
Caramelo
2829
O mnie
Obiecuję, że kiedyś jeszcze się spotkamy. W innym życiu, w... Czytaj dalej
Ostatni wpis
Odznaki

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.
Hejo! Jako, że obiecałam się odezwać choćby raz w tygodniu, przybywam!
Ale jako też, że chyba nie mam wam nic nowego do powiedzenia, poświęcam ten wpis na powiedzenie jak bardzo jestem podekscytowana "you seem pretty sad for a girl so in love" (dłuższej nazwy albumu się nie dało, Liv? Co z cztero literowymi słowami? 😭). Powiem szczerze, "drop dead" chyba nie będzie moją ulubioną piosenką, ale jest bardzo dobra i nie mogę się doczekać całości, bo aaa, pierwszy album o miłości!!
W ogóle jak ktoś jest bardziej zorientowany (bo ja żyję pod kamieniem), dlaczego wszędzie wyświetlają mi się info o rozstaniu Louisa i Olivii. Wiem, że jakiś czas temu były takie plotki, ale okazały się fałszywe, nie? Co się dzieje? 😭😭
By the way, powiedzcie mi, że nie tylko ja znam Olivię od czasów Paige Olvery. Przecież nie mogę być jedyną tak starą osobą, która wciąż pamięta Bizzardvark.
Skoro jesteśmy już przy temacie Olivii, zaskoczę was, ale zrobiłam sobie nowy wystrój. Zobaczycie go prawdopodobnie w przyszły piątek. Jest w ciemnej kolorystyce, też ma tekst piosenki nawiązujący do mojego aktualnego stanu, ale Livcia na profilowym na jakiś czas zrobi sobie papa.
W ogóle już teraz mogę wam powiedzieć jaki wystrój pojawi się w okolicach października (tak, mam to już zaplanowane od jakichś 5 lat) i jestem ciekawa czy ktoś zrozumie: I'm pushing 20 got no time for others
Who ain't on the same wave, yeah, on the same page
Tryna tell me what to be, yeah, tell me what to think
Dobra, dosyć o moim typical white girl music taste.
W przyszły piątek o tej porze będę już oficjalnie pożegnana z technikum. Nadal nie mamy pojęcia po co naszemu wychowawcy nasze zdjęcia (choć się domyślamy), a mój ulubiony pan od polskiego wygnał mnie i moją koleżankę z kanap, bo robili próbę zakończenia z 4-tymi klasami, także nie ma co liczyć, że szybko stamtąd wyjdę.
W każdym razie, jednocześnie odliczam dni, jak i próbuję skonstruować wehikuł czasu, aby cofnąć się do przedszkola. Chociaż w sumie to nie. Dzieci w przedszkolu były straszne.
No ale życie jakoś płynie i nie muszę się z tym zgadzać, ale muszę się z tym jakoś pogodzić.
Co do rzeczy związanych z profilem, jednak będzie tak jak mówiłam na samym początku, czyli prawdopodobnie będziecie mogli spodziewać się ode mnie jakiejkolwiek pracy dopiero w okolicach czerwca. Piszę, ale są to po trzy zdania dziennie, a jako, że nowy rozdział Klubu jest rozplanowany na 3 dłuższe "sceny" (uwaga spojler! Jedna będzie bez udziału Glorii. Czasem jest wkurzająca, trzeba od niej odpocząć 🤭), a ja jestem nawet nie w połowie pierwszej, może być ciężko. No, a w maju (a przynajmniej na początku) raczej będzie mnie tu mało. Musicie mi wybaczyć.
A teraz otwieram kącik marudzenia i życzę wam miłego popołudnia ☀️
— Caramelo 🪐
@Caramelo hejkaa!!
"przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki" przebija wszystko długością, haha. Chyba będę musiała zobaczyć, bo już kilka osób mi o tym wspomniało, że z ciekawości przesłucham. Ja Ci nie powiem, bo sama jestem z pod kamienia.. dzisiaj jakoś tak randomowo w komentarzach na pintereście zobaczyłam, że ktoś napisał, że Verstappen ma odchodzić z F1. Jak na razie szukam dowodów, ale trochę mi się nie chce ich szukać, no ale jak GP odchodzi to może i Max też…
OMG KOJARZEEEE!! Może nie oglądałam dużo, ale kojarzee!!
Ooo, I'm waitinggg!! Czy to nie jest tekst z "Pushing 20" Sabriny Carpenter?
Jezus już jest kwiecień. Szybko zleciało. Jak kazał selfie to trochę się boję co Wam wymyślił…
Prawie nie pamiętam przedszkola, jest jedna rzecz którą pamiętam i to było bicie przyjaciółki patykiem. Nie wiem za kogo się uważałam, ale ona też mnie biła, hah. No niestety leci szybko..
Spokoo, mimo że już bym chciała zobaczyć co wymyśliłaś w następnym rozdziale, to rozumiem. Będę musiała się uzbroić w cierpliwość i dotrwać do czerwca..
Okayy, coś bez Glorii? Już jestem ciekawa bardziej, haha.
Well… pomarudzę sobię bo w domu siedzę cały dzień. Ogólnie to mam 3 razy anginę w przeciągu dwóch miesięcy. Nie polecam. Lekarka dzisiaj dostała jakiegoś załamania nerwowego chyba, bo mam uczulenie na penicylinę i to ją w sumie powinnam zażywać, ale nie mogę. Myślę, że jestem najmniej mile widzianą pacjentką. A no i to była jakaś prywatna klinika i wchodzę tam, a tam co? Kuźwa płytki z Versace. Wcieło mnie po prostu. Zaliczyłam dziś wtopę też, chciałam się pomalować jak mój jeden bohater opowiadania żeby zoabczyć czy ma to sens, ale moje skille w malowaniu się zawiodły i się poddałam, hah.
Miłego wieczoru/popołudnia, nie ogarniam tego 💗
@Caramelo oh, Liv. Ja czekam na to
No spoko, fajnie, ze konczysz szkole
Ja nie marudze, wrecz ostatnio jestem dosc zadowolona ze swojego zycia, haha, jestem wrecz zdziwiona, ze nie mam na co marudzic
Spoko, matury sa ważniejsze, chociaz klub tez jest fajny (zaczekam, nie martw sie 😌)
Miłego ❤❤❤
@Kocham_Kie ŻE CO PROSZĘ?! ALE ZE JAK TO NIBY MAX MIAŁBY ODEJŚĆ?
Bizzardvark nie był moim ulubionym serialem na Disney Channel, ale go lubiłam i przykro mi, że teraz te nowe generacje znają Disney Channel z tych głupich kreskówek. Znaczy wszystko spoko, ale to te seriale były kultowe i stamtąd znam tych wszystkich ludzi.
