
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




Caramelo
AUTOR•Po pierwsze, jeśli są tu jacyś mężczyźni, wszystkiego najlepszego z okazji waszego dnia! (Totalnie nie fair, że świętujecie dwa razy, a o dniu dziewczyn nikt nie wie, pff (rozumcie moje żarty, proszę). Ps. Sprawdziłam. To jest 11 października i funkcjonuje jako "dzień małych dziewczynek" 💀)
A teraz…
❗️UWAGA NARZEKANIE❗️
Czy ja właśnie straciłam cierpliwość i napisałam tej jednej koleżance, że jej brak odpowiedzialności i nachalność mnie draznią i że nie lubię się z nią umawiać, bo nigdy nie mogę mieć pewności czy ona w ogóle przyjdzie na spotkanie?
Cóż, wczoraj zostawiła czapkę w pociągu, więc wzięłam ją ze sobą i napisałam jej, że oddam ją jej w szkole. Napisała, że okej, ale dzisiaj nie przyjechała do tej szkoły. Kiedy z inną koleżanką jechałyśmy na pociąg już, ona była wyraźnie niezadowolona, że nie poczekałyśmy na nią po skończonych lekcjach pod szkołą i musiała jechać po tą czapkę na dworzec. Okej, zawiniłyśmy troszeczkę, bo wsiadłyśmy we wcześniejszy tramwaj, niż faktycznie mowilyśmy, a to zadziało się tak szybko, że w końcu zapomniałyśmy jej o tym napisać. Chociaż ona chyba też nie wzięła pod uwagę, że my mamy jeden pociąg co dwie godziny i jak nie zdążymy to lipa. Ona mieszka w mieście i bez problemu dojedzie se tramwajem, pociągi wybiera tylko jak jej pasują i chce jechać z nami.
W każdym razie, szybko się chyba odobraziła, bo chciała się z nami umawiać na jutro po szkole. Trzeba zaznaczyć, że laska już dwa razy wystawiła mnie i nie przyszła na spotkanie, nie dawała znaku życia, a na drugi dzień zachowywała się jakby nigdy nic. Tylko w tą sobotę, ja nie mogłam (mogłam, ale ciii. Moja mama wie, że ma mnie kryć w razie co) się spotkać, więc umówiła się z tą drugą koleżanką, do której miała pojechać. Najpierw zapowiedziała się na 13, ale potem przełożyła na 16, a koniec końców nie przyjechała wcale, mimo że moja koleżanka się przygotowała.
Więc kiedy dzisiaj moja babcia do mnie wydzwaniała (Cztery. Kurde. Razy), że znowu poryła coś w smartwatchu i muszę przyjechać go jej naprawić (prawdopodobnie po prostu rozłączyła go z telefonem), a ona proponuje mi zostanie po lekcjach, oczywiście, że wybrałam babcię. Przynajmniej wiem, że nie zostanę na lodzie.
Ale ta dziewczyna zaczęła czy ktoś inny nie może pojechać do babci, bo te spotkania nasze prawie nigdy nam nie wypalają (ciekawe dzięki komu). Nie wytrzymałam i napisałam jej dosyć miłą, choć dosadną wiadomość, o tym, że w sobotę skończyła 20 lat, a zachowuje się nieodpowiedzialnie i jest niesłowna. I że spoko, gdyby to się zdarzyło raz, ale ona już się tak zachowała wielokrotnie (pomińmy już fakt, że byłam z nią u naszej koleżanki w domu, a ona se normalnie wchodziła do pokoju jej braci, kiedy tych braci nie było w domu i to już było dla mnie ogromnym red flagiem, a przypominam, że do mnie chce sprowadzać jakichś ludzi). Więc jeśli mam dwie alternatywy do wyboru, wybieram to, co nie jest nią.
Poczuła się urażona. Napisała, że w takim razie nie musimy jej w nic wliczać (chodzi o zaliczenia na wfie, które miałyśmy zrobić w trójkę). No to jej wyjaśniłam o co mi chodzi i że mogę z nią to zaliczyć i będzie fajnie, no ale że jest strasznie nieogarnięta, jeśli chodzi o życie.
