku siedział załamany Remus. – Tak bardzo cię przepraszam… – Zauważyłaś, że jego twarz także była pokryta łzami. – To moja wina, Remusie. Nie powinnam była cię tam wyciągać… – Złapałaś za jego dłoń, która była lodowata. – Powinniśmy zakończyć ten związek. Przeze mnie spotykają cię same przykrości. – Skwitował, a to zdanie zmroziło Twoją krew. – Zgłupiałeś?! Dzięki tobie jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi. – Zapewniłaś, go przyciągając bliżej. – Co ty robisz? – Zapytał, widząc Twoje zamiary. – To oczywiste. – Uśmiechnęłaś się. – Robię ci miejsce do spania. – A twoje współlokatorki? – Rozejrzał się wokół. – Nie interesuje mnie nikt prócz ciebie i proszę nigdy więcej nie wygaduj takich głupot. – Gestem pokazałaś mu, aby się położył. Po chwil wahania zrobił to o co prosiłaś, a Ty wygodnie usadowiłaś się na jego klatce piersiowej. – Kocham cię… – Wyszeptał, a Ty szybko otworzyłaś oczu, powstrzymując wymykające się łzy. – Ja też cię kocham, Remusie. Po dobrej chwili obydwoje odpłynęliście w sen. Podziel się wynikiem w komentarzu!

Odpowiedz
1
Naryna

Naryna

Syriusz Black,Zawsze mi on wychodzi w podobnych quizach 😨

Odpowiedz
2
0pola0

0pola0

Tom😍🤗

Odpowiedz
1
magdalenawaszczukm

magdalenawaszczukm

Draco Malfoy

Zostałaś oficjalnie zaproszona na przyjęcie z okazji Halloween przez Pansy Parkinson, z którą ostatnio łączyły Cię przyjacielskie relacje. Prawda jednak była zupełnie inna, a mianowicie to, że na przyjęciu oczekiwałaś Draco, który od jakiegoś czasu zaprzątał Twoje myśli. Niedawno podczas wspólnych zajęć chłopak wyraził zainteresowanie Twoją osobą, zapraszając Cię na wspólny spacer. Podczas tego romantycznego wypadu doszło do czegoś więcej między waszą dwójką, a dokładniej pocałowaliście się zupełnie niespodziewanie. Od tamtej pamiętnej chwili nie widziałaś Draco, a nawet wydawało Ci się, że zaczął Cię unikać z niewiadomych powodów. – Wyglądasz bosko, wampirzyco! – Ciepły głos Pansy, powitał Cię w progu wejścia do Pokoju Wspólnego Ślizgonów. Motyw przewodni imprezy, to Halloween w pełnej okazałości, tzn. mroczny klimat. Założyłaś więc długą, czarną suknię z wycięciem na udo, czerwone szpilki, a specjalnym dodatkiem były kolorowe soczewki i sztuczne zęby wampira. Większość męskiej populacji odwracała się w Twoją stronę, nawet w towarzystwie swoich partnerek, które teraz patrzyły na Ciebie złowrogo. Ty jednak tylko wzruszyłaś przepraszająco ramionami i ruszyłaś w stronę baru z zakąskami i żurawinowym ponczem, którego udało Ci się wyczuć już od wejścia. – Nie spodziewałem się ciebie tutaj. – Poczułaś przyjemny dotyk warg blondyna na swoim obojczyku, w chwili gdy próbowałaś tego słodkiego napoju z nutą dodatkowych procentów. – Myślałeś, że zrezygnuję z takiej okazji, aby cię zobaczyć, podczas gdy co dnia mnie ignorujesz? – Uniosłaś zawadiacko brew i odwróciłaś się w stronę Draco, który teraz bacznie obserwował każdy ruch Twoich ust. – To nie tak, że cię ignoruję. Po prostu mam ważniejsze sprawy na głowie niż randki. – Prychnął, prawie Cię tym urażając. – I z pewnością nie dowiem się, czym jesteś tak zajęty? – Złapałaś za jego kołnierzyk i przyciągnęłaś go bliżej siebie. Kątem oka zauważyłaś, że przygląda wam się Pansy, której mina świadczyła o zazdrości wymalowanej na twarzy. Dałaś jej znak ręką, aby do was podeszła, ale dziewczyna ze łzami w oczach opuściła Pokój Wspólny, co w pewnym sensie złapało Cię za serce. – Chyba ktoś jest o ciebie zazdrosny, Draco. – Wyszeptałaś wprost do jego ust. – Mam nadzieję, że tą osobą jesteś ty. – Po chwili wasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku na oczach wszystkich obecnych. Nic nie mogłaś poradzić na to, że chłopak działał na Ciebie w sposób magnetyczny. On sam z resztą nie był obojętny na Twoje zaloty, co później pokazał Ci w swoim dormitorium. Podziel się wynikiem w komentarzu!

