– Nie mów tak. – westchnął. – Jakby twoje życie nic nie znaczyło. – Przez lata oswoiłam się z myślą, że prawdopodobnie opuszczę to miejsce nie inaczej, jak w czarnym worku.

– Dlaczego nie śpisz? – spytała oskarżająco. – Powinieneś odespać wczorajszą noc. – Bo zniknęłaś z namiotu bez słowa.







Team_..x.._