Nie odpisała mi.
Piszę wam to, bo moja mama ma już dość słuchania o tej mojej teen dramie, a ja zaczęłam się stresować, no bo nie lubię, kiedy innym robi się przykro albo się na mnie obrażają, ale nie mam już siły na to. A prawdę mówiąc, ja zadaję się z nią tylko dlatego, że lubię bardzo tą trzecią laskę z tego dziwnego trójkąta, dużo mi pomogła, a ona ją nawet lubi (a przynajmniej sprawia takie pozory, ale z drugiej strony ja też sprawiałam długo). To mocno się zaś na mnie odbija, szczególnie, że teraz myślę, że sprawiłam jej przykrość i nie mogę się skupić na optymalizacji i dowodach z matematyki 😭😭
Z dobrych rzeczy (albo neutralnych raczej), wprowadziłam kolejne dwie postacie do Klubu i przy dobrych wiatrach pojawi się na dniach (do końca tygodnia I hope). Z takich średnich – impreza zostanie rozbita na dwa rozdziały, bo sorry, ale jeśli spisałabym to wszystko co mam w głowie w jednym, mielibyście rozprawkę na 5000 słów, a umówmy się, czasami nie ma się czasu, żeby przeczytać te moje standardowe 2000 🙈
I jestem też po maturach próbnych i jak coś to o matmie się nie wypowiadam, angielski znowu był podejrzanie prosty, a wypracowanie z polskiego kompletnie mi nie podpasowało, ale chociaż mogłam się odwołać do Snowa z Igrzysk Śmierci. Mam nadzieję, że to zostanie docenione.
Poza tym, umówiłam się z kuzynką na targi książki (W KOŃCU IDĘ Z OSOBĄ, KTÓRA CZYTA TAKIE SAME KSIĄŻKI CO JA, JEJ!), więc jeśli ktoś się wybiera w sobotę na targi w Poznaniu to wiecie, nie 😉
Kocham!
— Caramelo 🪐
Caramelo
• AUTOR@Kocham_Kie dosłownie, cały czas mam taką nadzieję.
Taaa, na targach zapłaciłam za dwie niecałe 80 zł, ale sprawdzałyśmy z kuzynką na stronie empika i tak średnio kosztują tam 37, więc nie tak źle jak w sklepie stacjonarnym. No ale ona ma kurcze empik premium, także ten. Nie wiem dlaczego dowiedziałam się o tym wczoraj, przecież tyle kasy bym zaoszczędziła na dostawach, gdyby mi powiedziała, że ona w sumie za nie nie płaci
Kocham_Kie
@Caramelo ja na targach za 3 zaplacilam 100 zl a jedna to byla edycja limitowana, heh.
EMPIK PREMIUM? No niezleee, ja zawsze zamawiam i klikam opcje odbierz w sklepie, a potem sie mecze zeby tam dojechac niestety, ale jest taniej niz jakbym do domu zamowila, hah
Caramelo
AUTOR•Laskiiii, wiem, że późno trochę, ale nie spóźnione, bo wciąż mamy 8.03.
Słuchajcie, kochane. Życzę wam wszystkiego co najlepsze, bo tylko na to zasługujecie. Jesteście wspaniałe, mądre i piękne, nawet jeśli ktoś próbuje wam wmówić, że jest inaczej.
Życzę wam uśmiechu i zdrowia, całej masy prezentów i miłości. Nie dajcie nikomu (szczególnie płci gorszej, w cudzysłowiu oczywiście. Ja hejtuję mężczyzn tylko dla żartu tak. Tak? 🙄) wejść sobie na głowę.
Kocham was wszystkie. Miłego życia!
