
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Nienawidzę funkcjonowania w społeczeństwie. Ostatnio znajome ciągle pytają mnie, kiedy zacznę chodzić w sukienkach lub spódnicach, kiedy zrobię z włosami coś innego niż kucyk lub warkocz, kiedy się pomaluję, kiedy założę buty na obcasach. Wiem, że ubrania nie mają płci, mnie te rzeczy po prostu wkurzają – mam od babci buty na lekkim obcasie i nie umiem w nich chodzić, od spódnic zawsze mam przetarte nogi, w sukienkach czuję się jak wieloryb, a rozpuszczone włosy są po prostu niewygodne. Dla mnie to nie ma płci, dla społeczeństwa chyba wciąż tak. Na siłę chcą zrobić kobietę z osoby, która jako przedszkolak zastanawiała się, gdzie jest ta granica bycia dziewczynką i jak ją obejść. Nie mogę nikogo winić, bo nie outowałam się praktycznie nikomu, a jeśli już, to przy okazji jakiegoś tematu, który i tak chwilę później się zmienił.
Stereotypy są dla mnie krzywdzące w obie strony. Z jednej strony ludzie chcą, żebym pokazywała moje kobiece cechy, chociaż wiem, że czułabym się wtedy jak aktorka w marnym przestawieniu i niedopasowanym kostiumie. Ma to też jednak drugą, równie bolesną stronę. Nie identyfikuję się z żadną płcią, nie chcę być kobieca. Na logikę, co robić, by to odrzucić? Bawić się w chłopaka. Chciałabym powiedzieć tej sześciolatce w różowej sukience, że jest cudowną wróżką. Przez długi czas chciałam udawać chłopaka, nawet myślałam, że nim jestem. Nie jestem i nigdy nie byłam. Przez długi czas chciałam chodzić na sks (trochę nawet chodziłam), ściąć włosy na krótko (moja idea bycia Roszpunką na moje szczęście wygrała) i zachowywać się bardziej jak chłopak. Ale co to właściwie znaczy? Tego nie potrafię wyjaśnić bez korzystania ze stereotypów…
Cieszę się, że ostatecznie nigdy nie poszłam w żadną skrajność. Żałuję jednak, że to wszystko jest tak bardzo tabu. Moja rodzina niezbyt popiera lgbt, więc nie mogę z nimi o tym pogadać, bo będą chcieli to ze mnie wyciągnąć. Nie zrozumcie mnie źle, wspierają mnie taką, jaka jestem – mama już odpuściła te sukienki, a nawet na moje urodziny przyszła w spodniach, bo ja tak wolę. Chodzi ze mną do księgarni, bo wie, że interesuje mnie to bardziej niż sklepy z ciuchami. Mama traktuje mnie tak, jak bym chciała, jedynie nie wie, że ja nazywam to tak, jak by jej się nie spodobało..
Są też oczywiście inne rzeczy, np. moi znajomi wychodzą z fazy na muzykę alternatywą i dziwią się, że nie chcę wydać kilku stówek na koncert Chappell Roan (a sami nie pozwalają mi puszczać niemieckiego punku w ich towarzystwie). Stają się bardziej towarzyscy i nie szanują tego, że ja jestem introwertykiem. Ta kwestia z płcią mnie chyba najbardziej boli. Czuję się, jakbym musiała przejść przez to całkiem sama. Całe dzieciństwo tak szłam. Miałam jakieś 12 lat, gdy Billie Joe i Joan Jett uświadomili mnie, że to, co mam w papierach, nie definiuje mnie. 12 lat zastanawiałam się, co jest ze mną nie tak, podczas gdy wszystko było okej. Tracę coraz więcej przyjaciół, bo nie kręcą mnie związki, plotki i moda (chociaż na upartego, sztuka też jest dość "babskim" zajęciem)…
Także ten, takie moje rozmyślania na dziś xd wybaczcie, że piszę to tu, ale wbrew pozorom tu chyba najbezpieczniej
Rage & Love
80Ramone
• AUTOR@ZARD_fan_2002 też raczej mam gdzieś, ale ostatnio jakoś więcej osób zwraca na to uwagę i zwyczajnie mam dość tej samej gadki
ZARD_fan_2002
@80Ramone Nic nie pozostaje jak tylko ignorować lub dać do zrozumienia by się zamknęli z tym, ciężko co innego poradzić w tych czasach jakich żyjemy
Humans simply suck :D
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Tak jakoś mnie wzięło na wpis o niczym xD
Byłam dziś na konkursie sudoku XD Dowiedziałam się o nim w piątek, wczoraj cudem przeszłam szkolne eliminacje (nigdy tego nie lubiłam, ale dziś to było na fizyce, więc przez weekend porobiłam sporo gier na trybie łatwym), no i co prawda nic dziś się nie udało, ale cel (ominięcie fizyki) się udał :D
Piosenka na dziś: W perły zmienić deszcz od Universe
Randomowo sobie o niej przypomniałam, podczas gdy Universe, Queen i Beatlesi to moje wakacje 2021, gdy wszystko było takie fajne…
Tak bardzo tęsknię za niektórymi ludźmi, momentami… Wciąż chodzę do tego durnego liceum, a już zastanawiam się, co zrobię bez kilku mordek, pana z włoskiego, wychowawczyni i pana woźnego, który zawsze się do mnie uśmiechnie..
Wgl ja chodzę na takie zajęcia z kultury włoskiej i oglądamy aktualnie Komisarza Montalbano, powiem Wam, że kurna wciąga xD
Piszę to płacząc z jednej strony ze smutku lub strachu, ale też ze szczęścia
Siedzę w fanbazie Green Daya długo, w sumie to za jakiś czas będzie połowa życia (no dobra, jeszcze 4 lata..). W końcu widzę, jak oni na mnie wpływają. Że znajomi pytają, czy mam jakieś gacie nie w kratkę, a ja się uśmiecham i wiem, dzięki komu to wszystko się zaczęło. Że w tym niestabilnym życiu są oni, że ich piosenki zawsze są takie, jak je nagrali, a jednak za każdym odsłuchaniem słyszę coś nowego, czego akurat potrzebuję. Że podczas jedynego kryzysu do nich usłyszałam "everything that I need, I need from you" i momentalnie powróciłam, bo poczułam się, jakby ktoś o mnie walczył… Teraz już tego nie potrzebuję. Ostatni czas pomaga mi skupiać się na samej sobie, co bywa ciężkie, ale w sumie to warto. Teraz wiem, że nie muszę być "naj" żebym była z siebie zadowolona. Że nawet moje marne rysunki robione po terminie mają jakąś wartość, nawet jeśli tylko dla mnie. Że może i nigdy nie będę znanym muzykiem, ale moja mama zawsze ścisza telewizor, gdy gram na gitarze, i po prostu słucha. Mam wrażenie, że moja rozwalająca się paczka powoli do siebie wraca. Zapewne nigdy już nie będzie jak kiedyś, ale gdy dziś na angielskim zdychałyśmy ze śmiechu grając taboo, przez chwilę czułam się, jakby było jak na początku. Jedna z nich dziś pierwszy raz powiedziała do mnie "Emi" i to było tak urocze, nie spodziewałam się… i jeszcze mam stabilne oceny! Kochani, 70% z matmy, z chemii też chyba 3 wychodzi, z fizy podobnie, na inne przedmioty narobiłam plakatów, gegra też nieźle :D ostatnie miesiące i moje biologiczne traumy (z serii: nie wiem, gdzie jest wątroba), odchodzą na zawsze
Rage & Love
Styczniowka
@80Ramone trzymaj się tam, będzie dobrze – zasługujesz na to 💙🤗
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka dzięki💚
80Ramone
AUTOR•Dokładnie 9 miesięcy temu byłam na Green Day i muszę przyznać, że podczas tej "ciąży" naprawdę wiele się we mnie narodziło <3
Mam nadzieję, że każde szczęście będzie dla Was tak nieoczekiwane jak randomowe granie Bobby Sox, a każdy sukces tak majestatyczny jak Tré Cool w szlafroku <3
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka dobrze, więc zapewne jeden cień to Jesus of Suburbia, a drugi to St. Jimmy
Styczniowka
@80Ramone no i pięknie 💃🏻
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Jakby ktoś jeszcze chciał zadać jakieś pytania do q&a to do jutra jest czas
I od razu dziękuję wszystkim, którzy już to zrobili <3
U Was też w szkole jest taki zapie*dol? Bo u mnie nie da się już normalnie funkcjonować, na przykład w poniedziałek mam 8 lekcji, poprawę z infy (nie umiem czytać poleceń xD), a potem jeszcze ze znajomą sklejamy plakat (strzelcie mi, błagam..).
Ale ogólnie jest nawet nieźle. Ostatnio leciałam na gitarę na 18, a słońce jeszcze zachodziło, wiosna idzie :D
.milady.
@80Ramone O no to nie mogę zapomnieć o tych pytaniach
U mnie jest dużo męczących ćwiczeń, we wtorek mam od 8 do 18, ale przynajmniej mam 0 nauki
Nom idzie wiosna i to mi daje energię do funkcjonowania :DD
.variant
@80Ramone zadałbym jakieś, ale nie mam pomysłów albo już były te pytania, więc ten
uh, współczuje :/ ale dasz rade <3
u mnie jest zapi*rdol z wycieczkami, w ciągu następnych dwóch tygodni mamy chyba 4 XD
80Ramone
AUTOR•Jestem bardziej niż szczęściarą
Totalnie przypadkowo trafiłam do komisu płytowego, nigdy nie ma tam nic ciekawego, ale wbiłam
Nie widziałam tego nigdzie wcześniej (ewentualnie w zabójczych cenach), a tu za wszystkie dałam niecałą stówę
Ogólnie to na Shoot the Moon jest symbol Adeline Records, a na jump salty – Lookout Records🥹
I swear, popłakałam się jeszcze w sklepie
MAM PŁYTY BILLIEGO I JASONA NIE WIERZĘ
Styczniowka
@80Ramone omggg, meeega 💙💙💙
Gratki kochana!!! 👌🏻😘