Odpowiedz
1

pixie_julis

Syriusz Black :D

Odpowiedz
1
NoemiNa

NoemiNa

James

PUK PUK… Rozległ się dźwięk pukania w ciemne zaszklone drzwi. Widziałaś jak w pomieszczeniu zapala się światło i ktoś podchodzi do drzwi. Jednak, gdy chłopak w stroju wampira otworzył przed Tobą drzwi zupełnie odjęło Ci mowę. – Cześć. – James przywitał Cię radosnym uśmiechem, a Tobie wróciło trzeźwe myślenie. – Hej, mieszkasz tu? – spytałaś po chwili. – Tak, z rodzicami, chcesz wejść, jestem sam. Przygryzłaś wargę wahając się, sam James Potter zapraszał Cię w Halloween do siebie do mieszkania, James za którym szalałaś od dwóch lat chciał spędzić z Tobą czas. – Jasne. – Odparłaś wesoło i weszłaś do mieszkania, w którym cudownie pachniało domowymi wypiekami. – Gotujesz coś? – spytałaś, wciągając w nozdrza kolejną porcję cudownego zapachu. Chłopak prychnął z rozbawienia – Nie, mama robiła ciasto, poszli na imprezę Halloween’ową i każdy miał coś przynieść. – I nic ci nie zostawili? – spytałaś mając nadzieję na słodki poczęstunek. – Masz ochotę? Mam więcej ciasta. – Jasne, skoro mnie już zaprosiłeś to chętnie spróbuję czegoś słodkiego, albo wytnę ci psikusa jak tylko stąd wyjdę. – Puściłaś oczko do chłopaka, a on od razu podłapał żart i roześmiał się podchodząc do blatu kuchennego. Chłopak ukroił wam dwa kawałki ciasta i zaczął otwierać szafki, chwilę mu się przyglądałaś z rozbawieniem. – Czego szukasz? – spytałaś w końcu, nie mogąc powstrzymać zaciekawienia. – Talerzy. – chłopak odparł i otworzył kolejne dwie szafki w końcu znajdując to czego szukał. – Co chcesz do picia? – James spytał, kładąc przed Tobą talerzyk z jabłecznikiem. – Herbatę poproszę. – odparłaś podpierając twarz o rękę. Poszukiwania Jamesa trwały dalej, a Ty co chwilę chowałaś twarz w dłoń by zagłuszyć chichot. – Na pewno tu mieszkasz? – spytałaś z rozbawieniem, a James poczochrał swoje, zmierzwione już włosy i wzruszył ramionami. – Szczerze mówiąc pierwszy raz robię coś w kuchni, zazwyczaj mama wszystko robi za mnie. Roześmiałaś się i podeszłaś do chłopaka. – Przypomnij mi ile masz lat? 17-naście? – spytałaś retorycznie, a James zaśmiał się niewinnie. Otworzyłaś szafkę i wyciągnęłaś filiżanki. Po chwili znalazłaś też herbatę i łyżeczki. – Lepiej odnajdujesz się w mojej własnej kuchni, niż ja sam. – chłopak stwierdził, a Ty oparłaś się o blat biodrami i popatrzyłaś na niego z wesołością. – Bo te rzeczy zazwyczaj każdy ma w podobnych miejscach. – odpowiedziałaś i pozwoliłaś chłopakowi skończyć robić herbatę. Podeszłaś do lodówki i zerknęłaś na Jamesa. – Mogę? Chłopak popatrzył na Ciebie i uśmiechnął się. – Jasne. Otworzyłaś lodówkę i wyciągnęłaś bitą śmietanę. Wróciłaś na swoje miejsce i potrząsnęłaś śmietanę wyciskając trochę na szarlotkę. W towarzystwie chłopaka czułaś się bardzo dobrze, James także zaskoczył Cię bo zachowywał się zwyczajniej niż w szkole, był miły i nie świrował aż tak. Kiedy nastolatek odszedł otworzyć drzwi dzieciakom zbierającym słodycze, do głowy wpadł Ci bardzo dziecinny pomysł, zabrałaś ze stołu bitą śmietanę i podeszłaś do chłopaka. – Zamknij oczy. – poprosiłaś, a James z szerokim uśmiechem zamknął oczy, za to Ty z czystą radością opryskałaś mu twarz słodką śmietaną. Oboje wybuchliście głośnym śmiechem, byłaś pewna, że James będzie chciał się zemścić na Tobie i kiedy poprosił byś też zamknęła oczy, byłaś gotowa na jego słodką zemstę. Otworzyłaś oczy zaskoczona, w momencie, w którym usta chłopaka spoczęły na Twoich. James zaśmiał się kiedy po chwili odsunął się od Ciebie. – Wyglądasz uroczo ze śmietaną na twarzy. – Chłopak palcem wytarł śmietanę z Twojego policzka, by po chwili ją zjeść. – No co? – nastolatek spytał ze zdziwieniem, tak jakby nic się nie stało. – Co to było? – spytałaś, oczekując wyjaśnień. – Zemsta. – chłopak puścił do Ciebie oczko i zbliżył się ponownie do Ciebie. – Słodka zemsta, bo widzisz, ja lubię cię bardziej niż ci się wydaje. – Chłopak wyszeptał i musnął Twoje usta swoimi kilkukrotnie, po chwili pogłębiając pocałunek.