— Caramelo
ericius
@Caramelo 😘🫀
PaulinaSchwientek
@Caramelo O dziękuję bardzo, oczywiście życzę tego samego, też jesteś super osóbką Dziękuję bardzo i nawzajem <33
Caramelo
AUTOR•Słoneczko wyszło i wasza ulubiona skater girl odżyła. Pozdrowienia od mojego kuzyna, który zwiał przed własną imprezą urodzinową, a jak zapytałam mu się dlaczego, odpowiedział, że przecież goście są zaproszeni na 16 dopiero, tylko nasza rodzina dostała wiadomość "bądźcie koło 15.30", bo mój tata zawsze jest spóźniony 🙈
Także jak coś, to ja nikogo nie okłamałam. Naprawdę spędzałam urodziny z kuzynem, przed chwilą się rozjeżdżaliśmy, bo ja chciałam do domu na obiad, a do niego ciocia dzwoniła, że do 13.30 widzi go w domu, bo musi się przebrać.
W każdym razie to mój idol. Sama chętnie uciekłabym przed swoimi urodzinami, ale niestety żadnej fajnej wymówki nie mam, bo urodziłam sie w przeklętym październiku.
Ten wpis nie ma większego celu, także możecie podzielić się ze mną tym, co robicie. Mam nadzieję, że też macie szansę skorzystać z pogody. Aa, no i chwalę się swoimi różowymi pasemkami, które na słońcu wyglądają lepiej niż w pomieszczeniach. Funfact: miały być fioletowe, ale coś nie pykło.
Spadam na obiad i się przebrać, bo słabo pójść do rodziny w za małych dresach. Ale to dobry znak, bo znaczy, że urosłam od zeszłego roku, haha. Tylko nogawki są mi za krótkie, ale no, moja mama już marudziła, że jak ja w ogóle z domu gdziekolwiek wychodzę tak ubrana 🙄
Miłego!
— Caramelo 🪐
Caramelo
• AUTOR@PaulinaSchwientek dzięki wielkie! 💖
PaulinaSchwientek
@Caramelo Cała przyjemność,
po mojej stronie! ^•^
Caramelo
AUTOR•Cześć, misie!
Dotarło do mnie, że w sumie to znowu dawno nie odzywałam się do was na forum, a już praktycznie całe ferie przeleciały mi pod nosem. Także serdeszcznie was witam w kolejnym wpisie z serii "to nic nie wniesie do waszego życia, ale jest".
Może zacznijmy od rzeczy, które jeszcze mają jakiś związek z tą stroną i moją twórczością. Miałam nadzieję, że uda mi się wstawić czwartą część opowiadania z obserwatorami, ale jak to mawiają – nadzieja matką głupich. Na samym początku ferii dorwało mnie przeziębienie, podczas którego napisałam jedną scenę (żeby wam to rozjaśnić, planowo rozdział ma być rozłożony na trzy). Potem pojechałam z rodzicami na weekend w góry, wróciłam w poniedziałek, a wczoraj musiałam ogarnąć się w domu. Podsumowując, przez ten czas napisałam zaledwie dwa akapity drugiej sceny, a gdzie tu jeszcze trzecia 😅
W poniedziałek mam dwa sprawdziany (oba z historii btw, każdy z innego tematu. Ciekawostka: mam jedną godzinę historii), we wtorek kartkowkę z angielskiego, a od środy znowu dowalili mi próbne matury, także nie obiecuję, że w ogóle się wyrobię w przeciągu najbliższych dwóch tygodni. Postaram się, przysięgam, ale no. Może być to trudne.
W ogóle to uwielbiam pisać komedie, więc spodziewajcie się więcej interakcji Glorii i Landona, Landona i Ardena, Ardena i Haydena oraz Landona i Camille. Taki mały a'la spojler, który wiem, że na razie mało wam mówi, ale no. Będzie śmiesznie, grubo i może trochę cringowo w pewnym momencie.
Z rzeczy prywatnych, ferie mijają mi jak zawsze — czytam, piszę, piekę, bla bla bla. Nic nadzwyczajnego. Poza jednym faktem, którym jestem trochę jak "co do cholerny?". Moja mama z resztą również. Tak, mam 19 lat i nadal zwierzam się mamie. Cicho.
