Patryk
499

lonely_sunflower_

Patryk
499

lonely_sunflower_

imię: Blanka

miasto: Słonecznikowa łąka

www: vod.tvp.pl

o mnie: przeczytaj

1772

O mnie

pisanie, książki, tworzenie, kultura🖋️🤎 patriotyzm, historia, pamięć, tożsamość🇵🇱🤎 wiara i duchowość✝️🤎 folklor i Słowiańszczyzna (zwłaszcza wschodnia)🌾🤎 przemyślenia🍂🤎 piękno dnia codziennego🌼🤎 miłość, uśmiech, pokój🥰🤎

Od... Czytaj dalej

Ostatni wpis

lonely_sunflower_

lonely_sunflower_

Cześć. Naprawdę nie sądziłam, że jeszcze kiedyś zaloguję się na tę stronkę i ode... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Wpisy autora: Wróć do wszystkich wpisów
lonely_sunflower_

lonely_sunflower_

AUTOR•  

Wiecie co? Ostatnio mam trochę zastój z pisaniem swojej powieści, mimo że mam dużo więcej czasu niż dawniej, a do tego głowę pełną pomysłów. Po prostu ostatnie miesiące były dla mnie tak wyczerpujące, pełne takiego wysiłku intelektualnego, że potrzebuję resetu (a jednocześnie nie jestem w stanie się do niego zmusić, cały czas czuję, że muszę 'coś' robić, że teraz jest ten czas, gdy nareszcie muszę wziąć się za zaniedbaną, a tak wielką pasję, którą jest tworzenie) i przytłacza mnie perspektywa żmudnej pracy nad prozą historyczną; czuję się tak, jakby wiązała się ona z przyjęciem ogromnie ciężkiego balastu, którego fizycznie nie jestem w stanie udźwignąć😔 Do tego znów doszłam do wniosku, że muszę poprawić trochę napisane już rozdziały – zwłaszcza pod kątem faktów historycznych, ale też po raz kolejny zwątpiłam w jakość swojego stylu, swoje umiejętności, w artystyczne walory tego, co tworzę…
A teraz z ciekawości przejrzałam to, co wstawiałam tutaj 4, 3 lata temu. Dziś większość tych ,,dzieł" zdaje mi się okropnie naiwna/patetyczna/wymuszona, jeżeli chodzi o fabułę i zagmatwana/pretensjonalna/niewyrobiona, jeśli mówimy o stylu😂 Z jednej strony – to naturalne, byłam wtedy zdecydowanie młodsza i z pewnością to, co pisałam, choć dziś wydaje mi się słabe, znamionowało w tamtych latach jakieś predyspozycje do literatury, robiło wrażenie, że wyszło spod pióra tak młodej osóbki. Z drugiej – najzwyczajniej w świecie, jakkolwiek miewam wątpliwości co do swojej aktualnej twórczości, tak uważam, że starsza wypada nawet na jej tle fatalnie.
A mimo to dostawałam od Was tyle miłych słów, wsparcia, pochwał; tak bardzo zachwycało moich Obserwatorów to, czego dziś nikomu bym nie pokazała. Pisaliście, że mam piękny styl, że tworzę ciekawe postaci, że buduję wciągającą akcję, że wzruszają Was moje utwory, że otworzyły Wam oczy na pewne kwestie i jak najwięcej osób powinno je zobaczyć – i myślę sobie: ,,cholera, przecież nawet wtedy to się komuś podobało, a teraz poczyniłam tak ogromne postępy w każdej z tych dziedzin!". I jakoś komentarze do moich starych opowiadań przywróciły mi wiarę w to, że rozwijam się, idę w dobrym kierunku i mam jakikolwiek talent pisarski❣️ Wielokrotnie dziękowałam już wtedy. Dziś, po latach, chcę zrobić to znów. Otrzymałam od Was tyle dobra – i jego skutki odczuwałam nie tylko godzinę, dzień, tydzień po przeczytaniu danej wiadomości, a odczuwam je nawet dziś, po latach. To takie piękne😭 DZIĘKUJĘ z całego serca każdej osobie, która kiedyś przy mnie była i wspierała mnie w tej pokomplikowanej, pisarskiej drodze, a jeszcze bardziej dziękuję tym, którzy zostali tu do dziś, którzy czytają ten wpis. Ludzkie słowo ma tak wielką moc, a wzajemna życzliwość to siła, którą można pokonać tyle przeciwności… To może się zdawać banalne, ale często tego nie doceniamy, nie myślimy o tym💌
