
Rozpocznij test
Czas na odpowiedź:
10 sekund
Podczas odgadywania możesz użyć koła, ale pamiętaj, że pomniejszy to Twój wynik końcowy.
Brakuje odpowiedzi. Zaznacz, aby zobaczyć wynik. Przewiń
Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
424 Super!
Pochwal się wynikiem - bez logowania!
97 osób już skomentowało!
😄🤯😅😂😆🫣 Zaproś znajomych Rozwiążą i porównacie wyniki!
🎉
Zaproś znajomych do quizu!
Rozwiążą quiz i zobaczycie, jak Wam poszło!
Porównacie swoje wyniki
Zobaczycie zaznaczone odpowiedzi
Prywatne wynikiWidoczne tylko dla zaproszonych
Twój podpis
🎉
Zaproszenie gotowe!
Wyślij teraz link znajomym i sprawdźcie swoje wyniki.
Wyniki sprawdzisz wchodząc przez Wasz link. W quizie zobaczysz nowy przycisk Tabela wyników.
Załóż konto, aby nie zgubić linku i mieć wszystkie wspólne quizy w jednym miejscu.
Udostępnij swój wynik
Wybierz tło, dodaj reakcję i pokaż się!
A Ty? Sprawdź na samequizy.pl
Dodaj swoją reakcję (opcjonalnie)













































Monika.W
Ogólnie historia super, świetnie oddany charakter Freda, ale nie wyobrażam sb, żeby na pierwszym roku się tak zachowywał, go wydaje mi się ze jak był młodszy to pewnie jego charakter był trochę inny
Wsm to nie wyobrażam sb poznać Freda na jego 1 – 4 roku bo mamy do czynienia z goblinkiem haha @JuliaLilyWeasley
Monika.W
A, rozumiem ^^
Nie wiedziałam po prostu, że tak można się przenieść do Hogwartu, chociaż to wsm logiczne 😅
A poza tym, to naprawdę super quiz ❤️ @Irrelevante
Irrelevante
• AUTOR@Monika.W Nie no nie ma sprawy ^.^
Hah dziękuję bardzo ❤
S...n
Fred
Spojrzałaś na zegarek znajdujący się na twojej ręce i jęknęłaś cicho zadając sobie sprawę, że właśnie po raz kolejny tego dnia spóźniłaś się na zajęcia. Zwolniłaś kroku i zaczęłaś przeszukiwać swoją torbę z książkami w poszukiwaniu małej mapy zamku sporządzonej na prędze przez twoje współlokatorki. Byłaś nowa w Hogwrcie i pomimo że świetnie dopasowałaś się do nowego otoczenia, to za nic nie potrafiłaś odnaleźć się w tym wielkim zamku.
Nagle na kogoś wpadłaś, przez co wylądowałaś tyłkiem na podłodze a twoja torba upadła parę metrów dalej. Skrzywiłaś się nieznacznie na ból pośladków, wiedząc że będziesz miała przynajmniej jednego siniaka. Miałaś dziwnie delikatną skórę przez co zawsze musiałaś być ostrożna.
– Cholera – mruknęłaś do siebie.
– Nic ci nie jest? – usłyszałaś głos chłopaka nad sobą.
Zadarłaś do góry głowę i zobaczyłaś jak rudowłosy chłopak nachyla się lekko z wyciągniętą w twoją stronę ręką. Chwyciłaś ją, a on pomógł ci wstać z zimnej posadzki.
– Gdzie się tak spieszysz?
Na twarzy chłopaka pojawił się wielki, szczery uśmiech, którego trudno było ci nie odwzajemnić.
– Chyba właśnie spóźniłam się na transmutacje – odparłaś uśmiechając się zakłopotana.
– To świetnie.
– Świetnie? – zdziwiłaś się. – Niby dlaczego?
– Bo ja tak samo – uśmiechnął się szerzej. – Fred Weasley, kłaniam się nisko.
Chłopak schylił się wpół, kłaniając ci się, a ty się zaśmiałaś.
– [Twoje Imię] [Twoje Nazwisko] – odparłaś ze śmiechem, przyglądając mu się.
– W takim razie ruszajmy w drogę, moja [Twoje Imię].
Chłopak złapał cię za rękę i zaczął ciągnąć w górę schodów, które były niedaleko.
– Ale gdzie?
– Na cudowną lekcję transmutacji. No chyba, że chcesz się urwać.
Fred odwrócił w twoją stronę głowę, a w jego oczach widziałaś łobuzerskie iskierki.
– Chodźmy lepiej na te lekcje.
– Cokolwiek sobie życzysz.
*taniec szczęście* mój monsz
Monika.W
Ohohoho właśnie że nie @Swietna.Gryfonka
S...n
@Monika.W dobra, ni kłóćmy się xd
Wlacznik_
Fuck yeah Percy my love
Irrelevante
• AUTOR@-Chara- rozumiem więc że wynik się spodobał? 🤗😅
Wlacznik_
@Irrelevante oczywiście
karolcia...
George
Stałaś wraz z przyjaciółkami po prawej stronie pomieszczenia przyglądając się z zaciekawieniem jak Ron Weasley i Hermiona Greanger ustawiają się do pojedynku na różdżki.
Należałaś do Gwradii Dumbledore’a i byłaś z tego nadzwyczaj dumna w przeciwieństwie do co poniektórych jej członków.
Ledwo zawodnicy ustawili się na swoich pozycjach było po pojedynku, gdyż dziewczyna wypowiedziała zaklęcie, które odepchnęło chłopaka o parę dobrych metrów, zakańczając walkę nim na dobre się zaczęła.
Niemal natychmiast podbiegłaś do gryfonki i otoczyłaś ją wraz z resztą dziewczyn, by jej pogratulować. Wiedziałaś, że Hermiona jest strasznie dobra niemal ze wszystkiego i szczerze ją za to podziwiałaś. Ty, chociaż byłaś od niej o rok starsza, nie byłaś nawet w połowie tak dobra z większości przedmiotów jak ona.
Stałaś z boku z wielkim uśmiechem na ustach, który niestety zszedł po tym, jak przypadkiem usłyszałaś rozmowę chłopaków obok.
– To pewnie był zwykły fart. Dziewczyny nie mogą być lepsze w walce od chłopaków.
Gwałtownie odwróciłaś się w stronę tego głosu i natychmiast zauważyłaś jego źródło. Kilka metrów dalej stali bliźniacy Weasley, a jeden z nich z wyraźnie naburmuszoną miną tłumaczył swojemu bratu dlaczego chłopak musi być lepszy od dziewczyny podczas bitwy.
Prychnęłaś pod nosem i nim twoje przyjaciółki zdołałyby cię powstrzymać, ruszyłaś w stronę chłopaka z zawziętą miną. Jeszcze nigdy nie miałaś żadnych przykrych doświadczeń z bliźniakami Weasley, ale dziś to się zmieniło.
– Ty i ja, Weasley – powiedziałaś stając przed chłopakiem z rękami założonymi na piersiach. – Zobaczymy kto jest lepszy. Dziewczyny, czy chłopaki.
Widziałaś, jak jego brat już otworzył usta, aby zaprotestować, zapewne widząc twoje ciskające gromy spojrzenie, jednak chłopak był szybszy i z wielkim uśmiechem na ustach się zgodził.
Już po krótkiej, niemal minimalnej chwili, Weasley leżał jak długi na podłodze, nie mogąc się poruszyć, a w pomieszczeniu zapanowała ogłuszająca cisza.
Spokojnym już krokiem podeszłaś do rudowłosego, znajdującego się na posadzce i nachyliłaś się nad nim. Zmartwiło cię, co prawda to, że chłopak nie poruszył się nawet o milimetr, jednak gdy zobaczyłaś, jak jego klatka piersiowa się unosi, a z jego ust wydobywa się urywany oddech od razu się uspokoiłaś.
– A więc wciąż uważasz, że chłopaki są lepsi od dziewczyn? – zapytałaś.
Chłopak odpowiedział coś niewyraźnie, ale to już nie miało dla ciebie znaczenia. Najważniejsze było to, że udowodniłaś mu swoją rację.
– Jak się nazywasz? – usłyszałaś jego cichy szept, jakby nie chciał by usłyszał go ktoś poza tobą. Jego brązowe oczy obserwowały cię z intensywnością i widocznym zaciekawieniem.
Zamarłaś na chwile i przełknęłaś głośno ślinę. Było kilka opcji po co było mu twoje imię, ale jedna z nich przeszkadzała ci najbardziej. Kawał.