I w ten oto sposób przechodzimy do Sabriny Carpenter, bo w obecnej sytuacji (I jej obecnym contencie) źle to o mnie pewnie świadczy, ale dorastałam z Sabriną Carpenter. Kocham ją odkąd skończyłam 7 lat i obejrzałam "dziewczyna poznaje świat", a ta piosenka była moją ulubioną urodzinową, którą słuchałam co roku, a teraz nareszcie nabierze to sensu, haha
Pamiętam przedszkole z tego, że były tam organizowane "dni zabawki" czy coś takiego i mieliśmy zabierać swoje ulubione zabawki z domu i przyniosłam kiedyś tego pieska Sambi (marzyłam o nim po prostu), a wszystkie dzieciaki się zleciały i mi go zabraly, żeby pobawić się w dom (beze mnie) i nie chciały mi go oddać, więc poszłam z tym do pani, a pani na to, że jestem samolubna i powinnam się dzielić. To był ten jeden przełomowy dzień, w którym zaczęłam wszystko oddawać, żeby nie być samolubną, żeby mnie lubili i potem byłam kopana po d**** przez pół życia 😭. Pamiętam też jak moja "przyjaciólka" nazwała mnie dziecinną, bo miałam na sobie bluzkę z jakimś misiem (W PRZEDSZKOLU!) To są rzeczy, które siedzą w głowie całe życie i dopiero niedawno uporałam się z przedszkolną traumą, haha
Ojejku, dużo zdrowia!!
A makijaż na pewno nie wyglądał tak źle, ale rozumiem! Moje umiejętności też nie są wysokie. 15 minut dzisiaj zmarnowałam na to by zrobić sobie ładne kreski, a i tak jedna wyszła ładnie, a druga jakoś tak średnio, hah
W ogóle dołączam się do marudzenia. Wstałam dziś wcześniej wyjątkowo, więc szybko się wyrobiłam i stwierdziłam, że jest ładna pogoda to idę pojeździć. Ale powiedziałam mamie, że idę do tego parku niedaleko mojego domu. No i poszłam, zrobiłam dwa kółka i stwierdziłam, że w sumie to nie chce mi się jeździć w kółko i idę na skatepark. Jestem w połowie drogi i patrzę, że mój tata jedzie. No to dobra, przyznałam się do niego i mu odmachałam. 5 minut później widzę, że mama do mnie dzwoni. Już kurde wiedziałam, że własny ojciec mnie sprzedał, haha. Nie dzwoniła z wyrzutem czy coś, ale z kontrolą nadopiekuńczej matki, żeby zapytać gdzie polazłam i z kim, a ja, że na skate'a i sama, bo z kim niby.
No ale dobrze wiedzieć, że w wieku 19 lat nie mogę sobie wyjść i nikomu nie mówić, bo zaraz ktoś na mnie doniesie i będę mieć kontrolę, hah.
@Caramelo NIE WIEM ALE JA SIE NIE ZGADZAM I JAK ODEJDZIE TO JA GO ZNAJDE I KARZE WRACAC
no niestety… Ja pamietam jeszcze oboz Kikiwaka i czekalam na to bardzo. Byko kilka takich fajnych, ale niezbyt je oamietam, heh. Szybko galopukaca demecja chyba.
Ja to tam slucham kazdej muzyki i Sabrina czasem tez gdxies wpada. Wlasnie bardzo lubie ta piosenke, haha. Przysiegam, ze jak podasz mi randomowa piosenke to w 98% przypadkach, spodoba mi sie. Ja mam takie random playlisty, ze jak patrze to sie zastanawiam kim ja jestem
OOO TEZ TAKIE MIALAMMM JA MISIA ZABRALAM TAKIEGO WIEKSZEGO OD SIEBIE KIEDYS I GO ZGUBILAM
ej nie mile dzieci. No jak tak mozna? Ej nie no kurde co to jest? Tak wiem, bylo to dawno, ALE CO TO JEST?! Slabe mialas te dzieci w przedszkolu. Tak sie nie robi halo nooo.
No niezla ta “przyjaciolka”. No masakra. Po za tym chyba kazdy nosil takie koszulki! Sama takie mialam i nienazywal mnie nikt dziecinna.
Ja bylam takim dzieckiem co plakalo, ze musi byc w przedszkolu i plakalam 30 minut, ze do dzieci ide. Niby lubilam dzieci, a jednak jak mialam sie z nimi bawic to plakalam.
Dziekiii 💕 no jak w domu zostane to moze skoncze one shota ( i wish bo przydaloby sie cos wstawic ).
Wygladal niedorzecznie, ale pominiemy ten fakt. O nieee, kreski sa najgorszee! Jedna sie uda, a druga nagre dup.
Kocham narzekanie 🛐💕
Ja wstalam o 10, haha. Ooo fajnie, ze masz park i skatepark niedalekooo!! Ja mam 40 minut do skateparku 😐
Podziwiam, ze sie przyznalas. Ja bym udawala, ze nie znam, haha. Ajajajjj najgorzejjj! No ale jak to tata tak wydac Cie? Mysle, ze rodzice zawsze beda robic takie kontrole, haha. Ostatnio bylam sama na kilka dni w domu no i juz bylam lekko chora, to tam sasiadka wiedziala i mialm pisac do niej jakbym zle sie czula. I ona tam do mojej mamy pisala, ze jak jakis panicz przyjdzie do mnie to jej napisze 😭💀 poczulam sie tak zazenowana, ze chyba jak burak wygladalam jak sie doiedzialam.
@Kocham_Kie dosłownie, ktoś sobie wyobraża f1 bez Maxa już na tym etapie? Nie jestem jakąś jego wielką fanką (miłość do Russella mi nie pozwala, haha), ale to dosłownie jeden z najlepszych kierowców, najbardziej doświadczonych, tata Kimiego, no przecież jak go zabraknie na padoku to nie wiem co będzie 😭
Choć z drugiej strony może chce sobie zrobić TYLKO przerwę, żeby skupić się na rodzinie. Chociaż ja i tak wierzę, że to tylko plotki.
OBÓZ KIKIWAKA BYŁ SUPER! Ale tylko kiedy byli tam Rossowie i Xander, bo potem się to trochę rozlazło i mniej mi się podobało, ale Jessie? Hannah Montana? Nie ma to jak statek? Przecież to najlepsze seriale wszechczasów. I kochałam jak Disney robił te crossovery i bohaterowie z jednego serialu nagle pojawiali się w drugim, haha
Tak, ja miałam straszne dzieci w przedszkolu i mama mówi, że na początku dużo płakałam, ale później już nie było tak źle. No ale ja byłam zostawiana w przedszkolu na 3/4 godziny max, więc chociaż się nie męczyłam tam długo bardzo.
Trzymam kciuki za wenę!