A korzystając z okazji, napiszę krótką ocenę rzeczy, które tu wstawiałam. 16 kwietnia minęły 4 lata od utworzenia konta, więc potraktujmy to, jako taki trochę spóźniony ,,specjal" (tak się jeszcze mówi, haha?) na taką całkiem zgrabną liczbę. Będzie trochę nostalgicznie, trochę gorzko i trochę śmiesznie. Jesteście gotowi?
🌻,,summertime sadness" – wiosna 2019, 4 lata temu, na początku istnienia tegoż konta. No głupiutkie, infantylne, zrąbane stylistycznie, takie trochę o niczym, ,,mięgwienie gówna w trawie" XD A myślałam, że to takie artystyczne… Jakiś tam swój urok miało, może wyszło mi parę ładnych zdań, ale teraz nie potrafię patrzeć na to inaczej, niż z politowaniem. Choć piosenkę wciąż uważam za zarąbistą. Dajmy 3/10, głównie za Lanę.
🌻,,Listy przesiąknięte łzami" – lato 2019, prawie 4 lata temu. Z jednej strony nie napisałabym dziś czegoś takiego i mogę zarzucić temu tekstowi wyżej wymienione wady, z drugiej… pamiętam, ile serca w to włożyłam i uważam, że temat był naprawdę poważny i istotny. Napisałam o nim z poczucia pewnej misji i najlepiej, jak wówczas umiałam. Ze względu na to… 5,5/10.
🌻,,Zainspiruj się pięknem sztuki" – lato 2019, prawie 4 lata temu. Tutaj mamy pierwszy quiz. Naprawdę tworząc go miałam dużo mniejszą wiedzę na temat sztuki niż dziś, i znów uznaję to za trochę cringowe XD Estetycznie, jako pierwszy, quiz też trochę odbiega od późniejszych. No ale w fragmencie o poezji dałam kawałki bardzo ładnych wierszy. Powiedzmy, że quiz nie jest aż taki najgorszy i dajmy 6/10.
🌻,,Potłuczona filiżanka" – jesień 2019, 3,5 roku temu. Takie trochę zbyt dramatyczne i zbyt banalne jednocześnie XD Można by to napisać duuużo lepiej, choć pomysł nie był zły. 5,5/10.
🌻,The Adventure of Eriven Hills" – pisane wiosną 2019, 4 lata temu, ale jakoś w 2020 dali na Główną i wyświetla się wyżej. CRINGE NAD CRINGAMI, ile błędów, ile nieścisłości, ile głupich scen. Boże, jak ja to skopałam. Jakim cudem to dali na Główną? A najgorsze jest to, że miałam strzępki dobrego pomysłu, ale kompletnie go zmarnowałam, czego świadomość miałam już niedługo po napisaniu… Długo chodziło mi po głowie i irytowało to nieudolne opowiadanie, a co najgorsze – mam do niego dziwny sentyment i jakoś uśmiecham się, gdy je widzę. 2,5/10.
🌻,,Beautiful brain" – pisane wiosną/latem 2019, prawie 4 lata temu, znów w 2020 dali na Główną. Ej, tu akurat też był sensowny temat i pomysł. Sporo rzeczy mi się w nim nie podoba, ale to wciąż jedna z lepszych rzeczy, które tu opublikowałam. Dam aż 6,5/10.
🌻,,Wszystkie kolory jesieni" – jesień 2019, 3,5 roku temu, chyba pierwszy quiz z Głównej. I serio wyszedł całkiem urokliwie (choć podziwiam, że chciało Wam się to wszystko czytać i klikać, a mi – tworzyć XDDD). 8/10.
🌻,,Zimowa historia" – zima 2019 (w sensie końcówka roku, grudzień), 3,5 roku temu. Tu tak samo, nawet nieźle, choć nie był tak dopracowany, jak ten o jesieni. 7/10.
🌻,,Wyjątkowy kalendarz na rok 2020!" – zima 2019 (znów przed samym początkiem 2020), 3,5 roku temu. Ktokolwiek go zrobił? Ja sama chciałam i nigdy tego nie zrealizowałam finalnie XDDD Ale pomysł był ciekawy i serio sporo serca w to włożyłam, aż sama sobie się dziwię, jak ja się starałam nad zwykłym quziem. 9/10.
