– Od tamtego pożegnania z nim, nie usłyszałam od Ciebie, że jest dobrze. On Cię zniszczył i zabrał szczęście. – Nie. To on był moim szczęściem. – Powiedziałam czując słoną ciecz na swoich policzkach.

Anioły są dobre. Christian nie zgadzał się z tym stwierdzeniem. Sam należał do niebiańskich legionów i mógł przyznać z czystym sercem, iż śmiertelnicy żyli w wielkim błędzie.






