– Ja nie… Ale Harruś tak! – – a czemu ty nie? – – No bo nie… Ale Hazza ma prawo! – – ale ja chcę byś ty mnie zawiózł… – – idziemy, tup, tup, tup, do Harrego i prosimy go a nie mnie –
Aurora umarła, Vicky pozostał już tylko ojciec. Ojciec, którego dotąd nie znała i który bardzo różni się od niej. Czy będzie w stanie ją zrozumieć lub chociaż zaakceptować jej prawdziwe ja?