Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1504

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+1) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

Lolol mam update co do wpisu niżej Otóż dziś podbila do mnie ta historyczka, przepr... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Hey ho!
Kilka osób mnie zachęciło do napisania czegoś o Bogu, a święta w sumie są dobrą okazją, więc napiszę Wam trochę tego, co między mną a Nim się teraz dzieje. I nie tylko.

Moja większa wiara zaczęła się 4 lata temu, dzięki x, tej mojej byłej przyjaciółce. Ona była dla mnie żywym świadectwem Jego Miłości. Gdy na początku roku się rozstałyśmy, czułam się, jakbym straciła wszystko, bo to ona była moim oczkiem w głowie. Kilka dni ciągle płakałam, aż w końcu powiedziałam mamie, o co chodzi. To była krótka rozmowa, nie wprowadzałam jej w szczegóły, tylko poprosiłam, czy mogę wrócić do psychologa (co szczęśliwie się udało i mi o wiele lepiej). Gdy była x, bardzo zależało mi na relacjach i moim marzeniem było, żeby w sytuacji "wybierzcie sobie 1 osobę z całego świata", wybrała mnie. Ona jednak rzadko kiedy tak naprawdę chciała spędzać ze mną czas i przez to strasznie spadłam we własnych oczach. Teraz już nie chcę być niczyją ulubioną osobą (chyba, że przypadkiem, ale nie jest to jakieś moje marzenie). I wiecie co? Czując, że nie mam nikogo, poczułam, jak wiele osób jednak mam. Nie na zabój, ale tak, by dla nich żyć. W końcu udaje mi się w ludzi, których kocham, włączać też samą siebie. No i znowu bardzo odczuwam Jego miłość, być może dlatego, że się nie poddałam

Moją patronką z bierzmowania jest Cecylia, ta od muzyki. Właśnie słucham Błogosławcie Pana w zapętleniu i mam ciary. Moja wiara jest fatalna, nigdy nie wiem, jak Go kochać, ale czuję to słuchając muzyki o Nim. Uwielbiam te pieśni, bo zwykle się rymują, a te rymy nie są wciśnięte dla samej idei rymu, zawsze mają ogromny sens. Naprawdę uwielbiam takie dzieła

Zawsze byłam dziwakiem. W przedszkolu, bo czytałam książki. W podstawówce, bo nie podążałam za trendami i słuchałam rocka. W liceum, bo wierzę. W życiu, bo nie czuję się żadną płcią. Nie wiem, czy kiedykolwiek znajdę środowisko, do którego będę pasować. Green Day mnie uświadomili, że mogę taka być, że to nic złego. Bałam się trochę, co Bóg na to, ale wtedy przypomniała mi się religia, gdzie ksiądz dokładnie omawiał nam tortury na Jezusie. Kilka osób płakało, kilka prawie zwymiotowało. Ja tylko siedziałam i wbijałam sobie resztki paznokci w dłonie. To, co Mu zrobili, było okropnym cierpieniem. Czy zrobiłby to, gdyby przeszkadzały Mu moje dziwactwa, wahania, moja nieidealność?
Ludzie związani z Kościołem często mówią, jakie złe jest lgbt. Ale Bóg to miłość, dobroć. Miłość par homo nie jest gorsza niż par hetero, a dzieciak, który w końcu zrozumie, że jest trans, może nauczy się kochać siebie? Czy nie o to Bogu chodzi? Sam mówił, że najważniejsze jest przykazanie miłości. Nie chcę nikogo na siłę przekonywać do Boga, ale chciałabym, żeby chociaż jedna osoba zrozumiała, że On jest przede wszystkim Miłością..

Ogólnie ludzie też marudzą, że internet głupi, ale moja tablica na pintereście robi dobrą robotę, jakby ktoś potrzebował, to korzystajcie! https://pin.it/73f7M6gBP
To są takie małe rzeczy, ale gdyby ktoś mi walnął z nich katechezę, to bym nigdy o niej nie zapomniała..

Pisałam już kiedyś, że idąc do szkoły często pójdę się pomodlić pod figurę Maryi? Potrafię tam przestać dobry kwadrans i czasem przyjdzie też taki pan, zawsze ma przy sobie jakąś książkę (może Pismo Święte, ale nie widzę), zawsze klęknie na chwilę, coś przeczyta i idzie dalej. Nie mam pojęcia, kto to, ale na swój sposób kocham tego człowieka, bo on też kocha Ją.