Wiecie, że mam swoją grupę znajomych. Nie nazwałabym ich przyjaciółkami, ale trzymamy się razem w tym cyrku zwanym szkołą. No i jest jedna dziewczyna, która w przyszłym tygodniu kończy 20 lat i jest trochę ekscentryczna. Zrobiła dużo rzeczy, ale to dłuższa rozmowa, więc na razie sytuacja z ostatniego tygodnia.
Kiedy byłam w górach napisała na naszej wspólnej grupie na messie "hej", no to jej odpisałyśmy i zapadła od niej cisza na dwa następne dni. Odezwała się wczoraj z pytaniem czy nie możemy się spotkać wszystkie razem jeszcze do końca ferii, zrobić sobie "babskie wyjście". Zaproponowała sobotę, a ja w sobotę idę na urodziny do kuzyna, więc odpisałam, że mi nie pasuje i czy mogłybyśmy wyjść w piątek. Jedna laska się odezwała, że jej piątek też tak średnio pasuje, ale no, nie ważne. W każdym razie, ta dziewczyna odpowiedziała na moją wiadomość słowami "o nieee. Możemy się wprosić na urodziny?". Wzięłam to jako żart, bo laska nie zna nikogo z mojej rodziny (jeszcze inne poznały moją kuzynkę i jedna u mnie była w domu, ale reszta nic). Potem dziewczyny zaczęły coś pisać o zakupach, na co ta odezwała się wieczorem, że ona nie chciała na zakupy, ona chciała się wprosić do mnie.
No ale dobra, już przymknijmy na to oko.
Kazała się zapytać dziewczynie, z którą gadałam dwa razy w życiu, czy też nie chciałaby się spotkać. No kurde, ale że u mnie? Nic nie odpisałam na to.
Po chwili ta sama laska napisała, że w sumie to jej nawet by pasował piątek, ale umówiła już się z kimś innym i jeżeli ten ktoś inny weźmie kogoś ze sobą, to w sumie też możemy przyjść i łazić z nimi. Rozumiecie to, nie?
Pokazałam to mojej mamie i moja mama na to, że to już jest trochę bezczelne.
Zwłaszcza, że przed świętami zapraszała przy mnie na łyżwy swoich znajomych z innej klasy i ani słowem nie dychła, czy też chcę iść, a wieczorem się skapnęła jak to wyglądało i napisała mi przeprosiny, które skwitowała słowami "jak chcesz, to też możesz z nami iść." Ale że łaskę mi robi w tym momencie? XD?
No jasne, że nie poszłam. W ogóle o niej to już wszyscy gadają. Do pogadania jest nawet spoko, ale czasami ma takie wejścia, że jestem jak "okej? Ale co się właśnie wydarzyło?"
Więc w dużym skrócie — jakaś laska, z którą zadaję się od roku, bo wcześniej nie gadałyśmy za dużo, która już kilka razy wystawiła mnie, kiedy się ze mną umawiała i która jeszcze nigdy nie była w moim domu, wprasza mi się na chatę i zaprasza jeszcze ludzi, których ja ledwo znam. Co się odwala z moim życiem?
A powinniście wiedzieć, misie, że u mnie z asertywnością to ciężko, bo nie lubię ranić uczuć innych 😭
To chyba na tyle na razie z mojego narzekania. Co u was? Jak tam życie?
Jak zawsze, możecie dołączyć do mojego kącika narzekania. Kocham was 🫶🏼
— Caramelo 🪐
Kocham_Kie
@Caramelo no nie da sie inaczej jej zachowania okreslic niz “slabe”. No umowmy sie, tak sie po prostu nie robi. A po za tym, wyjscie to wyjscie, nie wpraszanie sie do kogos. Mam nadzieje, ze ta dziewczyna jednak zorientuje sie co robi.
Ja sie wlasnie troche boje, ze tez tak bede miec bo juz ciezko mi sie komukolwiek ufa i no..