🌻,,Ludzie" – zima 2020 (w sensie początek roku), trochę ponad 3 lata temu. Tutaj już nieco poważniej było. W sumie niegłupie. 8/10.
🌻,,Zainspiruj się w… kuchni!" – zima 2020, trochę ponad 3 lata temu. Tu z kolei bardzo luźna tematyka, ale uroczy, kreatywny quiz (choć ktoś mnie oskarżył o promowanie zaburzeń odżywiania, bo określiłam zdrowe jedzenie jako niskokaloryczne, wtf XD). 8/10.
🌻,,Wiosenny spacer" – wiosna 2020, 3 lata temu. Tak samo, jak z innymi quizami o porach roku. 8/10.
🌻,,Zanurzmy się w świat liter – Wyjątkowe ćwiczenie pisarskie!" – wiosna 2020, 3 lata temu. Znów nie mam pojęcia, czy ktokolwiek to zrobił, bo ja nie, ale pomysł miałam zarąbisty, nieskromnie powiem. 9,5/10.
🌻,,Na którym z tych zdjęć widzisz magię i klimat lata? – pojedynek nastrojowych fotografii" – lato 2020, prawie 3 lata temu. Znów, pory roku. 8/10.
🌻,,Podróż w głąb Twojego umysłu" – lato 2020, prawie 3 lata temu. Pomysł odklejony, ale bardzo intersujący w swoim odklejeniu. Trochę przydługawe i pseudoartystyczne opisy, ale aż sama się dziwię swojej kreatywności w 2020 i temu, jak się postarałam. Niegłupie to było. 9/10/
🌻,,Sad girl" – wiosna 2020, 3 lata temu (na pierwszą rocznicę…), ale później wywaliło na Główną. Takie trochę lepsze ,,summertime sadness". 4,5/10.
🌻,,Zdrap swój kolaż jesiennych przeżyć!" – jesień 2020, 2,5 roku temu. Matko, moja pierwsza zdrapka, na którą mega długo siedziałam, a zarazem jeden z najbardziej niedocenionych quizów. Przykro mi było. Znów, strasznie długie te opisy, mogłam tam też polecić parę innych, lepszych książek i w ogóle (no ale wtedy za bardzo ich nie znałam XD)… Ale całkiem przyjemnie wyszło. 7/10.
🌻,,Piękno" – lato 2020, prawie 3 lata temu, jesienią dali na Główną. Akurat to był jeden z lepszych quizów, potrzebny. 9,5/10.
I na koniec coś, co tworzyłam w częściach, najdłużej i zarazem uważam za jedną z nielicznych rzeczy stąd wartych uwagi…
🌻,,Gra złamanych dusz" – od jesieni 2019 (choć możliwe, że później opublikowałam) do… hm, jakoś końcówki 2020? Chyba jedyny quiz, w przypadku którego nie jestem pewna. W każdym razie – TO BYŁO DOBRE. Pomysł był przedziwny i trochę odklejony, dziś bym czegoś takiego nie napisała, ale miał swój urok. Stylistycznie było sporo niedociągnięć, ale wciąż wypada dużo lepiej na tle poprzednich tekstów. Fajnie, że udało mi się połączyć poważną tematykę i jakieś rozważania z szybką akcją. Do tego opowiadanie miało taki specyficzny klimacik… Byłam strasznie dumna z postaci Iris, tej rudej, sarkastycznej dziewczyny z domu dziecka, z ciężką przeszłością, silnej, twardo stąpającej po ziemi, dalekiej od egzaltowania i romantyczności, które to zwykle cechowały (i kuźwa, chyba wciąż cech**ą xDDDD z pewnych rzeczy się nie wyrasta) moich bohaterów, a zarazem na jakiś dziwny sposób sympatycznej. I wciąż uważam, że babka była naprawdę niezła, chyba najlepsza z moich quizowych bohaterek. To jedyne opowiadanie, które szczerze mi się podoba i najdłużej łudziłam się, że jeszcze nad nim popracuję, że ma potencjał. Dziś wiem, że na 99,99% nie postawię tam już nawet kroki i potencjał został zmarnowany, ale będę ten teks bardzo miło wspominać. 8/10 – naprawdę wysoki wynik jak na opowiadanie.

