Opowiadania mogą zawierać treści nieodpowiednie dla osób nieletnich. Zostaje w nich zachowana oryginalna pisownia.

Spotkanie z Tobym! #3

Akemi-chan
Akemi-chan 10 lat temu
Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Quiz, który przeglądasz jest częścią serii. Została zachowana oryginalna pisownia autora.

Komentarze: 21

Licia_Chan

Licia_Chan

*Pare lat mojego życia puźniej*
-Jedziemy w góry i bez dyskusji!(Mój tata)
-Tak!!! Senpai notced me!!!!

Odpowiedz
4
Licia_Chan

Licia_Chan

@Licia_Chan achhh wspomnienia…. Jaka ja byłam wtedy urocza xD

Odpowiedz
CreepypasciaXD

CreepypasciaXD

ucieszka z miloscia !!!!!!!!!!!!! <3333333 pls zrob kolejna czesc i kontynuluj pls !!!

Odpowiedz
5
Oluvxx

Oluvxx

Kilka rzeczy nie trzyma się kupy:
-Ojciec Toby’ego nie był rzeźnikiem, ani mordercą tylko alkoholikiem
-Toby nienawidził ojca i go zabił
-Jego siostra zginęła w wypadku samochodowym
ale i tak swoją drogą opowiadanie fajne polecę mojej siostrze na pewno jej się spodoba🙃

Odpowiedz
2

Queriella

@Oluvxx ten ojciec to miał na myśli slendermana (chyba)

Odpowiedz
2
Ice_Star_51

Ice_Star_51

@Oluvxx tak szczerze to ja myślę że Toby okłamał [moje imię] i powiedział jej od tak takie cuś… W końcu on już wtedy był mordercą więc na początku nie mógł po prostu od tak palnąć „Bo jestem mordercą”… To nie jest żadna ironia czy coś tylko moje zdanie i wgl… Lubie placki

Odpowiedz
1
Purple_Fox

Purple_Fox

Będzie next?

Odpowiedz
4
krejzolka13.

krejzolka13.

Będzie kolejna część?!

Odpowiedz
2
aura.auri40

aura.auri40

Ten Marcel to jest Iron man hehehe
Pozdrawiam

Odpowiedz
1
Ice_Star_51

Ice_Star_51

@aura.auri40 a nie Kapitan Ameryka?

Odpowiedz
kasia.melia.yt

kasia.melia.yt

Zrobisz z tego serię? Plisss nawet cię opserwuję bo czekam na kolejną cześć 😍😍😍

Odpowiedz
1

C...e

Zostałam mordercą! >:D

Odpowiedz
.itz.gofer.

.itz.gofer.

Dołączyłaś do ich rodziny

Poszłaś do tej knajpy co wcześniej. Usiadłaś tam gdzie wcześniej i czekałaś ,ale sama nie wiedziałaś na co. Po chwili przyszedł Toby i zastanawiałaś się jak on to robi że wie gdzie jesteś… Po chwili usiadł na przeciwko ciebie.

-Czyli uciekasz z swoją rodziną? – zapytał Toby

-No wiesz… Chce spróbować – powiedziałaś

-Ale co spróbować?… czekaj… – Toby wstał od stołu – Nie nie nie mówiłem ci że to zły pomysł i nawet ci w nim nie pomogę – powiedział machając rękami

-Proszę~ – powiedziałaś z słodkimi oczkami pieska

-Nie… to na mnie nie działa!… Ach! pomogę ci… – powiedział ulegle Toby

Ty się uśmiechnęłaś do niego.

-Ale jak coś się stanie to masz uciekać i nie patrzeć na mnie jasne? – zapytał Toby

-Ale nic się nie stanie spokojnie – powiedziałaś

Szliście razem do lasu. Toby na wypadek miał przygotowane swoje Toporki. W lesie nagę po dwóch stronach pojawili się znani tobie chłopaki. Widziałaś że też byli uzbrojeni więc ciężko połknęłaś ślinę. Cieszyło cie to że Toby był z tobą i był… opanowany… Poczułaś gęsiej skórki kiedy zobaczyłaś że człowiek bez twarzy idzie do ciebie. Stanął przed tobą i wtedy sama nie wiedziałaś co robić. Nagle tych dwóch rzuciło się na Tobyego i zaczęli się bić.

