Głosowanie – kontrowersyjne tematy! #5

Czy kopiowanie (przycinanie) uszu psom rasowym powinno być bezwzględnie zabronione?
TAK
NIE

Czy przycinanie ogona psom rasowym powinno być bezwzględnie zabronione?
TAK
NIE

Czy hodowla zwierząt rasowych (psów, kotów, koni itp.) ma sens w obliczu dużej liczby zwierząt bezdomnych w schroniskach i przytuliskach?
TAK
NIE

Czy nauczanie zdalne w czasie epidemii spełnia swoją rolę?
TAK
NIE

Czy potencjalne szczepienia przeciwko COVID-19 powinny być obowiązkowe?
TAK
NIE

Czy obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej w kontekście pandemii ma sens?
TAK
NIE

Czy możliwość głosowania korespondencyjnego na życzenie powinna stać się powszechna w przyszłości i również w wyborach innych niż prezydenckie?
TAK
NIE

Czy istnieje przyjaźń damsko-męska?
TAK
NIE

Czy miłość od pierwszego wejrzenia jest możliwa?
TAK
NIE

Czy zasadnicza służba wojskowa powinna zostać przywrócona?
TAK
NIE

Czy system emerytalny w Polsce powinien być prywatny?
TAK
NIE

20 Super!
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie

Komentarze sameQuizy: 25

madrytowa

madrytowa

NO JAK PRZECIEŻ BY WYGLĄDAŁY PSY Z POD CIĘTYM OGONEM XD

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@madrytowa Całkiem dobrze moim zdaniem, chociaż zależy od gustu. Do niedawna wiele wzorców ras opierało się na podciętym ogonie.

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

A sama prywatyzacja systemu emerytalnego w perspektywie makroekonomicznej nie miałaby żadnego wpływu na realną wartość emerytur, system powszechny w przeciwieństwie do prywatnego ma liczne zalety (co niekoniecznie oznacza system ZUSowski).

Odpowiedz

KrzyszT

@pozeracz przede wszystkim emerytury powinny być dobrowolne, w przeciwnym razie to kolejny podatek ograniczający możliwości finansowe obywatela. Musimy sobie zadać pytanie czy kolejna kradzież kapitału przez państwo jest faktycznie konieczna do jego funkcjonowania. Otóż nie, funkcję tę wypełniać może sam obywatel bądź pomoc jego rodziny

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@KrzyszT No właśnie to nie ma najmniejszego znaczenia. System emerytalny, jakikolwiek by nie był (czy to publiczny, prywatny, odkładanie na starość czy utrzymywanie przez dzieci), jest tylko mechanizmem podziału PKB pomiędzy pokolenie pracujące a niepracujące. Sam mechanizm (poza tzw. efektami zewnętrznymi) nie ma najmniejszego wpływu na ,,ilość” tego PKB do podziału w momencie pobierania emerytury. A tylko to się liczy.
Wszelka inna dyskusja jest tak naprawdę nie na temat.
A emerytura jako taka nie jest dobrowolna, bo każdy z nas prawdopodobnie będzie jej kiedyś potrzebował. Gdyby każdy z góry wiedział ile będzie żyć, systemy emerytalne nie miałyby sensu.

Odpowiedz

KrzyszT

Dokładnie, tylko dla mnie potrzeba emerytury nie ma nic wspólnego z przymusem oddawania tych pieniędzy państwu. Hołduje zasadzie każdy jest kowalem swojego losu i to jak będę pozyskiwał pieniądze na starość pozostawiam sobie. Niech sobie będą emerytury publiczne, ale jak jej nie chce to jej nie mam. Dlaczego ja wypracowując daną ilość pieniędzy mam dostać nieproporcjonalny przydział na starość? W dodatku od kolejnego tracącego na tym młodego człowieka, który zostaje na moją rzecz okradany

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@KrzyszT Bo zawsze młodsze pokolenie utrzymuje starsze i nie ma możliwości żeby to funkcjonowało inaczej. Nie zostaje okradany, dostaje obietnicę tego, że w przyszłości on też będzie miał wypłacaną emeryturę. W każdym razie nie twierdzę że obecny system nie ma wad. Jednak człowiek nie jest zwykle na tyle odpowiedzialny by odłożyć wystarczającą ilość pieniędzy na starość. Nawet jeśli oszczędzisz mnóstwo pieniędzy to ilość zer na banknotach nie ma najmniejszego znaczenia. To czy będziesz mógł kupić za to willę z basenem czy karton mleka zależy od przyszłych pokoleń które będą pracować. W gospodarce realnej nie da się oszczędzać.

Odpowiedz

KrzyszT

@pozeracz dobry argument, wciąż nie uważam by powinien istnieć przymus wpłacania na te emerytury. Moje życie to moja odpowiedzialność. Dużym plusem jest większy obrót pieniędzy przez wszystkich tych którzy nie wpłacają na swoją starość. I pytanie, czy możemy stworzyć odpowiedzialne społeczeństwo zapewniając bezpieczeństwo finansowe bez względu na zasługi i wkład pracy? Chodzi mi o to że robienie wszystkiego za obywatela, w tym zabezpieczania jego starości ma negatywny wpływ na inicjatywę ludzi. Dotyczy to też innych opiek socjalnych, moim zdaniem podążają za tym trendem problemy mentalne, rosnąca liczba samobójstw w krajach bogatych, rozwiniętych socjalnie.