No cóż, kończymy ten wspomnień-czar. Jeszcze raz dziękuję za wszystko i pozdrawiam, Kochani!😘

Odpowiedz
7
.Anja

.Anja

@lonely_sunflower_ podoba mi się to jak z czasem wzrastają twoje oceny, od 2/10 do 8/10 😍 myślę że rozwój to najpiękniejsza rzecz jaka może nas spotkać <3 ja bym się chyba bała zrobić taki powrót do swoich prac bo jakby nie patrzeć, w 2019 miałam 12 lat 😩 uważam że taki zastój w pisaniu jaki obecnie przeżywasz to najnormalniejszą rzecz pod słońcem, nie zmuszaj się do pisania zwłaszcza że pewnie szkoła daje ci w kość, na pewno któregoś dnia będziesz miała znowu czas i siły ❤️ i wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy xd

Odpowiedz
2
WeraHatake

WeraHatake

@lonely_sunflower_ Nie wątp w swój aktualny styl, kochana, bo naprawdę jest przyjemny i zdecydowanie ma walory artystyczne ♥ Zastój się zdarza każdemu, więc może potrzebujesz po prostu chwilę przerwy? Cieszę się, że porównywanie do starszych prac pomogło Ci pojąć, że serio robisz postępy :D ♥

Odpowiedz
1
lonely_sunflower_

lonely_sunflower_

AUTOR•  

💙Czy tylko ja mam wrażenie, że złota era SQ w pewnym momencie dobiegła końca i jakoś umknął mi ten moment? No dobra, może z moją znikomą aktywnością jestem ostatnią osobą, która powinna o tym mówić, ale zauważyłam, że nie tylko mój profil jest martwy. Mogę tu nie wchodzić przez miesiąc i będę miała kilka, może kilkanaście powiadomień. Większość twórców, których kiedyś lubiłam, przestała publikować lub publikuje baaardzo sporadycznie, ich konta jakoś przestały się rozrastać i prawie wszyscy traktują je już nawet nie jak blogi, a jakieś komunikatory z wąską grupą najwierniejszych obserwatorów. Niby na SG pojawiają się jakieś quizy, ale mają dużo mniej polubień i komentarzy niż kiedyś. Czy to złudzenie spowodowane tym, że sama nie udzielam się tak, jak, powiedzmy, 3 lata temu, czy rzeczywiście ta strona zaczyna umierać? W sumie to naturalny proces – osoby związane z SQ po prostu z nich wyrosły (wiem z autopsji), a tacy obecni 10-latkowie już nie mieli okazji ich poznać, mają inne rozrywki, SQ to dla nich taki sam archaizm, jak dla nas jakieś NK. No ale to dziwne uczucie.
💙To samo z Facebookiem. Kiedyś byłam tam bardzo aktywna. W wakacje usunęłam swoje stare konto i odcięłam się na jakiś czas od wszystkich grupek, ale kiedy próbowałam niedawno na nowo znaleźć jakieś ciekawe, to zauważyłam, że na większości z nich dosłownie nic się nie dzieje XD Wydaje mi się, że z tym FB to jest tak, że niby prawie każdy ma konto i są tam jakieś strony, wciąż firmy, szkoły itp. wykorzystują ten portal, ale już mało kto coś u siebie postuje czy udziela się na grupach – rolę rozrywkowych portali dla młodych ludzi całkowicie przejęły Instagram i (szczególnie) TikTok. Czy to znowu tylko mój punkt widzenia, czy naprawdę Facebook bardzo stracił na popularności?