– Chcesz wiedzieć na kim się zemścić, co? – powiedziałaś w końcu, odzyskując swoją pewność siebie. – Nawet nie masz co o tym marzyć.
– Nawet najmniejszego snu? – zapytał, uśmiechając się uroczo do ciebie, jednak ty pozostałaś nieugięta.
– Nawet najmniejszego.
– Czyli to źle, że chciałem ci wyznać, że mam na imię George?
– Czy ty mnie prowokujesz? – twoja twarz pozostała kamienna, jednak twoje oczy chyba zdradziły twoje rozbawienie tą sytuacją, bo chłopak uśmiechnął się szeroko.
– I tak się dowiem jak się nazywasz, wiesz?
– Nie wątpię.
Uśmiechnęłaś się przebiegle, po czym bez słowa wstałaś i podeszłaś do swoich przyjaciółek.
oooo to jest przekochane 😍
Irrelevante
• AUTOR@karolcia… bardzo mi miło ❤
Pomyluna_Zonglerka
Ron
Byłaś nowym prefektem swojego domu i strasznie się tym stresowałaś. Co chwila zamykałaś i otwierałaś oczy, próbując się przyzwyczaić do swojej nowej roli. Spojrzałaś na bok na twojego znajomego z roku, który najspokojniej na świecie czytał sobie książkę, czekając na rozpoczęcie zebrania prefektów, podczas gdy ty byłaś kłębkiem nerwów.
Chciałaś już się do niego odezwać i zapytać, jak może być taki spokojny, gdy drzwi do waszego prywatnego przedziału otworzyły się, a przez nie weszły dwie nowe osoby. Jedną była dziewczyna z burzą brązowych włosów, a drugą rudowłosy chłopak z mnóstwem piegów na twarzy, co twoim zdanie dodawało mu uroku.
Podczas gdy ty obserwowałaś nową parę, ci tymczasem nie zwrócili nawet na ciebie uwagi, wyraźnie pogrążeni w dyskusji. Chociaż miałaś dziwne wrażenie, że bardziej to była kłótnia niż rozmowa.
– Kto to? – zapytałaś kolegi.
Chłopak uniósł wzrok znad książki i spojrzał we wskazanym przez ciebie kierunku.
– Ron Weasley i Hermiona Greanger – odpowiedział po chwili. – Rok wyżej z Gryffindoru. Przyjaźnią się z Harrym Potterem.
Kiwnęłaś głową. Po chwili spotkanie prefektów się zaczęło. Ty niestety nie potrafiłaś się skupić na tym o czym mówili prefekci naczelni i miałaś jedynie nadzieję, że twój partner cokolwiek z niego zapamięta.
– Chodź [Twoje Imię] – usłyszałaś obok ciebie głos chłopaka. Odwróciłaś w jego stronę głowę i zauważyłaś jak wstaje ze swojego miejsca, podobnie jak większość osób z przedziału. – Mamy pierwszy patrol.
Roztargniona kiwnęłaś głową i również wstałaś.
– Podczas patrolu musimy obserwować, czy w pociągu nie dzieje się nic, co może narażać innych uczniów – tłumaczył ci chłopak, wolno idąc przed siebie.
Słuchałaś go uważnie, aby chociaż teraz móc zrozumieć co masz robić, a w międzyczasie rozglądałaś się dookoła sprawdzając, czy wszystko jest jak należy.
Naglę pociąg gwałtownie zahamował przez co straciłaś równowagę. Zamknęłaś oczy, a w myślach przygotowywałaś się już na bolesne spotkanie z twardą podłogą pociągowego korytarza.
Nic takiego jednak się nie wydarzyło, a ty poczułaś na swojej tali silne, męskie ramiona, które ustawiły cię z powrotem do pionu.
– Powinnaś bardziej uważać – usłyszałaś głos chłopaka. Otworzyłaś oczy, a przed tobą zmaterializował się Ron Weasley, który przyglądał ci się z troską wymalowaną na twarzy.
Przejechałaś szybko wzrokiem po korytarzu, a kilka metrów dalej zauważyłaś swojego partnera, który przyglądał się tej sytuacji z nieodgadnioną miną i rękami skrzyżowanymi na piersi.
– D-dziękuję – wyjąkałaś speszona i spuściłaś wzrok na swoje buty.
– Ron Weasley – wypalił nagle chłopak, przez co podniosłaś ponownie głowę, zapominając o swoich zaróżowionych policzkach.
– [Twoje imię i nazwisko] – powiedziałaś.
– Em… Spieszę się trochę – powiedział drapiąc się po karku. – Mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy, pani prefekt.
Spojrzałaś na swoją plakietkę przypiętą do piersi nim odpowiedziałaś.
– Ja też.
– Następnym razem bardziej uważaj. Inaczej możesz zaliczyć bliskie spotkanie z podłogą.
Uśmiechnęłaś się lekko, po czym kiwnęłaś głową. Chłopak odszedł w drugą stronę, a ty wróciłaś do swojego znajomego, który odprowadzał rudowłosego wzrokiem.
– Nie bądź zazdrosny – szturchnęłaś go w ramię, uśmiechając się szeroko.
Chłopak westchnął i spojrzał na ciebie.
– Dokończmy już ten patrol – powiedział, ruszając się z miejsca, a ty szłaś zaraz za nim.
Podobało ci się spotkanie z Ronem? Jeśli tak podziel się wynikiem w komentarzu!
Bardzo ❤
Irrelevante
• AUTOR@Pomyluna_Zonglerka Niezmiernie mi miło
.Susanne.
Oooo ale super💖💖George💖💖💖
u...0
ojj, ale to z Georgem było urocze ❤️
Irrelevante
• AUTOR@asika. Cieszę się, że się podobało <3
ZosiaST
Ron♥♥
Super quiz
Irrelevante
• AUTOR@ZosiaST dziękuję
Pure_love
Trafił mi się mój mąż George
Irrelevante
• AUTOR@Pure_love czyli wszystko zgodnie z planem 🤗
Pure_love
@Irrelevante Dokładnie tak ❤❤❤
Ginny_Hill
Spojrzałaś na zegarek znajdujący się na twojej ręce i jęknęłaś cicho zadając sobie sprawę, że właśnie po raz kolejny tego dnia spóźniłaś się na zajęcia. Zwolniłaś kroku i zaczęłaś przeszukiwać swoją torbę z książkami w poszukiwaniu małej mapy zamku sporządzonej na prędze przez twoje współlokatorki. Byłaś nowa w Hogwrcie i pomimo że świetnie dopasowałaś się do nowego otoczenia, to za nic nie potrafiłaś odnaleźć się w tym wielkim zamku. Nagle na kogoś wpadłaś, przez co wylądowałaś tyłkiem na podłodze a twoja torba upadła parę metrów dalej. Skrzywiłaś się nieznacznie na ból pośladków, wiedząc że będziesz miała przynajmniej jednego siniaka. Miałaś dziwnie delikatną skórę przez co zawsze musiałaś być ostrożna. – Cholera – mruknęłaś do siebie. – Nic ci nie jest? – usłyszałaś głos chłopaka nad sobą. Zadarłaś do góry głowę i zobaczyłaś jak rudowłosy chłopak nachyla się lekko z wyciągniętą w twoją stronę ręką. Chwyciłaś ją, a on pomógł ci wstać z zimnej posadzki. – Gdzie się tak spieszysz? Na twarzy chłopaka pojawił się wielki, szczery uśmiech, którego trudno było ci nie odwzajemnić. – Chyba właśnie spóźniłam się na transmutacje – odparłaś uśmiechając się zakłopotana. – To świetnie. – Świetnie? – zdziwiłaś się. – Niby dlaczego? – Bo ja tak samo – uśmiechnął się szerzej. – Fred Weasley, kłaniam się nisko. Chłopak schylił się wpół, kłaniając ci się, a ty się zaśmiałaś. – [Twoje Imię] [Twoje Nazwisko] – odparłaś ze śmiechem, przyglądając mu się. – W takim razie ruszajmy w drogę, moja [Twoje Imię]. Chłopak złapał cię za rękę i zaczął ciągnąć w górę schodów, które były niedaleko. – Ale gdzie? – Na cudowną lekcję transmutacji. No chyba, że chcesz się urwać. Fred odwrócił w twoją stronę głowę, a w jego oczach widziałaś łobuzerskie iskierki. – Chodźmy lepiej na te lekcje. – Cokolwiek sobie życzysz. Podobało ci się spotkanie z Fredem? Jeśli tak podziel się wynikiem w komentarzu!
YEY! 💗💗💗🤗🤗🤗😍😍😍