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@KrzyszT Jeżeli nie wpłacają na swoją starość to z czego będą później żyć? To czy człowiek będzie odkładać pieniądze (a zakładasz zbyt pozytywny scenariusz że jest mądry i będzie z własnej woli) w postaci składek/podatków czy oszczędzania na własną rękę, w zasadzie nie robi różnicy bo musi przeznaczyć na to część swoich zarobków tak czy siak. Więc wszelkie analogie do kradzieży są niewłaściwe.
To co mówisz trochę się wzajemnie wyklucza, w obecnym systemie emerytury nie są wypłacane bez względu na zasługi i wkład pracy. Jednocześnie w komentarzu wyżej uważasz że to niesprawiedliwe. Twój przydział na starość jest proporcjonalny.

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@KrzyszT Jednocześnie po przekroczeniu wieku emerytalnego (bo większość ludzi go dożyje) charakter świadczenia nabiera cech ubezpieczeniowych. Dla porównania, kiedy wprowadzono coś takiego jak emerytura, średnia długość życia wynosiła 45 lat, a wiek emerytalny wynosił 70 lat. Emerytura była więc ubezpieczeniem od starości. W pewnym sensie podobnie jest dzisiaj, właśnie dlatego że nie wiemy ile będziemy żyć. Istnieje ryzyko że dłużej niż przeciętna. Od tego się ubezpieczamy, a nasze emerytury będą wypłacane ze składek tych, którzy żyją poniżej przeciętnej. No na tym polega ubezpieczenie emerytalne, podobnie trochę jak AC.
Dlatego to że wpłaciłeś ileś tam pieniędzy a umrzesz szybciej i nie zdążysz ich wszystkich wykorzystać to jest właśnie to ryzyko, gadanie o jakiejś kradzieży czy niesprawiedliwości, bo nie wie się jak działają systemy emerytalne, to bzdury.

Odpowiedz
1

KrzyszT

Nie zakładam że każdy będzie odkładał, napisałem o korzyściach jakich dostarczają tacy ludzie przez to że ich majątek jest na rynku a nie w skarbie państwa. Od starości jesteśmy ZMUSZENI się ubezpieczyć do tego tylko zmierzam. Powinienem mieć możliwość zdecydowania ile i czy cokolwiek wpłacam, jak ktoś się nie zabezpieczy jego sprawa

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@KrzyszT Jesteśmy zmuszeni właśnie po to by nie być obciążeniem dla społeczeństwa (w pewnym sensie), bo nie wiemy ile będziemy żyć. Gdybyś wiedział, to byś nie musiał się ubezpieczać. To takie skomplikowane? Samodzielnie w większości przypadków nie jesteś w stanie odpowiednio gospodarować swoimi środkami.
Składki NIE SĄ zamykane na klucz w jakimś skarbcu, te pieniądze wypłacane obecnym emerytom SĄ na rynku. Twoje wyobrażenia ekonomiczne są całkowicie błędne.

Odpowiedz

KrzyszT

Twoja w zasadzie sprowadza się do tego że skoro ludzie są zbyt nieodpowiedzialni to państwo musi ich zmusić do odpowiedzialności. W analogii jeżeli ktoś nie pracuję to państwo ma go zmuszać do pracy? Nie, powinien być zostawiony sam sobie ewentualnie dostać pomoc na krótki okres czasu kiedy chce zdobyć pracę. Akurat z emeryturami mam najmniejszy problem z tego typu przymusami

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@KrzyszT Zmuszanie, nie zmuszanie, odpowiedzialność, jej brak, czy osoba wpłaci składkę dobrowolnie czy pod przymusem – to wszystko jest w zasadzie nieistotne z punktu widzenia ekonomii emerytalnej, dlatego taka dyskusja leży poza tematem.
Tak, państwo powinno zmuszać (czy zachęcać – to nie ma znaczenia) do pracy aby rozwijała się gospodarka.

Odpowiedz

KrzyszT

Ma to duże znaczenie, ludzie sami z siebie pracują, bo bez tego nie przeżyją na godnym poziomie. Za to zmuszanie działa demotywująco, pochłania też środki finansowe i rozwija biurokracje.