💕
MadziaJadzia22
@Caramelo współczuję
Caramelo
AUTOR•Misie! Pewnie zastanawiacie się, dlaczego was tu wszystkich zebrałam tego jakże pięknego (ekhem, ekhem. Nie wiem jak u was, u mnie na przykład pada) dnia. Otóż, starsi użytkownicy być może pamiętają moją kochaną Annie i drogiego Matiego aka jednych z najcudowniejszych i najbardziej utalentowanych ludzi na samequizy. Słuch o nich zaginął już kilka lat temu, ale teraz wracają i to z grubej rury. Jeśli jesteście na moim profilu, zakładam, że ogarniacie kim jest Harry Potter, a konkretnie jego rodzice. Jeśli nie, to znaczy, że jesteście tu bardzo krótko i wiele musicie nadrobić. Nie nadrabiajcie jednak na tym profilu, bo nie przyznaję się do niczego sprzed "Mgłą nad błoniami" (choć do tego możecie zajrzeć 🙄). Zapraszam serdecznie tu 👇🏻
https://samequizy.pl/forbidden-pulse-character-introduction/
Koniecznie zostawcie coś po sobie.
A teraz, coś czego nie robiłam tak dawno, a jednocześnie czuję, że nic się nie zmieniło. Nadal na krótkie pytanie odpowiadam, jakbym conajmniej występowała w jakimś programie o sobie. Cóż. W każdym razie, segment nominkowy 👇🏻
🍵 𝘕𝘰𝘮𝘪𝘯𝘬𝘢 𝘰 𝘩𝘦𝘳𝘣𝘢𝘤𝘪𝘦 🍵
Autor: @Lawendowa_Smoczyca
Nominkował/a mnie: @Miss.Invisible (dziękuję 🤍)
1. Lubisz herbatę?
🍵 – nie ufam ludziom, którzy jej nie lubią. Jeszcze jakoś pojmę (choć też z trudem), że ktoś może nie lubić kawy, ale herbaty? To tak można?
2. Jaka jest twoja ulubiona herbata?
❤️ – earl gray albo zimowa, która jest idealna na tę tragiczną pogodę. Kiedy ta zima się kończy, no? 😭
3. Herbata z miodem czy z cukrem?
🍯🤍 – zależy od mojego humoru; czasem cukier, czasem miód (jeśli tak się zdarzy, że jakimś cudem mam go w domu), czasem z sokiem owocowym w ramach słodziku, a jeszcze czasem wypiję w ogóle gorzką.
4. Z jakim miodem najlepsza?
🍯 – z takim, który akurat jest w moim domu, haha. Sama nie kupuje miodu, robią to moi rodzice i szczerze? Z każdym smakuje tak samo.
5. A z jakim cukrem?
🤍 – najczęściej z białym, okazjonalnie z trzcinowym. Do kawy z kolei najlepszy jest cynamonowy (tak, tak, wiem, że nie o to było pytanie, hah)
6. Kiedy najczęściej pijesz herbatę?
🫖 – och, często. Robię sobie w termos i piję w szkole, a potem jeszcze wieczorkiem do spania tak rutynowo, ale czasami zdarza mi się wypić więcej kubków. Jesienią i zimą to praktycznie jedyny płyn jaki spożywam.
7. Masz swój ulubiony kubek do herbaty?
☕ – kiedyś miałam swój ulubiony z Pragi z krecikiem, ale tak często go używałam i myłam, że w końcu zalałam wrzątkiem i uszko od niego odpadło 😭. Aktualnie mam dwa ulubione kubki w jakich ja sobie robię herbatę i jest to świąteczny kubek z reniferem oraz brązowy kubek z końmi, którego mam już pewnie z dobre 10 lat i trzeba go bardzo, bardzo szanować.
🍵Nominkuj tyle osób ile liter w słowie „herbata”!🍵
Zachęcam do kradzieży (I liczę, że nie zabrzmialam jak boomer. Kiedyś się tak pisało, moi mili)
ɴᴏᴍɪɴᴋᴀ ᴏ ᴛᴡᴏɪᴍ ᴢᴀɪɴᴛᴇʀᴇꜱᴏᴡᴀɴɪᴜ!