💙Swoją drogą, jestem ciekawa, w jaką stronę pójdzie teraz Internet. Już dawno temu umarły fora i jakieś Gadu-Gadu, później spadła popularność blogów, teraz następuje (chyba) powolny rozkład Facebooka, rolę Instagrama jeszcze powoli, ale konsekwentnie, przejmuje TikTok. Wniosek jest jeden – kiedyś wystarczał nam tekst, później zaczęliśmy domagać się obrazów, teraz łatwiej nam skupić się na krótkim, kolorowym filmiku. Można pokusić się o stwierdzenie, że coraz ciężej nam komunikować się werbalnie, coś przeczytać, że ciągle się przebodźcowujemy dźwiękami i obrazkami. Sama też lubię TikToka, ale ta coraz powszechniejsza niechęć do liter… jest nieco smutna i niepokojąca. Choć może znów coś nadinterpretuję.

Odpowiedz
11
poem

poem

@lonely_sunflower_ taaak💕i cieszę się niezmiernie widząc, że wciąż tu jesteś i działasz. Mnie pochłonęły inne sprawy i coś mnie dzisiaj tknęło, by tu zajrzeć. Miło widzieć, że ktoś, kogo pamięta się z przed kilku lat nadal coś tu robi😘

Odpowiedz
1

c...a

@poem o matko, heej!! Możliwe, że nie do końca mnie pamiętasz, bo dawno temu zdążyłam usunąć konto, z którego mogłabyś mnie kojarzyć – original_animal_lover, ewentualnie expastelline (coś jeszcze było między tymi nazwami, ale niee mam pojęcia)

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (13)
lonely_sunflower_

lonely_sunflower_

AUTOR•  

Pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna poczułam znów mood na muzykę Lany Del Rey (i generalnie jakiś amerykański indie rock) *.*🥀 Ogólnie byłam taką prawdziwą fanką mniej więcej do 2021 i gdzieś na tym momencie się zatrzymałam😅 Przez ostatnie dwa lata miałam na swoich playlistach parę ulubionych piosenek z jej repertuaru, ale – sama nie wiem do końca, dlaczego – kompletnie przestałam się interesować jej życiem i nowymi utworami. Teraz dość przypadkowo natknęłam się na ,,Yes to Heaven", niegdyś uważane przeze mnie za jedną z najlepszych piosenek wszechczasów, i stwierdziłam, że muszę wrócić do Lany xD W związku z tym, mam kilka pytań do wierniejszych ode mnie słuchaczy (a jestem pewna, że tacy są wśród moich obserwatorów):
🎼Czy ona robiła przez ten czas coś ciekawego, czym żyje fandom i o czym powinnam wiedzieć?
🎼Jak bardzo zmieniła się względem swoich wczesnych albumów?
🎼Jakie są Wasze ulubione piosenki z tych wydanych po 2021?
🎼Znacie jakichś artystów tworzących muzykę w jej stylu? (Mogą być anglojęzyczni, polscy, tworzący w jeszcze innych językach – na to ja akurat jestem w muzyce bardzo otwarta; słucham głównie polskiej, rosyjskiej, ukraińskiej i angielskiej oczywiście, ale mam też na playlistach jakieś piosenki po niemiecku, słowacku, węgiersku, litewsku, czesku, serbsku, hiszpańsku, francusku, no, łatwiej byłoby chyba wymienić, jakich ja tam nie mam xD)

