Patryk
196

Herytiera

Patryk
196

Herytiera

imię: Herity

miasto: D̸a̸r̸k̸e̸r̸ s̸i̸d̸e

www: wattpad.com

o mnie: przeczytaj

7143

O mnie

strona  g ł ó wna:
2022: 16
2023: 23
2024: 10
2025: 19
2026: 20

1000 ♡ – 24.10.2021
Top 500 – 10.03.2024
50 prac na SG – 27.02.2025

892/7143
194/500
129/584
85/892

Opowiadania | Wiersze | One shoty | Serie | Kryminały |... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Herytiera

Herytiera

!UWAGA UWAGA MOI PAŃSTWO! OGŁASZAMY BUNT PRZECIWKO STEREOTYPOM NA SQ! I to tylko dla... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×
Ostatni wpis autora: Wyświetl wpisy autora
Herytiera

Herytiera

AUTOR•  

!UWAGA UWAGA MOI PAŃSTWO!
OGŁASZAMY BUNT PRZECIWKO STEREOTYPOM NA SQ!
I to tylko dlatego, że zaczynam odnosić wrażenie, że wystarczy już tylko napisać "facet" i "niemęskie", żeby otworzyć kolejne posiedzenie komisji do spraw męskości.
Dosłownie ktoś wrzuca quiz w stylu: "Jaką niemęską rzecz powinieneś zrobić?" w wyniku pada: "Zrób zdjęcie z uroczą pozą" i już otwieramy posiedzenie, pełne krzyków: "ALE NIE KAŻDY FACET TAKI JEST".
No shit Sherlock!
Naprawdę w życiu nie sądziłam, że wynik quizu na sq ustanowił właśnie kodeks męskości, czy nową konstytucję.
A potem czytam rzeczy w stylu: "Autor pownien napisać, że w quizie będą stereotypy!"
Oczywiście. I na samym początku dodać najlepiej: "Uwaga. Niniejszy quiz wykorzystuje stereotypy kulturowe. Nie oznacza to, że wszyscy mężczyźni zachowują się w przedstawiony sposób. Każdy człowiek jest jednostką. Ps. żaden hetero, homo, czy inaczej romantyczny człowiek ani zwierzę nie ucierpieli w wyniku tworzenia tego quizu", dopiero wtedy możemy bezpiecznie przejść do rozwiązywania danej pracy i pytań o manicure. Tak. Bo przecież ktoś, kto dostał wynik "zrób sobie manicure" właśnie utracił swą męskość i oficjalnie, dostał status księżniczki.
Ale uwaga, bo jeśli napiszesz, że dziewczyny też lubią różowy, to od razu bombardują cię komentarze w stylu: "Na jakiej podstawie?" "To był żart" "Przecież to stereotyp! Jak możesz go utrwalać!" i już po pięciu minutach bronisz doktoratu z socjologii, przed bandą rozwrzeszczanych 13-latek.
Najbardziej lubię jednak komentarze dochodzące do tego, że dany quiz może być krzywdzący dla niektórych osób. Oczywiście, że może. Tak samo jak krzywdzący może być fakt, że wynik nie jest taki, jaki chciałam, albo, że skończył mi się sos czosnkowy, imao krzywdzące może być nawet to, że muszę wstać jutro przed 6 żeby iść do pracy.
Tylko fajnie byłoby powiedzieć, gdzie ten quiz czy osoba faktycznie kogoś krzywdzi, zamiast rzucać "PSYCHIKA" i zostawiać resztę wyobraźni. Bo jasne, można się z czymś nie zgodzić i powiedzieć, że nie wiem… "moim zdaniem, faceci sie tak nie zachowują", zamiast rzucać "STEREOTYPY SĄ ZŁE A TEN QUIZ JE POWIELA". Nie powiela na litość Boską, a przedstawia, bo na tym polega jego żart, funkcja i tematyka.
I to w sumie bawi mnie już najbardziej, że stereotypy są tu traktowane niemalże jak dowód winy autora. Nie wystarczy już tylko pokazać go w quizie, ale jeszcze zaznaczyć, że, gdzie i dlaczego się go wykorzystało. Potem napisać obszerne wyjaśnienie, że się go NIE popiera, rozprawkę na temat tego, że nie każdy mężczyzna odzwierciedla te stereotypy i drugą, że kobiety też mogą robić to, czy tamto. A jeszcze potem, oficjalnie przeprosić osoby, które poczuły dyskomfort i na koniec wysłać cały quiz do ONZ, z dopiskiem "Szanowni Państwo, czy mogę już opublikować wynik o głupiej pozie i filtrze z kotkami".
Jakby… serio, można nie lubić takich żartów, można uważac stereotypy za ograniczające, można je krytykować i przełamywać, owszem. Ale czasem mam wrażenie, że ludzie na tej stronie nie tyle walczą ze stereotypami, co z faktem, że ktokolwiek odważył się wykorzystać te stereotypy w swojej pracy, bez pięciostronnicowego oświadczenia, że ich nie popiera.
SQ 2026: ktoś chciał zrobić głupi quiz o kobietach, mężczyznach i "niemęskich"/"niekobiecych" rzeczach, a skończyło się o krok od powołania komisji śledczej od spraw męskości.
Ludzie, błagam, dajcie człowiekowi zrobić paznokcie xd.