-Toby! – krzyknęłaś i chciałaś mu pomóc.

Wtedy macki objęły twoją każdą cześć ciała. Zaczęły ciągnąć twe kończyny że aż krzyczałaś z bólu. Wtedy Toby jednym z swoich toporków rzucił i przeciął jedną z macek dzięki czemu masz jedną wolną dłoń. Złapałaś rękę Slendermana a wtedy w głowie miałaś obraz z dzieciństwa jak trzymałaś za rękę Slendera. Wtedy macki cię puściły i odeszły. A ty upadłaś na ziemie. Od razu spojrzałaś na Tobyego który był trochę pociachany ,ale nic takiego nie było.

-Witaj moje dziecko – powiedział Slender

Wtedy od tyłu przytulił cię Toby.

-Udało się! Udało się ty szczęściaro! – powiedział Toby

-Ale co się udało? – zapytał chłopak w białej masce

-Miałeś hibernacje miśku to nic nie pamiętasz – powiedział Toby

Wtedy im wróciła pamięć. Akurat zostałaś Proxy i dzięki temu że miałaś w sobie coś specjalnego twoja zręczność i regeneracja są szybsze. Twoi rodzice też powoli odzyskiwali wspomnienia i zrobiło się tak że staliście się rodzinką. pewnego dnia jak siedzieliście wszyscy na kanapie . Ty wtulona w Tobyego oglądaliście telewizje gdzie mówili o nowej morderczyni czyli o tobie. Na stole leżały wszystkie twoje zdjęcia z dzieciństwa. Jedno z nich było o tym że pocałowałaś Tobyego

Odpowiedz
Aiko_San

Aiko_San

Ucieczka z miłością

Poszłaś do tej knajpy co wcześniej. Usiadłaś tam gdzie wcześniej i czekałaś ,ale sama nie wiedziałaś na co. Po chwili przyszedł Toby i zastanawiałaś się jak on to robi że wie gdzie jesteś… Po chwili usiadł na przeciwko ciebie.

-I jaką drogę wybrałaś? – zapytał Toby

-Chce uciec jak najdalej stąd – powiedziałaś a Toby posmutniał.

-Czyli już nigdy więcej cię nie zobaczę? – zapytał Toby z smutkiem i w jednej dłoni trzymał zdjęcie z dzieciństwa.

-Zobaczysz… – powiedziałaś i złapałaś go za rękę – ponieważ uciekasz ze mną

-Ale jak? Nie mogę! Oni… nie pozwolą mi… – powiedział Toby

-Jeśli się nie dowiedzą to ci przecież pozwalają – powiedziałaś

-Ale… ja jestem mordercą… niektóre osoby na pewno widziały moją twarz… Nie będziesz mogła normalnie żyć… – powiedział Toby i spojrzał na ciebie z smutkiem

-Ale taką właśnie drogę wybrałam – powiedziałaś i ścisnęłaś mocniej jego dłoń – i nikt jej nie zmieni

Toby się do ciebie uśmiechną. Wyszliście z knajpy a Toby pomógł ci nosić twoją torbę. W knajpie przez zakurzone okno świeciło najjaśniejsze światło w tej knajpie a ono świeciło na wasze zdjęcie z dzieciństwa które Toby zostawił. Poszliście na dworzec. Kupiłaś bilety i wybladliście do pociągu gdzie jechaliście gdziekolwiek aby daleko. Powoli zasypiałaś i położyłaś głowę na ramieniu Tobyego który głaskał cię po głowie tak jak twoje kosmyki włosów. Po kilku dniach miałaś mały domek gdzie mieszkałaś z Tobym. Teraz siedzieliście na kanapie i oglądaliście wydarzenia. Właśnie rozmawiali o morderstwach w górach. Usłyszałaś imiona swojej rodziny od razu łzy leciały ci z oczu. Toby złapał cię i przyłożył do swojej klaty. Płakałaś w jego klatę przez którą było mniej słychać twój szloch. Toby aby cię uspokoić głaskał cię po głowie tak jak i po plecach.

-Pamiętaj że to jeszcze nie koniec – powiedział Toby do twojego ucha.

W knajpie… pani otworzyła okno gdzie wyleciało zdjęcie które leciało i leciało aż dotarło do lasu.
Heh… Tylko ja ryczałam?
Ps. Czekam na kolejną część

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej
Dodaj ankietę