Odpowiedz
4

c...a

@lonely_sunflower_ jako wierna fanka od 2019 czuję się przywołana. Mam wrażenie, że fandom składa się obecnie z tiktakowych sezonówek, więc może przemilczmy tę kwestię 🥴 Fani wywnioskowali z tekstów piosenek nowego albumu i motywu z sesji do niego, że Lana się ożeniła. Poza tym jest też nowy ig, bo honeymoon i bycie na nim w sumie nie jest już takie wyjątkowe jak było, bo wiele osób zdążyło się na niego dostać i je zaobserwować, jest teraz nowe, oceanblvd czy jakoś tak. Obecne piosenki są znacznie delikatniejsze, nie licząc peppers czy drugiej połowy A&W. Osobiście brakuje mi pewnego rodzaju dynamiki takiej jaką mogliśmy ujrzeć np. w płytach ,,Born to Die" czy ,,Paradise". Już od 2021 wydając ,,COTCC" czy ,,Blue Banisters" zapoczątkowała erę takich piosenek w jej karierze. Tzn., takie utwory bywały już wcześniej, ale sądzę, że było ich mniej i to było na plus. Bardzo brakuje mi piosenek typu stare, dobre video games czy born to die. Wiadomo, Lana chce się rozwijać, nie ma co siedzieć cały czas w tym samym, ale uważam, że jest to zmiana na minus. Z moich ulubionych, nowszych utworów: ,,Tulsa Jesus Freak", ,,Taco Truck x VB", ,,Let The Light In".

Odpowiedz
1
lonely_sunflower_

lonely_sunflower_

•  AUTOR

@celesstia oj, szkoda, bo ja właśnie lubię dynamikę w muzyce :(( A że fandom jest dziwny, to w sumie zawsze tak było, haha, mam trochę złe doświadczenia np. z grupy jej fanów na fb xDD Dzięki za wyczerpującą odpowiedź💜

Odpowiedz
1
lonely_sunflower_

lonely_sunflower_

AUTOR•  

Witajcie, kochani, po dosyć długim czasie. Zorientowałam się, że nie dodałam nawet wpisu wielkanocnego. Przyjmijcie zatem moje nieco spóźnione najlepsze życzenia. Jak minął Wam ten czas? Mi, jak zwykle, wspaniale – Wielkanoc to moje ulubione święto i w ogóle okres w roku, obok wakacji i rocznic narodowych. Do tego zawsze odczuwam ją jako zwiastun nowego, lepszego, faktyczny początek wiosny – i to zarówno w wymiarze religijnym, jak i świeckim. Lada dzień będziemy śpiewać Litanię Loretańską – i to wśród świeżego, majowego słońca i pachnących kwiatów… Jakkolwiek dostrzegam mnóstwo uroku i w zimnych miesiącach, tak zawsze wiosną – która nierozerwalnie łączy się dla mnie ze świętem Zmartwychwstania Pańskiego – coś nowego we mnie odżywa. 🌷🐣

