Patryk

Escada

Patryk

Escada

imię: Ola

o mnie: przeczytaj

201

O mnie

#stopbullying
#papużka

nadzieję, że zostaniesz na dłużej... ;}
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś na mój temat, to zapraszam b. serdecznie do czytania nominek, których trochę tu jest oraz do przeczytania Q&A.
A teraz kilka informacji... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Escada

Escada

W sobotę pojechałam z dziadkiem do Magdy, gdzie zrobiłyśmy deser budyniowy (który wy... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Escada

Escada

AUTOR•  

W poniedziałek (tydzień temu) zakończyłam pewien kurs, który na razie niewiele mi daje.

We wtorek byłam u fizjo.

W środę byłyśmy z mamą we Wrocławiu (chciałam kupić część do pewnego mojego 'specjalnego" gadżetu, a przy okazji o coś zapytać. I zapytałam. Spędziłyśmy tam ponad godzinę nie tylko ze względu na omawianie możliwości i różnic w sprzęcie…
A później poszłyśmy do restauracji, którą planowałyśmy odwiedzić w lecie – Mango Mama.
Przeglądając menu w tamtym roku, spodobały mi się cheeseballs'y, na miejscu do nich domówiłam sajgonki, ale to akurat nie był dobry pomysł. Do picia wzięłam napój z kurkumą, trawą cytrynową, cytryną i miodem (dobry). Cheeseballs'y smakowały mi najbardziej.
Na pewno tam jeszcze wrócimy.

W czwartek poszłyśmy z mamą na herbatę i cannoli do pobliskiego bistro, a potem grałyśmy w Scrabble.

W piątek mama zrobiła wyrób serniki podobny, który zniknął jeszcze tego samego dnia, chociaż budyń zdecydowanie powinien być waniliowy (nie miałyśmy).

W sobotę sprzedałam zestaw 3 książek (45 zł to może nie majątek, ale już jest trochę więcej miejsca na półce, chociaż do perfekcji w tym zakresie jeszcze dużo brakuje…)

W niedzielę po mszy pojechaliśmy do galerii odebrać paczkę mamy, a ja chciałam zajrzeć do kilku sklepów. Kupiłam torebkę i mały, miętowy termos, a w Empiku książkę. Chyba żaden zakup nie był planowany, ale ze wszystkich tych rzeczy będę korzystać. :)
Potem przyszedł do nas dziadek i dał mi 200 zł.

Wczoraj napisałam do osteopatki z pytaniem czy znalazłby się jakiś termin jeszcze w tym tygodniu i okazało się, że tak – w dodatku nie na 7 czy 8 rano, więc nie zastanawiałam się długo.

Dzisiaj więc zamiast fizjo na 11, na 13 poszłam do osteopatki i bardzo mnie to cieszy, bo w marcu nie byłam. Byłam skręcona w szyi (to by wyjaśniało, dlaczego ostatnio masowanie okolic karku miało bardzo krótkotrwały efekt). Na koniec dostałam stabilizujące tape'y na szyję właśnie.

I to na razie tyle, na dniach pewnie trafi tu jakaś nominka albo dwie.

Co u Was? 🩵

Odpowiedz
3
WeraHatake

WeraHatake

@Escada Gratuluję sprzedania książek! :D Ja też się zawsze cieszę, jak cokolwiek z moich wystawionych rzeczy pójdzie xd

Odpowiedz
1
Escada

Escada

AUTOR•  

W zeszłym tygodniu odebrałam paczkę książek, spróbowałam focaccii, która nie wyglądała jak focaccia i nie była zła, ale więcej jej nie wezmę.

W sobotę przyjechała do mnie Emila z… królikiem 🩵 tym samym, którego widziałyśmy w zoologicznym w poprzednią sobotę. Przeuroczy i mega spokojny, dawał się głaskać 🩷
W piątek zarezerwowałam nam stolik w pobliskim bistro (z myślą o serniku pistacjowym) – drugi raz w życiu gdziekolwiek dzwoniłam. Udało się, po czym po 22 okazało się, że Emila przyjedzie wcześniej, więc próbowałam następnego dnia zadzwonić z pytaniem czy mogę rezerwację przenieść na wcześniejszą godzinę, ale nie dodzwoniłam się, więc poszłyśmy zobaczyć czy jest miejsce. Natychmiast po naszym wyjściu zaczęło padać, a nie wzięłam czapki… Miejsca nie było, ale poczekałyśmy aż ktoś wyjdzie i doczekałyśmy się. Wzięłam sernik pistacjowy i cannoli z białą czekoladą i nutą cytryny na wynos, a Emila pizzę. Wszystko było bardzo dobre.