Dosłownie. Wróciłam do domu i pytam się tacie co mnie sprzedaje, a on na to, że zabierze mamie telefon, skoro już zdążyła do mnie zadzwonić. Ich rozmowa podobno wyglądała tak, że tata po tym jak go mijałam to jechał do domu i zapytał się mamy czy na skate'a poszłam. Moja mama za to była zdziwiona, że jak na skate'a jak do parku, a tata, że nie, bo mnie widział z deską już kawałek za nim. I "park" to dużo powiedziane, bo to dosłownie stawek, siłownia w plenerze, taka wiata do posiedzenia i ładna kostka wyłożona, akurat do jazdy idealna. I ja mam na skatepark względnie blisko, dlatego że mieszkam na wsi, więc jak juz coś nam budują, to raczej jest zbite w kupę i obok siebie. Mamy dwa place zabaw, skatepark i szkołę na jednej ulicy, a koło skate'a to w ogóle jest jeszcze komisariat policji i to wszystko niedaleko dworca 😅
Jezu, dlaczego dorosłym się tak wszystko kojarzy 😭. Moją pierwszą myślą by było, żebyś nie zemdlała cxy coś, bo wtedy nie zadzwonisz, a nie. Dosłownie pierwszym pytaniem od mamy było "z kim". No jak to z kim niby poszłam.
A prababcia ostatnio wprost mi powiedziała, że jestem już w takim wieku, że najwyższa pora przyprowadzić do domu kawalera. Po pierwsze, babciu, ja nie mam czasu na takie głupoty. Po drugie, niby skąd mam go wytrzasnąć, jak w mojej szkole są albo dzieciaki, albo debile, albo zajęci, a poza szkołą to ja conajwyżej na dworzec idę albo do sklepu na naszym zadupiu, gdzie ewentualnie mogą zarywać do mnie menele. A jak już się ktoś nawinie to to albo dzieciaki z podstawówki albo Ukraińcy, którzy chcą być mili i walą czymś w stylu "nie wyglądasz na Polkę, za dużo się uśmiechasz". I co ja mam na to niby odpowiedzieć? A jeszcze gorzej jak pytają o snapa albo instagrama i jak im teraz powiedzieć, że od dobrych pięciu lat nie korzystam i mam tylko pinteresta, messengera i tiktoka, na którego nic nie wstawiam, tylko oglądam edity 😭
@Caramelo jakby Max i Kimi to jest takie urocxe duoo!! To co pokazal rok temu bylo wow. Doslownie tyle punktow mu brakowalo, a koniec koncow przegral dwoma ( dalej nie moge tego przezyc bo DWA to malo 💀). Russell mnie rozwala zawsze, taka diva z niego, haha. JA TAM SOBIE MOWIE ZE ON TO TAK PALNAL IRONICZNIE GDZIES I TYLE CHOCIAZ PATRZAC NA TO CO MOWIL PODCZAS WYSCIGU TO TEN.. hehe.. no jakby Max musi zostac i don’t care czy on chce zostac czy nie, on zostaje.
O boze takkkkk crossoveryy!! No dawne seriale Disney Channel 🔛🔝az mi sie zachcialo cos odpalic na Disney+ zeby zobaczyc co ja tam ogldalam, haha. Chociaz ostatnio robilam come back Soy Luny i nie bylo zle, heh. Ja bylam po 8 godzin w przedszkolu takze placz byl obowiazkowy i robienie scen zeby zostac z mama albo tata ( do dzisiaj umiem niezle sceny robic, ale lepiej zebym jednak ich nie robila.. ).
No ja mialam akuray spoko dzieci, ale te co Ty mialas to masakra 😭
Thanksss
No to niezle, haha. Park i skatepark, jedno i to samooo, kto by tam sie czepial, ze jedno troche dalej, haha. Ej ja tez chce park, halo no czemu ja nie mam?! Na mojej wsi mamy zabke, klub pilkarski, straz pozarna, kosciol, dwie szkoly i… i druga zabke.. i CHODNIK. Ten park mi sie kojarzy z takim co kuzynka ma obok domu, haha. Oddaj jeden plac zabaw to sie pobawie gdzies, haha. No fajny masz ten park!
No guys halo jak jedyni chlopcy jakis znam to koledzy z klasy plus kuzyni 😭
Japierdziele, tez mam takich debili w szkole.
Prawie sie poplakalam ze smiechu jak napisalas z tymi menalami, haha. Mialam chyba dwie akcje kiedy ktos podszedl do mnie ( w sumie jedna osoba podjechala.. ) i zawal, ze bede musiala gadac z kims 😭😐 zgadzam sie s Toba, nwm po co mi chlopak teraz. Ja raz wracalam do domu i slysze, ze cos jedzie to sie obejrzalam co tylu i gosc podnosi szybke i mrugnal. No zenada jakas naprawde. Ja jeszcze mam tak, ze jak ktos zrobi cos zebyjacego to ja cala czerwona i to mnie tak wkurzaa.
Nie ma to jak Ukraincy. Takie troche.. komplement, ale nie.. no mogliby sie postarac.. pinterest jest u mnie najczestsza aplikacja uzywana 😭 dobrze, ze mnie nie pytaja..
No ale takie sytuacje sa takie niezreczne, ze masakra. Ogladanie editowww 💕
@Caramelo po pierwsze, JAK TO NIBY LOUIS I OLIVIA ZERWALI???!!!! JAKBY HALO NIE ZGADZAM SIE NA TO, NIEEEE, ONI BYLI ZBYT UROCZY…
poza tym, pozwolę sobie wprosić się do twojej rozmowy tutaj z kocham_kie – po pierwsze, jak maksio odejdzie to chyba zaprzestanę oglądania, f1 już totalnie się stoczy, nie zgadzam się na takie niemiłe decyzje
po drugie KOCHAM stare seriale diney channel (jakby dosłownie codziennie oglądałam nie ma to jak statek na przykład, to był mój dziecięcy obowiązek), moim zdaniem nowe pokolenie będzie bardzo wybrakowane (tak, czuję się jak jakaś stara babcia w tym momencie)
ale wgl chaotyczny ten mój komentarz xdd



Caramelo
AUTOR•Dlaczego mój wychowawca każe nam powysyłać sobie nasze zdjęcia portretowe 😭. On naprawdę myśli, że ja takie posiadam? Ja w galerii to mam zdjęcia swojej twarzy może trzy na krzyż i żadne nie oddaje rzeczywistości i nie zasługuje na pokazanie światu. Nie po to poszłam na fotografię, żeby sama być na zdjęciach, tak?
Cześć wszystkim!
Jako, że na tym profilu ostatnio świeci pustkami (znowu), a ja nie chciałabym zniknąć na pół roku bez słowa (znowu), uznałam, że chyba wrócę do regularnych wpisów. Nie wiem czy są tu jeszcze takie niedobitki, które pamiętają jak uporządkowany ten profil był te 5 lat temu i jak 14-letnia ja była ogarnięta co do publikacji. Ogólnie co czwartek wlatywała wtedy część opowiadania, a co sobotę chyba dłuższy wpis. I ja naprawdę się tego rygorystycznie trzymałam 💀
Cóż, starzenie się mi nie służy, bo tak jak 14-letnia ja była naprawdę zaprzyjaźniona z kalendarzem i ceniła sobie systematyczność i estetykę, tak 19-letnia ja jest zbyt leniwa i nieogarnięta życiowo, żeby utrzymywać regularność.
No ale możemy się umówić, że chociaż raz w tygodniu się odezwę z informacją, że żyje i otworzę kącik marudzenia, bo hej, ale kto nie lubi sobie czasem ponarzekać? Nie ufam ludziom, którzy tego nie robią. Co sądzicie?