Odpowiedz
9
Rinyukami

Rinyukami

@Herytiera też generalnie nie będę się już aż tak rozpisywać, bo apparently dyskusja jest zakończona, ale generalnie powiedziałbym, że z tym, co autor miał na myśli jest w ogóle kolejna trudna kwestia, bo z jednej strony można uznać, że nieważne, co autor miał na myśli, bo to i tak może odnieść negatywny skutek, a z drugiej patrząc na to w ten sposób można posunąć się do stwierdzenia, iż każda treść jest w gruncie rzeczy szkodliwa, bo ktoś może odebrać odcinek świnki peppy jako metaforę zamachu w szkole i przeprowadzić zamach (xD), myślę szczerze że większość osób odbierze ten quiz właśnie tak jak napisałaś, przejdzie obok niego obojętnie lub zaśmieje się pod nosem bo "haha, ale głupi quiz", niemniej jednak uważam, że ta druga grupa osób, która połączy go sobie w głowie z już istniejącymi stereotypami i w ten sposób je lekko wzmocni również istnieje i tu trochę nie ma odpowiedniego rozwiązania, bo ani cenzura nie wydaje się być dobrą opcją, ani nie ma za bardzo sposobu by pozbyć się takiego potencjalnego niewłaściwego odbioru (to znaczy oczywiście autor mógłby dać jakiś disclaimer, ale to tylko niweluje ryzyko i nie zwalcza go kompletnie, z drugiej strony wtedy też odpowiedzialność za ewentualny niewłaściwy odbiór trafia w całości na odbiorcę zamiast spoczywać choćby w ułamku na autorze), wszystko chyba sprowadza się do wniosku, że niektórzy ludzie to szkodliwi idioci i przez nich cała reszta społeczeństwa musi cierpieć, bo nawet najgłupszy quiz na stronie rozrywkowej budzi w ludziach chęć do sięgnięcia po pochodnie, smutne ale it is what it is xD

Odpowiedz
1
Herytiera

Herytiera

•  AUTOR

@Rinyukami mam wrażenie, że dochodzimy do tego samego wniosku, choć patrzymy na niego z trochę innych stron xd. Nie będę udawać, że nikt nie może odebrać tego quizu tak, jak mówisz, bo oczywiście, że może. Tyle, że nadal uważam, że przy takiej ilości już możliwych interpretacji trochę zbyt daleko idzie przypisywanie quizowi "bycia szkodliwym", skoro większość ludzi zrobi dokładnie to, o czym mówisz, czyli rozwiąże go, pomyśli "ale głupi quiz" i specjalnie się nad nim nie pochyli.
I tak dopowiem, że choć nadal nie zgadzamy się w pewnych kwestiach, to cieszę się, że się odezwałeś i z tego, jak potoczyła się ta rozmowa, bo nie będę ukrywać, że bez wyjasnień odebrałam Twoje stanowisko nieco inaczej. I choć raczej mnie nie przekonałeś, to dałeś mi do myślenia, zdecydowanie bardziej niż osoby rzucające po prostu "TO STEREOTYPY I NALEŻY TO TĘPIĆ" dlatego cieszę się, że postanowiłeś odpowiedzieć na mój wpis.

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (14)
Wszystkie wpisy:
Herytiera

Herytiera

AUTOR•  

Znów poprawiam pomocniczek do YG i muszę powiedzieć, że bardzo podoba mi się to, jak rozwinęłam tę serię od momentu jej wymyślenia.
! SPOILERS ALERT!
Uwielbiam to, że:
– Nie każda główna para faktycznie razem kończy. Mogą być razem od ich tomu, ale to nie znaczy, że na końcu też będą razem.
– To, że ktoś jest postacią pierwszo- czy drugoplanową w 1-szym tomie, nie znaczy, że totalnie potem znika. Ktoś może być związany na początku tylko z Raven, ale potem znać także Bridget. Ktoś może w 1-szym tomie być kimś ważnym dla Raven, ale w późniejszych tomach, mieć relację z nie wiem… Alexandrem czy Lucassem. Lubię to, że mało która postać drugoplanowa jest związana tylko z jednym głównym bohaterem.
– Nie każdy były, czy była są toksyczni, ale i nie każdy główny bohater jest święty. Będzie tu masa osób, które były związane z naszymi bohaterami i nie zawsze te postacie okazują się toksyczne, bo ktoś z nimi zerwał, wręcz przeciwnie, jest kilka momentów gdy osoba związana z głównym bohaterem mówi mu: "Hej, jesteś naprawdę szczęśliwa i to dobrze" ale jednocześnie sama układa sobie życie z kimś innym i nasz bohater nie ma nic przeciw temu, ale jednoczesnie mamy momenty, w których osoby, które poznacie aż zbyt dobrze i może nawet polubicie, okażą się toksyczne, widząc swoich byłych partnerów z kimś innym.
– Podoba mi sie też to, że nie wszystko jest pokazane wprost. Jasne, że niektóre rzeczy będę opisywać, bo tak to ta seria byłaby mega zagmatwana, ale niektóre rzeczy będą pokazywane przez retrospekcje, rozmowy i zachowanie a nie same sceny. Nigdzie nie dostaniecie niektórych zerwań, a nawet początków pewnych relacji, ale postaram się, abyście (wtedy, gdy jest to potrzebne, a nie jedynie zapycha serię) wiedzieli, dlaczego ktoś się rozstał i dlaczego dane osoby stały się wrogami, albo wręcz przeciwnie, nadal się przyjaźnią, albo nawet są ze sobą bliżej niż wcześniej.
– Będę starała się nie sprowadzić Young Gods tylko do rangi "bogatych dzieciaków". Nie wiem jak mi to wyjdzie, ale już w pomocniczku przewijaja się takie problemy jak presja rodziny, oczekiwania, pieniądze, reputacja czy potrzeba kontroli, które czasem będą mieć bardzo trudne, albo poważne konsekwencje.
– Nie każda relacja ma być romansem albo ma się z nim w ogóle nie wiązać.
Czasem rywalka nie planuje odebrania chłopaka, ale też nie każda dziewczyna jest rywalką. Nie każdy chłopak ma problem do kapitana drużyny (też podoba mi się tu, że początkowo kapitanem nie jest żaden z naszych głównych bohaterów) i sam kapitan nie widzi we wszystkich rywali, a nawet okazuje się wsparciem dla niektórych z nich.
– Każdy tom ma zupełnie inny łuk emocjonalny. Nie każda relacja to bad boy i dobra dziewczynka, nie każda relacja to zwaśnione rody. Mamy relacje, w której największym ryzykiem jest utrata przyjaźni, dumę i rywalizację, próbę kontroli własnych uczuć, miłość kontra rodzinne sekrety, ale i przeszłość oraz próby ponownego zaufania. Dlatego, choć niektóre wątki są dla mnie nowe jak i w części z nich czuję się po prostu pewniej, postaram się nie opowiadac wam w kółko tych samych historii, ale z innymi bohaterami.
– Mamy kilka "ukrytych wątków" mianowicie relacji, zachowań, słów, które np w 1-szym tomie nie mają większego znaczenia dla głównej pary, ale w 5-tej części, okazują się łukiem emocjonalnym całego tomu. Macie bohaterów, których znacie od początku i sytuacje, rozmowy, zachowania i pytania, na które opowiedzi dostajecie dopiero w kolejnych tomach.
– Skala szkoły. Tak, wiem, że to dziwne, że jako autorka zachwycam się szkołą, którą sama stworzyłam, ale imao do tej pory tworzyłam liceum i koniec. A tu mamy: prawdziwy kampus, bibliotekę, internat, w którym choć przez większość czasu nie będziemy mieć nikogo z Yg, to i tak będzie dziać się bardzo dużo, stare skrzydła, ogrody, sale oraz hale sportowe i skrzydło najstarszego rocznika. I jest tego tak wiele, że mam nadzieję, że uda mi się stworzyć miejsce, które naprawdę żyje, a nie jest tylko dekoracją.
– I to co najbardziej mi sie podoba: seria opowiada o 5 parach, ale jest historią 10 osób. Każdy bohater ma swój tom, ale i swoją historię, opowiedzianą poza nim.
Każdy tom ma główną parę, ale cała dziesiątka nadal żyje. Ktoś może przeżywać swoje zakochanie, a ktoś inny być na odwyku, rozstać się, albo obawiać o swoje miejsce w drużynie. Jedna para może zastanawiać się, czy się kocha, a druga w tym czasie kłócić, tylko po to, aby ostatecznie zrozumieć, że jednak nie potrafi bez siebie żyć, albo wręcz przeciwnie – powiedzieć w końcu: "Kocham cię i wiem, że ty mnie też, ale nie jest nam pisane, być razem".
I mam wrażenie, że to jest serce całej serii, które tak bardzo pokochałam.

Odpowiedz
6
Salamandrus.

Salamandrus.

@Herytiera, bardzo dużo serca wkładasz w tą serię i to jest naprawdę wspaniałe. Napewno wyjdzie starannie i unikatowo.

Odpowiedz
1
Pyladea

Pyladea

czuję się zachęcona tą zapowiedzią rozwoju serii

Odpowiedz
1
Herytiera

Herytiera

AUTOR•  

Kiedy podszkalasz się w temacie i wychodzi na to, że coś, co prawie zniszczyło Ci życie na tej stronie, było tak naprawdę gówno warte…

Odpowiedz
6
Jestempolska

Jestempolska

@Herytiera Fr zawsze tak jest

Odpowiedz
1
Herytiera

Herytiera

•  AUTOR

@Amortencja.a obawiam się, że jak wypowiem się na profilu to znów zleci się horda aUtorek z ich multikont xd ale chodzi o artykuł na mój temat, gdy go analizuję, podszkalając się z tematu to np mega bawi mnie fakt, że nigdzie nie padło nawet słowo na temat zjawiska, na którym, jak twierdziły w komentarzach, oparły swoją analizę a sama definicja która miała być ponoć ze slownika PWN, nie istnieje, ani w danym słowniku, ani żadnym innym, ani nawet w internecie i choć to główny i chyba najsmieszniejszy błąd, to było ich od groma w danej pracy

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Herytiera

Herytiera

AUTOR•  

Dawno nie było tu ngl, a więc zapraszam:
https://ngl.link/herity1

Odpowiedz
5
Herytiera

Herytiera

•  AUTOR

[Komentarz usunięty przez użytkownika]

Odpowiedz
1
Herytiera

Herytiera

•  AUTOR

Każda, z obserwowanych przeze mnie osób to ktoś, kto stał mi się po prostu bliski. Nie ma tu żadnego kryterium w ich pracach (które mało kiedy rozwiązuje, albo jestem pierwszą osobą do ich krytyki) albo osobowiści, bo każda z tych osób jest też zupełnie inna.

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (4)
Herytiera

Herytiera

AUTOR•  

Czy ja się sama pogubiłam we własnym opowiadaniu? Tak. Pozdrawiam xd

Odpowiedz
7
.Ibizka.

.Ibizka.

@Herytiera mam tak samo XDD

Odpowiedz
1
Chouvaine

Chouvaine

@Herytiera ja też tak czasami mam…
Nawet na poziomie planowania xd

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)
Herytiera

Herytiera

AUTOR•  

Ok, uniwersum Got weszło zbyt mocno. Jednak zamiast jednej serii dostaniecie dwie: jedną luźno inspirowaną samą koncepcją seriali "Ród Smoka" i "Gra o tron" (Heirs of the Ashes) oraz drugą, inspirowaną całym uniwersum tych historii (póki co bez nazwy).

Odpowiedz
5
Herytiera

Herytiera

•  AUTOR

@Nashwa a nie wiem, ale w sumie jest tu mało ff z tego uniwersum, więc miło mi, że tak poztywnie to przyjmujesz. Nie będę ukrywać, że "Heirs of Ashes" będzie mega luźno inspirowane Rodem Smoka, ale "Blood&Ashes" już silnie inspirowane całą serią Martina. Paradoks trochę xd

Odpowiedz
1
Nashwa

Nashwa

@Herytiera i tak sie coesze, mam nadzieje, ze jak zwykle bedzie cudowne

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)