
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Sieaa
Berlin, dzień 1
Nikogo z GD nie spotkałam, ale dzień uważam za mega udany. Przyjechaliśmy koło 11 i dopiero niedawno dobiliśmy do hotelu. Cały czas zwiedzania. Na miejskim pianinie zagrałam 21 Guns i kilku osobom się podobało. Jestem zbyt padnięta, by pisać więcej, więc przejdę do rzeczy — mają tam Hard Rock Café, a tam wręcz relikwię — zdjęcie niżej
Stałam tam i płakałam jak powalona przez 15 minut jak nie więcej, obsługa patrzyła jak na idiotkę na laskę w koszulce z Warninga, ze szkolnym plecakiem i ze łzami szczęścia w oczach..
Jutro koncert, a jak dojdę do siebie to opiszę Wam to legitniej w quizie
Dawno nie byłam tak szczęśliwa♡
80Ramone
• AUTOR@resurrected będzie relacja, obiecuję XD
Dziękii
Shooting.Shark
omggg miłej zabawy‼️
80Ramone
AUTOR•Sory że teraz wpisy tylko na 1 temat, ale zrozumcie mnie XDD
Przypomniało mi się jak w październiku byliśmy z klasy 3 dni w Czechach. Pobudka na dworzec wcześnie rano i byłam zła, że jadę gdzieś, gdzie nie zobaczę Zielonych (+ bałam się, że będzie fatalny internet i przegapię coś, to było kilka dni przed wyjściem American Dream). Tymczasem jutro wstaję chyba po 3, ale nawet nie jestem zła. Dziś siedziałam na podłodze i próbowałam wybrać 4 koszulki GD (2 dla mnie i 2 dla mamy. Tata się buntuje i bierze KSU). Udało się spakować w mój szkolny plecak, co uważam za sukces, bo ja jednak dużo ze sobą biorę, już same pierdoły na skincare dużo zajmują (od dekady walczę z trądzikiem, więc wiecie, ale aktualnie jest lepiej)
Jak porąbana słucham Donots, jakoś ten support muszę przeżyć, ale wydają mega git (chociaż wolałabym The Interrupters, ale cóż)
Nie wiem, czego się spodziewać. Nie liczę na nic, to najlepszy sposób, by być jeszcze szczęśliwszym♡
r...d
@80Ramone go girl, milego koncertu tam i pozdrow miski!!
80Ramone
• AUTOR@resurrected dziękii
80Ramone
AUTOR•Prędzej zobaczę Green Daya niż mordy z mojej klasy, aaaah
80Ramone
AUTOR•Ale mam laga mózgu
Oglądam sobie filmiki z wczorajszego koncertu, ktoś nagrał przejście z Are We the Waiting na St. Jimmy… Ludzie, którzy czytali Dziady — czy Wy też widzicie tu przemianę z Gustava w Konrada??
Gustav chyba (nie pamiętam, muszę se odświeżyć xD) był grzeczniejszy niż Jesus, aleee….
80Ramone
AUTOR•Czuję się, jakby powoli wszystko zaczynało się układać. Że nie wkurza mnie ból kolana po wczorajszym wf (bo musiałam się wywalić lecąc po piłkę xD), tylko przypomina, że dobrze się bawiłam. Sezon na sprawdziany powoli się kończy — zdaję z chemii i prawdopodobnie mam 6 z polaka. Wkręciłam się w podcasty o sztuce zamiast tych kryminalnych/o duchach (tylko Straszne Historie na faktach zostały, bo lubię głos prowadzącej). Czuję wiosnę, a może i lato. Za oknem znowu śpiewa ptak, którego pamiętam z dzieciństwa, co noc tworzy mi nowe kołysanki. Mam tyle weny, ile już dawno nie miałam.
Wiecie, mam ogromną wadę — odnalazłam spokój w smutku. Kocham być szczęśliwa i kocham, gdy ludzie mówią, że kojarzę im się z żółtym, golden hour lub jak w tym quizie black cat/golden retriever wychodzi mi golden cat… A jednak jak przez dłuższy czas (czasem kilka dni, czasem kilka godzin) nie czuję smutku to zastanawiam się, co jest nie tak, bo coś na pewno. Kocham płakać, ale płacz to nie tylko smutek. Właśnie próbuję na nowo przekonać siebie, że powinnam porzucić te smutki. Są ważne, ale nie przesadzajmy… i wiecie, co mi pomaga? Słuchanie sanah, dokładniej to Hymnu Julka Słowackiego. Julek ponoć miał ten sam typ osobowości co ja, a ten utwór działa na mnie w innym wymiarze. Zwłaszcza ten fragment:
"Alem jest jako człowiek, co zazdrości
Mogił… popiołom.
Więc, że nieznane gotujesz mi łoże,
Smutno mi, Boże!"
To mnie zawsze łamie, zawsze….
Odnajduję w tym spokój. To jest tak smutne, że już sama tego smutku nie potrzebuję. Muszę to rozgryźć. Coś czuję, że te wakacje spędzę na wolnych lekturach xD
Nie wiem, co jeszcze mogę napisać. Mam motylki w brzuchu, bo jutro zdaję wtorkowy test z angola. We wtorek wracam z Berlina. To tak już. Nie dłużyło się, wbrew pozorom. Uczę się doceniać proces tworzenia, a to czekanie jest jak ten cudowny adwent — czekasz na święta, a zarazem chcesz, by ten cudny czas, który mamy, trwał wiecznie… ale to dobrze. Koncert nie trwa wiecznie, ale ja wiecznie mogę się przygotowywać, a potem wiecznie wspominać, prawda..?
80Ramone
• AUTOR@resurrected @Styczniowka jak tylko nie zejdę tam na zawał to spróbuję coś sfocić, ale kto wie, co zrobię z wrażenia XD
Shooting.Shark
a tylko spróbuj nie przesłać zdjęć z GD… znajdę Cię