Poza tym ruszyłam trochę dupsko po świętach i wróciłam do Klubu (i tej pseudoksiążki co piszę, ale mniejsza z tym). Czy możecie się go spodziewać do końca kwietnia? Mam na to szczerą nadzieję, ale nie mogę nic obiecać.
Dodatkowo, skoro już chyba pięćdziesiąt razy w ciągu tego wpisu zaznaczyłam swój wiek i wiek, w którym założyłam profil na sq, zaznaczam także, że chyba wróciłam do starych obsesji, bo sorry, ale edity z ery Huncwotów są za dobre, a na domiar złego znalazłam płytę z Klubu Winx i przypomniało mi się, że kiedyś pisałam z tego fanfika (chyba bardziej w oparciu o fate, ale były tam wróżki, które Netflix wywalił) i że w sumie to on był całkiem spoko…
…nic nie powiedziałam.
W ogóle opieka nad 3-letnią kuzynką mi nie służy, bo nie dość, że umiem wymienić wszystkie pieski z psiego patrolu po imieniu i rasie, to jeszcze przypomniało mi się o istnieniu My Little Pony, Bratz (przecież ta nowa epka dla nowych lalek jest tak chwytliwa) i Barbie, że mam tysiąc pięćset pomysłów na serie inspirowane moimi ulubionymi bajkami z dzieciństwa (w mojej głowie to serio nie jest aż tak infantylne, uwierzcie, że fabuła ma sens, haha), a ja miałam się uczyć w tym miesiącu, bo moja wiedza nie jest na poziomie wybitnej absolwentki technikum. Raczej takiej trójkowej może. Jak nie dwójkowej. Ale dwa to już zdane, nie?
A mój tata mi nie pomógł kupując mi longboarda na święta, po tym jak powiedziałam mu, że oglądałam takie fajne, ale dam radę je sobie kupić dopiero jak odłożę sobie trochę kasy, bo nie lubię być na zero, a deskorolki potrafią być cholernie drogie jak na to, że to dosłownie deska z kółkami. Ach, ciężkie to życie.
By the way, wy rozumiecie to, że ja za dwa tygodnie mam zakończenie? I nadal nie wiem po co typowi te zdjęcia. Jak oni zrobią nam jakąś prezentacje z tego to wychodzę.
Więc otwieramy kącik narzekania i dzielenia się randomowymi rzeczami z życia 👇🏻. Kocham to czytać, także nie krępujcie się. Powinnam być dzisiaj raczej aktywna, nie tak jak w święta, hah.
Iiiiii kojarzycie tę panią z mojego profilowego, nie? A kojarzycie, że w przyszłym tygodniu wleci singiel z nowego albumu, który premierę będzie miał już w czerwcu? Czy się jaram? Troszkę. Trochę szczęścia mi się należy po tym jak Heeseung opuścił Enhypen, akurat pół roku po tym jak zaczęłam ich stanować 😭
Kocham 💞
— Caramelo 🪐
Caramelo
• AUTOR@Kocham_Kie też mam taki problem ze źrenicami. Moja mama kiedyś powiedziała mi, że gdyby nie spędziła ze mną całego dnia, prawdopodobnie zaczęłaby mnie podejrzewać o branie czegoś, bo to podobno nie jest normalne. Idk.
Ahhh, znam to. Ja na przykład uczę się w ten sam dzień i to w pociągu, bo jak zajadę do szkoły i zaplanuję sobie, że "powtórzę przed lekcją", skończy się na tym, że albo będę z kimś gadać albo czytać coś niezwiązanego z kartkówką/sprawdzianem. Dużo zapamiętuję z lekcji i to jest moja zaleta, bo inaczej byłoby ciężko. Widzę na tej stronie, że dużo ludzi jest dosyć ambitna, a co roku w czerwcu ktoś się chwali, że ma średnią powyżej 5.20 i ja się pytam, jak?! Ci ludzie mają jakieś swoje życie? Znajomych? Zainteresowania? Czy oni naprawdę wybierają naukę, zamiast bezsensownego scrollowania czy oglądania kolejnego serialu?
Jestem neutralnie nastawiona do tego serialu, ale ci aktorzy co mają zagrać golden trio są uroczy i imo, nawet wpisują się w opisy z książek (ale czytałam je tak dawno, że mogę mylić fakty). Cóż, zobaczymy. Zwłaszcza, że teraz wychodzi bardzo dużo filmów i seriali, których się wprost nie mogę doczekać. Bodajże pod koniec maja ma jeszcze wyjść przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki 🙈
Książki to fajne nagrody, jeśli są trafione, a nie oszukujmy się – trudno trafić w gusta, zwłaszcza jak się nie zna danej osoby.
Już dzisiaj natknęłam się na kolejne edity Joeya i Aofie i myślę, że to chyba jakieś przeznaczenie, haha
Bardzo się cieszę, że coś idzie!
I spoko, mogę być kojarzona z czekoladkami. Czekolada jest dobra, karmel jest dobry, wszystko co słodkie jest ekstra, więc cieszę się, że jestem tak kojarzona, hahaha
Kocham_Kie
@Caramelo ja raz do przyjaciółki przyszłam, a ona do mnie "Co ty ćpałaś?!" 💀😭
o takkk!! Ja raz w autobusie tak zrobiłam i przegapiłam przystanek, nigdy więcej, haha
Ja no nie, że uczę się dużo, ale jak chce mieć jakąś spoko ocenę to przysiądę na dłużej… ALE ŚREDNIA 5.20?! JAKKK
Też dawno nie czytałam, haha. No pożyjemy, zobaczymy.
Właśnie nie mogę się doczekać przewodnika po zbrodni według grzecznej dziewczynki!!! Swoją drogą, za długa ta nazwa, haha.
No… nie no przecież każdy atlasy kocha, no nie?
Joey i Aofie 🛐💗 uwielbiam ich!!
Ostatnio widziałam sklep i pierwsze co pomyślałam to byłaś Ty, haha
Caramelo
AUTOR•Cześć, witam, dzień dobry.
Chciałam wam tylko chwilę ponarzekać na święta, ponieważ kurcze, Wielkanoc trwa dwa dni, a sprzątanie i przygotowania trwają na tydzień wcześniej. Kto to wymyślił no.
Poza tym dotarło do mnie, że za miesiąc (I jeden dzień) nastąpi mój koniec, ekhem, także słabo wyrabiam z tą stroną. Musicie mi wybaczyć i zaufać, że w czerwcu trochę się odkuję. Babcia w ogóle już szuka mi pracy nie wiedzieć czemu. I jakby spoko, fajnie, że się angażuje. Nawet zareagowałam z entuzjazmem na możliwość pracowania w butiku jej koleżanki. Szkoda tylko, że powiedziała to przy mojej mamie (kobiecie, która gada mi o pracy od dobrych dwóch lat) i ta sama moja mama naskoczyła na moją babcie, że ma mi dać spokój i pozwolić nacieszyc się ostatnimi wakacjami w życiu i jestem trochę zdezorientowana. Ale dobrze wiedzieć, że nie tylko ja w tym domu jestem bipolarna, bardzo dobrze.
No ale nie o mnie i nie o chu… ekhem, nic nie powiedziałam, życiu. Nie wiem czy wiecie (jak nie wiecie to właśnie was uświadamiam), dzisiaj ruszył duży event organizowany przez @_Invisible.team_ , @Pathetic i @AkademiaSameQuizy . Do zrobienia jest dużo, do wygrania jeszcze więcej, ale jeśli chcecie poznać szczegóły (i być może się zapisać) zapraszam tu 👇🏻
https://samequizy.pl/festiwal-samequizy/
Sama jestem jurorem, zajmuję się oceną opowiadań, podobnie jak wiele więcej utalentowanych twórców.
To chyba tyle. Jakbym jutro się nie odezwała, już dzisiaj życzę wam wszystkiego dobrego, smacznego jajka i bogatego królika. Życzenia ode mnie i od Tadzia.
Uświadomiłam sobie, że nowi obserwujący mogą nie znać Tadzia i zrobiło mi się smutno. Każdy człowiek na świecie zasługuje na poznanie go, także przedstawiam wam najsłodsze (i najbardziej uparte) stworzenie w tej galaktyce.
I nie, to nie jest pies, cokolwiek myślą moi sąsiedzi, gdy wyprowadzam go na spacer.
— Caramelo 🪐
Caramelo
• AUTOR@Miss.Invisible nie bij, proszę 🙇🏼♀️
Odkąd wrzuciłam poprzednią część Klubu, napisałam tylko 2 akapity. Został mi miesiąc do matur, więc trochę zmieniły się priorytety. Postaram się wrzucić jeszcze przed majem, ale no.
I co nie? Praca w butiku brzmi bardzo spoko dla mnie. Już gadałam z babcią, że jeżeli w lipcu/sierpniu ta jej koleżanka nadal będzie potrzebować pracownicy to jestem chętna. Przyda mi się kasa, bo całe swoje kieszonkowe przewalam na książki, spinki do włosów i śmieszne długopisy, a potem nagle okazuje się, że jestem biedna, a najbardziej na świecie nie lubię prosić o nic ludzi, więc oczywiście, że nie zawołam od rodziców 😭
MadziaJadzia22
@Caramelo współczuję, za rok może się uda 😭
A moja babcia często mi dogryza i chciałam się jakoś na niej zemścić xd
Caramelo
AUTOR•Długo nie dawałam nigdzie znaku życia, więc dla wszystkich zainteresowanych — żyję!
Trochę się działo. Ogólnie to właśnie czytacie wpis pani technik fotografii i multimediów. Nastawiłam się negatywnie do tych multimediów, bo miałam wrażenie, że schrzaniłam animację po całości, a poza fotomontażem i zrobieniem jakichś kółek w kółku, to był najważniejszy element egzaminu praktycznego. Dlatego kiedy na polskim dostaliśmy wyniki, wszyscy byliśmy jak: „ALE ŻE JAK TO MOŻLIWE?!”
Chyba klasowo uznaliśmy, że animacje są durne. Podoba mi się ta zgodność.
W ogóle muszę wam też przytoczyć sytuację z polskiego, bo ja na przykład nie odebrałam tego jako coś złego, ale jak streszczałam to znajomej, to ona była jak „wtf jest nie tak z tym nauczycielem.”
Otóż, mamy z tym panem lekcje od zeszłego roku i od samego początku nazywał mnie maluchem, śmiał się (nie wyśmiewnie, tylko tak żartobliwie bardziej) z moich kolorowych notatek, powiedział mi, że mam pismo jakby mrówka szła i srała i że pod mikroskopem sprawdza moje kartkówki. Ogólnie gość chyba mnie lubi, ale tylko chyba, bo z nim to tam trudno powiedzieć.
No ale mama kupiła mi super dlugopis w kształcie róży na baterie i on świeci. No i od tygodnia nim piszę i on się trochę podłamał jak to zobaczył (zapytał czy jestem w 5 technikum czy w 5 podstawówki), ale dzisiaj jedna laska z klasy pisała zaległą kartkówkę i pyta mi się czy mam długopis, bo siedziałam za nią. No to ja, że mogę jej dać świecący nawet, a ona zaczęła się śmiać. No to, nauczyciel to słyszał, też zaczął się śmiać i nagle z d*** do mnie czy ja mam chłopaka. Ja na to, a dlaczego w ogóle bym miała go mieć, bo co to za pytanie na forum. Dziewczyna, która chciała długopis odpowiedziała, że halo, halo, ale co to za dyskryminacja, może ma dziewczynę. To pyta mi się „a dziewczynę masz?” Mówię mu, że też nie, na co on, że jestem taka słodziutka, że nadałabym się do Japonii (o styl chodzi, a konkretniej o to, że kocham kolory, no i mam dziecięce przybory szkolne). Więc zaczęłam mu robić haul rzeczy z piórnika, wszystkie zakreślacze, długopisy, ołówek z Twilight Sparkle (idolka z dzieciństwa), gumkę do mazania w kształcie pączka i długopis ze Stichem, a on zaczął się śmiać jeszcze bardziej.
W każdym razie, koleżanka (ta dziwna) jak zwykle przyszła na „swoją godzinę” czyli spóźniona, no i streszczamy jej z inną koleżanką sytuację na przerwie, a ona zrobiła minę czemu 40-letni nauczyciel pytał mi się czy mam chłopaka (I nazwał słodziutką) 😭😭
W każdym razie, cokolwiek by nie było, nie chcę mieć go za creepa, bo czasem jest fajny. Na przykład od wczoraj śmieje się z mojego kolegi z klasy, bo ten pokazał mu uwagę od pani od niemca o treści: „uczeń powiedział do nauczyciela 'spier***** k****” (ciekawostka, w rzeczywistości powiedział „dobra kurde”, tylko ona się przeslyszała XDDD) i za każdym razem jak ktoś się go o coś zapyta, przed odpowiedzeniem na pytanie mówi „cytując klasyka: spier kur”.
Więc z okazji takiej, że się z nim żegnam w sumie kupiłam mu śmieszny długopis. Co myślimy? Zapamięta mnie? Haha
Niestety nie wyślę wam filmu, jaki wysłałam na grupę, a szkoda. To jajko się zamyka, a jak się przesunie takie coś, wyskakuje z niego ten kurczak. 7 złotych na niego wydałam.
A co tam u was? Macie ulubionych nauczycieli, czy to tylko w mojej szkole uczą takie ikony?
Kocham was i zabieram się do roboty, bo Klub w miejscu stoi od tygodnia, a mam jeszcze grafikę do zrobienia, haha. (@Miss.Invisible , pamiętam, do wieczora będzie!!)
