
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









ericius
AUTOR•postanowiłam, że wrócę do mojej pierwotnej nazwy. cały czas jakoś się mnie trzyma, mimo że przez ostatni rok miałam to dwa inne pseudonimy. ericius jest chyba jednak najlepsze i najbardzie się z nim utożsamiam.
dziś dałam sobie dzień na nicnierobienie, więc odkąd wstałam głównie coś oglądam albo słucham i szydełkuję. wpadłam ostatnio w strasznyzachwyt nad whimsigoth, więc wymyśliłam sobie czarny kardigan w gwiazdki. na dole wrzucę, co tam przez ostatnie dni nadłubałam. muszę jeszcze skwadratować resztę gwiazdek i skleić to wszystko do kupy.
niedawno przypomniało mi się o istnieniu stanowo, więc w kółko słucham, głównie podcastów kryminalnych, ale dziś padło na streszczenia zmierzchu. do tego skończyłam oglądać drugi sezon Wednesday i mam parę przemyśleń. jak ktoś nie chce spojlerów to niech nie czyta reszty tekstu.
– pierwsze dwa odcinki mnie kompletnie nie przekonały, a Tyler nagle zrobił się kompletnym psychopatom, a Wednesday strszną suką, potem się to poprawiło
– mam mieszane uczucie co do Pugsley’a, nie do końca taka wizja zgrywa mi się z jego osobą, z Eugenem w sumie mi też coś nie grało, potem się przyzwyczaiłam, ale mimo wszytsko tak sobie
– strasznie mi się ten sezon kojarzył z Serią Niefortunnych Zdarzeń. Agnes totalnie utożsamiłam z Karmelitą Plujko i byłam pewna, że będzie antagonstką. Z kolei dyrektor był jak ci wszyscy neudolni dorośli z tego uniwersum
– strasznie mi nie pasowała ta nauczycielka muzyki, cały czas byłam pewna, że będzie z nią coś nie tak
– Marylin Thornhill w roli wariatki wypadła obłędnie
– odcinek z obozem dobrze się oglądał, chociaż ci kadeci byli strasznie z powietrza
– tej wątek ptasznika był taki sobie i jak dla mnie za nagle ucięty tak po środku. wiem, że to pewnie, żeby sezon podzielić na dwie części, ale jakoś to dziwnie wyszło
– trochę triggerował mnie ten wątek psychiatryka i dynamika Wednesday-Tyler w tamtych momentach
– ale wujek Fester w wątku psychiatryka był genialny
– kocham Ajaxa w tym sezonie, myślałam, że przez te wszytskie akcje z matką Bianki się z nią na koniec spikne, byłam pewna, że po tej akcji z przemówieniem na gali Bianca, go pocałuje, ale nie zgadłam
– irytował mnie wątek Bruna, niby mi to do Enid pasowało, był dobrze poprowadzony, ale i tak mam mieszane uczucia
– kocham dynamikę Gomez-Pugsley
– powrót Wheems był strasznie randomowy
– główny wątek był dobry, podobał mi się dużo bardziej niż w pierwszym sezonie, jedyne to, co mi nie grało to backstory rączki w tym wszystkim i że momentami między matką Tylera, a Isaakiem była dziwnie romantyczna dynamika, na przykład jak na te zdjęcia Tylera z ojcem patrzyli
– po cichu do końca liczyłam, że relacja Wednesday i Tylera jakoś się uratuje i jednak do siebie wrócą. miałam szczere nadzieje, że ta akcja ze zmianą jego pani się uda, chociaż jakby mieli po tym ciągnąć wątek romantyczny, mogłby mieć to dziwny wydźwięk. będzie kontynuacja, więc na pewno to jakoś później rozwiążą
– Tyler w całym serialu za dużo i niepotrzebnie świecił gołą klatą, ja wiem, typek ładny jest, ale już bez przesady, dziwnie to wygląda jak on jedyny w kółko bez koszulki lata
ericius
• AUTOR@auroraborealis zrobię
80Ramone
@ericius :00 genialne te gwiazdki
ericius
AUTOR•chciałabym po pierwsze pogratulować wam wszystkim przeżycia kolejnego roku, a po drugie życzyć wszystkiego najwspanialszego w nowym, żeby był najlepszy na ile może
i moje życiowe wrapped 2025
wchodzę do domu strachów, ale nie ma tam duchów, tylko leci ten rok w zapętleniu. no może od połowy stycznia do połowy października.
mam taką dziwną przypadłość, że co by się nie działo to na koniec roku jakimś cudem wychodzę na prostą. można powiedzieć, że fajnie, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. tyle, że to stwierdzenie unieważnia cały stres i dyskomfort po drodze. zwykłam mówić sobie „kiedyś będzę niezniszczalna” za każdym razem, gdy napotykałam jakieś trudności, ale to powiedzonko „co cię nie zabije to cię wzmocni” nie stosuje się do wszystkiego.
