
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









Escada
AUTOR•Hej, co u Was? 🩵
Jak Wam minął Sylwester? Mój był wyjątkowo nudny i nijaki (może oprócz tych dwóch niedługich rozmów z M. i oglądania fajerwerków). Nie cierpię domowych Sylwestrów.
W czwartek na śniadanie (i obiad, i kolację) miałam miesięczną pizzę, całkiem dobrą.
W piątek byłam u Emili. Najpierw byłyśmy w domu, a potem zostałyśmy podwiezione do galerii, bo trzeba było kupić karmę dla psiaków, a potem przeszłyśmy się jeszcze po kilku innych sklepach, zatrzymując się też na herbatę zimową (Emila) i naleśnika curry+białą czekoladę z jagodową nutą, mało wyczuwalną (ja).
W domu zostałam poczęstowana sporą porcją bezkawowego tiramisu (pyszne! 🩷) zrobionego przez Emilę. Wszystko w 'towarzystwie' rozmów i przeglądaniu OLX-a. Ogólnie, jak zwykle, było super 🩵
A poza tym, życie mija mi dość leniwie i nudnawo, chyba że rozmawiamy z M. lub są live'y z Podolina 🩵
Swoją drogą, jakoś w grudniu dowiedziałam się, że w Książu można się umawiać na treningi powożenia i mega mnie ekscytuje to odkrycie.
Ale jeszcze bardziej ekscytuje mnie pomysł, żeby zacząć taki trening, bo to ciekawa alternatywa dla jazdy czy pracy z ziemi… Trzymajcie kciuki, żeby cena tych treningów była taka, jaką wymyślił chat GPT, bo na stronie nie napisali. XD
Na dniach będę próbować się skontaktować…
Z innych ciekawszych rzeczy, wymyśliłam sobie jakiś czas temu, że fajnie byłoby studiować kulturoznawstwo, ale strasznie mnie też ciągnie do filologii hiszpańskiej…
Wczoraj była "impreza" urodzinowa mojego taty i muszę przyznać, że była całkiem ciekawie. Pod koniec graliśmy w Jengę (w moim przypadku to była raczej próba grania w Jengę 😅, więc było prześmiesznie).
A dzisiaj byłam u osteopatki i żałuję, że nie byłam też w grudniu… Ale pod koniec stycznia najprawdopodobniej pókdę jeszcze raz, zwłaszcza, jeśli uda mi się zapisać na zimowe turnusy (lub jeden) w Podolinie.
U mnie na razie tyle, a co u Was?
Night_Raven
@Escada hejoo, ten Sylwester u mnie też raczej tak spokojnie, nic się nie działo specjalnie ciekawego. moje miasteczko miało robić pokaz fajerwerków, wyszło że wypuścili ze cztery o północy i tyle było show xd. no ale fajnie z drugiej strony, bałam się że trzask fajerwerków mógłby wystraszyć mojego psa i żółwika a tak to przespały noc raczej spkojnie
trymam kciuki że te treningi wyjdą! wygląda mega fajnie :o
te studia też brzmią całkiem ciekawie – mam znajomą, która studiuje kulturoznawstwo, i bardzo sobie chwali mimo dużego nakładu roboty ;D
Escada
AUTOR•Jak Wam mijają święta? Mi dość nudnawo, chociaż po prezentach u dziadka, przemknęłam do kiborda, próbując wymyślić jak zagrać 3 piosenki (nie powiem, COŚ mi tam wychodziło, ale nie byłam do końca usatysfakcjonowana).
Ogólnie ok jedzenie, prezenty niby też, ale prawie żadnej niespodzianki:
– od dziadka 100 zł,
– od Kaśki kalendarz z Podolina 🩵 i karta na 50 zł do Allegro (obie rzeczy sugerowałam),
– od wujostwa karta na 50 zł do Allegro i herbata rozgrzewająca z anyżem (czyli czymś, od czego mnie odrzuca 😅),
– od rodziców 100 zł i Toffifee.
A jak u Was?
–
Escada
• AUTORA dzisiaj jeszcze dostałam ostatni prezent w postaci puzzli 3D
WeraHatake
@Escada Ja zawsze piszę listę, żeby było z czego wybierać, dzięki temu nadal mam niespodziankę, ale prezenty zawsze trafione :D W tym roku dostałam kilka komiksów i książek, które chciałam – no i słodycze ^_^
Escada
AUTOR•Wczoraj po 19 ubierałyśmy z mamą choinkę, a potem oglądałyśmy na Disney+ świąteczny film pt. "Nieznośna dziewiątka" – fajny 😂
W sobotę byłam u Emili, a przedtem w kawiarni, w której się umówiłyśmy, a potem poszłyśmy na spacer z mopsem i przez cały spacer łaziłam z dużą paczką prezentową, na szczęście niezbyt ciężką, bo był w niej tylko jeden koc (kremowy, świąteczny, miękki i fajny) 😂🩵🧡
Na chwilę też poszłyśmy na jarmark świąteczny w rynku, ale były takie tłumy, że dalej nie wchodziłyśmy, bo i tak nie miałoby to sensu. Z żywej szopki widziałam tylko jedno zwierzę, czyli jakiegoś chyba baranka.