— Caramelo 🪐
Caramelo
• AUTOR@Kocham_Kie podziwiam poświęcenie, ale nie no, rozumiem ten sernik. Też nigdy w życiu bym nie zmarnowała 🙈
Cóż, miałam dziś polski i zareagował trochę mniej entuzjastycznie niż oczekiwałam. Najpierw wyjęłam ten długopis z piórnika i zaczęłam bawić się kurczaczkiem, żeby zwrócił na mnie uwagę. Zwrócił, powiedział coś w stylu "nie no, nie wierzę", a ja wtedy wstałam i podeszłam w podskokach do jego biurka i takie "cieszę się, że panu się podoba, bo w sumie to dla pana". Na początku chyba nie zrozumiał, bo wziął ten długopis i zaczął się nim bawić, a ja wróciłam do ławki i dopiero wtedy ogarnął, że ja serio mu go dałam. To schował do torby I powiedział tylko, że musi schować, bo jak ostatnio zostawił sobie 10 czerwonych długopisów w sali, nagle został mu jeden. Więc miło, że nie chciał, żeby go ukradli, ale znając jego myślałam, że dłuzej będzie żartował z niego. Z pozytywow—całą lekcje się do mnie nie przyczepił.
Mi mówią, że mam ich za dużo I jestem już za duża na pluszaki 😭. Ostatnio to sama sobie kupiłam wielkiego królika (okazja życia, duży pluszak za 60zł, gdzie jak mama mówiła, że te 7 lat temu, kiedy kupowała mi mojego najukochańszego misia na walentynki, dała za niego stówę, a nawet jest troszkę mniejszy). Tacie się częściej zdarza oglądać ze mną pluszaki i czasem wypalam z miną 5-latki (i urokiem jedynaczki), przytulając jakiegoś i mówiąc "już się przywiązałam, teraz musimy go wziąć". Na jakieś 1000 przypadków, dwa razy mi wyszło, haha. Aa i na wielkanoc przeważnie kupuje dzieciakom (wliczam w to siebie) te zestawy ze słodyczami, gdzie jest taki mniejszy pluszak.
Nigdy nie byłam jakąś wielką fanką Ferrari, ale jestem wielką fanką Hamiltona jeszcze z czasów co dla Mercedesa jeździł, więc naturalnie dla niego nawet zaczęłam troszeczkę trzymać kciuki i za niego i za Leclerca. No i kocham dziewczynę (a teraz to już w ogóle żonę 🙈) Charlesa. No sorry, ale Alex jest przeurocza, a w dodatku jako laska ze szkoły artystycznej, która miała taki przedmiot jak historia sztuki, wiele nauczyłam się z jej portali.
Ogólnie te nowe zasady, które narzuciła FIA są straszne i jak tak dalej pójdzie, wypadek Ollie'go nie będzie jedynym. Każdy team ma własną strategię, więc każdy wykorzystuje te swoje zasoby energii inaczej. Między Colapinto a Bearmanem było coś około 50km/h chyba różnicy, więc gdyby Ollie nie odbił, mogłoby się to skończyć jeszcze gorzej dla obu kierowców.
Cóż, z tego co się doinformowywałam nic poważnego mu się nie stało i to najważniejsze, ale mam nadzieję, że wezmą to pod uwagę i zmienią te nowe warunki.
I ja myślałam, że już cię zaobserwowałam, a wczoraj dopiero tak patrzyłam i okazało się, że jednak nie 😭😭
Kocham_Kie
@Caramelo no ja tak kocham serniki, ze az musialam sie poswiecic!! Jedne z moich ulubionych ciast
no takie gadzety trzeba chowac, bo kto wie? Moze faktycznie ktos by ukradl taki zarabistu dlugopis, haha. Ja to bym jak pewnie jakis 3 latek cieszyla sie z takiego dlugopisu. Ale niezle musials go tym zdezorientowac, hah! A no to mamy i plusy tego!
Nikt nigdy nie jest za duzy na pluszaki i pluszakow niegdy za wiele ( to nie tak, ze juz nie raz slyszalam, ze musze niektore wywalic, ale nie zrobie tego moim misią kochanym ). Ja sawsze chcialam miec takiego wielkiego pluszaka, ale nie mam 😭 Moja siostra miala takiego sporego jednorozca, ale jak mnie w domu nie bylo to dala jakiemus dziecku i jak wrocilam nie dalo sue odzyskac..
U mnie dziala to z dziadkiem, haha. Jakis czas temu przechodzilismy obok sklepu s pluszakami i mowie do niego “patrz jaki smoczek!” no i tak o to 5 minut pozniej mialam niebieskiego smoka, haha. U mnie z rodzicami tak ciezko zeby dostac pluszaka niestety.
Takkk, Alex jest naprawde urocza! A jej outfity? No po porstu 🛐🛐🛐 Uwielbiam ja! Ja to juz nie oamietam jak doszlo do tego, ze Leclerk’a lubie 😐 naprawde demencja jakas. Hamiltona tez bardzo lubie, ciesze sie, ze ostatnjo stal na tym podium bo tamten rok to byla porazka…
Niedtety mam taka swiadomosc… troche sie boje, ze ten wypadek wplynie jakos na dalsza jazde Ollie’go, wiec trzymam kciuki zeby jednak bylo dobrze. Nie chce nawet myslec o tym co by bylo gdyby Bearman zderzyl sie z Colapinto…
Jaka ja ulge mialam slyszac “stluczone kolano”, zle wygladalo to jak wychodzil z bolida wiec dobrze, ze zero zlaman
Haha, spoko, ja nie raz myslalam, ze odpisalam komus a potem sie dziwilam, ze nikt mi nie odpisuje, hah
Caramelo
AUTOR•Kocham dziewczyńską logikę. Z okazji dnia wagarowicza (który wypada jutro, więc obchodzimy go dzisiaj) nie poszłam do szkoły, żeby się pouczyć 🙃
A jako, że stosunkowo dawno nie było wpisu, przybywam!
Po pierwsze, bardzo dziękuję za odbiór najnowszego rozdziału Klubu. Uwielbiam czytać wasze komentarze, im bardziej długie i chaotyczne tym lepsze, ponieważ dają mi one poczucie, że robię coś dobrze. Wiecie, wzbudzam w was jakieś emocje, a chyba o to chodzi w każdej formie sztuki, w tym literaturze (ale to nazwałam. Właśnie porównałam opowiadanie z samequizy do książek Jane Austin, haha).