a tak w punktach:
– stała się większość rzeczy, których się bałam w 2024
– kilka rzeczy mi się poważnie w******o
– pół tego roku byłam w okropnie wykańczającej mnie relacji, a potem zakończyłam ją w dość dramatycznych okolicznościach, a potem się z tego syfu zbierałam
– przeżyłam ze dwa największe kryzysy życiowe
– osiągnęłam rekord spania w jedną dobę, czyli tak z 16 godzin i niespania w nocy, czyli poszłam spać o 5 rano i przespałam z godzinę
– mówiłam sobie masę razy „teraz to mnie już nic nie zdziwi” po czym zaraz mnie dziwiło
– przeżyłam jakieś milion dziwnych zbiegów okoliczności przez usłyszenie o swoim mentalnym sobowtórze, sny prorocze, a moje ulubione cytaty odbijały mi się czkawką
– dwie bliskie mi osoby zachorowały na depresję
– powiedziałam czyjejś matce, że jest fatalnym rodzicem
– zmieniłam swój mindset, chyba na lepsze i życie nauczyło mnie bardzo wielu rzeczy
– w jeden rok odhaczyłam koplmetny zjazd intelektualny i nawyższe średnie na koniec roku i półrocze jak namoje licealne standardy
– zostałam pełnoletnim człowiekiem
– byłam na paru osiemnastakch, ale były takie sobie, z jakiegoś powodu nie mam szczęścia do tych konkretnych imprez
– jadłam dużo dobrego jedzonka
– uzależniłam się od kawy
– obeszłam na pieszo z pół Warszawy
– byłam na koncercie Pidżamy Porno
– zrobiłam masę fajnych rzeczy, z mas plastycznych, szydełkowych i biżuterii, cośtam też namalowałam
– poznałam kilka fajnych osób i spotkałam trochę starych znajomych, miałam z nimi sporo fajnych momentów
– zagadałam z własnej woli do jakiejś rekordowej ilości ludzi
cóż, było dziwnie, intensywnie, nieźle mnie ten rok rozjechał, ale było też sporo dobrych momentów. mimo tych wszystkich plusów, nigdy więcej
auroraborealis
mega gratulacje za przetrwanie tego roku, w zasadzie duzo fajnych rzeczy zrobilas, tylko moze po prostu zostaly przycmione przez te wszystkie ch**owe wydarzenia.
dobrze, ze wychodzisz na prosta i oby 2026 byl dla Ciebie duuuzo szczesliwszy niz 2025 <3
ericius
• AUTOR@auroraborealis dzięki <3
RunWildRunFree
Śliczne nowe tło!
ericius
• AUTOR@RunWildRunFree dzięki <3
ericius
AUTOR•wesołych świąt misie kolorowe!
zdrówka, szczęścia, odpoczynku, dobrego jedzonka, fajnych prezentów, przyjemnie spędzonego czasu i żeby przy wigilijnym stole nie było kłótni <3
80Ramone
@vitrum wszystkiego nawzajem!
RunWildRunFree
Ten pierniczek to ja. Spóźnione, ale zawsze – wesołych świąt.
ericius
AUTOR•🌃✨️ Nominka sylwestrowa! 🕕
Nominował/a mnie: @sonus
🎆 Lubisz Sylwestra?
niezbyt
🎆 Jak spędzasz tego Sylwestra?
spróbuję coś z przyjaciółkami ogarnąć. jak wyjdzie to będziemy siedzieć, jeść coś dobrego i gadać albo jakiś marato filmowy
🎆 Wolisz fajerwerki czy zimne ognie?
fajerwerki
🎆 O której zazwyczaj idziesz spać w Sylwestra?
jak jestem z rodziną 1/2 jak ze znajomymi 4/5
🎆 Z kim najbardziej chciał(a)byś spędzić Sylwestra?
z moimi przyjaciółkami jak w zeszłym roku
🎆 Masz jakieś postanowienie noworoczne?
nope, nie cierpię tego konceptu
🎆 Jaką piosenkę kojarzysz z końcem roku?
żadną
🎆 Co robisz dokładnie o 00:00?
oglądam fajerwerki
🎆 2024/2025 jednym słowem?
koszmar
🌃✨️ NOMINUJ TYLE OSÓB, ILE JEST W SŁOWIE „SYLWESTER” 🕕
S –@mellien
Y –@80Ramone
L –@Wandziaaaa
W –@ i kto tam chce
E –@
S –@
T –@
E –@
R –@
Autorka: @StokrotkaTOJA
NIE USUWAĆ!!!