W niedzielę byłam u dziadka, a potem wstąpiłam do bistro po pizzę miesiąca (pieczony kurczak nie był zbyt kuszącą perspektywą obiadową)… Całkiem dobra, ale ostra, a i tak pościągałam wszystkie jalapeño.

Dzisiaj byłam u fizjo, a na jutro planujemy z mamą pojechać do Wrocławia.

To na razie tyle, a co u Was?

Odpowiedz
4
WeraHatake

WeraHatake

@Escada Ojej, królik – dawno żadnego na oczy nie widziałam, a to takie urocze zwierzęta! ;w; ♥ No i jak zwykle jadłaś smaczne rzeczy ;3

Odpowiedz
1
Escada

Escada

AUTOR•  

Tak czysto z ciekawości…

👀 Jak Cię widzą użytkownicy SQ? 👀

Osobowość:
😜- optymista
😭- pesymista
🫡- realista
☺️- marzyciel

Typ:
🤍- introwertyk
💙- ambiwertyk
❤️- ekstrawertyk

Osobowość (2):
😥- melancholik
😡- choleryk
😄- sangwinik
😉- flegmatyk

Umiejętności/zainteresowania:
🎨- plastyczne
🤸🏼‍♀️- sportowe
🎤- muzyczne
❔- inne (napisz jakie)

Oaza spokoju czy wulkan energii?
🏝️- oaza spokoju
🌋- wulkan energii

Autorka: @Starshine.

Odpowiedz
3
.Anja

.Anja

@Escada 🫡🤍, nie wiem, 🎤🏝️

Odpowiedz
1
Night_Raven

Night_Raven

@Escada uu, lubię takie zabawy wizualne :> wg moi dajesz vibe ☺️💙😄🎤🏝️

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (5)
Escada

Escada

AUTOR•  

We wtorek po masażu spróbowałam z psiakami mojego fizjo dostawiania do nogi, ale pod koniec zamiast siad, oba psiaki zrobiły tzw.susła, co wyglądało jeszcze bardziej uroczo 🩵

W środę po 'wycieczce krajoznawczej' poszłyśmy z instruktorką do bistro na drugim końcu mojej ulicy (wzięłam herbatę i najpotężniejszy lub prawie najpyszniejszy na świecie sernik pistacjowy) 🩵
Potem przyjechali Kaśka z chłopakiem

W czwartek wybrałyśmy się z mamą do tego samego miejsca na sernik i herbatę (był ostatni kawałek, więc jadłyśmy go obie; do tego wzięłam herbatę rozgrzewającą z imbirem, cytryną i miodem+pizzę lutego, bo jeszcze była). Było super 🩷

W piątek też tam wylądowałam, tym razem na ostatniej sezonowej herbacie (malina-marakuja z grapefruitem i rozmarynem 🧡).

W sobotę pojechałam do Emili. Zwiedziłyśmy pobliski sklep (m.in.) zoologiczny i wróciłyśmy. Emka wpadła na pomysł zamówienia pizzy, ale ostatecznie zamówiłyśmy coś innego. Jakoś w międzyczasie jeden z moich butów 'stracił' oba ozdobne pompony, najprawdopodobniej zginęły gdzieś pomiędzy zębami Orkana 😅 mam nadzieję, że nic mu nie będzie, na pomponach mi nie zależy, chociaż były fajne.
Pod koniec nagrałam Emkowe ćwiczenie z Orkanem psiego fitnessu , młody wymiata! 🔥

Wczoraj byliśmy na wycieczce i boli mnie wszystko, ale jakimś cudem nie mam chyba typowych zakwasów.
Potem byliśmy u dziadka.

Dzisiaj odwiedziłam 2 miejsca, z których w jednym chciałam zamówić b. konkretny blender, ale okazało się to niemożliwe.

A co u Was?

Odpowiedz
3
Escada

Escada

•  AUTOR

@WeraHatake i jest dobry dla stawów

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

@Escada Uu, to tym bardziej! :D

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)
Escada

Escada

AUTOR•  

Hej, kochani! ♥️ Co u Was?

Wczoraj miałam pojechać do Emilii na 11, ale trochę się spóźniłam. Pojawił się pomysł zamówienia czegoś do jedzenia, ale ostatecznie poszłyśmy do pobliskiej suszarni (jakkolwiek się to pisze). Nie lubię sushi, więc wzięłam tylko herbatę malinowo-bzową z pomarańczą, miętą i chyba cynamonem. Dosyć dobra, ale następnym razem wezmę inną (a wybór jest spory…)
Potem wróciłyśmy do domu i zaczęłyśmy się zastanawiać, gdzie pójdziemy na spacer z Orkanem, który jadł obiad. W ostatnią sobotę kupiłam w zoologicznym smaczki z algami dla szczeniaków i przywiozłam (w końcu od czego jest każda dobra ciocia? ;))
Otworzyłyśmy je i wsypałyśmy (zmieściła się cała paczka, młody dostał jednego czy dwa) do mojej najnowszej fioletowej saszetki (resztę sprzedam, bo są mało praktyczne). Pojechałyśmy autobusem do bardzo fajnego parku, w którym Orkan został puszczony luzem. W międzyczasie trochę Emila z nim ćwiczyła, chodziliśmy sobie, spotkaliśmy 2 fajne pieski. Sporo ludzi zachwycało się Orkanem, ktoś go próbował przywołać :/, ale Orkan na szczęście nie jest zainteresowany takim 'narzucaniem się ' obcych. Ktoś nas zapytał czy jesteśmy siostrami (fajnie by było… 🩵)
Ja z nim kilka razy poćwiczyłam siadanie, kawałek się z nim przeszłam. Nagrałam filmik jak Emka z nim trenowała – zawsze jej potem wysyłam fotki i filmiki. Po spacerze piszłyśmy na autobus (w którym znowu wszyscy się zachwycali maluchem ♥️) i do psiolubnej kawiarni, w której byłam też dzień wcześniej 😅 wzięłam drugą tego dnia 'fancy' herbatę (tym razem miętową z imbirem, cytryną i miodem – spróbowałam kiedyś od mamy i okazała się pyszna) i [krem brule], który również okazał się przepyszny, w odróżnieniu od owoców w nim zanurzonych, prawie same pestki; na wierzchu była też niewielka beza :) Orkan dostał miskę wody i zasnął pod stołem
Wracałyśmy potem przez jakiś park z milionem schodów 😅 dobrze, że było ciepło…
W domu pobawiłyśmy się trochę z młodym, poćwiczyłam z nim siadanie, leżenie i nauczyli mnie dostawiania do nogi (bardzo fajna sztuczka, ale załapałam dopiero po zaprezentowaniu mi jej), wrócił tata Emili, więc poszłyśmy do niej, pogadałyśmy, a za jakiś czas przyjechał po mnie tata.
U nas jeszcze siedzieli Kaśka z chłopakiem, ale niedługo potem wyszli. Zjadłam ciastko, po dłuższym czasie dokończyłam sałatkę i tata mi nałożył kawałek ciasta, które jeśli po odwiezieniu mnie do Emki.
Było super 🩵

Dzisiaj za to poszliśmy do dziadka, a potem tata odwiózł mnie z mamą (i ze Scrabble'ami) do Kaśków. Strasznie dawno u nich nie byłam i strasznie dawno nie widziałam 'psiastek' (na powitanie obie postanowiły na mnie zawisnąć, chociaż ignorowaćłam ich skoki 😂 przywitałyśmy się dopiero jak wszystkie 8 karmelowych łapek było na podłodze) 🩵
Po porcji głasków i zrobieniu herbaty (limonka-pomarańcza 🧡) zasiedliśmy do gry. Miałam drugie miejsce, jak na 4 osoby to całkiem nieźle 😂

Na razie tyle – a co u Was?

Odpowiedz
4
.Anja

.Anja

@Escada oooo, super że w twoim życiu jest tyle piesków mimo że sama żadnego nie masz 💓

Odpowiedz
1
Escada

Escada

•  AUTOR

@.Anja dążę do tego, żeby mieć :)

Odpowiedz
1