I trochę mi miło się zrobiło, że kilka osób załapało mój ester egg z outfitem Ardena 🙈
Poza tym, tak jak pisałam we wpisie niżej, w zeszłym tygodniu byłam z kuzynką na targach książki i to nie był dobry pomysł dla mojej osobowości delulu, ponieważ tamta sobota odżywiła moje dawne marzenie ściętej głowy i wróciłam do pseudoksiążki, na której zamysł wpadłam chyba dobre pół roku temu jak nie dłużej, ale po przeczytaniu pierwszego rozdziału, który wtedy stworzyłam, uznałam, że daje totalny vibe Lynn Painter ze szczyptą śledztwa jak w "Przewodniku po zbrodni według grzecznej dziewczynki" (kolejne super porównanie dla opowiadania nasto-ekhem-latki) i tak jakoś wyszło, że piszę czwarty rozdział właśnie. Nie wiem czy ujrzy to kiedykolwiek światło dzienne, aczkolwiek czuję wielką potrzebę powiedzenia o tym komuś, kto oceni czy sam zamysł w ogóle ma sens. Także pytam, myślicie, że książka z gatunku childhood enemies to partners to lovers ma jakieś prawo bytu? Mamy tu prywatnego detektywa x laskę, która rzuciła studia i odcięła się od rodziny, ale wiecie, rodziny nie jest tak łatwo się pozbyć. Poniżej wkleję wam fragment z pierwszego rozdziału i dynamikę tej parki. Tylko bądźcie szczerzy. (Ps. He fell first)
No i z kącika narzekania, bycie akademicko utalentowanym dzieckiem ssie. Nigdy nie byłam typem kujona, bo nie musiałam. Jestem słuchowcem, wystarczyło, żebym pojawiła się na jakiejś lekcji, by dostać 5 ze sprawdzianu, a całą podstawówkę moja roczna średnia przekraczała 4,75. W szkole średniej jest wyższy poziom, więc musiałam poświęcać odrobinkę więcej czasu po szkole na powtórzenie materiału, ale całkiem nieźle sobie radziłam, a przynajmniej do drugiej klasy. Od trzeciej (popołudniówki ssą jeszcze bardziej) byłam już cholernie zmęczona i to zaczęło odbijać się na moich ocenach, ale były dobre. Może nie wzorowe, ale dobre.
Teraz jestem w piątej klasie, chyba nie było sprawdzianu w tym roku, na którym bym czegoś nie ściągnęła, bo mój mózg się przegrzewa, gdy tylko wyciagnę podręcznik. Uczę się, ale nie przyswajam tylu wiadomości co kiedyś, a za pasem matura. I jeśli mam być szczera, nie zależy mi na niej tak bardzo jak zależało mi na prawku. Ludzie robią z tego wielkie halo, przez co też czasami odczuwam presję, ale nie potrafię się tym aż tak bardzo przejmować. I tak wiem, że w przyszłym roku nie pójdę na studia, może conajwyzej za dwa lata. Po prostu nawet gdybym chciała iść wyżej, nie wiem co chciałabym robić w życiu, bo tak jak te pięć lat temu może i miałam kilka pomysłów, tak wszystkie teraz wydają mi się nierealne. Prawdopodobnie po prostu zacznę szukać sobie pracy i zobaczę, gdzie zabierze mnie życie.
Z drugiej strony też nie lubię być traktowana jak głupia, a znam swoje otoczenie na tyle, że wiem, że właśnie tak się trochę stanie. I to wszystko mnie trochę przytłacza.
Do rzeczy, gadałam o tym z koleżanką i ona powiedziała, że czuje się podobnie. W sensie, że z wiekiem mózg jest zdecydowanie mniej elastyczny i gorzej wchodzą mu nowe rzeczy, zwłaszcza jeśli nic one cię nie interesują.
Także moje kochane misie z podstawówki, życzę wam powodzenia i ostrzegam, że nawet jeśli myślicie, że teraz nawalacie, będzie tylko gorzej. Nie no, taki żart. Ale jeśli kogoś jeszcze dopadła klątwa Rory Gilmore, wiem co czujecie.
I geografia jest głupia. Kropka. To tyczy się tego, że olałam dzisiejsze lekcje, żeby się jej uczyć, haha.
Kocham was bardzo i życzę miłej reszty dnia 💞
— Caramelo 🪐
Kocham_Kie
@Caramelo kto nie leci na takie promki? Haha
Blagam Cie, ja juz szukam tej kurtki w necie zeby kupic. Po za tym jako wielka fanka Ferrari od dziecka, nie moglam tego nieprzeoczyc. Arden ma zarabisty gust i tyle powiem.
Ja pisze takie opowiadanie na spontanie i jest zainspirowane moimi genialnymi relacjami z ludzmi. W kazdym badz razie jak czytalam pierwszy rozdzial to zastanawialam sie co autor mial na mysli, za przeproszeniem. Doslownie zamyslu nie oamietam i nie ogarniam co sie tam wydarzylo. Takze musze od nowa pisac, a jeszcze mam problem z doborem slow i szalu dostaje.
Ale swietny jest ten fragment, naprawde!!
7-letnia fanka Alvaro Solera i Soy Luny była by zachwycona moją nauką hiszpańskiego. Aczkolwiek ja mniej, ale cieszę się, że mam hiszpański, a nie niemiecki. Osoby z niemieckiego mają zryte berety, hah. Ja umiem czytać, gorzej z tworzeniem zdań 😢
Matma jest okej jak ją rozumiem, hah. Ostatnio patrzyłam się na pania jak na kosmite bo cała lekcję nic nie zrozumiałam. A o geografii nawet nie wspomnę
ericius
@Caramelo wreszcie się zebrałam, żeby na ten wpis odpowiedzieć, bo trochę długi, hah. nie że to źle, ale jak wpadam tu na 5 minut to ciężko odpisać coś dłużej.
ja też skipnęłam, bo niby byłam chora, ale najgorsze dni i tak przesiedziałam w szkole, bo nie chciałam się potem użerać z drugim terminem sprawdzianu, więc pojechałam do domu po to żeby się wyspać, zrobić obiad dla mojej rodziny, trochę ogarnąć dom, poćwiczyć i się pouczyć.
cóż, literatura ma być też rozrywką, a twoje opowiadania się świetnie w tej kwestii sprawdzają, takie lekkie i bardzo przyjemne do czytania. ale easter eggu niestety nie wyłapałam.
każda inspiracja do pisania jest dobra. oo childhood enemies to partners to lovers, jak ma jakiś sensowny background to jeden z moich ulubionych motywów (Ania i Gilbert to mój ulubiony ship z całej literatury). ten fragment bardzo w porządku, jako taka trochę kryminalna młodzieżówka taki styl się dobrze sprawdzi.
i feel you. dobre oceny w podstawówce i bycie tym zdolnym dzieckiem, które nie musi dużo się uczyć staje się z czasem przekleństwem. jak się chce dalej to ciągnąć i osiągać rzeczy to spoko, droga wolna, żeby się zamęczać i mieć wiecznie poczucie, że robi się za mało. ale jak się chce zrezygnować to cię wszyscy znienawidzą jak tą biedną Rory (ja też jej nienawidziłam w dwóch ostatnich sezonach) i powiedzą, że marnuje się potencjał jest się głupim, leniwym czy coś w tym stylu, jakby nie można było dojść do wniosku, że jednak się woli być przeciętnym, bo wtedy się będzie szczęśliwszym niż do końca życia goniąc za sukcesem i stając przy tym na rzęsach. ja żyję w trochę specyficznej bańce, mam całą klasę tego typu ludzi i masa z nich pokończyła już wypalona, przemęczona czy na antydepresantach, a nawet nie zdążyliśmy matury zdać… także bardzo dobrze rozumiem.
to prawda i bardzo się cieszę, że mi się skończyła i w tym roku się z nią nie męczę.
miłego <33
Caramelo
AUTOR•Po pierwsze, jeśli są tu jacyś mężczyźni, wszystkiego najlepszego z okazji waszego dnia! (Totalnie nie fair, że świętujecie dwa razy, a o dniu dziewczyn nikt nie wie, pff (rozumcie moje żarty, proszę). Ps. Sprawdziłam. To jest 11 października i funkcjonuje jako "dzień małych dziewczynek" 💀)
A teraz…
❗️UWAGA NARZEKANIE❗️
Czy ja właśnie straciłam cierpliwość i napisałam tej jednej koleżance, że jej brak odpowiedzialności i nachalność mnie draznią i że nie lubię się z nią umawiać, bo nigdy nie mogę mieć pewności czy ona w ogóle przyjdzie na spotkanie?
Cóż, wczoraj zostawiła czapkę w pociągu, więc wzięłam ją ze sobą i napisałam jej, że oddam ją jej w szkole. Napisała, że okej, ale dzisiaj nie przyjechała do tej szkoły. Kiedy z inną koleżanką jechałyśmy na pociąg już, ona była wyraźnie niezadowolona, że nie poczekałyśmy na nią po skończonych lekcjach pod szkołą i musiała jechać po tą czapkę na dworzec. Okej, zawiniłyśmy troszeczkę, bo wsiadłyśmy we wcześniejszy tramwaj, niż faktycznie mowilyśmy, a to zadziało się tak szybko, że w końcu zapomniałyśmy jej o tym napisać. Chociaż ona chyba też nie wzięła pod uwagę, że my mamy jeden pociąg co dwie godziny i jak nie zdążymy to lipa. Ona mieszka w mieście i bez problemu dojedzie se tramwajem, pociągi wybiera tylko jak jej pasują i chce jechać z nami.
W każdym razie, szybko się chyba odobraziła, bo chciała się z nami umawiać na jutro po szkole. Trzeba zaznaczyć, że laska już dwa razy wystawiła mnie i nie przyszła na spotkanie, nie dawała znaku życia, a na drugi dzień zachowywała się jakby nigdy nic. Tylko w tą sobotę, ja nie mogłam (mogłam, ale ciii. Moja mama wie, że ma mnie kryć w razie co) się spotkać, więc umówiła się z tą drugą koleżanką, do której miała pojechać. Najpierw zapowiedziała się na 13, ale potem przełożyła na 16, a koniec końców nie przyjechała wcale, mimo że moja koleżanka się przygotowała.
Więc kiedy dzisiaj moja babcia do mnie wydzwaniała (Cztery. Kurde. Razy), że znowu poryła coś w smartwatchu i muszę przyjechać go jej naprawić (prawdopodobnie po prostu rozłączyła go z telefonem), a ona proponuje mi zostanie po lekcjach, oczywiście, że wybrałam babcię. Przynajmniej wiem, że nie zostanę na lodzie.
Ale ta dziewczyna zaczęła czy ktoś inny nie może pojechać do babci, bo te spotkania nasze prawie nigdy nam nie wypalają (ciekawe dzięki komu). Nie wytrzymałam i napisałam jej dosyć miłą, choć dosadną wiadomość, o tym, że w sobotę skończyła 20 lat, a zachowuje się nieodpowiedzialnie i jest niesłowna. I że spoko, gdyby to się zdarzyło raz, ale ona już się tak zachowała wielokrotnie (pomińmy już fakt, że byłam z nią u naszej koleżanki w domu, a ona se normalnie wchodziła do pokoju jej braci, kiedy tych braci nie było w domu i to już było dla mnie ogromnym red flagiem, a przypominam, że do mnie chce sprowadzać jakichś ludzi). Więc jeśli mam dwie alternatywy do wyboru, wybieram to, co nie jest nią.
Poczuła się urażona. Napisała, że w takim razie nie musimy jej w nic wliczać (chodzi o zaliczenia na wfie, które miałyśmy zrobić w trójkę). No to jej wyjaśniłam o co mi chodzi i że mogę z nią to zaliczyć i będzie fajnie, no ale że jest strasznie nieogarnięta, jeśli chodzi o życie.
Nie odpisała mi.
Piszę wam to, bo moja mama ma już dość słuchania o tej mojej teen dramie, a ja zaczęłam się stresować, no bo nie lubię, kiedy innym robi się przykro albo się na mnie obrażają, ale nie mam już siły na to. A prawdę mówiąc, ja zadaję się z nią tylko dlatego, że lubię bardzo tą trzecią laskę z tego dziwnego trójkąta, dużo mi pomogła, a ona ją nawet lubi (a przynajmniej sprawia takie pozory, ale z drugiej strony ja też sprawiałam długo). To mocno się zaś na mnie odbija, szczególnie, że teraz myślę, że sprawiłam jej przykrość i nie mogę się skupić na optymalizacji i dowodach z matematyki 😭😭
Z dobrych rzeczy (albo neutralnych raczej), wprowadziłam kolejne dwie postacie do Klubu i przy dobrych wiatrach pojawi się na dniach (do końca tygodnia I hope). Z takich średnich – impreza zostanie rozbita na dwa rozdziały, bo sorry, ale jeśli spisałabym to wszystko co mam w głowie w jednym, mielibyście rozprawkę na 5000 słów, a umówmy się, czasami nie ma się czasu, żeby przeczytać te moje standardowe 2000 🙈
I jestem też po maturach próbnych i jak coś to o matmie się nie wypowiadam, angielski znowu był podejrzanie prosty, a wypracowanie z polskiego kompletnie mi nie podpasowało, ale chociaż mogłam się odwołać do Snowa z Igrzysk Śmierci. Mam nadzieję, że to zostanie docenione.
Poza tym, umówiłam się z kuzynką na targi książki (W KOŃCU IDĘ Z OSOBĄ, KTÓRA CZYTA TAKIE SAME KSIĄŻKI CO JA, JEJ!), więc jeśli ktoś się wybiera w sobotę na targi w Poznaniu to wiecie, nie 😉
Kocham!
— Caramelo 🪐
Caramelo
• AUTOR@Kocham_Kie dosłownie, cały czas mam taką nadzieję.
Taaa, na targach zapłaciłam za dwie niecałe 80 zł, ale sprawdzałyśmy z kuzynką na stronie empika i tak średnio kosztują tam 37, więc nie tak źle jak w sklepie stacjonarnym. No ale ona ma kurcze empik premium, także ten. Nie wiem dlaczego dowiedziałam się o tym wczoraj, przecież tyle kasy bym zaoszczędziła na dostawach, gdyby mi powiedziała, że ona w sumie za nie nie płaci
Kocham_Kie
@Caramelo ja na targach za 3 zaplacilam 100 zl a jedna to byla edycja limitowana, heh.
EMPIK PREMIUM? No niezleee, ja zawsze zamawiam i klikam opcje odbierz w sklepie, a potem sie mecze zeby tam dojechac niestety, ale jest taniej niz jakbym do domu zamowila, hah