ɴᴏᴍɪɴᴏᴡᴀᴌ/ᴀ ᴍɴɪᴇ: @–Moonlight– (dziękiii 🤍)
ᴡʏʙɪᴇʀᴢ ᴊᴇᴅɴᴏ ᴢᴇ ꜱᴡᴏɪᴄʜ ᴢᴀɪɴᴛᴇʀᴇꜱᴏᴡᴀɴ́ ɪ ᴏᴅᴘᴏᴡɪᴇᴅᴢ ɴᴀ ᴘʏᴛᴀɴɪᴀ ᴢ ɴɪᴍ ᴢᴡɪᴀ̨ᴢᴀɴᴇ!
𝟣. ᴊᴀᴋɪᴇ ᴢᴀɪɴᴛᴇʀᴇꜱᴏᴡᴀɴɪᴇ ᴡʏʙʀᴀᴌᴇꜱ́/ᴀꜱ́?
▪︎ cóż, prawda jest taka, że ja interesuję się jednocześnie wszystkim i niczym i podobnie dużo rzeczy robiłam, choć zwykle kończyły się zanim jeszcze na dobre się rozkręciły. W takim wypadku, postawmy na pisanie, haha
𝟤. ᴊᴀᴋ ᴅᴌᴜɢᴏ ꜱɪᴇ̨ ᴛʏᴍ ɪɴᴛᴇʀᴇꜱᴜᴊᴇꜱᴢ?
▪︎ zakładając, że nauczyłam się pisać jakoś w 1/2 klasie podstawówki, czyli mając 7/8 lat, to jakieś 12 będzie… (trudna matematyka tutaj zaszła)
𝟥. ᴄᴏ ɴᴀᴊʙᴀʀᴅᴢɪᴇᴊ ᴄɪᴇ ꜰᴀꜱᴄʏɴᴜᴊᴇ, ᴢᴡɪᴀ̨ᴢᴀɴᴇɢᴏ ᴢ ᴛʏᴍ ᴛᴇᴍᴀᴛᴇᴍ?
▪︎ myślę, że możliwość odcięcia się od codzienności, stworzenia własnego świata od podstaw, bohaterów i ich historie, które wpłynęły na to, jakimi osobami są w trakcie fabuły. Lubię całą tę otoczkę wymyślania.
𝟦. ᴡ ᴊᴀᴋɪ ꜱᴘᴏꜱᴏ́ʙ ʀᴏᴢᴡɪᴊᴀꜱᴢ ꜱᴡᴏᴊᴇ ᴢᴀɪɴᴛᴇʀᴇꜱᴏᴡᴀɴɪᴇ?
▪︎ codziennie staram się napisać chociaż dwa akapity, nawet jak następnego dnia będę je usuwać, bo stwierdzę, że są głupie i nie pasują. Kiedyś bawiłam się w ćwiczenia pisarskie i brałam jakiś fragment ze swojej ulubionej książki i próbowałam napisać go inaczej, po swojemu. Teraz już raczej tego nie robię. Cierpię na brak czasu i chęci, a jak już coś się znajdzie, wolę to spożytkować na pracę nad rozdziałem.
𝟧. ᴡ ᴊᴀᴋɪ ꜱᴘᴏꜱᴏ́ʙ ᴢᴀᴄᴢᴀ̨ᴌᴇꜱ́/ᴇ̨ᴌᴀꜱ́ ꜱɪᴇ̨ ᴛʏᴍ ɪɴᴛᴇʀᴇꜱᴏᴡᴀᴄ́?