Po spacerze poszłyśmy do Emili, gadałyśmy, przeglądałyśmy i super się bawiłyśmy 🩵
Escada
AUTOR•05.12. jak zwykle poszłam do dziadka, który (jak się okazało) miał problem z plecami/kręgosłupem. Madzia zrobiła mu prowizoryczny masaż masażerami przez koszulę, co prawdopodobnie nie miało żadnego skutku.
Zamówiliśmy pizzę i miesięczne calzone z dowozem do dziadka, teoretycznie miałam zostać podwieziona przez rodziców Maćka i Kuby do domu, ale stwierdziłam, że zostanę, bo i tak nie zdążyłam zjeść tego swojego calzona. Po ich wyjściu zaproponowałam dziadkowi masaż eksperymentalny (bez sprzętu i nie przez koszulę), nie wiem czy coś zdziałałam tym masażem, ale wpadłam na pewien pomysł.
Potem dostałam mikołajkowe opakowanie Merci.
Następnego dnia poszłam do dziadka z Healy, które mama dostała od mojej ex fizjo na jakiś czas po powrocie z wycieczki i włączyłam mu program przeciwbólowy. Nie zdążyliśmy zrobić całego, bo trochę za późno się za to zabrałam (głównie dlatego, że Magda z mężem i dziećmi tworzyli dość spory harmider i wolałam to zrobić już bez nich, a dziadek i tak musiał gdzieś wyjść. Ja wróciłam do domu i umówiłam się na spotkanie z przyjacielem jeszcze tego samego dnia. Było bardzo fajnie, pogadaliśmy, wypróbowałam czapkę z latarką, byliśmy też na chwilę w kawiarni.
Wieczorem dziadek napisał, że trochę mniej go boli, więc zaproponowałam, że mogę też przyjść w niedzielę rano i tak też zrobiłam, chociaż przyszłam trochę za późno. Tym razem najpierw włączyłam dziadkowi program mobilność, który skończył się 7 min. wcześniej, a potem przeciwbólowy z soboty. Też nie zrobiliśmy go do końca ze względu na czas, bo miała przyjść reszta rodziny i trzeba było ogarnąć dom, ale w tym częściowo mu pomogłam, a wszyscy i tak się spóźnili. Po powrocie do domu, znowu napisałam do przyjaciela, z którym jakiś czas później poszliśmy na obiad. Tzn.miał być obiad, ale ostatecznie skusiła mnie pozycja deserowa (nocciolina – przepyszna 🩵), potem poszliśmy robić zdjęcia "bombki" pod moim blokiem i poćwiczyliśmy trochę na sprzętach siłowni zewnętrznej i dopiero potem wróciłam do domu.
WeraHatake
@Escada Fajnie, że mogłaś spotkać się z przyjacielem ^_^
Co to jest Healy?
Escada
• AUTOR@WeraHatake takie fajne urządzenie medyczne
Escada
AUTOR•23.11. byłam z mamą u dziadka, gdzie była też Magda z synami i przyjaciółka dziadka. Mama z Magdą pojechały na cmentarz, a jak wróciła, pojechaliśmy z kuzynami (mamą i ich mamą) do ich domu. Trochę graliśmy w Uno, zadzwonić M. i trochę gadaliśmy podczas gry, w międzyczasie przyjechał dziadek, zjedliśmy obiad, zrobiłyśmy z Magdą deser, zjedliśmy go, a po drodze do kościoła, odwiozłyśmy dziadka do domu. Było bardzo fajnie :)
We wtorek, 24.11. poszłam do osteopatki, a potem do dziadka, gdzie była też jego przyjaciółka, a za jakiś czas zadzwoniła mama z propozycją zaproszenia mnie, Kasi z mężem i swojego brata (który przyjechał na 'chwilę' z Anglii) do mojego ulubionego bistro, gdzie zamówiłyśmy pizzę na pół i 2 takie same napary, Mati krem z gorgonzoli, Kaśka i Maciek po pizzy.
Po powrocie do domu, mama zrobiła curry z brokułami i ananasem na kilka następnych dni.
Od czwartku do soboty byłam sama w domu i było super. 😂 No, może oprócz faktu, że już w czwartek (na szczęście dopiero wieczorem) przestała lecieć woda z kranów… 😅 W środę przyszła moja paczka z Temu, więc otworzyłam ją w czwartek i trochę się zawiodłam, bo nie było w niej wszystkiego, ale tego, co brakowało, już i tak nie dostanę, bo nie było tego w podglądzie zamówienia :/
Z ciekawszych rzeczy była tam np. chabrowa czapka z latarką i mała, ale mocna latarka, nerka, kubek i fioletowy power bank, którego nie umiem rozłożyć… 😅 Przeprowadziliśmy dłuuugą rozmowę z M., przemierzając 'kilometry' po całym mieszkaniu.
W piątek zamówiłam na obiad pizzę z żurawiną, wieczorem znowu gadałam z M., która skończyła się na tyle późno, że obudziłam się jak tata jechał po mamę na dworzec.
Dostałam 'w prezencie ' krówkowy baton o smaku piernikowym i obwarzankoprecla z wnętrzem Kinder Bueno.
Chiaraa
Obwarzankoprecel brzmi intrygująco ! :)