Aww ❤😍 słodko :))

Odpowiedz
1
Hannah_1234

Hannah_1234

•  AUTOR

@NoemiNa Chyba pomyliłaś quizy. 😄

Odpowiedz

QuizAleksa

Draco Malfoy

Zostałaś oficjalnie zaproszona na przyjęcie z okazji Halloween przez Pansy Parkinson, z którą ostatnio łączyły Cię przyjacielskie relacje. Prawda jednak była zupełnie inna, a mianowicie to, że na przyjęciu oczekiwałaś Draco, który od jakiegoś czasu zaprzątał Twoje myśli. Niedawno podczas wspólnych zajęć chłopak wyraził zainteresowanie Twoją osobą, zapraszając Cię na wspólny spacer. Podczas tego romantycznego wypadu doszło do czegoś więcej między waszą dwójką, a dokładniej pocałowaliście się zupełnie niespodziewanie. Od tamtej pamiętnej chwili nie widziałaś Draco, a nawet wydawało Ci się, że zaczął Cię unikać z niewiadomych powodów. – Wyglądasz bosko, wampirzyco! – Ciepły głos Pansy, powitał Cię w progu wejścia do Pokoju Wspólnego Ślizgonów. Motyw przewodni imprezy, to Halloween w pełnej okazałości, tzn. mroczny klimat. Założyłaś więc długą, czarną suknię z wycięciem na udo, czerwone szpilki, a specjalnym dodatkiem były kolorowe soczewki i sztuczne zęby wampira. Większość męskiej populacji odwracała się w Twoją stronę, nawet w towarzystwie swoich partnerek, które teraz patrzyły na Ciebie złowrogo. Ty jednak tylko wzruszyłaś przepraszająco ramionami i ruszyłaś w stronę baru z zakąskami i żurawinowym ponczem, którego udało Ci się wyczuć już od wejścia. – Nie spodziewałem się ciebie tutaj. – Poczułaś przyjemny dotyk warg blondyna na swoim obojczyku, w chwili gdy próbowałaś tego słodkiego napoju z nutą dodatkowych procentów. – Myślałeś, że zrezygnuję z takiej okazji, aby cię zobaczyć, podczas gdy co dnia mnie ignorujesz? – Uniosłaś zawadiacko brew i odwróciłaś się w stronę Draco, który teraz bacznie obserwował każdy ruch Twoich ust. – To nie tak, że cię ignoruję. Po prostu mam ważniejsze sprawy na głowie niż randki. – Prychnął, prawie Cię tym urażając. – I z pewnością nie dowiem się, czym jesteś tak zajęty? – Złapałaś za jego kołnierzyk i przyciągnęłaś go bliżej siebie. Kątem oka zauważyłaś, że przygląda wam się Pansy, której mina świadczyła o zazdrości wymalowanej na twarzy. Dałaś jej znak ręką, aby do was podeszła, ale dziewczyna ze łzami w oczach opuściła Pokój Wspólny, co w pewnym sensie złapało Cię za serce. – Chyba ktoś jest o ciebie zazdrosny, Draco. – Wyszeptałaś wprost do jego ust. – Mam nadzieję, że tą osobą jesteś ty. – Po chwili wasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku na oczach wszystkich obecnych. Nic nie mogłaś poradzić na to, że chłopak działał na Ciebie w sposób magnetyczny. On sam z resztą nie był obojętny na Twoje zaloty, co później pokazał Ci w swoim dormitorium. Podziel się wynikiem w komentarzu!