▪︎ zawsze myślałam, że zaczęło się, kiedy kuzynka pokazała mi sq, podczas jednego nocowania, a potem odkryłam, że to nie tylko "same quizy", ale też opowiadania. Zaczęłam czytać fanfiki z Harry'ego Pottera i stwierdziłam, że sama chcę jakiś napisać i tak powstało "Mischief Managed" (ktoś to w ogóle pamięta? Haha). Ostatnio jednak znalazłam swoje pierwsze pierwsze fanfiki o smerfach i trollach, napisane ołówkiem na bloku rysunkowym. Jeszcze wtedy nawet dobrze dialogów nie umiałam napisać, ale fabuła była nawet wciągająca, haha. Pamiętam też, że później, jako 12-latka założyłam sobie zeszyt z opowiadaniami, gdzie główną bohaterką wszystkich byłam ja sama i opisywałam tam jak potoczyłoby się moje życie, gdyby okazały się różne rzeczy, jak na przykład, że pochodzę ze starego rodu czarownic i w wieku iluśtam lat odkrywam, że mam magiczne moce; inne było o tym, że moi rodzice okazali się nie być moimi biologicznymi rodzicami, a ja tak naprawdę byłam księżniczką jakiegoś magicznego królestwa i musiałam podróżować, żeby odnaleźć tę krainę. Powiem wam, że zawsze miałam wybujałą wyobraźnię. Śmiałam się, kiedy mama mi o tym mówiła, ale faktycznie to co się tam działo w tych wszystkich historyjkach to 🙈
𝟨. ᴄᴢʏ ᴜᴄᴢᴇ̨ꜱᴢᴄᴢᴀꜱᴢ ᴅᴏ ᴋʟᴜʙᴜ/ᴋᴏ́ᴌᴋᴀ ᴢᴡɪᴀ̨ᴢᴀɴᴇɢᴏ ᴢ ᴛᴡᴏɪᴍ ᴢᴀɪɴᴛᴇʀᴇꜱᴏᴡᴀɴɪᴇᴍ?
▪︎ nie. Nikt nawet nie wie, że nadal to robię. Moja mama wie tylko, że kiedyś lubiłam pisać, teraz uważa, że całymi dniami tylko w ekrany się patrzę, ale co tam robię pozostaje tajemnicą, haha
𝟩. ᴄᴢʏ ᴍᴀꜱᴢ ᴊᴀᴋɪᴇꜱ́ ɢᴀᴅᴢ̇ᴇᴛʏ ᴢᴡɪᴀ̨ᴢᴀɴᴇ ᴢ ᴛᴡᴏɪᴍ ᴢᴀɪɴᴛᴇʀᴇꜱᴏᴡᴀɴɪᴇᴍ?
▪︎ w sumie to nie wiem nawet co mogłabym mieć, hahah
𝟪. ᴄᴢʏ ᴢɴᴀꜱᴢ ᴋᴏɢᴏꜱ́ ɴᴀ ꜱǫ, ᴋᴛᴏ ᴛᴇᴢ̇ ꜱɪᴇ̨ ᴛʏᴍ ɪɴᴛᴇʀᴇꜱᴜᴊᴇ/ ᴍᴀ ᴘᴏᴊᴇ̨ᴄɪᴇ ᴡ ᴛʏᴍ ᴛᴇᴍᴀᴄɪᴇ? ᴏᴢɴᴀᴄᴢ ᴛᴇ̨ ᴏꜱᴏʙᴇ̨!
▪︎ prawdopodobnie każda osoba, która to czyta.
𝟫. ᴄᴢʏ ᴜᴅᴀᴌᴏ ᴄɪ ꜱɪᴇ̨ ᴋɪᴇᴅʏꜱ́ ᴋᴏɢᴏꜱ́ ᴢᴀᴄʜᴇ̨ᴄɪᴄ́ ᴅᴏ ᴢᴀɢᴌᴇ̨ʙɪᴇɴɪᴀ ꜱɪᴇ̨ ᴡ ᴛᴇɴ ᴛᴇᴍᴀᴛ?