Całe życie wierzyłam, ale dopiero zaczynam rozumieć, o co w tym chodzi. Na swój sposób zmieniła mnie wizyta w Watykanie. Bazylika absolutnie mnie zatkała i coś tam we mnie pękło, jeszcze nie wiem, co.

Ten pin uświadomił mnie, że wszystko ze mną okej

Odpowiedz
8
ericius

ericius

@80Ramone kurcze, fajnie przeczytać coś takiego, bo mam wrażenie, że w rozmowach o Bogu często się zapomina, że to właśnie o miłość chodzi. A potem religijni ludzie są kojarzeni tylko i wyłącznie z tymi skrajnie konserwatywnymi babciami, co wyzywają od satanistów za ubranie na czarno, życzą geją śmierci i tak dalej. Ale przecież gdy się kocha drugiego człowieka, nawet jeśli nie podoba nam się jego postępowanie powinniśmy go traktować z szacunkiem, a nie usprawiedliwiać tym swoją nienawiść.
I ta miłość do siebie… za dzieciaka bezwiednie powtarzało się "będziesz miłował (…) a bliźniego swego jak siebie samego", a potem nadchodzi ten moment w życiu, gdy jakoś to umyka. Innych nie można nienawidzić i nieakcepować, bo to inni i to może krzywdzić, a ja to ja i tak dalej. O sobie jakoś strasznie łatwo zapomnieć.
W pewnym momencie życia jedynym co mnie powstrzymywało od sh to fakt, że to grzech. I też jedynym co powstrzymywało mnie od skręcenia w poważniejsze rozważania nad zakończeniem swojej egzystencji. Gdy cierpiałam najbardziej i już nie wiedziałam co ze sobą zrobić zamykałam oczy i powtarzałam modlitwy albo błagałam Boga o pomoc. Gdyby nie to wszystko to nie wiem czy bym się pozbierała.
Nie chcę nikogo na siłę nawracać, byłabym chyba hipokrytką, bo w kościele bywam parę razy do roku. Ale czuję i wierzę, że Bóg nieraz mi pomógł, a od lat potrzebuję każdego dnia chociaż chwilę się pomodlić. Chcociaż nie raz mam wątpliwości i nie rozumiem rzeczy…
Ta miłość… o ile świat byłby lepszym miejscem, gdyby wszyscy o niej pamiętali, kochali siebie, innych Boga i pamiętali, że On kocha ich.
Rozpisałam się trochę, wyszedł zlepek moich różnych przemyśleń i trochę biję się z myślalmi czy w ogóle wysyłać ten komentarz

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@_saga_ niestety też mam takie wrażenie :((
Niby miłość, ale sporo osób kocha tylko "swoich"
Jest to bardzo dobry sposób! Mi Bóg pomaga na inne sposoby, ale też mnie w jakimś sensie uratował
Nierozumienie też jest na swój sposób piękne, zawsze można odkryć coś nowego
Dobrze, że wysłałaś, lubię takie <3

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Ej taka rozkmina mnie naszła, jak ja ch0lernie kocham Tréja nawet o tym nie myśląc

Chyba każdy fan GD, który zagłębiał się w ich historię, wie, że ich dzieciństwo było trudne. Wiemy, że Billie i Mike poznali się jako dziesięciolatkowie. Mike wspierał Billiego, który dopiero stracił tatę. Billie wspierał Mike'a, który nie czuł się dobrze w rodzinie, która go adoptowała. Dodatkowo, później BJ zapewnił mu pokój u siebie, aż razem się nie wyprowadzili. Tę historię miłosną znamy. Gdyby nie jeden, drugi by nie przetrwał. A Tré? Z Tréjem poznali się później, do zespołu doszedł jeszcze później… Ale ja w Tréju widzę takiego mega supportive przyjaciela.