Odpowiedz
2

annabet

Super quiz

Odpowiedz
1
Lakula

Lakula

Podziwiam Cię za tak dopracowane quizy 💖 Masz niezwykłą wyobraźnię 😍
Haha tym razem Syriusz 😂💖

Syriusz Black
Podczas jednego z jesiennych wieczorów, siedziałaś w Pokoju Wspólnym, ciesząc się ciepłem z kominka. Popijałaś gorącą czekoladę i czytałaś Proroka Codziennego, kiedy coś zapukało w okno. – Poczta. – Stwierdził Remus, który otworzył okno i odebrał czerwoną kopertę od dużej Płomykówki. – Zaadresowane do ciebie. – Lupin podał Ci starannie zapakowaną kopertę. Zdziwiłaś się, że ktoś wysłał Ci list miłosny wraz z zaproszeniem na bal z okazji Halloween. W tym roku dyrektor postanowił wyprawić uroczystą kolację połączoną z balem w Wielkiej Sali. Osobiście nie miałaś wcale zamiaru tam pójść, ale byłaś ciekawa, kto mógł być adresatem Twojego listu. – Co tam masz? – Syriusz rozłożył się obok Ciebie i wyrwał Twój list z rąk. – Prywatne sprawy! – Zaczerwieniłaś się, odbierając swoją kopertę. – Hej, ty masz randkę! – Wyszczerzył się szeroko, wprawiając Cię w jeszcze większy stan zakłopotania, zwłaszcza, że w Pokoju było więcej uczniów. – Nie twoja sprawa, Black. – Pokazałaś mu język i poszłaś do swojego dormitorium, gubiąc jego ciemne spojrzenie. W dniu balu nie miałaś zamiaru jakoś specjalnie się stroić, dlatego założyłaś czarne rurki, imitujące skórę, oraz obcisły gorset, a na twarz założyłaś Wenecką Maskę, aby chociaż trochę wpasować się w klimat. Włosy miałaś spięte w niedbałego koka, ale wyglądałaś lepiej niż inne koleżanki, które męczyły się w ciężkich sukniach lub ciasnych taśmach. Po kolacji szybko opuściłaś Wielką Salę, aby pójść zobaczyć się z tajemniczym wielbicielem, który parę dni temu wysłał do Ciebie list z wyznaniem prawdziwej miłości. Miałaś spotkać się z nim na Wieży Astronomicznej i rzeczywiście tam poszłaś, tyle że nikogo nie było. Już miałaś ochotę zawrócić, kiedy z cienia wyłoniła się sylwetka mężczyzny. – Syriusz?! – Zmarszczyłaś brwi. Myślałaś, że to kolejny jego kawał, dlatego za wszelką cenę chciałaś odejść. – Nie odchodź! – Black objął Cię w tali, przyciągając do siebie. – To ja wysłałem list. – Ale dlaczego? – Spojrzałaś mu głęboko w oczy, ale on natychmiast odwrócił wzrok. – Dlaczego nie zaprosiłeś mnie wprost na ten głupi bal tylko wysyłasz, jakieś anonimowe listy?! – Bo przy tobie tracę całą pewność siebie, a napisanie listu było o wiele łatwiejsze niż rozmowa z tobą twarzą w twarz. – Teraz, to on mówił, a Ty stałaś w bezruchu. Chłopak wyznał, że od dłuższego czasu w jego życiu pojawiła się dziewczyna, przy której czuje się naprawdę onieśmielony. Nie spodziewałaś się jednak, że to właśnie Ty zajęłaś, to szczególne miejsce w jego sercu, zwłaszcza, że on nigdy też nie był Ci do końca obojętny. Po parunastu wyznaniach Twoich i jego, wasze wargi zaczęły się do siebie niebezpiecznie przybliżać, ale Black nie zrobił pierwszego kroku. – Zrób to! – Wyszeptałaś prawie po tym, jak w końcu się pocałowaliście. To było zupełnie coś magicznego, w ogóle nie podobnego do innych pocałunków, jakie miałaś okazję przeżyć. Syriusz podniósł Cię tak, że owinęłaś swoje nogi wokół jego bioder i w bardzo przyjemny sposób zakończyliście Halloween. Podziel się wynikiem w komentarzu!

Odpowiedz
2
Hannah_1234

Hannah_1234

•  AUTOR

@Lakula Dziękuję ❤

Odpowiedz
2

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej