Tam, gdzie miało być moje imię, rozkwitła jej obecność. I ja zostaję cieniem, który patrzy i pali się od środka, który kocha, nienawidzi i nie może odejść.
Tam, gdzie miało być moje imię, rozkwitła jej obecność. I ja zostaję cieniem, który patrzy i pali się od środka, który kocha, nienawidzi i nie może odejść.