Widziałam dziś filmik z ery American Idiot, w którym gdzieś za kulisami śpiewają Jesus of Suburbia. BJ gra na gitarze, Tré wali pałeczkami w bęben, reszta śpiewa, a Mike odwala dzikie tańce (uwielbiam to, jak Billiego i Tréja już to nie rusza xD). W pewnym momencie Tré przestaje grać i wrzuca pod szafkę buty, które leżały za skaczącym Mike'iem. I swear, malutka rzecz, ale urocza (zwłaszcza patrząc na ilość dziwnych kontuzji Dirtna)

Albo to, że zawsze jak Billie zrobi COŚ (powie coś ważnego na koncercie, zagra fajny cover lub zwyczajnie gdzieś się pojawi) to od razu Tré to udostępnia. Albo filmik z pierwszej trasy po covidzie, gdy z Billiem idzie korytarzem i nagle obejmuje go mówiąc "i love you brooo". Pamiętam wywiad w jakiejś perkusyjnej gazetce, też z tamtego okresu, gdzie Tré mówił, że na pierwszych koncertach po pandemii po prostu płakał za tymi bębnami, bo tak za tym tęsknił. Albo nawet filmik z wczorajszego występu na Coachelli (bardzo dobrego btw, Knowledge wróciło do setlisty, a Freese znowu gra na saksofonie!), gdzie BJ schrzanił Bobby Sox (zaśpiewał najpierw drugą zwrotkę i brakło mu tekstu xD) i gdy już zaśpiewał dobrze to widać było radość Tréja, taką nieironiczną

Mówiłam to już tysiąc razy i powtórzę kolejne tysiąc, bo to dla mnie ważne: to Billiemu mogłabym powiedzieć wszystko, bo to jego 21 Guns było przytulasem, którego tak potrzebowałam w połowie podstawówki. Mike był moim prywatnym "nie daj mi umrzeć", gdy po raz kolejny czułam się samotna. Ostatnio mam troszkę wyrąbane w relacje, tzn raczej ich nie zaniedbuję, ale też ustawiam jakieś limity. Teraz skupiam się trochę na sobie i Tré bardzo pomaga mi w przełamywaniu moich barier. Może boję się więcej, ale też próbuję robić więcej, niż bym pomyślała. Wiecie, ja z natury jestem wybitnie sztywna (boję się kaszleć przy ludziach, muszę komuś wybitnie ufać, by przy nim śpiewać, ogólnie masa rzeczy jest dla mnie niezręczna), ale gdy myślę o Tréju, randomowo i czasem impulsywnie robię różne fajne rzeczy, jak choćby ten wyjazd do Włoch czy targanie gitary do szkoły. Mała ja by nie uwierzyła (bonus, że już mnie pamiętają, że ja to ta od czerwonej gitary)

Tré jest też dla mnie ważny w sensie, który może być absurdalny, ale.. tylko on i Jason Freese z całej zielonej ekipy nie polubil/udostępnili mi żadnego rysunku. Freesem się zajmę kiedyś indziej, ale Tré… On mnie motywuje do większej kreatywności. Mike udostępnił mój obrazek na jego zeszłe urodziny, gdzie narąbałam randomowych rzeczy, które mi się z nim kojarzą, zupełnie jak jego dziarki i głupkowate poczucie humoru. BJ docenił 2 obrazki: on z Adie, oraz on ze skrzydłami i cytatem Be Silently Drawn. Obydwa obrazki prezentują coś, co jest dla niego ważne i tylko on sam rozumie prawdziwą ich wartość. A Tré… nie wiem, na jaki poziom szaleństwa muszę wejść, żeby do niego trafić, w każdym razie ciągle próbuję i wierzę, że kiedyś w końcu się uda. Nie jest łatwo, ale ciągle uczę się czegoś nowego <3

Chciałabym powiedzieć sobie z końca 2018, jak bardzo ten zespół wpłynie na moje życie i jak wiele uda mi się osiągnąć, bo może i jestem tylko malutkim zielonym fanem, ale tam naprawdę czuję się kimś, chyba po raz pierwszy odkąd poszłam do szkoły

Czasem mi źle w życiu, ale potem przypominam sobie, że nie znam tak wielkich liczb, ile lat ma świat, a jest mi dane żyć wtedy co oni

Rage & Love

P.S. Wesołych świąt! Nie piszę tu zbyt wiele o Bogu, bo wiem, że więcej osób jest tu dla Green Day, ale jakby ktoś chciał to dajcie znać

Odpowiedz
11
Kotonoha

Kotonoha

@80Ramone Chętnie poczytam o Bogu

Odpowiedz
1
0mega15

0mega15

@Kotonoha podpisuje sie!! lubie jak piszesz o Bogu – to bardzo ciekawe i wzruszajace, Twoja milosc do niego jest piekna

Odpowiedz
2
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

https://open.spotify.com/track/7sL86yQQPbFkHUUU3bP0nL?si=s31aUbaITWe5q3ME3zcAnQ

Banger na dziś
I swear, Potop to już moja osobowość

Odpowiedz
9
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@ChybaChlep no ja od wakacji męczę i zaraz będę w połowie XD ale buja mocno (widziałam film i tylko dlatego wiem co się dzieje)

Odpowiedz
1
ChybaChlep

ChybaChlep

@80Ramone fr ja tez na filmie sie opieralam XDDD

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Aaaa wgl zapomniałam napisać, ale za 2 miechy znowu widzę moje ulubione postaci <3333

Odpowiedz
8
0mega15

0mega15

OMG gdzie tym razem??

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@antychryst.supergwiazda Wiedeń
To nawet nie miało prawa wyjść, dla żartu wysłałam rodzicom, a że mama chce zwiedzić Wiedeń to spytała tylko, kiedy bilety xD

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Hey ho!
🐰 Wielkanocna Nominka 🥚
Autor/ Autorka: @Pepa
Nominował/a mnie: @Kotonoha
Dzięki <3

1. Wolisz jeść pisanki na miękko czy twardo?
🥚 Na twardo
2. Czy u Ciebie w rodzinie była tradycja przynoszenia prezentów przez zająca?
🐰 Wciąż jest
3. Co najbardziej lubisz w Wielkanocy?
🐤 Zmartwychwstanie Jezusa oczywiście
A z mniej religijnych to spotkanie z rodzinką (rodzina taty jest genialna) i ogólnie klimat
4. Czy lubisz gdy śmigus-dyngus wypada tego samego dnia co prima aprilis?
💧Jest to ciekawe doświadczenie.
5. Do oblewania innych wolisz pistolety na wodę, wiadra wody czy jajka na wodę?
💦 Nic z tego. Kiedyś lałam z psikaczki po jakimś środku czystości, ale teraz lejemy się z dziadkiem perfumami XD taki lvl hard
6. Wolisz gdy Wielkanoc wypada w marcu czy w kwietniu?
🍀 w kwietniu. Jak jest w marcu to często Wielki Piątek jest w urodziny mojej babci i mnie to smuci :(
7. Czy obchodzisz Wielkanoc?
🐇 Jasne!
8. Jaki jest Twój ulubiony składnik palmy wielkanocnej?
🌴 yyyyy mama się tym zajmuje xD lubię jak jest kolorowa
9. Jak malujesz swoje pisanki?
🖌 Farbnik do kubka, następnie jajo. Potem na to jednokolorowe daję koszulkę lub naklejam naklejki. Kiedyś malowałam mazakami, ale przebijały na jajko
10. Czy w Twojej rodzinie była tradycja urządzania polowań na pisanki?
🥚 Tak, ale nie na pisanki, tylko chowali mi w ogródku czekoladowe jaja :D
11. Jaki jest Twój ulubiony składnik koszyczka ze święconką?
🍞 Czy liczy się mój wrzucany tam co roku pluszowy dalmatyńczyk z lumpów, któremu co roku doczepiam papierowe zajęcze uszka? Nie? A może sól w solniczce kaczce? Hmmm… No to lubię taką szynkę-pisankę, mimo że nienawidzę mięsa, to to jest pyszne
12. Wolisz kolację wigilijną czy śniadanie wielkanocne?
🎄 Wigilię, ale do Wielkanocy też się przekonałam
13. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa wielkanocna?
🧁 Chyba nie mam żadnej konkretnej. Jajca po prostu
14. Wolisz owies czy rzeżuchę?
🥦 rzeżuchę
15. Nominuj tyle osób ile jest liter w wyrazie WIELKANOC
Kraść pysie

Wróciłam do słuchania Potopu i kurna, mam po dziadku ten wzrusz narodowy (dotarłam do obrony Jasnej Góry)
(Na Jasnej Górze wymodliłam pierwszy koncert Green Day) (fajne armaty tam mają)

Wgl byłam dziś 2h na gitarze i jak zaczęłam grać (21 Guns dalej) to pan miał takie BOOOŻE, pobraliśmy apkę z jakąś perkusją i ta perka mnie tak wkurzała (GD bez Tréja to smutny obraz), że się uparłam i już gram dobrze XDDD

I swear, bez Tréja nic by nie było takie samo

Rage & Love

Odpowiedz
9