Przy mnie nie musiał się wstydzić, bać czy przejmować. Chciałam, aby po prostu był całkowicie sobą przy mnie.

„Zawsze będziesz moją…” – wyszeptał, patrząc w dal, na wschód słońca, które mimo wszystko wciąż wschodziło, jakby chciało przypomnieć mu, że życie trwa dalej…