▪︎ w co się zagłębiać? Bierzesz kartę, długopis (albo telefon/komputer/tablet i jakąkolwiek aplikację do wprowadzania tekstu) i piszesz, co ci przyjdzie do głowy. Im bardziej absurdalne i dziwne, tym bardziej wciągające, haha
𝟣𝟢. ᴄᴢʏ ʙʏᴌᴇꜱ́/ᴀꜱ́ ᴋɪᴇᴅʏꜱ́ ɴᴀ ɪᴍᴘʀᴇᴢɪᴇ/ ᴇᴠᴇɴᴄɪᴇ ᴢᴡɪᴀ̨ᴢᴀɴʏᴍ ᴢ ᴛᴡᴏɪᴍ ᴢᴀɪɴᴛᴇʀᴇꜱᴏᴡᴀɴɪᴇᴍ?
▪︎ SĄ TAKIE? CHCĘ TAM PÓJŚĆ.
Nie no, conajwyżej czasami zdarza mi się pójść na targi książki w Poznaniu, choć o tych zeszłorocznych to ja w ogóle zapomniałam. Może w tym roku mi się uda.
11. ɴᴏᴍɪɴᴜᴊ ᴋᴏʟᴇᴊɴᴇ ᴏꜱᴏʙʏ!
Ktokolwiek to widzi, a jeszcze nie robił którejś z tych nominek.
I teraz moje misie kochane, zapraszam do naszej ulubionej części, czyli narzekania. Przysięgam, że jeśli jeszcze raz ktoś zapyta mi się o przygotowania do matury to wybuchnę. Pomińmy już fakt, że nie czuję się komfortowo, kiedy ktoś mnie ciągnie za język (nawet moi rodzice nie wiedzą co rozszerzam, po gówno wiedzieć to ciotkom, z którymi gadam raz na ruski rok. Gdybym chciała z nimi o tym gadać, to bym powiedziała), to jeszcze ciekawe jak mam się uczyć, jak kurde tyłek zawracają od samego rana. A ja właśnie od rana mam najwięcej energii do nauki i życia ogółem. Popołudnie to czas na leżenie i obijanie się, a wieczór to mój czas na pisanie.
Z pozytywnych rzeczy, studniówka nawet się udała. Nie miałam co do niej żadnych wielkich oczekiwań, ale było bardzo dobrze. Jedzenie takie średnie, ale to dlatego, że ja nie przepadam za takim wydziwiastym menu. Ucieszyłabym się bardziej ze zwykłych frytek i dewolajów niż piersi z kurczaka w sobie szałwiowym i pieczarek, ale nadal nie było jakoś źle. Słodkie było dobre i to powtarzam wszystkich, haha.
Poza tym, przy naszym stoliku (10-osobowym) znalazło się dwóch chłopaków (osoby towarzyszące moich koleżanek) i nawet pozwolili mi się spryskać lakierem do włosów z drobinkami brokatu, a jeden nawet założył moją tiarę! Byłam za girl power i wywaleniem ich gdziestam za drzwi, żeby sobie siedzieli z dala od nas i naszych ploteczek (miałyśmy całą armie, złożoną z pozostałych dziewczyn przy tym stole), ale kupili mnie tym, że mogłam im obrokacić garnitury. Jeden do mnie pisał później, że dwie godziny włosy mył, bo to gówno nie chciało zejść. Cóż, życie. Ja też się z tym długo męczyłam, haha
A co u was ciekawego? Ja zaczynam ferie od przyszłego tygodnia, choć w praktyce już je mam. Nie obiecuję większej aktywności, bo wiadomo jak jest, ale robię co w mojej mocy, żeby Klub wleciał jakoś w tym tygodniu po walentynkach.
Aaa, i gdybym jutro nie dodała wpisu: nie życzę wam szczęśliwych walentynek. Życzę wam tylko smacznych pączków i wesołego dnia miłości do siebie czy cokolwiek tam reklamuje Rossmann, a ja znam to po prostu jako dzień singla, haha
Miłego!
— Caramelo 🪐
Caramelo
• AUTOR@MadziaJadzia22 wowowowo, koniecznie daj mi znać, gdybyś to wrzuciła (nieważne czy na tym koncie czy na jakimś nowym)
MadziaJadzia22
@Caramelo okej, na razie pewnie troszkę zajmie mi pisanie, ale pomysł jest (według mnie) super