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@KrzyszT Nie wiem czy rozwija biurokrację, to już zależy od konkretnych rozwiązań jakie zostały by wprowadzone. Np. jeśli zasiłek dla bezrobotnych był by bardzo niski albo nie było by go wcale, no to było by to zmuszanie człowieka do pracy, bo musi pracować żeby zarobić pieniądze. Można też motywować na różne sposoby chociażby uzależnienie wysokości emerytur od czasu pracy lub od wieku przejścia na emeryturę. To też są w gruncie rzeczy jedyne czynniki o których należy dyskutować w kontekście systemów emerytalnych, ich efekty zewnętrzne czyli to co powodują. System może stymulować wzrost gospodarczy realnie wpływając na wartość PKB (np. inwestycje), może zachęcać do aktywności zawodowej w pokoleniu pracującym (przez co jest więcej pracujących wytwarzających PKB) i właśnie zachęcać do jak najpóźniejszego przechodzenia na emeryturę – więcej pracujących, mniej emerytów (w ten sposób że im później tym wyższe emerytury, albo ustalając jakiś wiek emerytalny – równie dobrze można ich do tego zmusić, bo przecież możemy ustalić wiek emerytalny 90 lat, tylko że mało kto tego wieku dożyje. Ale to nadal będzie system emerytalny). To jest dopiero rozmowa na temat. We wzorze na ogólną stopę zastąpienia (w uproszczeniu to w jakim stopniu otrzymywana emerytura ,,zastępuje” nam zarobki) nie ma ZUSu czy OFE, nie ma systemów prywatnych, nie ma zmuszania ani odpowiedzialności. Dlatego to wszystko nie ma znaczenia z definicji. I jest to prawdziwe w KAŻDYM systemie.
Wbrew pozorom nasz ZUS ma wiele cech systemu wzorcowego, co nie znaczy że nie ma też wad.

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

Przycinanie uszu i ogonów, oczywiście z zachowaniem odpowiedniej jakości zabiegów, powinno być całkowicie dobrowolne.

Odpowiedz
SempaiDS

SempaiDS

@pozeracz Jednak jest to okaleczanie zwierząt i wg mnie jest tak samo niemoralne jak okaleczanie ludzi. Fakt, nie zapytasz psa, czy życzy sobie takiego zabiegu, ale tak samo nie zapytasz dziecka. A w cywilizacji zachodniej uważamy to za nieodpowiednie (chociaż niektórzy hipokryci lubią zasłaniać się religią)

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@SempaiDS W takim znaczeniu okaleczaniem jest również sterylizacja/kastracja i inne podobne zabiegi medyczne.
A pies to mimo wszystko nie człowiek.

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@SempaiDS Zwłaszcza np. kastracja suk jest zabiegiem dużo bardziej ryzykownym, inwazyjnym i powodującym więcej cierpienia niż amputacja ogona w pierwszych dniach życia. I w przeciwieństwie do tych zabiegów, których skutków pies właściwie nie odczuwa, kastracja (u obu płci) znacząco wpływa na zachowanie, żeby nie powiedzieć że zmienia ,,osobowość” psa. Moralność?

Odpowiedz
1
SempaiDS

SempaiDS

@pozeracz Zawsze zastanawiałem się, czy nie można robić tego chemiczne

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@SempaiDS To nie ma większego znaczenia, gdyż do ubezpłodnienia zwierzęcia wystarczy je wysterylizować; dodatkowym, a wręcz głównym celem kastracji jest regulacja zachowania i rozwiązanie problemów behawioralnych.
Więc idąc tym tropem, kosmetyczne zewnętrzne poprawki mające znikomy wpływ na psa są złe, ale ingerencja w jego psychikę jest ok?

Odpowiedz
1
SempaiDS

SempaiDS

@pozeracz Nie, nie jest. Ale niekiedy kastracja jest konieczna. Za przykład dam suczkę mojego sąsiada, która zawsze biegała luzem i za każdą cieczką zachodziła w ciążę, co napewno nie było dla niej zdrowe, więc schronisko ją zabrało i wysterylizowało. To nie jest tak proste jak uważasz. Z kolei uważam, że obcinanie psu części ciała jest bardzo nie w porządku. Ten zabieg nie jest konieczny i dlatego teraz często się z niego rezygnuje.

Odpowiedz
pozeracz

pozeracz

•  AUTOR

@SempaiDS Sterylizacja i kastracja to nie to samo, a różnica wcale nie dotyczy płci. Ale w porządku, niekiedy takie zabiegi są konieczne z powodu człowieka (człowiek nie potrafi psa przypilnować, nie potrafi sobie z nim poradzić).
Przycinanie uszu (bo pies uszy nadal ma, tylko w innym kształcie!) czy ogona (on też jest pozostawiany zwykle w szczątkowej formie, ale bywa nawet w połowie) czasami ma jakieś tam uzasadnienie ze względów zdrowotnych, czasami jest profilaktyką np. u psów myśliwskich. Ale nie zamierzam się zasłaniać takimi tłumaczeniami. Chodzi o względy estetyczne. Tylko i wyłącznie. I nie uważam że to złe. Pies pracujący jest po to by pracować, a pies wystawowy po to by wyglądać. Nie ma w tym żadnej różnicy.
Jeśli komuś taki wygląd nie odpowiada, to nie musi ciąć swojego psa. Nie chodzi o to by do czegokolwiek zmuszać. Przeciwnie, chodzi o to by nie zmuszać.

Odpowiedz
SempaiDS

SempaiDS

@pozeracz Myślę, że cała moja opinia na ten temat będzie zawsze brała się z tego, że uważam iż erze tak wysokiej robotyzacji nie potrzebujemy już zwierząt pracujących

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej