Opowiadania mogą zawierać treści nieodpowiednie dla osób nieletnich. Zostaje w nich zachowana oryginalna pisownia.

Wojna o Złotą Ziemię – Epilog 3/3. do snu największe burze zaganiał.


Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Quiz, który przeglądasz jest częścią serii. Została zachowana oryginalna pisownia autora.

Komentarze sameQuizy: 22

Libera

Libera

•  AUTOR
Odpowiedz
2
Ru-Da

Ru-Da

Mój boziu, jak to sobie teraz odświeżyłam takie emocje mnie dopadły. Tak świetną serię stworzyłaś. Pomijając fakt, że kocham dziki zachód, klimat który nadałaś temu tekstowi jest tak pochłaniający. Wciąga i nie puszcza. Czytałam z zapartym tchem, chłoniąc wszystkie wydarzenia. Strasznie podobają mi się opisy przeżyć wewnętrznych bohaterów. Krótkie wzmianki, pojedyncze słowa, a jednak tyle dają. Wprowadzają ruch i życie w tekst, a jednocześnie uzupełniają obraz akcji i postaci.
Wybrałam zakończenie z Gatlingiem, bo myślałam, że będzie weselsze 🥲 Płonne marzenia. Chociaż wydaje mi się, że zakończenie z pociągiem wcale nie będzie bardziej optymistyczne. No cóż, lubię dramatyczne sceny od czasu do czasu, więc niedługo zabiorę się za drugi wariant, by sama przekonać się co tam ugotowałaś.
A jeszcze zapomniałam wspomnieć, jak bardzo podobało mi się pożegnanie Białej Łani i Faradaya. Kocham tą parkę 😭
TOTALNIE ZAPOMNIAŁAM, ŻE W TEJ SERII BYŁA POSTAĆ MOJEGO TATY BAHAHAHAH Nmg, co to za uniwersum.

Odpowiedz
1
Libera

Libera

•  AUTOR

@Ru-Da dziękuję! Jestem tak szczęśliwa, że wróciłaś! Zapraszam do drugiego zakończenia także hah, jest z goła inne
WAIT JAK TO TWOJEGO TATY

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

O boniu, to było wspaniałe – tyle emocji! :o ♥ Mega się cieszę, że Daleka Iskra miała jeszcze sporą rolę – naprawdę idealnie ją przedstawiłaś – myślę, że tak właśnie by się zachowała ♥ Ogółem super wszystko poprowadziłaś – i jeszcze dwa zakończenia – bogactwo! Oba mi się dobrze czytało, chociaż to, kiedy Faraday umierał, było takie sad… ;-; Dlatego wolę to bardziej optymistyczne xd No i podziwiam, jak prawdopodobnie/realistycznie opisujesz sceny – wielki szacun! Zdecydowanie warto było czekać, aby to przeczytać ♥

Odpowiedz
1
Libera

Libera

•  AUTOR

@WeraHatake naprawdę? Mega urocze. Mam nadzieję, że nie zawiodłam twoich oczekiwań wobec tego 💙🐳

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

@Libera Zdecydowanie nie zawiodłaś – nawet przeszłaś wszelkie oczekiwania ^_^ ♥

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (4)
MYSZA282

MYSZA282

Więc tak… Mam słabą pamięć i brak czasu, by przeczytać od nowa, by zrozumieć w ogóle czego zakończenie żem przeczytała, ale daje znać, że to zrobiłam hah

Odpowiedz
1
midnight_pages

midnight_pages

Co za znakomite zakończenie serii

Było kilka błędów interpunkcyjnych, ale nie nazbyt dużo. Zauważyłam też, że dosyć często posługujesz się imiesłowami, tylko że ten typ imiesłowu (współczesny), nie zawsze daje się użyć, np. kiedy dotyczy innego podmiotu niż czasownik albo kiedy wyrażane w zdaniu czynności nie mogą dziać się jednocześnie. Raz czy dwa zdarzyło się również, że zaimek był jakby zbyt daleko od osoby, którą określał, przez co trochę nie wiadomo było, o co chodzi. Domyślam się, że np. “jego” ma się odnosić akurat tutaj do osoby, ale ponieważ zaimek w polskim łączy się z najbliższym pasującym rzeczownikiem, to brzmi jakby odnosił się do jakiegoś przedmiotu. I wtedy czasem zdanie może zabrzmieć śmiesznie lub niezrozumiale. Szczególnie w scenach walk, gdzie zwykle robi się dynamicznie i nawet przy poprawnie zbudowanym zdaniu trzeba się skupić, żeby połapać się, co się dzieje. Ale to są błędy, które przytrafiają się każdemu, nawet autorom, których książki są wydawane

Bardzo podobały mi się w tym rozdziale dynamika i tempo akcji. Jak dla mnie jest to chyba najlepsza cecha tej części. Sceny walk były interesujące do samego końca mimo długich opisów, co moim zdaniem nie jest takie oczywiste, bo czasem długo opisywane potyczki stają się nudne, kiedy dwaj bohaterowie ciągle tylko wymieniają ciosy. Tempo zostało dobrze rozplanowane, mamy dużo akcji, bitewnego chaosu, potem dla wyciszenia trochę skradania, śmierć męża Białej Łani i parę żartów przed wielką strzelaniną. Fajne były też strategiczne fragmenty, np. kiedy bohaterowie zajmowali miejsca na wzniesieniu. I na koniec również sporo dynamiki, aż nawet skusiło mnie to, żeby doczytać opowiadanie od razu do końca mimo bardzo późnej godziny

Podobały mi się sceny z Daleką Iskrą, jej rozterki z powodu walki i determinacja. W napięciu czytałam też o pojedynku Faradaya z Buckiem. Może tylko przydałoby się częściej wspominać w tych scenach imiona postaci zamiast używać synonimów, wydaje mi się, że byłoby wtedy bardziej przejrzyście, ale to raczej taka moja preferencja, a nie błąd. W każdym razie było to ekscytujące, a kiedy Buck ugodził Faradaya strzałą, przez chwilę myślałam, że naprawdę obaj zginą. Oczywiście miło mi się czytało wszystkie fragmenty z moją postacią, no bo jakżeby inaczej. Myślę, że zarówno w tym rozdziale, jak i kilku poprzednich, które sobie odświeżyłam przed zakończeniem, idealnie oddałaś jego charakter, a na pewno było to trudne przy tylu bohaterach

Moją ulubioną sceną jest scena na wzniesieniu, bo wtedy postacie zapominają o swoich niesnaskach i jest to trzymające w napięciu przygotowanie do bitwy. W ogóle ostatnio robiłam rewatch 7 wspaniałych z 2016 i ta strzelanina bardzo mi się skojarzyła akurat z tą wersją filmu. Ujął mnie też subtelny, ale miły moment, kiedy Faraday i Colt wymieniają uśmiechy. A prawdopodobna śmierć Denvera wydała mi się realistyczna i emocjonalna przez to, że bohaterowie nie mieli nawet czasu go opłakać.

Sprawdziłam oczywiście oba zakończenia, ale zdecydowanie bardziej podoba mi się to z pociągiem. Jedynie te laski dynamitu przytwierdzone do strzał wydały mi się trochę nierealistyczne, ale aż tak się nie znam. Za to próba zniszczenia gatlinga była dla mnie po prostu zbyt podobna do tej z wspomnianego wyżej filmu i trochę się na tym zawiodłam. Wersja z pociągiem była już bardziej oryginalna i mam wrażenie, że nawet bardziej ekscytująca, ale to drugie to może dlatego, że domyśliłam się, co będzie z gatlingiem. No i oczywiście zakończenie z pociągiem jest też szczęśliwsze, więc naturalnie wolę to. Myślę, że daje nadzieję na dobrą przyszłość dla Faradaya i Białej Łani oraz dla Juana i Kruczej Pieśni

outlaws for life

Odpowiedz
1
Libera

Libera

•  AUTOR

@midnight_pages 1 lubię jak opowiadasz o zasadach w języku polskim, bo sama za bardzo się nie znam, natomiast czy mogłabyś podawać jakieś przykłady? Czasami, przyznam szczerze, ciężko mi skojarzyć do czego co się odwołuje.
2. Bardzo się cieszę, że tempo przypadło ci do gustu! Dla mnie troszkę wszystko było za szybko, szczególnie pod koniec (mimo że jestem zwolennikiem szybciej akcji) ale tutaj po prostu miałam mało motywacji, by się starać, przez nikły odbiór, którego się poniekąd spodziewałam. W książce to naprawdę wygląda dużo lepiej i dużo profesjonalnej. Cieszę się też, że spodobały ci się sceny taktyczne. Sądziłam, że dla wszystkich jest to przeciąganie, dlatego nie pisałam ich duzo, ale po twoim komie na pewno zwrócę na to więcej uwagi w książce (dlatego twoje uwagi zawsze są dla mnie tak ważne). Mam nadzieję, że żarty choć trochę cię rozbawiły. Mnie osobiście bawią, ale wiem, że niektórym mogą wydawać się cringowe i mnie to zasmuca, dlatego chciałabym usłyszeć opinię osoby postronnej. Cieszę się także, że opo cię wciągnęło, by je dokończyć – to dużo znaczy!
3. Z tymi imionami masz def rację, po prostu bałam się tu trochę powtórzeń, ale zdecydowanie nad tym popracuje. Cieszę się, że ze strzałą udało mi się zasiać niepewność, ale także, ze sceny akcji nie są według ciebie nudne! To moje ulubione do opisywania i byłoby mi smutno, gdybym nagle musiała się zacząć powstrzymywać xd.
4. Wspaniale, że Terrence mi się udał! Przyznam szczerze, że bardzo miło mi się go pisało, taka rezolutna postać wśród idiotów xd
5. Tak coś w tym jest, że ściągnęłam masz mnie. Ale tak mi się spodobało, że chciałam to wszystkim pokazać xd. W przypadku colta i Faradaya było to istotne, żeby pokazać, jak daleko poszła ich relacja – od skrajnej nienawiści i próby zabicia się do przyjaźni. A Denver był tu akurat ofiarą zabiegu pokroju – nie o każdym się dowiemy od razu, nie o każdym postacie będą mogły się dowiedzieć.
6. Widzę że są podzielone opinie co do zakończenia, jesteś chyba jedyną, której bardziej się spodobał pociąg. Nie wiedziałam jak to do końca zakończyć, a i tak przeciągnęłam czas rozdziału i tak jakoś padły te strzały z dynamitem.

Outlaws for life (czy ja łapie rdr vibes)

Odpowiedz
1
midnight_pages

midnight_pages

@Libera 1. Miło mi to słyszeć, bo mam wrażenie, że nie każdemu zależy na jakiejś wielkiej poprawności i niektórzy po prostu chcą tylko w spokoju wstawiać swoje opowiadania, więc czasem martwię się, czy nie wyjdę na kogoś, kto próbuje się wymądrzać albo narzucać z nieproszonymi radami. Jeśli chodzi o przykłady, to wertując teraz ten tekst, nie mogłam znaleźć fragmentów, które miałam na myśli podczas pisania komentarza, ale znalazłam podobne: 1) “[Daleka Iskra] utrzymała strzałę, cierpliwym sercem wypuściła w odpowiednim momencie. Niczym puma wyleciała z zarośli, poszybowała do celu”→tutaj podmiotem jest Daleka Iskra, a strzała dopełnieniem. Więc kiedy kolejne zdanie zaczyna się “Niczym puma wyleciała z zarośli”, to sugeruje, że chodzi o Daleką Iskrą. Dlatego najlepiej powtórzyć słowo strzała, żeby to był podmiot nowego zdania, lub zastąpić je jakimś synonimem, np. pocisk czy cokolwiek tam innego (Pocisk/strzała niczym puma wyleciał/a […]). 2) “Czysto teoretycznie obie strony przeszły do wojny pozycyjnej, nikt nie ważąc się zrobić kolejnego kroku w stronę przeciwnika, wszyscy czekając na ruch”→podmiotem są strony, nie mogą się nagle zmienić w “nikt” czy “wszyscy”, wystarczy więc usunąć te dwa słowa i zostanie nam “obie strony przeszły do wojny pozycyjnej, nie ważąc się zrobić kolejnego kroku w stronę przeciwnika, czekając na ruch” lub jeśli zależy ci na podkreśleniu nikt i wszyscy, to bez imiesłowu, czyli “obie strony przeszły do wojny pozycyjnej, nikt nie ważył się […], wszyscy czekali […]”
2. O to ciekawe, dla mnie chyba w 2 cz. epilogu wszystko działo się trochę za szybko, jak teraz czytałam, a tutaj było właśnie idealnie wyważone. Rozumiem brak motywacji, ta strona raczej nie sprzyja długim rozdziałom i opisom i czytelnik nieraz szybko traci zainteresowanie, więc wierzę, że w książce wygląda to inaczej. Akurat ja bardzo lubię takie elementy strategii w książkach i mogę o tym czytać całe akapity. Jest to też dla mnie z jednej strony moment na oddech, gdy akcja jest dynamiczna, a z drugiej taka cisza przed burzą. No i łatwiej dzięki temu się potem zorientować, co się dzieje, kiedy dochodzi do jakiejś walki. Myślę, że dodanie takich scen do książki to dobry pomysł (i dziękuję, ponownie miło mi słyszeć, że te uwagi choć trochę się komuś przydają). O, żarty dla mnie też są zawsze trudne, nigdy nie umiem ocenić, czy wyszły fajnie, ale te tutaj akurat rzeczywiście mnie rozbawiły. Fajnie też rozładowują atmosferę przed bitwą. No ba, jeszcze jak! Nabrałam nawet ochoty, żeby poczytać sobie trochę początek i poprzypominać, jak to wszystko się zaczęło. Tak jak mówiłam, mam dobre wspomnienia z czasów czytania tego za pierwszym razem
3. Jak dla mnie nie należy się tym za bardzo przejmować, lepiej już powtórzyć to imię trzy razy niż przekombinowywać. Naprawdę fajnie to wszystko wyszło
4. Aww, dziękuję, bardzo przyjemnie usłyszeć coś takiego od autorki. Aj, nie są z nich wcale aż tacy idioci xd
5. Dlatego też podoba mi się bardziej zakończenie z pociągiem, Faraday i Colt zachowują się tam jak starzy przyjaciele. Widać także, że ta zmiana nie przychodzi znikąd, tylko wspólna walka ich do siebie zbliżyła. Podobał mi się ten zabieg. Dzięki temu też jeśli wybierze się wersję z pociągiem, szczęśliwe zakończenie robi się trochę gorzkie, ale również otwiera pole do kontynuacji

6. Właśnie czytałam komentarze i byłam aż zaskoczona, że tak totalnie się nie zgadzam. Poza tym, że pociąg jest bardziej oryginalny, miał też dla mnie sporo sensu, bo z tego, co zrozumiałam on wiózł posiłki dla strony Cornwalla. Więc Faraday, Colt i Juan zabili ich odczepiając i wysadzając wagony. A członkowie plemienia nie mogli wcześniej skorzystać z dynamitu, bo skąd mieli wiedzieć, że Faraday trzymał go u siebie. Zresztą zakładałam, że Kayce miał ze sobą jedną, dwie laski, a nie jakiś arsenał jak pociąg. Oprócz tego ten finał wydaje mi się taki pełniejszy niż w przypadku, kiedy Faraday po prostu umiera, gdzie de facto nie wiadomo, co się dzieje później, kto w końcu wygrał (oczywiście domyślamy się, że rewolwerowcy i członkowie plemienia, bo inaczej poświęcenie Faradaya byłoby zbyt przykre), co się stało z innymi itd. A w przypadku pociągu dostajemy nieco typowe (to nie jest wada), ale ładne słowa “To koniec. Tak. To  koniec”. Plus mamy wtedy dodatkową scenę z Faradayem, Coltem i Juanem, zawsze fajniej jak więcej postaci otrzymuje więcej czasu antenowego

Owszem. Widziałam link z poleconymi utworami do czytania

Odpowiedz
1
.Emisia.

.Emisia.

Mimo długiego oczekiwania na zakończenie i tego, że nie pamiętałam wielu rzeczy, potrafiłaś na nowo, szybko i sprawnie wprowadzić w klimat (wstyd przyznać – nie pamiętałam, że zrobiłam do wozz postać… gdy imię Arizona się pojawiło, coś mi zaświtało, lecz dla pewności i tak cofnęłam się do przedstawienia postaci). Podziwiam, że ty po tak długim czasie potrafiłaś wrócić do tych wszystkich postaci i, na tyle na ile potrafię to ocenić, wydały mi się one nadal spójne z tym, jak kreowałaś je dawniej.
Co do zakończeń, pociąg był bardziej "lekki", takie mam wrażenie, ale też bardziej naciągany, aby była możliwość przeżycia Kayce'a. Dlatego bardziej podoba mi się zakończenie ze zniszczeniem Gatlinga z użyciem wcześniej posiadanego dynamitu. Jest takie bardziej… epickie. Lepiej też zachowuje tempo akcji.

Ech, ale szkoda, że czytanie części historii w dużych odstępach czasu tak mi nie służy… mam wrażenie, że jako czytelniczka nie odebrałam przez to tej opowieści do końca tak, jak powinnam.

Co do bonusu do historii, myślę, że mógłby się pojawić, ale drugi sezon… moim zdaniem już niekoniecznie. Historia wydaje mi się pełna i zakończona w tej postaci, jaką posiada. A wiem, że masz dużo pomysłów na inne historie. Ostatnio przez dłuższy czas wstawiałaś głównie krótkie formy – fajnie by było mieć coś bardziej fabularnego znowu haha

Odpowiedz
2
.Emisia.

.Emisia.

@Libera nie zrozumiałam, jakie zagrożenie niósł ze sobą pociąg, a skoro Kayce już wcześniej miał dynamit, to ten z pociągu był jakby wymówką, żeby nie musiał zginąć (chociaż… Indianie wystrzelili go z łuku, dlaczego nie mogli tego zrobić w wersji śmierci Faradaya? (pewnie słabo kojarzę topologię terenu (za dużo nawiasów))). Nie, żebym życzyła mu śmierci, ale nadała ona tej historii głębi i dramatyzmu.

Odpowiedz
1
Libera

Libera

•  AUTOR

@.Emisia. tzn on nie miał tego przy sobie. Pojechał do pociągu, żeby zniszczyć posiłki najemników i osłaniać westhilla. Przypadkiem znalazł tam więcej dynamitu, więc zadanie zrobiło się prostsze niż samo strzelanie. Ja to tak widziałam

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Arcturus

Arcturus

Wszystko co dobre szybko się kończy…

Odpowiedz
1
Libera

Libera

•  AUTOR

@Arcturus well, nie wiem czy czytałeś wpis, ale jeśli będzie odzew to będzie bonus do tej serii. Myślałam też nad sezonem 2

Odpowiedz
1
TW

TW

Wybrałam zakończenie z pociągiem. Może potem zobaczę to z Gatlingiem, ale mam dziwne wrażenie, że tamto jest bardziej smutne…
Bardzo ładne zamknięcie serii. Mimo, że poprzedni odcinek był tak dawno, przypomniałam sobie prawie wszystkie postaci podczas czytania :) Aż bym chciała jeszcze o nich poczytać, no, ale. Teraz trzeba czekać na inną serię…

Odpowiedz
2
Libera

Libera

•  AUTOR

@TW dziękuję bardzo! Jak przeczytasz drugie zakończenie, koniecznie daj znać które ci się bardziej spodobało – zarówno fabularnie jak i pod kątem pisarskim. Jeszcze będzie jakaś seria, może też ci przypadkiem do gustu hah. Dziękuję też za komplement z postaciami, to dużo znaczy bo oznacza że umiem je w miarę opisać

Odpowiedz
2
Libera

Libera

•  AUTOR
Odpowiedz
2

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej