
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









Escada
AUTOR•🕝 SYLWESTER 🕝
Jak spędzacie dzisiaj ten dzień?
Ja domowo, nigdzie nie wychodzimy.
Tym razem nad podsumowaniem roku siedziałam pół dnia, bo nie miałam nic innego do roboty, więc zaraz je Wam przedstawię.
Ogólnie ten rok był całkiem fajny, sporo się wydarzyło. Zrobiłam kilka kursów, byłam na kilku ciekawych webinarach. W kwestii koni też się trochę podszkoliłam. Zgromadziłam mnóstwo końskich i innych książek, odwiedziłam dwie nowe stajnie.
A teraz przejdźmy do skróconego podsumowania roku:
Styczeń: pierwsze w życiu nawigowanie, nawiązanie kontaktu z hodowczynią borderów, osteo.
Luty: ostatnie spotkanie z babcią, następnego dnia wizyta w hodowli borderów, pierwsze obejrzenie „…Encanto” (w kinie), osteo, śmierć babci.
Marzec: pogrzeb, wycieczka do Warszawy, mój pierwszy w tym roku kontakt z końmi (a konkretnie z jednym), rozpoczęcie szkolenia o psychologii treningu koni.
Kwiecień: skończenie szkolenia wymienionego wyżej, kursu behawiorystycznego zwierząt towarzyszących, zamówienie telefonu, pierwsze święta bez babci, wycieczka z dziadkiem i kuzynem do Książa, przyjazd angielskiej części mojej rodziny, wyprowadzka Kasi z psiakami.
Maj: urodziny, refleksologia, dotarcie prezentowych voucherów ze stajni Bella, info o dotarciu Oskara (fotela).
Czerwiec: zaczęłam używać nowego telefonu kilka dni przed wyjazdem do Chorwacji, wystawa van Gogha we Wrocławiu, Chorwacja, przyjazd Oskara do domu i złożenie go, próba uzbierania grupy na końskie szkolenie szkolenie, zaproszenie na urodziny u Emki i rzeczone urodziny.
Lipiec: wakacje nad morzem, bubble też, założenie Instagrama, 2 treningi z ziemi w Belli.
Sierpień: przeczytanie książki Natalii Jasickiej-Krugiołki.
Wrzesień: zakup maty do akupresury, wyjazd do Wawy/Sochaczewa, pierwszy masaż twarzy u Gosi.
Październik: 1. live na Instagramie, zakup mikrofonu i słuchawek do niego oraz rurki do lax vox’a, kino, przerwanie masaży twarzy.
Listopad: kalendarz „adwentowy” dla mamy, wizyta w Zielonych Wzgórzach, czyli mój ostatni kontakt z końmi w tym roku (mało…), odebranie nerki na smaczki, moje pierwsze w życiu lonżowanie konia (prawie zgodnie ze sztuką), Black Friday (selfie sticka, granatowe zimowe buty do stajni i nie tylko).
Grudzień: z rzeczy ciekawych oprócz Mikołajek i świąt, siostra mi załatwiła Disney+ i namówiłam tatę na kupno biletów na „Six” w Syrenie w przyszłym roku (jako prezent pod choinkę). 💙💜💙
Zapomniałam wspomnieć, iż 30.11. oddali nam do użytku windę (10 dni po terminie). Ale że jest ona automatyczna, dla mnie nic to nie za mieniło, bo i tak chodzę schodami. Moja kondycja czasami jest beznadziejnie, czasami całkiem niezła, mam nadzieję, że na wiosnę będzie lepsza. 💜
W tym roku też po Emkowych urodzinach spotykałyśmy się jeszcze kilka razy, w różnym składzie. We wtorek była u mnie samą Emka i było super! 💙
I u mnie to chyba tyle, opowiadajcie jak Wam minął ten rok! 🧡
Macie jakieś postanowienia noworoczne?
Ja takich rzeczy nie robię, ale mam kilka założeń, które chciałabym spełnić. M.in.: ogarnąć się fizycznie, ogarnąć dosiad, przeczytać więcej książek (głównie końskich, ale nie tylko i odłożyć trochę pieniędzy.
Escada
• AUTOR@WeraHatake plany są na niego, mam nadzieję, że się spełnią 💙🧡💙
WeraHatake
@Escada Trzymam za to kciuki! :D
Escada
AUTOR•Jak Wam minęła wigilia?
Mi całkiem fajnie, chociaż momentami męcząco (jak kilka osób mówiło jednocześnie itd.).
Dostaliście coś fajnego?
Ja całkiem sporo rzeczy, ale z racji oświetlenia jutro zrobię zdjęcie prezentu, który chyba najbardziej mi się podoba (kantar) 💙 torba dojdzie chyba dopiero po świętach.
W każdym razie od taty dostałam dużą Milkę Oreo i kartę do Hebe (która będzie mi służyć baaardzo długo, bo praktycznie nigdy nie robię tam zakupów 😂), od mamy dostałam mini nawilżacz powietrza, grejpfrutowy olejek do niego, książkę, balsam do ust, który sobie sama wybrałam niedawno (bardzo ciekawy skład, cena mniej…), 3 różne czekolady, w tym tylko jedną znam, 2 Kinder Country 💙
Od dziadka dostałam 100 zł, co jest dziwne, bo u nas pieniędzy na święta, przynajmniej u dziadków, nigdy się nie dawało.
A reszta będzie w komentarzach :)
Elena_Salvatore
@Escada Dobrze, że miło spędziłaś Wigilię i dostałaś ciekawe prezenty. 😍 U mnie też było dość dobrze, z prezentów jestem totalnie usatysfakcjonowana, a jeszcze bardziej cieszy mnie paczka, którą dostałam od przyjaciółki z internetu 🥺
Escada
• AUTOR@Elena_Salvatore cieszę się :)
O kurczę, brzmi ciekawie! 💙
Escada
AUTOR•https://zrzutka.pl/98sbar
Tym razem link zostawiam nie da piosenki, a do zbiórki, o której zaraz napiszę coś więcej.
Otóż niedaleko mnie jest pewna stajnia, o której tutaj chyba jeszcze nie wspominałam.
Stajnia o bardzo dobrej sławie, wolnowybiegowa, z super warunkami dla koni i jeźdźców.
Osobiście jeszcze nigdy tam nie byłam, ale prawdopodobnie w przyszłym roku zacznę tam jeździć na treningi dosiadowe, bo z Poznaniem póki co może się nie udać (to na razie bardziej pomysł niż plan, ale coraz bardziej mi się podoba)…
Ale nie o tym…
Niedawno właścicielom tej stajni spłonął dom. Nie wiem za wiele na ten temat, ale wiem, że ruszyła zbiórka na budowę nowego.
W tej chwili zebrano prawie 25% kwoty, a na FB powstała grupa z licytacjami, z których pieniądze również trafią na ten cel. Dołożyłam kilka swoich cegiełek – na razie w postaci licytacji, których chyba jeszcze zrobię kilka jak zakończą się obecne.
Chciałabym Was prosić o pomoc – jeśli nie o wpłatę na zbiórkę, to chociaż o puszczenie tego linku w świat/wystawienie czegoś na licytację, jeśli macie (może to być wszystko – nie tylko końskie rzeczy/usługi; jest już całkiem sporo ciekawych propozycji)
A z weselszych informacji: przyszła do mnie dzisiaj pierwszą część mojego prezentu świątecznego, który zamówiłam w imieniu dziadka. Oczywiście nie otwierałam i mam nadzieję, że faktycznie w środku jest dokładnie ten kobaltowy kantar, który zamówiłam.
Czekam jeszcze na torbę z Waldhausen, która albo przyjdzie jutro, albo w sobotę (oby jednak jutro).
Dzisiaj też robiłam z mamą moje ukochane pieczone pierożki z grzybami i stwierdzam, że moje "umiejętności" manualne są…straszne XD
Ale przynajmniej było śmiesznie.