Ostatnio dość przypadkowo zainteresowałam się typami MBTI. Oczywiście słyszałam o nich wcześniej, ale teraz zaczęłam więcej o tym czytać i o ile nie biorę tego jakoś bardzo na poważnie, tak myślę, że mogą nieco pomagać w samookreśleniu, dyskusję o nich uważam za świetną zabawę, no i mają jeszcze jeden ogromny plus – przydają się w kreowaniu charakterów bohaterów literackich xDDD (Tak, w przerwie od nauki stworzyłam rozpiskę, jaki typ mają postaci mojej powieści. Tak, nie jestem do końca zdrowa psychicznie).
Sama jestem 100% INFJ – Rzecznik (ciekawostka, to najrzadszy typ osobowości, niecały 1% populacji, haha). Czytając jego opis, pierwszy raz poczułam, jakby ktoś rozumiał moje usposobnie, nietypową formę introwersji połączonej z cechami dobrego mówcy i poczuciem związku i odpowiedzialności za społeczeństwo, specyficzną wrażliwość i idealizm – zatem rzeczywiście coś w tym MBTI jest. Jaki typ Wy macie?

A tu zostawiam dwie luźne rozkminy (jako że z patriotycznym wynurzeniami przeniosłam się na IG i SQ mogę potraktować jako stronę do mojego shitpostu xD), jak ktoś chce, to może się odnieść i podzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami:

Doszłam do wniosku, że jedną z najsmutniejszych rzeczy w naszej kulturze jest to, że mój ojciec (i chyba 99% polskich ojców) wbija mi bez kontekstu (i pukania) do pokoju, patrzy się przez chwilę, względnie pochodzi do mojego okna, zerknąć, co tam ,,somsiad" porabia, pyta się, czy w domu jest ciepło/internet dobrze chodzi i wychodzi równie szybko, jak wszedł. A smutną jest dlatego, że widocznie ojcowie w ten sposób poszukują jakiejkolwiek bliskości z nami – nauczeni, że okazywanie uczuć to słabość, mają problem ze zrobieniem tego w inny sposób niż tego typu nawiedzanie, do tego są zwykle (przynajmniej mój) tak zapracowani, że nie są w stanie normalnie spędzić z nami dłuższego czasu. Ojcowska miłość to jednak dziwna rzecz.

A drugą rozkminę mam taką – nic mną tak nie telepie, jak mądrości dietetyczne starszych ludzi xD Chyba każdy słyszał o ciotce (swojej lub cudzej, obojętnie), która schudła 20 kg w miesiąc (w następne kilka przytyła 50), w 100% rzuciła pieczywo i słodkie (na kilka tygodni, później miała nocne napady objadania, ale o tym nie powie) tudzież zastosowała dietę cud opartą w całości o dwa produkty (autentycznie ostatnio słyszałam o połączeniu kefir+kasza gryczana, i to wszystko xDD), ale moja mama i dziadkowie po prostu rozbili bank.
Dawno skończyły się już czasy, kiedy jako prezent dostawało się wymyślny upominek – coraz częściej w ramach świątecznej łapówki otrzymuję elegancką gotówkę do łapy, względnie przelew bliczkiem. Nie żeby mi to przeszkadzało – przeciwnie, zgromadzone w ten sposób pieniądze postanowiłam w jakiejś 1/3 wykorzystać na zakupy w sklepie SFD (współpraca niestety nie jest płatna😞), polecanym przez wszystkich dietetyków i autorki fit przepisów z TikToka i Instagrama. W końcu głupio na coś takiego poprosić na prezent, a z drugiej strony zdrowe kosztuje i tego typu wiktuały raczej nie znajdują się w codziennym koszyku. Oczywiście nawet za nieswoje nie chciałam kupować jakichś batonów za 8 złotych od sztuki – takim burżuazyjnym żarciem mogą raczyć się chyba tylko te blogerki, które dostają od nich paczki za darmo, aby polecać ich produkty takim nędznym proletariuszom, jak ja. Że Polak potrafi, to postanowiłam wycwanić się i kupić odżywkę białkową i erytrytol, by jakieś proteinowe, zdrowe desery wykonywać samodzielnie, by słyszało mi to na dłużej.
I tu zonk. Po pierwsze, słodziki 0 kcal są chemiczne, rakotwórcze i przekręcę się po nich. A odżywka białkowa? No mi już w ogóle palma odbiła! Przecież ja jem już te skyry, oni się i tak o moją wątrobę i nerki boją (tymczasem ja boję się, że jem za mało białka xDD), a poza tym po co mi to, czy ja się chce jak jakaś gęś (cytat) rozrosnąć?! Sterydów pod ich dachem nie będzie (xDDD)!
Z cyklu: nie wiem, a się wypowiem. No szewska pasja mnie zaraz weźmie.

A przy okazji, choć nie lubię się chwalić, raz pozwolę sobie to zrobić – udało mi się zdobyć tytuł laureatki wspominanej już Olimpiady Historycznej ❤️ Jak na egzaminie ustnym zobaczyłam pytania o ruchy narodowe w XIX wieku, genezę i pezebieg powstania styczniowego, i z lektury o Polakach w carskiej armii, to walczyłam ze sobą, by nie ryknąć śmiechem xD W przypadku powstania (pozdro dla kumatych, kto ma wiedzieć, ten wie) omówiłam genezę i powiedziałam tyle, że pan profesor zabronił mi już mówić dalej, zabrakłoby czasu xD Teraz przede mną jeszcze Olimpiada Literatury i Języka Polskiego – fajnie, gdyby udało mi się powtórzyć sukces, aczkolwiek to, na czym najbardziej mi zależało – a mianowicie indeks na wymarzone studia, MISH – już mam. Dostałam niedawno indywidualny tok nauki i od miesiąca siedzę na chacie i uczę się sama, i tak będzie do końca liceum (które, mam nadzieję, uda mi się ukończyć rok szybciej). Życie nabrało kolorów po prostu, już system edukacji nie będzie zatruwał mi egzystencji xD

Trzymajcie się! Dziękuję tym, którzy dotarli do końca tych wynurzeń💗

Odpowiedz
7
lonely_sunflower_

lonely_sunflower_

•  AUTOR

@FallenPuppeteer dziękuję🥰 OMG, MY INFJ MUSIMY SIĘ ŁĄCZYĆ💖

Odpowiedz
2
WeraHatake

WeraHatake

@lonely_sunflower_ Ojej, to mamy ten sam typ osobowości :o ♥

W sumie coś w tym jest z ojcowskimi relacjami. Mój wpadał, żeby zobaczyć, czy z kominem wszystko w porządku (bo komin mam obok okna w rodzinnym domu) XD A tak poważnie, to próbowałam wiele razy rozmawiać z nim tak bardziej i czasem się udawało, ale łatwiej jest rozmawiać o rzeczach naukowych czy ogólnych niż chociażby przeszłości, nie mówiąc właśnie o emocjach.

Oj tak, jak ludzie się wypowiadają nie wiedząc więcej na dany temat, to jest rozwalające – tym bardziej, jak mówią z takim przekonaniem, że coś jest 'be', bez żadnego poparcia XD Aż mi się przypomina klasyczny tekst mojej mamy, że najlepsza jest dieta ŻM, czyli Żreć Mniej :')) No bo to tak działa, na pewno…

Woah, mega gratuluję takiego osiągnięcia! Totalnie Ci się należy! ♥

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (12)
lonely_sunflower_

lonely_sunflower_

AUTOR•  

POV: poznajesz chłopaka na Olimpiadzie Historycznej, który woli rozmawiać z tobą, niż znajomymi ze swojego miasta. Co prawda jego specjalizacją jest XX wiek (moją XIX), ale po chwili okazuje się, że słucha Kaczmarskiego i Gintrowskiego i uwielbia literaturę okresu zaborów, zwłaszcza Asnyka i Mickiewicza, w tym ,,Dziady".
👉👈🥺🤭🥰

Odpowiedz
10
obsession.de.la.creation

obsession.de.la.creation

@lonely_sunflower_ to cudownie<3 chłopak na wagę złota

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

@lonely_sunflower_ Ojej, jak fajnie ♥

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (3)