Robiłyśmy też ciasteczka, które wyszły super (pomijając fakt, że nie wszystkie były takiej samej wielkości 😅)
Wszystkie te potrawy potem 'testowałam' i wynik tychże 'testów' bardzo mnie satysfakcjonuje. ;)
A u Was jak z przygotowaniami do świąt?
.Anja
@Escada u mnie gotuje głównie mama a naszym zadaniem jest nie zbliżanie się do kuchni xd dziś będę pewnie głównie sprzątać, muszę sobie wymyślić w co się ubiorę na wigilie i będę pomagać mamie lepić pierogi. miłego dnia!
Escada
• AUTOR@.Anja 💙
Escada
AUTOR•*jakby się ktoś zastanawiał, to w poniedziałek jednak nie zasnęłam*
Chociaż robiłam wszystko, żeby tak się stało.
W każdym razie przeżyłam poniedziałek. Tego dnia wstawiłyśmy z mamą Oskara do mojego pokoju (ciekawe ile osób będzie się zastanawiać o co chodzi w tym zdaniu 😂).
Wtorek za to był bardzo wypełniony załatwianiem różnych spraw; fizjo, sklepy (spożywcze), odebranie książki dla dziecka z Empiku, galeria (prezenty i zgarnięcie mojej siostry z pracy), w międzyczasie obiad w Mc'u, bo nie było szans, żebyśmy się jeszcze wyrobiły ze zrobieniem obiadu.
Pierwszy raz byłam w nowym mieszkaniu mojej siostry i jej chłopaka. Psiaki na nasz widok zwariowały z radości 😂
Aczkolwiek nie zostałam obskoczona aż tak bardzo jak się spodziewałam, więc dobrze.
Kaśka zrobiła przepyszne bezy z kremem, chrupiącymi borówkami, malinami i chyba marakują. Jak dla mnie tej ostatniej mogłoby nie być, bo nie przepadam.
W czasie Kasiowego gotowania głaskałyśmy psiaki, gadałyśmy i wygłupiałyśmy się, pijąc 'zimową' herbatę.
Wczoraj też 'testowałam' buty z HKM, których nie oddałam i zamierzam je rozchodzić, o ile jeszcze rozchodzone nie są.
Dzisiaj Kasia z chłopakiem przyjechali do nas. Zabrali kilka rzeczy, dzięki czemu w pokoju mam teraz minimalnie więcej miejsca i wykorzystałam Kaśkę do dwóch rzeczy, z których jedną było zainstalowanie mi Disney+ 💜
Oglądałyśmy już na nim z mamą "Rozczarowaną", a ja chyba jutro sobie coś sama pooglądam.
I to na razie tyle. Teoretycznie dopiero po świętach (w właściwie tuż przed końcem roku) wracam na fizjo, ale nie sądzę, żebym wytrzymała tyle czasu (biodro od wczoraj popołudniu/wieczorem usiłuje mnie wykończyć).
Ale z twarzą ponoć jest już dobrze. Ja tego nie czuję za bardzo (są dni, w których czuję poprawę), ale witaminy i magnez mam jeszcze brać.
A co u Was?
.Anja
@Escada o jejku jaka wspaniała psinka no ja nie mogę 🥺🥺🥺😍😍😍😍 jak ci się podobała rozczarowana? też zastanawiam się nad obejrzeniem
Escada
• AUTOR@.Anja @.Anja całkiem ciekawa :)
Escada
AUTOR•Ok, więc… Wczoraj zapisałam się na jakieś szkolenia, które miało się odbyć o godzinie 7. Obudziłam się jakoś 7:20, więc stwierdziłam, że najwyżej nie będę od początku. Wchodzę w link, który dostałam poprzedniego wieczoru i co widzę?
Odliczanie do szkolenia, które dopiero się zacznie…
Idę spać.
.Latte.
@Escada ale tam jest przecież napisane że 7 po południu – czyli 19
Escada
• AUTOR@.Latte. tak, ale zauważyłam to już rano…